Deszcz
🎵 1071 characters
⏱️ 2:29 duration
🆔 ID: 13937434
📜 Lyrics
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd...
To są moi bracia, to jest mój unikat, chcesz to nie znika
To dla dzieciaków przykład, to są te sceny z życia mordo i western
To są moje skillsy i do tego tu jestem, te wariaty to są te kwiaty
To są te tematy, zyski i straty
Ryzyka czy warte? czoło jest przetarte
Jedzie ziomek z fartem i nie siedzi gdzie jest zwarte
To właśnie temat jest przewinięty, proszę popatrzeć,
jedziemy tędy, jedziemy tędy
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd...
Może w stronę gwiazd...
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd i znowu w dół zjazd,
tam czeka mój basmen, który robi mi bass
Nie cały czas na rękach asy, wchodzę do swej szajki w głębokie lasy
Nie cały czas na rękach asy, wchodzę do swej szajki w głębokie lasy
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd...
To są moi bracia, to jest mój unikat, chcesz to nie znika
To dla dzieciaków przykład, to są te sceny z życia mordo i western
To są moje skillsy i do tego tu jestem, te wariaty to są te kwiaty
To są te tematy, zyski i straty
Ryzyka czy warte? czoło jest przetarte
Jedzie ziomek z fartem i nie siedzi gdzie jest zwarte
To właśnie temat jest przewinięty, proszę popatrzeć,
jedziemy tędy, jedziemy tędy
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd...
Może w stronę gwiazd...
Deszcz nie chce wcale minąć
Tak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąć
Może w stronę gwiazd i znowu w dół zjazd,
tam czeka mój basmen, który robi mi bass
Nie cały czas na rękach asy, wchodzę do swej szajki w głębokie lasy
Nie cały czas na rękach asy, wchodzę do swej szajki w głębokie lasy