YESTERDAY (Pamiętnik 1)
🎵 3476 characters
⏱️ 4:17 duration
🆔 ID: 13930308
📜 Lyrics
Bo jeden cel to jest dążyć do szczęścia
A drugi żeby jeszcze żyć, nim dojdziesz do niego
Stawiam te kroki gdzieś ku życiu wejścia
Jednak nadal za głupi, by wytłoczyć klucz do tego
Na tyle młody, żeby patrzeć w przyszłość
Ale za stary, tak się martwić, co mnie czeka wtedy
Chodzę z nadzieją, by się polepszyło
I się zamykam w sobie, ale słyszę szepty
Życie nie było trudne tak bardzo, gdy w '20 pchałem głaz pod górę (oh)
Te dziecięce problemy, choć nie raz trudne
No to wtedy czułem większą ulgę (oho)
Na bani piruety, w chórze hormonów, dorastania i emocji
W tym jednym pokoju, grania, rapowania
Nowe życie i zmęczone popołudnie
Niby nudne, ale coś w tym jednak było, uwierz
To co było wczoraj, nieistotne już dziś
Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
(it's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Borderline
Może i lepiej, może nie, nie wiem
Na pewno materialnie tak, ale duchowo grzęznę
Moim zmartwieniem tamtych czasów była ranga w CS
A teraz ranga w społeczeństwie, żeby być kimś więcej
Nie było presji i pieniędzy, tamtych suk, no i depresji
Tylko ziomki, MC, zdalne, góra wiedzy i niechęci
Piękny mood tamtej jesieni, garście promieni słonecznych
Co ginęły na pixelach TV, gdy gadał o śmierci (co?)
To od Covida, to kogo wina? (Moja!)
Już nie zaznasz spokoju, jeśli będziesz się obwiniać (nie, nie)
To tylko przeszłość, minęło, wybacz
Jeśli chcesz wrócić do niej, rzecz to nikła, niemożliwa
Nadal w sercu te momenty, które nanoszą nostalgię
I mi w smutku produkują nową nieprzespaną noc (Dylan!)
Tych sylwestrów już mi przeminęło tyle, że
Nie mogę zorientować się sam, który mamy rok
To co było wczoraj, nieistotne już dziś
Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
In new morning (zapomnij, zapomnij co było wczoraj)
(Zapomnij, zapomnij, zapomnij) previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
(It's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Tak bardzo cieszę się, że mógłbym puścić słowa w obieg
Na beatach od Maćka, który jest jebanym wirtuozem
I tak to ciągnę przez urodzaj, choć jestem pod wozem
Staram się przez noce, a obracam tylko błędnym kołem
Lustro nie dało mi tego, czego chciałem, ale lecę dalej
Bo tam z daleka fiskus macha przez otwartą bramę
Czuję, że ciągnie mnie coś w dół, albo że się cofnę
Uczucie symbiozy ze spokojem jest jak
Miętowa herbata, świeżo skoszona trawa
Jak spokój już od rana, gdzie nikt nas nie zamartwia
Jak ta jedna piosenka, co ciebie uspokaja
Jak wszystko, co mnie cieszy, a stresuję się nadal
Borderline
(Zapomnij, zapomnij)
In new morning (zapomnij co było wczoraj)
Previous day ends yesterday (zapomnij, zapomnij)
Yesterday is yesterday
(It's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Zawsze chciałem być lepszy i udoskonalać siebie
Aby zostawić na świecie jakiś ślad po moim pysku
Że padło na muzykę, to chyba wina Filipa
Lecz bez niego nie wiem, czy dalej miałbym chęci tak żyć tu
Jak na tak młode ciało, byłem stokroć starszy duszą
I przez traumy mogłem wszystko to wypocić w notatniku
Nasłuchałem się leak'ów, a potem wydałem płytę
Która sama brzmiała jakby właśnie mi wyciekła z dysku
A drugi żeby jeszcze żyć, nim dojdziesz do niego
Stawiam te kroki gdzieś ku życiu wejścia
Jednak nadal za głupi, by wytłoczyć klucz do tego
Na tyle młody, żeby patrzeć w przyszłość
Ale za stary, tak się martwić, co mnie czeka wtedy
Chodzę z nadzieją, by się polepszyło
I się zamykam w sobie, ale słyszę szepty
Życie nie było trudne tak bardzo, gdy w '20 pchałem głaz pod górę (oh)
Te dziecięce problemy, choć nie raz trudne
No to wtedy czułem większą ulgę (oho)
Na bani piruety, w chórze hormonów, dorastania i emocji
W tym jednym pokoju, grania, rapowania
Nowe życie i zmęczone popołudnie
Niby nudne, ale coś w tym jednak było, uwierz
To co było wczoraj, nieistotne już dziś
Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
(it's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Borderline
Może i lepiej, może nie, nie wiem
Na pewno materialnie tak, ale duchowo grzęznę
Moim zmartwieniem tamtych czasów była ranga w CS
A teraz ranga w społeczeństwie, żeby być kimś więcej
Nie było presji i pieniędzy, tamtych suk, no i depresji
Tylko ziomki, MC, zdalne, góra wiedzy i niechęci
Piękny mood tamtej jesieni, garście promieni słonecznych
Co ginęły na pixelach TV, gdy gadał o śmierci (co?)
To od Covida, to kogo wina? (Moja!)
Już nie zaznasz spokoju, jeśli będziesz się obwiniać (nie, nie)
To tylko przeszłość, minęło, wybacz
Jeśli chcesz wrócić do niej, rzecz to nikła, niemożliwa
Nadal w sercu te momenty, które nanoszą nostalgię
I mi w smutku produkują nową nieprzespaną noc (Dylan!)
Tych sylwestrów już mi przeminęło tyle, że
Nie mogę zorientować się sam, który mamy rok
To co było wczoraj, nieistotne już dziś
Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
In new morning (zapomnij, zapomnij co było wczoraj)
(Zapomnij, zapomnij, zapomnij) previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
(It's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Tak bardzo cieszę się, że mógłbym puścić słowa w obieg
Na beatach od Maćka, który jest jebanym wirtuozem
I tak to ciągnę przez urodzaj, choć jestem pod wozem
Staram się przez noce, a obracam tylko błędnym kołem
Lustro nie dało mi tego, czego chciałem, ale lecę dalej
Bo tam z daleka fiskus macha przez otwartą bramę
Czuję, że ciągnie mnie coś w dół, albo że się cofnę
Uczucie symbiozy ze spokojem jest jak
Miętowa herbata, świeżo skoszona trawa
Jak spokój już od rana, gdzie nikt nas nie zamartwia
Jak ta jedna piosenka, co ciebie uspokaja
Jak wszystko, co mnie cieszy, a stresuję się nadal
Borderline
(Zapomnij, zapomnij)
In new morning (zapomnij co było wczoraj)
Previous day ends yesterday (zapomnij, zapomnij)
Yesterday is yesterday
(It's just past tense)
In new morning
Previous day ends yesterday
Yesterday is yesterday
Zawsze chciałem być lepszy i udoskonalać siebie
Aby zostawić na świecie jakiś ślad po moim pysku
Że padło na muzykę, to chyba wina Filipa
Lecz bez niego nie wiem, czy dalej miałbym chęci tak żyć tu
Jak na tak młode ciało, byłem stokroć starszy duszą
I przez traumy mogłem wszystko to wypocić w notatniku
Nasłuchałem się leak'ów, a potem wydałem płytę
Która sama brzmiała jakby właśnie mi wyciekła z dysku
⏱️ Synced Lyrics
[00:22.62] Bo jeden cel to jest dążyć do szczęścia
[00:24.58] A drugi żeby jeszcze żyć, nim dojdziesz do niego
[00:27.95] Stawiam te kroki gdzieś ku życiu wejścia
[00:30.02] Jednak nadal za głupi, by wytłoczyć klucz do tego
[00:33.22] Na tyle młody, żeby patrzeć w przyszłość
[00:35.32] Ale za stary, tak się martwić, co mnie czeka wtedy
[00:38.80] Chodzę z nadzieją, by się polepszyło
[00:40.58] I się zamykam w sobie, ale słyszę szepty
[00:44.05] Życie nie było trudne tak bardzo, gdy w '20 pchałem głaz pod górę (oh)
[00:49.34] Te dziecięce problemy, choć nie raz trudne
[00:51.42] No to wtedy czułem większą ulgę (oho)
[00:54.56] Na bani piruety, w chórze hormonów, dorastania i emocji
[00:58.00] W tym jednym pokoju, grania, rapowania
[00:59.89] Nowe życie i zmęczone popołudnie
[01:01.96] Niby nudne, ale coś w tym jednak było, uwierz
[01:05.18] To co było wczoraj, nieistotne już dziś
[01:09.14] Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
[01:15.79] In new morning
[01:17.82] Previous day ends yesterday
[01:21.05] Yesterday is yesterday
[01:23.67] (it's just past tense)
[01:26.32] In new morning
[01:28.45] Previous day ends yesterday
[01:31.66] Yesterday is yesterday
[01:34.33] Borderline
[01:36.98] Może i lepiej, może nie, nie wiem
[01:38.85] Na pewno materialnie tak, ale duchowo grzęznę
[01:41.49] Moim zmartwieniem tamtych czasów była ranga w CS
[01:44.33] A teraz ranga w społeczeństwie, żeby być kimś więcej
[01:46.45] Nie było presji i pieniędzy, tamtych suk, no i depresji
[01:49.09] Tylko ziomki, MC, zdalne, góra wiedzy i niechęci
[01:51.45] Piękny mood tamtej jesieni, garście promieni słonecznych
[01:54.23] Co ginęły na pixelach TV, gdy gadał o śmierci (co?)
[01:58.24] To od Covida, to kogo wina? (Moja!)
[02:00.28] Już nie zaznasz spokoju, jeśli będziesz się obwiniać (nie, nie)
[02:03.46] To tylko przeszłość, minęło, wybacz
[02:05.66] Jeśli chcesz wrócić do niej, rzecz to nikła, niemożliwa
[02:07.87] Nadal w sercu te momenty, które nanoszą nostalgię
[02:10.13] I mi w smutku produkują nową nieprzespaną noc (Dylan!)
[02:13.62] Tych sylwestrów już mi przeminęło tyle, że
[02:16.01] Nie mogę zorientować się sam, który mamy rok
[02:19.94] To co było wczoraj, nieistotne już dziś
[02:23.66] Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
[02:28.33] In new morning (zapomnij, zapomnij co było wczoraj)
[02:31.92] (Zapomnij, zapomnij, zapomnij) previous day ends yesterday
[02:34.44] Yesterday is yesterday
[02:37.82] (It's just past tense)
[02:40.68] In new morning
[02:42.83] Previous day ends yesterday
[02:45.94] Yesterday is yesterday
[02:50.73] Tak bardzo cieszę się, że mógłbym puścić słowa w obieg
[02:53.39] Na beatach od Maćka, który jest jebanym wirtuozem
[02:56.05] I tak to ciągnę przez urodzaj, choć jestem pod wozem
[02:58.70] Staram się przez noce, a obracam tylko błędnym kołem
[03:01.65] Lustro nie dało mi tego, czego chciałem, ale lecę dalej
[03:04.39] Bo tam z daleka fiskus macha przez otwartą bramę
[03:06.98] Czuję, że ciągnie mnie coś w dół, albo że się cofnę
[03:09.58] Uczucie symbiozy ze spokojem jest jak
[03:12.29] Miętowa herbata, świeżo skoszona trawa
[03:14.50] Jak spokój już od rana, gdzie nikt nas nie zamartwia
[03:17.13] Jak ta jedna piosenka, co ciebie uspokaja
[03:19.78] Jak wszystko, co mnie cieszy, a stresuję się nadal
[03:30.06] Borderline
[03:31.66] (Zapomnij, zapomnij)
[03:33.91] In new morning (zapomnij co było wczoraj)
[03:36.14] Previous day ends yesterday (zapomnij, zapomnij)
[03:39.23] Yesterday is yesterday
[03:41.97] (It's just past tense)
[03:44.62] In new morning
[03:46.76] Previous day ends yesterday
[03:49.99] Yesterday is yesterday
[03:54.44] Zawsze chciałem być lepszy i udoskonalać siebie
[03:56.90] Aby zostawić na świecie jakiś ślad po moim pysku
[03:59.86] Że padło na muzykę, to chyba wina Filipa
[04:02.27] Lecz bez niego nie wiem, czy dalej miałbym chęci tak żyć tu
[04:04.92] Jak na tak młode ciało, byłem stokroć starszy duszą
[04:07.48] I przez traumy mogłem wszystko to wypocić w notatniku
[04:10.48] Nasłuchałem się leak'ów, a potem wydałem płytę
[04:12.90] Która sama brzmiała jakby właśnie mi wyciekła z dysku
[04:15.72]
[00:24.58] A drugi żeby jeszcze żyć, nim dojdziesz do niego
[00:27.95] Stawiam te kroki gdzieś ku życiu wejścia
[00:30.02] Jednak nadal za głupi, by wytłoczyć klucz do tego
[00:33.22] Na tyle młody, żeby patrzeć w przyszłość
[00:35.32] Ale za stary, tak się martwić, co mnie czeka wtedy
[00:38.80] Chodzę z nadzieją, by się polepszyło
[00:40.58] I się zamykam w sobie, ale słyszę szepty
[00:44.05] Życie nie było trudne tak bardzo, gdy w '20 pchałem głaz pod górę (oh)
[00:49.34] Te dziecięce problemy, choć nie raz trudne
[00:51.42] No to wtedy czułem większą ulgę (oho)
[00:54.56] Na bani piruety, w chórze hormonów, dorastania i emocji
[00:58.00] W tym jednym pokoju, grania, rapowania
[00:59.89] Nowe życie i zmęczone popołudnie
[01:01.96] Niby nudne, ale coś w tym jednak było, uwierz
[01:05.18] To co było wczoraj, nieistotne już dziś
[01:09.14] Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
[01:15.79] In new morning
[01:17.82] Previous day ends yesterday
[01:21.05] Yesterday is yesterday
[01:23.67] (it's just past tense)
[01:26.32] In new morning
[01:28.45] Previous day ends yesterday
[01:31.66] Yesterday is yesterday
[01:34.33] Borderline
[01:36.98] Może i lepiej, może nie, nie wiem
[01:38.85] Na pewno materialnie tak, ale duchowo grzęznę
[01:41.49] Moim zmartwieniem tamtych czasów była ranga w CS
[01:44.33] A teraz ranga w społeczeństwie, żeby być kimś więcej
[01:46.45] Nie było presji i pieniędzy, tamtych suk, no i depresji
[01:49.09] Tylko ziomki, MC, zdalne, góra wiedzy i niechęci
[01:51.45] Piękny mood tamtej jesieni, garście promieni słonecznych
[01:54.23] Co ginęły na pixelach TV, gdy gadał o śmierci (co?)
[01:58.24] To od Covida, to kogo wina? (Moja!)
[02:00.28] Już nie zaznasz spokoju, jeśli będziesz się obwiniać (nie, nie)
[02:03.46] To tylko przeszłość, minęło, wybacz
[02:05.66] Jeśli chcesz wrócić do niej, rzecz to nikła, niemożliwa
[02:07.87] Nadal w sercu te momenty, które nanoszą nostalgię
[02:10.13] I mi w smutku produkują nową nieprzespaną noc (Dylan!)
[02:13.62] Tych sylwestrów już mi przeminęło tyle, że
[02:16.01] Nie mogę zorientować się sam, który mamy rok
[02:19.94] To co było wczoraj, nieistotne już dziś
[02:23.66] Już się nie zamartwiam, chcę zwracać uwagę na to, żeby być
[02:28.33] In new morning (zapomnij, zapomnij co było wczoraj)
[02:31.92] (Zapomnij, zapomnij, zapomnij) previous day ends yesterday
[02:34.44] Yesterday is yesterday
[02:37.82] (It's just past tense)
[02:40.68] In new morning
[02:42.83] Previous day ends yesterday
[02:45.94] Yesterday is yesterday
[02:50.73] Tak bardzo cieszę się, że mógłbym puścić słowa w obieg
[02:53.39] Na beatach od Maćka, który jest jebanym wirtuozem
[02:56.05] I tak to ciągnę przez urodzaj, choć jestem pod wozem
[02:58.70] Staram się przez noce, a obracam tylko błędnym kołem
[03:01.65] Lustro nie dało mi tego, czego chciałem, ale lecę dalej
[03:04.39] Bo tam z daleka fiskus macha przez otwartą bramę
[03:06.98] Czuję, że ciągnie mnie coś w dół, albo że się cofnę
[03:09.58] Uczucie symbiozy ze spokojem jest jak
[03:12.29] Miętowa herbata, świeżo skoszona trawa
[03:14.50] Jak spokój już od rana, gdzie nikt nas nie zamartwia
[03:17.13] Jak ta jedna piosenka, co ciebie uspokaja
[03:19.78] Jak wszystko, co mnie cieszy, a stresuję się nadal
[03:30.06] Borderline
[03:31.66] (Zapomnij, zapomnij)
[03:33.91] In new morning (zapomnij co było wczoraj)
[03:36.14] Previous day ends yesterday (zapomnij, zapomnij)
[03:39.23] Yesterday is yesterday
[03:41.97] (It's just past tense)
[03:44.62] In new morning
[03:46.76] Previous day ends yesterday
[03:49.99] Yesterday is yesterday
[03:54.44] Zawsze chciałem być lepszy i udoskonalać siebie
[03:56.90] Aby zostawić na świecie jakiś ślad po moim pysku
[03:59.86] Że padło na muzykę, to chyba wina Filipa
[04:02.27] Lecz bez niego nie wiem, czy dalej miałbym chęci tak żyć tu
[04:04.92] Jak na tak młode ciało, byłem stokroć starszy duszą
[04:07.48] I przez traumy mogłem wszystko to wypocić w notatniku
[04:10.48] Nasłuchałem się leak'ów, a potem wydałem płytę
[04:12.90] Która sama brzmiała jakby właśnie mi wyciekła z dysku
[04:15.72]