Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Dramat (feat. PIH)

👤 Chada 🎼 Proceder plus ⏱️ 3:31
🎵 2455 characters
⏱️ 3:31 duration
🆔 ID: 14184152

📜 Lyrics

Są tacy którym z zasady ręki nie podaje
C.H.A.D.A i PiH szanujemy się nawzajem
Oni to Oni a My to My
Dwulicowych skurwysynów jebać tak samo jak psy
Ja znam zasady gry i nie dbam o opinię
Ty zgiń, jeśli przerwałeś zaufania linię
Marny raperze weź się stad zawijaj
Ja mówię szczerze teraz twój czas mija
Każdy farmazon łykasz tak jak spermę
Jebać tych co za plecami sieją ferment
Nie nie nie nie zostaniemy przyjaciółmi
P... P... P... PiH to mój wspólnik
My wciąż na scenie a obsrańców to boli
Tylko zwycięstwo może dziś nas zadowolić
To jest ten styl pełen bólu pełen złości
Środkowy palec ziomuś zawsze w gotowości

Ref Mówisz ze w domu masz wielki dramat
A tego gówna słucha nawet moja mama ej

(PiH)
Przynoszę dramat jestem jak ból który nie mija
We wrogów wbijam... pies im mordę lizał
Mówią, miłość jest ślepa a ich życie to suka
Nie jeden z nich kocha tą kurwę przejdę po nich butach
Nie puszczaj pary, chociaż przed oczami dramat
Jesteś silny? na tyle na ile pozwalam
Nieśmiertelny rap, nigdy nie zginę
Jestem z pokolenia które piło jodynę
Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś że wrócę
Jadę po tobie na tracku jak po burej suce
Prawdo odporni? tu nic nie jest na niby
Ty jesteś jak cyrkonia, wyglądasz jak prawdziwy
Walczysz o hast powietrza, domysłów potop
Białystok, w twoją twarz jak chloroform
Ty swój dzień gonisz bolesna choć szczere
Życie to nie komiks tu nie będziesz bohaterem
Na przeciw ciebie, wychodzi ode mnie znowu
Dramat czysta prawda, w siedmiu gramach ołowiu
Wybiła godzina, wskazówki mówią popatrz
To już nie zegarek to bomba zegarowa

Ref Mówisz ze w domu masz wielki dramat
A tego gówna słucha nawet moja mama ej

(Chada)
Z frajerami kosa z przyjaciółmi sztama
C.H.A.D.A i PiH dziś wam serwujemy dramat
To jest ten styl w który wkładamy serce
Twoja matka o ten syf pewnie ma do nas pretensje
Poszło w osiedle, ten rap na wagę złota
Podkręć to głośniej jeśli jesteś swój chłopak
Wjeżdżam na scenę, może ziomuś wpadniesz
Daje ten rap, nikt nas z tego nie okradnie

(Pih)
To rap moje realia
Skrzepów betonu dotknij
Te utwory żyją bez radiowej promocji
Amatorka przed snem może ssać nam pałę
Codziennie o tej samej porze maja happy hour
Mówisz że w domu masz wielki dramat
Przed lustrem zakładasz swojej starej ubrania
Muzyka miasta, przy niej gaśnie każda kurwa
Zepnij włosy, zabierz buty na koturnach

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.90] Są tacy którym z zasady ręki nie podaje
[00:13.76] C.H.A.D.A i PiH szanujemy się nawzajem
[00:15.91] Oni to Oni a My to My
[00:18.87] Dwulicowych skurwysynów jebać tak samo jak psy
[00:21.93] Ja znam zasady gry i nie dbam o opinię
[00:24.58] Ty zgiń, jeśli przerwałeś zaufania linię
[00:27.11] Marny raperze weź się stad zawijaj
[00:30.54] Ja mówię szczerze teraz twój czas mija
[00:33.72] Każdy farmazon łykasz tak jak spermę
[00:35.71] Jebać tych co za plecami sieją ferment
[00:38.97] Nie nie nie nie zostaniemy przyjaciółmi
[00:41.86] P... P... P... PiH to mój wspólnik
[00:44.45] My wciąż na scenie a obsrańców to boli
[00:47.81] Tylko zwycięstwo może dziś nas zadowolić
[00:49.87] To jest ten styl pełen bólu pełen złości
[00:53.22] Środkowy palec ziomuś zawsze w gotowości
[00:56.49] Ref Mówisz ze w domu masz wielki dramat
[00:59.33] A tego gówna słucha nawet moja mama ej
[01:18.83] (PiH)
[01:19.47] Przynoszę dramat jestem jak ból który nie mija
[01:22.29] We wrogów wbijam... pies im mordę lizał
[01:24.60] Mówią, miłość jest ślepa a ich życie to suka
[01:27.51] Nie jeden z nich kocha tą kurwę przejdę po nich butach
[01:30.62] Nie puszczaj pary, chociaż przed oczami dramat
[01:33.22] Jesteś silny? na tyle na ile pozwalam
[01:36.10] Nieśmiertelny rap, nigdy nie zginę
[01:39.29] Jestem z pokolenia które piło jodynę
[01:41.86] Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś że wrócę
[01:44.76] Jadę po tobie na tracku jak po burej suce
[01:47.64] Prawdo odporni? tu nic nie jest na niby
[01:50.71] Ty jesteś jak cyrkonia, wyglądasz jak prawdziwy
[01:53.67] Walczysz o hast powietrza, domysłów potop
[01:56.51] Białystok, w twoją twarz jak chloroform
[01:59.12] Ty swój dzień gonisz bolesna choć szczere
[02:02.24] Życie to nie komiks tu nie będziesz bohaterem
[02:04.84] Na przeciw ciebie, wychodzi ode mnie znowu
[02:08.21] Dramat czysta prawda, w siedmiu gramach ołowiu
[02:10.66] Wybiła godzina, wskazówki mówią popatrz
[02:13.28] To już nie zegarek to bomba zegarowa
[02:16.14] Ref Mówisz ze w domu masz wielki dramat
[02:19.47] A tego gówna słucha nawet moja mama ej
[02:39.65] (Chada)
[02:40.19] Z frajerami kosa z przyjaciółmi sztama
[02:41.92] C.H.A.D.A i PiH dziś wam serwujemy dramat
[02:44.86] To jest ten styl w który wkładamy serce
[02:47.97] Twoja matka o ten syf pewnie ma do nas pretensje
[02:50.35] Poszło w osiedle, ten rap na wagę złota
[02:52.66] Podkręć to głośniej jeśli jesteś swój chłopak
[02:55.80] Wjeżdżam na scenę, może ziomuś wpadniesz
[02:58.97] Daje ten rap, nikt nas z tego nie okradnie
[03:01.83] (Pih)
[03:02.30] To rap moje realia
[03:04.47] Skrzepów betonu dotknij
[03:05.75] Te utwory żyją bez radiowej promocji
[03:07.32] Amatorka przed snem może ssać nam pałę
[03:10.10] Codziennie o tej samej porze maja happy hour
[03:13.05] Mówisz że w domu masz wielki dramat
[03:15.41] Przed lustrem zakładasz swojej starej ubrania
[03:19.07] Muzyka miasta, przy niej gaśnie każda kurwa
[03:22.11] Zepnij włosy, zabierz buty na koturnach
[03:30.36]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings