Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Know - How

👤 Ńemy 🎼 Skit ⏱️ 3:56
🎵 2769 characters
⏱️ 3:56 duration
🆔 ID: 14087829

📜 Lyrics

Kładę więcej podkładów niż gimb na pryszcze
Ten jest mój ale jebać to i tak go zniszczę
Co jest Qm? Instrujesz łaków stale
Nie odbieram już mówiłem to na tracku z fałem
Btw dostałem znowu link na speedshare
W nim plik ale jestem ńemy więc milczę
Płyty którymi chce się raczyć zbyt wiele ich
Żadnej nie nagrał tu Żelatyn HDMI
Rano wstaję z wyra ciężko tyram ziom
I raczej nie zawieszam się jak żyrandol
A kiedy zaczynałem nikt mi nie radził
Sam ogarnąłem to więc ty też se poradzisz
Mam Know-How jakbym gadał „nie" i szczekał
Na powierzchni bo kiblowałem wieki w ściekach
Yo Lem przyatakuj decki zdeka
Ej Polsko łap nowe dźwięki z Sierpca
Wystarczy tylko jedno hasło. Znowu sobie przypominam coś
I chociaż nie wiem jak to nazwać. Umówmy się chyba nie warto
Bo po co
Ale jeśli już miałbym. To coś czego ty nie miałeś
Teraz słuchaj mnie uważnie to jest pierdolony talent
Halo! Dzięki za ten klik na komie
Słuchaj a podpowiem ci jak zjeść beat dosłownie
Nie oczekuj żeby zaraz mieć kwit zwolnij
Wpierw musisz opanować jak mistrz formę
„Elo Qm porwać chcę tłum tu bum
Pełen buntu z gruntu a brak mi słów"
Chcesz wojować ale nie zdejmujesz kapci z nóg
Pióro musi upodobać sobie każdy ból
Dbaj o technikę moduluj głosem
„Mamy ten Know How" ścisz trochę
Swoim Hip hopem fana wbij w sofę
Do tego miks ok olej sweet focię
„Chłopaku dziękówa ołówka szukam fruwam
Znów mam zajawkę wiesz ultra ubaw"
To git i pamiętaj gdy czegoś nie wiesz
Nie bój się spytać nim wszystko zjebiesz
Wystarczy tylko jedno hasło. Znowu sobie przypominam coś
I chociaż nie wiem jak to nazwać. Umówmy się chyba nie warto
Bo po co
Ale jeśli już miałbym. To coś czego ty nie miałeś
Teraz słuchaj mnie uważnie to jest pierdolony talent
Wystarczy tylko jedno hasło. Znowu sobie przypominam coś
I chociaż nie wiem jak to nazwać. Umówmy się chyba nie warto
Ale jeśli już miałbym. To coś czego ty nie miałeś
Teraz słuchaj mnie uważnie to jest pierdolony talent
Szkoły rapu wszystkie znam. Mogę cię staranowa
Serwuję ciało krew Msza Rapowa
Mierzysz w szczyt hierarchii? Jestem tu dziekanem
Musiałbyś do usranej śmierci zgłaszać się czekanem
Nauka to potęgi klacz mam na maksa chęć
By spłodzić coś wkurwia cię moja arabska krew
Tłuste rapy patrzą z nienawiścią chude szkapy
Nieszczęścia podkowy na ich twarzach w górę chrapy
Pobyt w bibliotece skończył ci się niewypałem
Bi blio te. Chuj za długie nie czytałeś
Moje wersy epic u nich wersy epic fail
Cytują mnie uniwersytety Yale
Wiedza stanowi siłę spróbuję to przetłumaczyć
Poczwórnym rymem łącząc w jeden obce sobie światy
Garda miękki doskok lepa w ryj
Harvard Cambridge Oxford MIT

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings