Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Kuloodporność

👤 Deys 🎼 IMPRIMATUR II ⏱️ 3:19
🎵 2424 characters
⏱️ 3:19 duration
🆔 ID: 14123613

📜 Lyrics

Wewnątrz luki albo to tylko na niby
Jak puste miejsca, gdzieś przy stołach wigilijnych
Wartości ulatują jak tureckie liry
Tych ran nie wyliżemy, no cóż, what a pity

Bania mi pęka tak jak Oberyna dynia i już
Gały na odwrót jakbym wchodził do Wilkorów i pruł
Przybrana czerń to mój filar, jestem strażnikiem wrót
Bo zło wysłali do diabła, a potem krzyczeli, "Wróć!"
Z chodników frunie biały dym, wybrany jak młody pope
A charakter ludzi dalej wymowny jak sam wiesz kto
Index finger Wujka Sama, bo zbieram braci do armii
Obcinarka do cygara, palcem kurwy wytykały nas

Nie rwę kartek z kalendarza jak ludzie na zasiłku
Ale klasztor mam od dawna jak Bedi parafię wilków
A ty zdradziłeś swoich tak jak górale
Goralenvolk i Krzeptowski jebany frajer

Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road

Microdosing all the time tak jak Bury Radagast
Kogo bym tu nie zaprosił, to by spierdolił mi vibe
Nawet gdy się weźmiesz w garść jak łapówka za ten chłam
To rozmieniasz się na drobne tak jak Machulski w "Kingsajz"
Humor wokół znaczy tyle, co te brzęczące miedziaki
Ledwo wiążesz koniec z końcem, a dajesz supłać się władzy
Lubisz BDSM jak Guliwer, oni są mali, mali
Ale ospały, wielki naród, otępiały patrzy

Szeroko szczerzę się jak tańczę znów na ostrzu szabli
W tle leci pierwszy wersik z WWO i Halabardy
W obliczach ludzi suma Nowych Ładów i inflacji
Dlatego grymas twarzy jednak jest niepoliczalny
My między piórem Putina, a tym koszykiem z Żabki
Bujamy się na cienkiej krze, wokół skrzeczą krachy
W zbiorniku fałszu ciało lodowate sunie, hej
Nie złamiesz kodów, gościu, nawet jak morsujesz, nie

Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road

⏱️ Synced Lyrics

[00:13.98] Wewnątrz luki albo to tylko na niby
[00:17.45] Jak puste miejsca, gdzieś przy stołach wigilijnych
[00:20.82] Wartości ulatują jak tureckie liry
[00:24.71] Tych ran nie wyliżemy, no cóż, what a pity
[00:28.52] Bania mi pęka tak jak Oberyna dynia i już
[00:32.09] Gały na odwrót jakbym wchodził do Wilkorów i pruł
[00:35.57] Przybrana czerń to mój filar, jestem strażnikiem wrót
[00:39.35] Bo zło wysłali do diabła, a potem krzyczeli, "Wróć!"
[00:43.24] Z chodników frunie biały dym, wybrany jak młody pope
[00:46.61] A charakter ludzi dalej wymowny jak sam wiesz kto
[00:50.45] Index finger Wujka Sama, bo zbieram braci do armii
[00:54.10] Obcinarka do cygara, palcem kurwy wytykały nas
[00:58.18] Nie rwę kartek z kalendarza jak ludzie na zasiłku
[01:01.66] Ale klasztor mam od dawna jak Bedi parafię wilków
[01:04.98] A ty zdradziłeś swoich tak jak górale
[01:08.64] Goralenvolk i Krzeptowski jebany frajer
[01:12.18] Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
[01:15.82] Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
[01:19.45] Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
[01:23.06] Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
[01:26.91] Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
[01:30.75] Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
[01:34.15] Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
[01:38.03] Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
[01:41.78] Microdosing all the time tak jak Bury Radagast
[01:45.44] Kogo bym tu nie zaprosił, to by spierdolił mi vibe
[01:49.19] Nawet gdy się weźmiesz w garść jak łapówka za ten chłam
[01:52.82] To rozmieniasz się na drobne tak jak Machulski w "Kingsajz"
[01:56.74] Humor wokół znaczy tyle, co te brzęczące miedziaki
[02:00.18] Ledwo wiążesz koniec z końcem, a dajesz supłać się władzy
[02:03.95] Lubisz BDSM jak Guliwer, oni są mali, mali
[02:08.13] Ale ospały, wielki naród, otępiały patrzy
[02:11.94] Szeroko szczerzę się jak tańczę znów na ostrzu szabli
[02:15.28] W tle leci pierwszy wersik z WWO i Halabardy
[02:19.15] W obliczach ludzi suma Nowych Ładów i inflacji
[02:22.76] Dlatego grymas twarzy jednak jest niepoliczalny
[02:26.68] My między piórem Putina, a tym koszykiem z Żabki
[02:30.22] Bujamy się na cienkiej krze, wokół skrzeczą krachy
[02:33.82] W zbiorniku fałszu ciało lodowate sunie, hej
[02:37.41] Nie złamiesz kodów, gościu, nawet jak morsujesz, nie
[02:43.94] Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
[02:47.66] Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
[02:51.12] Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
[02:54.72] Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
[02:58.43] Przyszedłem na świat z celem wyższym niż twój żywot
[03:02.01] Kawa mi nie da pancerza jak keto świrom
[03:05.87] Kuloodporność, to przyjąć pociski milcząc
[03:09.42] Przeręble w ciele i wpadasz we mnie jak w Silk Road
[03:13.13]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings