Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Trzeba Żyć

👤 Te-Tris 🎼 Lot 2011 ⏱️ 4:05
🎵 2459 characters
⏱️ 4:05 duration
🆔 ID: 14060034

📜 Lyrics

Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
Trzeba żyć, trzeba żyć
Stare przyjaźnie obracają się w pył
Trzeba żyć, trzeba żyć
Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
Trzeba żyć, trzeba żyć
Masz moją gwarancję, że
Miarą wygranych jest uśmiech przez łzy

Usiadł na łóżku, dreszcze - to już nawet nie kac
Jeszcze nie delirka, ale ile można tak chlać
Bez pamięci jak Carrey?
Życie w strzępach, fragmentach, imiona
Tych nawet nie chciał pamiętać
Kręta ścieżka - i co teraz?
Te ulice jakby imienia Steve'go Wondera
Otwierał browar, mówił, "Goni mnie czas"
Pytania bez odpowiedzi, "Dlaczego oni, nie ja?"
Bronił się sam przed sobą, lustra unikał
Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał
Nie słuchał budzika
Przy spuszczonych żaluzjach przesypiał jeden dzień z reszty życia
I puszczał kilka kawałków, czas mierzył winyl
Sam nie wie, co dodało mu aż tyle siły
Dziś dla niepoznaki pisze o tym w osobie trzeciej
Bo boi się przyznać, że nie wierzył, że będzie lepiej

Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
Trzeba żyć, trzeba żyć
Stare przyjaźnie obracają się w pył
Trzeba żyć, trzeba żyć
Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
Trzeba żyć, trzeba żyć
Masz moją gwarancję, że
Miarą wygranych jest uśmiech przez łzy

Przez łzy...

Za parawanem imprez i neonów tylko smutek
W katalogu bodźców miłość stała się białym krukiem
We własnym bucie czuł się jak w parze cudzych
We własnej skórze nie chciał się już nawet budzić
Odpychał bliskich, ogryzki na goodbye
"Wolę być sam" - fałszywy raj
Whisky lał do szklanek dezerter z armii szczęśliwych
Niby szukał prawdy - nie wiedział, że prawdy nie widzi
Szydził z ludzi zwykłych, normalnych ludzi
Zbyt zwykłych, poprawnych
Wciąż karmił się wizją, "Będę ponad"
I z nienawiścią żądał, miejsca na cokołach
Skonał w samotności, by narodzić się na nowo
Dziś leci ponad, ale kocha to, co obok
I pisze w osobie trzeciej
Bo może ktoś czeka na to, aż będzie lepiej

Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
Stare przyjaźnie obracają się w pył
Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?

Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
Trzeba żyć, trzeba żyć
Stare przyjaźnie obracają się w pył
Trzeba żyć, trzeba żyć
Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
Trzeba żyć, trzeba żyć
Masz moją gwarancję, że
Miarą wygranych jest uśmiech przez (łzy, łzy, łzy)

Łzy, łzy...
Łzy, łzy...

⏱️ Synced Lyrics

[00:20.96] Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
[00:24.26] Trzeba żyć, trzeba żyć
[00:25.85] Stare przyjaźnie obracają się w pył
[00:29.56] Trzeba żyć, trzeba żyć
[00:31.32] Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
[00:34.89] Trzeba żyć, trzeba żyć
[00:36.53] Masz moją gwarancję, że
[00:39.15] Miarą wygranych jest uśmiech przez łzy
[00:41.24] Usiadł na łóżku, dreszcze - to już nawet nie kac
[00:44.08] Jeszcze nie delirka, ale ile można tak chlać
[00:46.73] Bez pamięci jak Carrey?
[00:48.42] Życie w strzępach, fragmentach, imiona
[00:50.54] Tych nawet nie chciał pamiętać
[00:52.30] Kręta ścieżka - i co teraz?
[00:54.68] Te ulice jakby imienia Steve'go Wondera
[00:56.97] Otwierał browar, mówił, "Goni mnie czas"
[01:00.02] Pytania bez odpowiedzi, "Dlaczego oni, nie ja?"
[01:02.53] Bronił się sam przed sobą, lustra unikał
[01:05.02] Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał
[01:07.81] Nie słuchał budzika
[01:08.99] Przy spuszczonych żaluzjach przesypiał jeden dzień z reszty życia
[01:12.41] I puszczał kilka kawałków, czas mierzył winyl
[01:15.63] Sam nie wie, co dodało mu aż tyle siły
[01:18.17] Dziś dla niepoznaki pisze o tym w osobie trzeciej
[01:20.86] Bo boi się przyznać, że nie wierzył, że będzie lepiej
[01:24.22] Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
[01:27.62] Trzeba żyć, trzeba żyć
[01:29.38] Stare przyjaźnie obracają się w pył
[01:32.79] Trzeba żyć, trzeba żyć
[01:34.60] Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
[01:38.03] Trzeba żyć, trzeba żyć
[01:39.86] Masz moją gwarancję, że
[01:42.56] Miarą wygranych jest uśmiech przez łzy
[01:45.71]
[01:52.80] Przez łzy...
[01:55.02] Za parawanem imprez i neonów tylko smutek
[01:58.08] W katalogu bodźców miłość stała się białym krukiem
[02:00.48] We własnym bucie czuł się jak w parze cudzych
[02:03.16] We własnej skórze nie chciał się już nawet budzić
[02:06.13] Odpychał bliskich, ogryzki na goodbye
[02:08.64] "Wolę być sam" - fałszywy raj
[02:11.24] Whisky lał do szklanek dezerter z armii szczęśliwych
[02:13.77] Niby szukał prawdy - nie wiedział, że prawdy nie widzi
[02:16.25] Szydził z ludzi zwykłych, normalnych ludzi
[02:20.49] Zbyt zwykłych, poprawnych
[02:21.78] Wciąż karmił się wizją, "Będę ponad"
[02:24.43] I z nienawiścią żądał, miejsca na cokołach
[02:26.96] Skonał w samotności, by narodzić się na nowo
[02:29.50] Dziś leci ponad, ale kocha to, co obok
[02:32.07] I pisze w osobie trzeciej
[02:34.98] Bo może ktoś czeka na to, aż będzie lepiej
[02:40.71] Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
[02:45.67] Stare przyjaźnie obracają się w pył
[02:51.00] Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
[02:59.15] Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny
[03:02.44] Trzeba żyć, trzeba żyć
[03:04.15] Stare przyjaźnie obracają się w pył
[03:07.97] Trzeba żyć, trzeba żyć
[03:09.57] Myślisz, że nie spotka już Ciebie nic?
[03:13.24] Trzeba żyć, trzeba żyć
[03:14.87] Masz moją gwarancję, że
[03:17.57] Miarą wygranych jest uśmiech przez (łzy, łzy, łzy)
[03:25.08] Łzy, łzy...
[03:30.33] Łzy, łzy...
[03:32.93]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings