Catering
🎵 2312 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 13966003
📜 Lyrics
Gdy twoje pojemniczki z szamą czekają sobie co rano
Aż trafią na Instagrama
Łapiesz klucze od mieszkania
Które Ci dała babka, kiedy łaskawie kopnęła w kalendarz
Trochę tu jebie - chujowe meble, kafelki i zjebany metraż
W samochodziku od pracodawcy czujesz się jakbyś rapował pod celą
ABS, ESP, ACC, elo
Na Orlenie kusi hot-dog, pamiętaj, to diabeł podpuszcza nas
Będziesz się po nim smażył w piekle, na tłuszczach trans
Ekspedientka podaje tylko kawę, pracownik myję Ci furę
Twój trener personalny i kosmetyczka byliby dumni
Bookujesz wypad z dziewczyną, jarasz się w kurwę na wylot
Przewodnik i all inclusive pozwolą ci poznać lokalną kulturę na wylot
Barber odświeży ci zarost na wakacje
Nie zapomnij o zaczesce à la Astek dwa 12
To życie wygląda kompletnie, istny szał
Wygląda kompletnie, inaczej niż bym chciał
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Wdech i wydech - jeszcze tylko to sami ludzie muszą
Choć kiedy im się odechce, to zrobi to za nich sztuczne płuco
Do góry brzuchem, żadnego wysiłku, spoko, co u was?
Nie pytam, wszyscy mi się otwierają jak fotokomórka
Bar otwarty mam, chcą ze mną opróżniać otwarte butelki
To jeszcze dzieci, zbieram dla nich nakrętki
Są jak ich rodzice, niby nie przeżyli - samopas
To jeszcze dzieci, które ktoś inny wychował
Nic za darmo? Nie wydaje mi się niedowiarku
Nawet ten numer piszę długopisem ze Stoartu
Miałem wspinać się po szczeblach, by koronę zdobyć
Ale chyba ktoś podstawił mi ruchome schody
I tak jadę sobie, widzę wodopój na horyzoncie
I w jakim stanie bym nie był, to wiem, że wrócę do domu, autopilocie
Da-da-daje wam słowo
W takim świecie cateringu tylko plecy się same nie zrobią
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Aż trafią na Instagrama
Łapiesz klucze od mieszkania
Które Ci dała babka, kiedy łaskawie kopnęła w kalendarz
Trochę tu jebie - chujowe meble, kafelki i zjebany metraż
W samochodziku od pracodawcy czujesz się jakbyś rapował pod celą
ABS, ESP, ACC, elo
Na Orlenie kusi hot-dog, pamiętaj, to diabeł podpuszcza nas
Będziesz się po nim smażył w piekle, na tłuszczach trans
Ekspedientka podaje tylko kawę, pracownik myję Ci furę
Twój trener personalny i kosmetyczka byliby dumni
Bookujesz wypad z dziewczyną, jarasz się w kurwę na wylot
Przewodnik i all inclusive pozwolą ci poznać lokalną kulturę na wylot
Barber odświeży ci zarost na wakacje
Nie zapomnij o zaczesce à la Astek dwa 12
To życie wygląda kompletnie, istny szał
Wygląda kompletnie, inaczej niż bym chciał
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Wdech i wydech - jeszcze tylko to sami ludzie muszą
Choć kiedy im się odechce, to zrobi to za nich sztuczne płuco
Do góry brzuchem, żadnego wysiłku, spoko, co u was?
Nie pytam, wszyscy mi się otwierają jak fotokomórka
Bar otwarty mam, chcą ze mną opróżniać otwarte butelki
To jeszcze dzieci, zbieram dla nich nakrętki
Są jak ich rodzice, niby nie przeżyli - samopas
To jeszcze dzieci, które ktoś inny wychował
Nic za darmo? Nie wydaje mi się niedowiarku
Nawet ten numer piszę długopisem ze Stoartu
Miałem wspinać się po szczeblach, by koronę zdobyć
Ale chyba ktoś podstawił mi ruchome schody
I tak jadę sobie, widzę wodopój na horyzoncie
I w jakim stanie bym nie był, to wiem, że wrócę do domu, autopilocie
Da-da-daje wam słowo
W takim świecie cateringu tylko plecy się same nie zrobią
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
Nikt nie pytał czy wszystko okej
⏱️ Synced Lyrics
[00:12.34] Gdy twoje pojemniczki z szamą czekają sobie co rano
[00:16.35] Aż trafią na Instagrama
[00:18.64] Łapiesz klucze od mieszkania
[00:19.88] Które Ci dała babka, kiedy łaskawie kopnęła w kalendarz
[00:23.44] Trochę tu jebie - chujowe meble, kafelki i zjebany metraż
[00:27.21] W samochodziku od pracodawcy czujesz się jakbyś rapował pod celą
[00:30.47] ABS, ESP, ACC, elo
[00:33.62] Na Orlenie kusi hot-dog, pamiętaj, to diabeł podpuszcza nas
[00:37.52] Będziesz się po nim smażył w piekle, na tłuszczach trans
[00:40.64] Ekspedientka podaje tylko kawę, pracownik myję Ci furę
[00:43.86] Twój trener personalny i kosmetyczka byliby dumni
[00:47.17] Bookujesz wypad z dziewczyną, jarasz się w kurwę na wylot
[00:51.19] Przewodnik i all inclusive pozwolą ci poznać lokalną kulturę na wylot
[00:54.38] Barber odświeży ci zarost na wakacje
[00:57.82] Nie zapomnij o zaczesce à la Astek dwa 12
[01:01.02] To życie wygląda kompletnie, istny szał
[01:04.38] Wygląda kompletnie, inaczej niż bym chciał
[01:09.48] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[01:13.10] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[01:16.60] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[01:19.97] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[01:22.93] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[01:26.86] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[01:30.22] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[01:34.15] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[01:37.06]
[01:45.35] Wdech i wydech - jeszcze tylko to sami ludzie muszą
[01:47.58] Choć kiedy im się odechce, to zrobi to za nich sztuczne płuco
[01:51.17] Do góry brzuchem, żadnego wysiłku, spoko, co u was?
[01:54.46] Nie pytam, wszyscy mi się otwierają jak fotokomórka
[01:57.97] Bar otwarty mam, chcą ze mną opróżniać otwarte butelki
[02:01.36] To jeszcze dzieci, zbieram dla nich nakrętki
[02:04.62] Są jak ich rodzice, niby nie przeżyli - samopas
[02:08.01] To jeszcze dzieci, które ktoś inny wychował
[02:11.55] Nic za darmo? Nie wydaje mi się niedowiarku
[02:14.94] Nawet ten numer piszę długopisem ze Stoartu
[02:18.38] Miałem wspinać się po szczeblach, by koronę zdobyć
[02:22.16] Ale chyba ktoś podstawił mi ruchome schody
[02:25.20] I tak jadę sobie, widzę wodopój na horyzoncie
[02:28.22] I w jakim stanie bym nie był, to wiem, że wrócę do domu, autopilocie
[02:32.88] Da-da-daje wam słowo
[02:35.03] W takim świecie cateringu tylko plecy się same nie zrobią
[02:40.38] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[02:44.05] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[02:47.43] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[02:50.97] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[02:53.57] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[02:57.75] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[03:01.46] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[03:04.66] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[03:10.26]
[00:16.35] Aż trafią na Instagrama
[00:18.64] Łapiesz klucze od mieszkania
[00:19.88] Które Ci dała babka, kiedy łaskawie kopnęła w kalendarz
[00:23.44] Trochę tu jebie - chujowe meble, kafelki i zjebany metraż
[00:27.21] W samochodziku od pracodawcy czujesz się jakbyś rapował pod celą
[00:30.47] ABS, ESP, ACC, elo
[00:33.62] Na Orlenie kusi hot-dog, pamiętaj, to diabeł podpuszcza nas
[00:37.52] Będziesz się po nim smażył w piekle, na tłuszczach trans
[00:40.64] Ekspedientka podaje tylko kawę, pracownik myję Ci furę
[00:43.86] Twój trener personalny i kosmetyczka byliby dumni
[00:47.17] Bookujesz wypad z dziewczyną, jarasz się w kurwę na wylot
[00:51.19] Przewodnik i all inclusive pozwolą ci poznać lokalną kulturę na wylot
[00:54.38] Barber odświeży ci zarost na wakacje
[00:57.82] Nie zapomnij o zaczesce à la Astek dwa 12
[01:01.02] To życie wygląda kompletnie, istny szał
[01:04.38] Wygląda kompletnie, inaczej niż bym chciał
[01:09.48] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[01:13.10] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[01:16.60] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[01:19.97] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[01:22.93] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[01:26.86] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[01:30.22] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[01:34.15] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[01:37.06]
[01:45.35] Wdech i wydech - jeszcze tylko to sami ludzie muszą
[01:47.58] Choć kiedy im się odechce, to zrobi to za nich sztuczne płuco
[01:51.17] Do góry brzuchem, żadnego wysiłku, spoko, co u was?
[01:54.46] Nie pytam, wszyscy mi się otwierają jak fotokomórka
[01:57.97] Bar otwarty mam, chcą ze mną opróżniać otwarte butelki
[02:01.36] To jeszcze dzieci, zbieram dla nich nakrętki
[02:04.62] Są jak ich rodzice, niby nie przeżyli - samopas
[02:08.01] To jeszcze dzieci, które ktoś inny wychował
[02:11.55] Nic za darmo? Nie wydaje mi się niedowiarku
[02:14.94] Nawet ten numer piszę długopisem ze Stoartu
[02:18.38] Miałem wspinać się po szczeblach, by koronę zdobyć
[02:22.16] Ale chyba ktoś podstawił mi ruchome schody
[02:25.20] I tak jadę sobie, widzę wodopój na horyzoncie
[02:28.22] I w jakim stanie bym nie był, to wiem, że wrócę do domu, autopilocie
[02:32.88] Da-da-daje wam słowo
[02:35.03] W takim świecie cateringu tylko plecy się same nie zrobią
[02:40.38] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[02:44.05] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[02:47.43] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[02:50.97] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[02:53.57] Musimy być dzielni, wystarczy samodzielni
[02:57.75] Kiedy wszyscy dookoła tacy chętni
[03:01.46] Biorę sprawy w swoje ręce, bo na dzielni
[03:04.66] Nikt nie pytał czy wszystko okej
[03:10.26]