7 dzień detoxu
🎵 2380 characters
⏱️ 2:56 duration
🆔 ID: 14059147
📜 Lyrics
To już siódmy dzień detoxu
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
Pierwsza mała tabsa i tak rozpocząłem tydzień
Dziwne, bo ostatni miesiąc to ja pływałem na dawkach
Miałem szansę na przetrwanie, druga opcja to porażka
Obok mnie leży notatnik, no i wspierająca matka
Ciągle biegam, biegam, biegam
Czegoś szukam i coś sprawdzam
Gdzie jest szczęście? Gdzie nostalgia?
Czеmu ludzie chodzą w maskach?
Czemu wszystko mnie zamartwia? Niе wiem
Mamy odciśnięte rany swoją postawą z przeszłości
Ciągle sam, ciągle znikam, ciągle to mnie wszystko jebie
Ciągle przed siebie, a pytam stojąc przy lustrze
"Czy mnie widzisz? Czy kojarzysz?
Czy odpoczniesz? Czy dziś uśniesz?"
Każdy zazdrości, myśli, "Ale on ma pięknie"
Nie poznałeś jego nigdy, patrz, stoi za zakrętem
Ale ma pięknie, co? Przecież jest świetnie
On właśnie w tym momencie na życie postawił kreskę
To już siódmy dzień detoxu
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
Ile jeszcze? Gdzie ty jesteś? Powiedz
Ja nawet nie próbuję się wydostać z matnii
Moje płuca, moje serce... Zdrówko
Nie policzę, który raz to już ostatni
Kiedy byłaś, miałem serce do walki
Potem je zamieniłem na kawałki, lalki i szklanki
Mówiłem sobie, że jesteśmy normalni
Kiedy z wieczorów się zaczęły robić zimne poranki
Jak się napijesz będzie lepiej, lecz to wcale nie klepie
Kiedy nie ma ciebie, nie ma nas
Może mgły i te pojebane stracone czasy
I gorzkie sny podczas ostatniej z trasy, ka-
To już siódmy dzień detoxu
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
To jest siódmy dzień
To jest siódmy dzień
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
Pierwsza mała tabsa i tak rozpocząłem tydzień
Dziwne, bo ostatni miesiąc to ja pływałem na dawkach
Miałem szansę na przetrwanie, druga opcja to porażka
Obok mnie leży notatnik, no i wspierająca matka
Ciągle biegam, biegam, biegam
Czegoś szukam i coś sprawdzam
Gdzie jest szczęście? Gdzie nostalgia?
Czеmu ludzie chodzą w maskach?
Czemu wszystko mnie zamartwia? Niе wiem
Mamy odciśnięte rany swoją postawą z przeszłości
Ciągle sam, ciągle znikam, ciągle to mnie wszystko jebie
Ciągle przed siebie, a pytam stojąc przy lustrze
"Czy mnie widzisz? Czy kojarzysz?
Czy odpoczniesz? Czy dziś uśniesz?"
Każdy zazdrości, myśli, "Ale on ma pięknie"
Nie poznałeś jego nigdy, patrz, stoi za zakrętem
Ale ma pięknie, co? Przecież jest świetnie
On właśnie w tym momencie na życie postawił kreskę
To już siódmy dzień detoxu
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
Ile jeszcze? Gdzie ty jesteś? Powiedz
Ja nawet nie próbuję się wydostać z matnii
Moje płuca, moje serce... Zdrówko
Nie policzę, który raz to już ostatni
Kiedy byłaś, miałem serce do walki
Potem je zamieniłem na kawałki, lalki i szklanki
Mówiłem sobie, że jesteśmy normalni
Kiedy z wieczorów się zaczęły robić zimne poranki
Jak się napijesz będzie lepiej, lecz to wcale nie klepie
Kiedy nie ma ciebie, nie ma nas
Może mgły i te pojebane stracone czasy
I gorzkie sny podczas ostatniej z trasy, ka-
To już siódmy dzień detoxu
Wszystko piszczy w uszach
Czuję się jakbym umierał sam
To jest siódmy dzień detoxu
Ja czwartego tu zasnąłem
A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
To jest siódmy dzień detoxu
A spocone całe dłonie, serce wali
Chyba nie mam szans
Może wstanę i coś zrobię?
Może pójdę spać?
To jest siódmy dzień
To jest siódmy dzień
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.58] To już siódmy dzień detoxu
[00:12.74] Wszystko piszczy w uszach
[00:14.48] Czuję się jakbym umierał sam
[00:16.82] To jest siódmy dzień detoxu
[00:18.15] Ja czwartego tu zasnąłem
[00:19.36] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[00:22.21] To jest siódmy dzień detoxu
[00:23.55] A spocone całe dłonie, serce wali
[00:24.85] Chyba nie mam szans
[00:27.73] Może wstanę i coś zrobię?
[00:30.18] Może pójdę spać?
[00:31.84] Pierwsza mała tabsa i tak rozpocząłem tydzień
[00:34.09] Dziwne, bo ostatni miesiąc to ja pływałem na dawkach
[00:36.92] Miałem szansę na przetrwanie, druga opcja to porażka
[00:39.54] Obok mnie leży notatnik, no i wspierająca matka
[00:42.18] Ciągle biegam, biegam, biegam
[00:43.75] Czegoś szukam i coś sprawdzam
[00:45.13] Gdzie jest szczęście? Gdzie nostalgia?
[00:46.23] Czеmu ludzie chodzą w maskach?
[00:47.58] Czemu wszystko mnie zamartwia? Niе wiem
[00:52.45] Mamy odciśnięte rany swoją postawą z przeszłości
[00:55.35] Ciągle sam, ciągle znikam, ciągle to mnie wszystko jebie
[00:58.27] Ciągle przed siebie, a pytam stojąc przy lustrze
[01:01.12] "Czy mnie widzisz? Czy kojarzysz?
[01:02.41] Czy odpoczniesz? Czy dziś uśniesz?"
[01:04.21] Każdy zazdrości, myśli, "Ale on ma pięknie"
[01:06.64] Nie poznałeś jego nigdy, patrz, stoi za zakrętem
[01:08.96] Ale ma pięknie, co? Przecież jest świetnie
[01:11.82] On właśnie w tym momencie na życie postawił kreskę
[01:15.22] To już siódmy dzień detoxu
[01:17.13] Wszystko piszczy w uszach
[01:18.11] Czuję się jakbym umierał sam
[01:20.87] To jest siódmy dzień detoxu
[01:22.12] Ja czwartego tu zasnąłem
[01:23.43] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[01:25.83] To jest siódmy dzień detoxu
[01:27.68] A spocone całe dłonie, serce wali
[01:29.55] Chyba nie mam szans
[01:31.39] Może wstanę i coś zrobię?
[01:34.84] Może pójdę spać?
[01:35.89] Ile jeszcze? Gdzie ty jesteś? Powiedz
[01:44.07] Ja nawet nie próbuję się wydostać z matnii
[01:46.78] Moje płuca, moje serce... Zdrówko
[01:54.88] Nie policzę, który raz to już ostatni
[01:57.20] Kiedy byłaś, miałem serce do walki
[02:00.13] Potem je zamieniłem na kawałki, lalki i szklanki
[02:02.77] Mówiłem sobie, że jesteśmy normalni
[02:04.96] Kiedy z wieczorów się zaczęły robić zimne poranki
[02:07.36] Jak się napijesz będzie lepiej, lecz to wcale nie klepie
[02:10.81] Kiedy nie ma ciebie, nie ma nas
[02:13.75] Może mgły i te pojebane stracone czasy
[02:15.82] I gorzkie sny podczas ostatniej z trasy, ka-
[02:19.57] To już siódmy dzień detoxu
[02:21.01] Wszystko piszczy w uszach
[02:22.05] Czuję się jakbym umierał sam
[02:25.08] To jest siódmy dzień detoxu
[02:26.53] Ja czwartego tu zasnąłem
[02:27.69] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[02:29.76] To jest siódmy dzień detoxu
[02:31.56] A spocone całe dłonie, serce wali
[02:32.82] Chyba nie mam szans
[02:35.78] Może wstanę i coś zrobię?
[02:39.17] Może pójdę spać?
[02:41.19] To jest siódmy dzień
[02:43.51] To jest siódmy dzień
[02:46.80]
[00:12.74] Wszystko piszczy w uszach
[00:14.48] Czuję się jakbym umierał sam
[00:16.82] To jest siódmy dzień detoxu
[00:18.15] Ja czwartego tu zasnąłem
[00:19.36] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[00:22.21] To jest siódmy dzień detoxu
[00:23.55] A spocone całe dłonie, serce wali
[00:24.85] Chyba nie mam szans
[00:27.73] Może wstanę i coś zrobię?
[00:30.18] Może pójdę spać?
[00:31.84] Pierwsza mała tabsa i tak rozpocząłem tydzień
[00:34.09] Dziwne, bo ostatni miesiąc to ja pływałem na dawkach
[00:36.92] Miałem szansę na przetrwanie, druga opcja to porażka
[00:39.54] Obok mnie leży notatnik, no i wspierająca matka
[00:42.18] Ciągle biegam, biegam, biegam
[00:43.75] Czegoś szukam i coś sprawdzam
[00:45.13] Gdzie jest szczęście? Gdzie nostalgia?
[00:46.23] Czеmu ludzie chodzą w maskach?
[00:47.58] Czemu wszystko mnie zamartwia? Niе wiem
[00:52.45] Mamy odciśnięte rany swoją postawą z przeszłości
[00:55.35] Ciągle sam, ciągle znikam, ciągle to mnie wszystko jebie
[00:58.27] Ciągle przed siebie, a pytam stojąc przy lustrze
[01:01.12] "Czy mnie widzisz? Czy kojarzysz?
[01:02.41] Czy odpoczniesz? Czy dziś uśniesz?"
[01:04.21] Każdy zazdrości, myśli, "Ale on ma pięknie"
[01:06.64] Nie poznałeś jego nigdy, patrz, stoi za zakrętem
[01:08.96] Ale ma pięknie, co? Przecież jest świetnie
[01:11.82] On właśnie w tym momencie na życie postawił kreskę
[01:15.22] To już siódmy dzień detoxu
[01:17.13] Wszystko piszczy w uszach
[01:18.11] Czuję się jakbym umierał sam
[01:20.87] To jest siódmy dzień detoxu
[01:22.12] Ja czwartego tu zasnąłem
[01:23.43] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[01:25.83] To jest siódmy dzień detoxu
[01:27.68] A spocone całe dłonie, serce wali
[01:29.55] Chyba nie mam szans
[01:31.39] Może wstanę i coś zrobię?
[01:34.84] Może pójdę spać?
[01:35.89] Ile jeszcze? Gdzie ty jesteś? Powiedz
[01:44.07] Ja nawet nie próbuję się wydostać z matnii
[01:46.78] Moje płuca, moje serce... Zdrówko
[01:54.88] Nie policzę, który raz to już ostatni
[01:57.20] Kiedy byłaś, miałem serce do walki
[02:00.13] Potem je zamieniłem na kawałki, lalki i szklanki
[02:02.77] Mówiłem sobie, że jesteśmy normalni
[02:04.96] Kiedy z wieczorów się zaczęły robić zimne poranki
[02:07.36] Jak się napijesz będzie lepiej, lecz to wcale nie klepie
[02:10.81] Kiedy nie ma ciebie, nie ma nas
[02:13.75] Może mgły i te pojebane stracone czasy
[02:15.82] I gorzkie sny podczas ostatniej z trasy, ka-
[02:19.57] To już siódmy dzień detoxu
[02:21.01] Wszystko piszczy w uszach
[02:22.05] Czuję się jakbym umierał sam
[02:25.08] To jest siódmy dzień detoxu
[02:26.53] Ja czwartego tu zasnąłem
[02:27.69] A w ten siódmy wciąż nie mogę wstać
[02:29.76] To jest siódmy dzień detoxu
[02:31.56] A spocone całe dłonie, serce wali
[02:32.82] Chyba nie mam szans
[02:35.78] Może wstanę i coś zrobię?
[02:39.17] Może pójdę spać?
[02:41.19] To jest siódmy dzień
[02:43.51] To jest siódmy dzień
[02:46.80]