Pamiętnik
🎵 1635 characters
⏱️ 2:37 duration
🆔 ID: 14218132
📜 Lyrics
Mam dreszcze od zeszłej wiosny
W jesiennych barwach znika dzień
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Znów wieje ze wszystkich stron
Kołysze mnie letni zapach drzew
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz (okey)
Męczy mnie brak snu
W tym życiowym melanżu
Się odbijam od ścian
Mam dosyć tych plam po winie i tańcu
Znowu się chowam na mieście
Tego nie widzi nikt
Myśli tłumione w łazience
Oni ciągle się bawią, ja nie chcę
Jak mam zatrzymać ten bezsens
Za oknem już cieplej
Wiosna za rogiem, lecz nie na ulicach
Kwiaty wyrastają ze mnie
Chcesz pogadać? Pewnie!
Nie chcesz to trudno
Wcale nie będzie mi ciężej
Wcale nie będzie mi ciężej
Nie śpię po nocach
Myślę za dużo o tym co przede mną
Dla mnie nie ma już celów
Wreszcie marzenia
Boli mnie łeb nad ranem
Bolą mnie zdania
Z których słów układam te nowe
I rzucam w ruch te parę linijek
Taki mam mood dla nich
Te tłumy mnie męczą
Kolejny krok stawiam do tyłu
Tak znikam na moment
Chyba mnie męczy ten pośpiech
Nie chcę tak żyć (nie)
Nie żebym się starał
Sam biegnę jak głupi za tym, czego pragnę
Nie próbuję latać nisko przy ziemi
Dotykam powierzchni
Już nie myślę o planach, marzę o życiu
Tak boje się śmierci
Spisuję pamiętnik
Spisuję pamiętnik
Mam dreszcze od zeszłej wiosny
W jesiennych barwach znika dzień
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Znów wieje ze wszystkich stron
Kołysze mnie letni zapach drzew
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
W jesiennych barwach znika dzień
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Znów wieje ze wszystkich stron
Kołysze mnie letni zapach drzew
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz (okey)
Męczy mnie brak snu
W tym życiowym melanżu
Się odbijam od ścian
Mam dosyć tych plam po winie i tańcu
Znowu się chowam na mieście
Tego nie widzi nikt
Myśli tłumione w łazience
Oni ciągle się bawią, ja nie chcę
Jak mam zatrzymać ten bezsens
Za oknem już cieplej
Wiosna za rogiem, lecz nie na ulicach
Kwiaty wyrastają ze mnie
Chcesz pogadać? Pewnie!
Nie chcesz to trudno
Wcale nie będzie mi ciężej
Wcale nie będzie mi ciężej
Nie śpię po nocach
Myślę za dużo o tym co przede mną
Dla mnie nie ma już celów
Wreszcie marzenia
Boli mnie łeb nad ranem
Bolą mnie zdania
Z których słów układam te nowe
I rzucam w ruch te parę linijek
Taki mam mood dla nich
Te tłumy mnie męczą
Kolejny krok stawiam do tyłu
Tak znikam na moment
Chyba mnie męczy ten pośpiech
Nie chcę tak żyć (nie)
Nie żebym się starał
Sam biegnę jak głupi za tym, czego pragnę
Nie próbuję latać nisko przy ziemi
Dotykam powierzchni
Już nie myślę o planach, marzę o życiu
Tak boje się śmierci
Spisuję pamiętnik
Spisuję pamiętnik
Mam dreszcze od zeszłej wiosny
W jesiennych barwach znika dzień
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Znów wieje ze wszystkich stron
Kołysze mnie letni zapach drzew
Chłodniej pod otwartym oknem
Zaspy ze śniegu stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
Stopił deszcz
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.36] Mam dreszcze od zeszłej wiosny
[00:04.02] W jesiennych barwach znika dzień
[00:08.03] Chłodniej pod otwartym oknem
[00:11.65] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[00:16.31] Znów wieje ze wszystkich stron
[00:19.51] Kołysze mnie letni zapach drzew
[00:24.04] Chłodniej pod otwartym oknem
[00:27.70] Zaspy ze śniegu stopił deszcz (okey)
[00:32.24] Męczy mnie brak snu
[00:33.92] W tym życiowym melanżu
[00:35.77] Się odbijam od ścian
[00:37.12] Mam dosyć tych plam po winie i tańcu
[00:40.04] Znowu się chowam na mieście
[00:42.32] Tego nie widzi nikt
[00:44.23] Myśli tłumione w łazience
[00:46.11] Oni ciągle się bawią, ja nie chcę
[00:48.14] Jak mam zatrzymać ten bezsens
[00:50.58] Za oknem już cieplej
[00:52.40] Wiosna za rogiem, lecz nie na ulicach
[00:54.28] Kwiaty wyrastają ze mnie
[00:56.48] Chcesz pogadać? Pewnie!
[00:58.05] Nie chcesz to trudno
[00:59.34] Wcale nie będzie mi ciężej
[01:01.29] Wcale nie będzie mi ciężej
[01:04.35] Nie śpię po nocach
[01:05.42] Myślę za dużo o tym co przede mną
[01:07.39] Dla mnie nie ma już celów
[01:09.15] Wreszcie marzenia
[01:10.52] Boli mnie łeb nad ranem
[01:12.12] Bolą mnie zdania
[01:13.14] Z których słów układam te nowe
[01:15.38] I rzucam w ruch te parę linijek
[01:17.14] Taki mam mood dla nich
[01:19.58] Te tłumy mnie męczą
[01:20.94] Kolejny krok stawiam do tyłu
[01:22.54] Tak znikam na moment
[01:24.39] Chyba mnie męczy ten pośpiech
[01:25.99] Nie chcę tak żyć (nie)
[01:28.05] Nie żebym się starał
[01:29.64] Sam biegnę jak głupi za tym, czego pragnę
[01:32.21] Nie próbuję latać nisko przy ziemi
[01:34.83] Dotykam powierzchni
[01:36.26] Już nie myślę o planach, marzę o życiu
[01:38.65] Tak boje się śmierci
[01:40.45] Spisuję pamiętnik
[01:42.60] Spisuję pamiętnik
[01:44.46] Mam dreszcze od zeszłej wiosny
[01:47.80] W jesiennych barwach znika dzień
[01:52.19] Chłodniej pod otwartym oknem
[01:55.86] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[02:00.08] Znów wieje ze wszystkich stron
[02:03.77] Kołysze mnie letni zapach drzew
[02:08.02] Chłodniej pod otwartym oknem
[02:11.72] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[02:18.37] Stopił deszcz
[02:22.66] Stopił deszcz
[02:26.64] Stopił deszcz
[02:30.56] Stopił deszcz
[02:32.71]
[00:04.02] W jesiennych barwach znika dzień
[00:08.03] Chłodniej pod otwartym oknem
[00:11.65] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[00:16.31] Znów wieje ze wszystkich stron
[00:19.51] Kołysze mnie letni zapach drzew
[00:24.04] Chłodniej pod otwartym oknem
[00:27.70] Zaspy ze śniegu stopił deszcz (okey)
[00:32.24] Męczy mnie brak snu
[00:33.92] W tym życiowym melanżu
[00:35.77] Się odbijam od ścian
[00:37.12] Mam dosyć tych plam po winie i tańcu
[00:40.04] Znowu się chowam na mieście
[00:42.32] Tego nie widzi nikt
[00:44.23] Myśli tłumione w łazience
[00:46.11] Oni ciągle się bawią, ja nie chcę
[00:48.14] Jak mam zatrzymać ten bezsens
[00:50.58] Za oknem już cieplej
[00:52.40] Wiosna za rogiem, lecz nie na ulicach
[00:54.28] Kwiaty wyrastają ze mnie
[00:56.48] Chcesz pogadać? Pewnie!
[00:58.05] Nie chcesz to trudno
[00:59.34] Wcale nie będzie mi ciężej
[01:01.29] Wcale nie będzie mi ciężej
[01:04.35] Nie śpię po nocach
[01:05.42] Myślę za dużo o tym co przede mną
[01:07.39] Dla mnie nie ma już celów
[01:09.15] Wreszcie marzenia
[01:10.52] Boli mnie łeb nad ranem
[01:12.12] Bolą mnie zdania
[01:13.14] Z których słów układam te nowe
[01:15.38] I rzucam w ruch te parę linijek
[01:17.14] Taki mam mood dla nich
[01:19.58] Te tłumy mnie męczą
[01:20.94] Kolejny krok stawiam do tyłu
[01:22.54] Tak znikam na moment
[01:24.39] Chyba mnie męczy ten pośpiech
[01:25.99] Nie chcę tak żyć (nie)
[01:28.05] Nie żebym się starał
[01:29.64] Sam biegnę jak głupi za tym, czego pragnę
[01:32.21] Nie próbuję latać nisko przy ziemi
[01:34.83] Dotykam powierzchni
[01:36.26] Już nie myślę o planach, marzę o życiu
[01:38.65] Tak boje się śmierci
[01:40.45] Spisuję pamiętnik
[01:42.60] Spisuję pamiętnik
[01:44.46] Mam dreszcze od zeszłej wiosny
[01:47.80] W jesiennych barwach znika dzień
[01:52.19] Chłodniej pod otwartym oknem
[01:55.86] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[02:00.08] Znów wieje ze wszystkich stron
[02:03.77] Kołysze mnie letni zapach drzew
[02:08.02] Chłodniej pod otwartym oknem
[02:11.72] Zaspy ze śniegu stopił deszcz
[02:18.37] Stopił deszcz
[02:22.66] Stopił deszcz
[02:26.64] Stopił deszcz
[02:30.56] Stopił deszcz
[02:32.71]