Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Mitomania

👤 Rewizja 🎼 Tonąc w Cieniu ⏱️ 1:54
🎵 1338 characters
⏱️ 1:54 duration
🆔 ID: 13999863

📜 Lyrics

To jak się ludzie oglądają, gdy przechodzę przez ulicę
Daje sens ludzkiej głupocie i określa moje życie
To nie czyny moje świadczą tylko obrazki na rękach
Zamykają mnie w szufladce, lecz to żadna jest udręka

To jak krzyczysz na mnie w domu, w sklepie, w pracy, na ulicy
Że nie mam żadnych świętości i nic dla mnie się nie liczy
Że nie widzisz mnie w kościele i nie będę mieszkał w niebie
A ja na to odpowiadam, że najbardziej wierzę w siebie

Na przeciwko mitomani
Z mieczem w boju z wiatrakami
Zwany często Don Kichotem
Obrzucany obelgami
Nazywany outsiderem
Nie pytany o swą wolę
Śmiało mogę dziś powiedzieć
Że to wszystko już pierdolę

W więźniu nigdy nie siedziałem, z chujem w górze nie leżałem
Lecz nie będę się tłumaczył, zawsze żyłem tak jak chciałem
W duszy śmieję się po cichu, zawsze będę miał co robić
Widząc ludzką obojętność, wolę działać niż pierdolić

Na przeciwko mitomani
Z mieczem w boju z wiatrakami
Zwany często Don Kichotem
Obrzucany obelgami
Nazywany outsiderem
Nie pytany o swą wolę
Śmiało mogę dziś powiedzieć
Że to wszystko już pierdolę

Nie wspominam, nie planuje, nie oceniam, oczekuję
Martwię się o niewielu, resztą wzgardzam, poniewieram
Gdy w dniu sądu stanę z Bogiem, za me życie sam odpowiem
Za me życie sam odpowiem

⏱️ Synced Lyrics

[00:03.62] To jak się ludzie oglądają, gdy przechodzę przez ulicę
[00:06.55] Daje sens ludzkiej głupocie i określa moje życie
[00:09.68] To nie czyny moje świadczą tylko obrazki na rękach
[00:12.86] Zamykają mnie w szufladce, lecz to żadna jest udręka
[00:20.73] To jak krzyczysz na mnie w domu, w sklepie, w pracy, na ulicy
[00:23.34] Że nie mam żadnych świętości i nic dla mnie się nie liczy
[00:26.59] Że nie widzisz mnie w kościele i nie będę mieszkał w niebie
[00:30.06] A ja na to odpowiadam, że najbardziej wierzę w siebie
[00:33.25] Na przeciwko mitomani
[00:34.87] Z mieczem w boju z wiatrakami
[00:36.43] Zwany często Don Kichotem
[00:37.92] Obrzucany obelgami
[00:39.62] Nazywany outsiderem
[00:41.25] Nie pytany o swą wolę
[00:42.96] Śmiało mogę dziś powiedzieć
[00:44.52] Że to wszystko już pierdolę
[00:46.17]
[00:52.73] W więźniu nigdy nie siedziałem, z chujem w górze nie leżałem
[00:55.84] Lecz nie będę się tłumaczył, zawsze żyłem tak jak chciałem
[00:58.82] W duszy śmieję się po cichu, zawsze będę miał co robić
[01:01.97] Widząc ludzką obojętność, wolę działać niż pierdolić
[01:05.13] Na przeciwko mitomani
[01:06.93] Z mieczem w boju z wiatrakami
[01:08.44] Zwany często Don Kichotem
[01:10.08] Obrzucany obelgami
[01:11.56] Nazywany outsiderem
[01:13.29] Nie pytany o swą wolę
[01:14.75] Śmiało mogę dziś powiedzieć
[01:16.39] Że to wszystko już pierdolę
[01:17.96]
[01:34.17] Nie wspominam, nie planuje, nie oceniam, oczekuję
[01:37.28] Martwię się o niewielu, resztą wzgardzam, poniewieram
[01:40.58] Gdy w dniu sądu stanę z Bogiem, za me życie sam odpowiem
[01:45.40] Za me życie sam odpowiem
[01:47.43]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings