Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Ja i arena świata (prod. White House)

👤 Donguralesko 🎼 Opowieści z betonowego lasu ⏱️ 3:52
🎵 3020 characters
⏱️ 3:52 duration
🆔 ID: 14226858

📜 Lyrics

Panie i panowie, królowe i królowie
Boginie i bogowie, przesłani w moim słowie
W każdej głowie nienawiść jak Bośniacy i Serbowie
To nie koniec, musisz tego dowieść, żyć w betonie
Rzeczywistość szara, kroczę drogą samuraja
Betonem nas Bóg pokarał, marząc o ciepłych krajach
O Jaguarach, domach wielkich jak fara
Paląc blala w ganji oparach, spasionych balach
Posiadłość na hektarach, urlop w Himalajach
Zimą Sahara, siana jak Plan Marshalla
W sejfie szmaragd 24 karat, drogie driny w drogich barach
Wakacje na Hawajach, wokół ciebie dziana wiara
Szyk, yo, że opada kopara
Dom Pérignon nawala, Fiesta Americana
O kubańskich cygarach i dobrych trunków czarach
Pełnych przepychu salach i czarnym impala
W jaccuzi bara-bara, z najwyższej półki marant
Wszystko jasne jak Siara, nie popadaj w marazm
Stary barak, gadka stara, dalej garaż
Sayonara, chcesz stąd uciekać, teraz i zaraz?
To nara, raport Gurala, Gural nie szarak
Kamarát, co napierdala jak Che Guevara
Chyba pamiętasz podziemny haracz
Na drugiej płycie, na ciężkim bicie
Nie życie jak w Madrycie, nie wierzycie?
Palicie, by zapomnieć, nie słyszeć wspomnień
Myśl przytomnie, a coś zostanie po mnie

Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Wolno marzyć, choć skurwysyny nie kumają bazy
Uliczne obrazy, o tym napierdalają Killazy
Tyle razy, bez skazy, ludzie silni jak głazy
Uciekają jak od zarazy, buntu wyrazy
Analizy, chcesz zażyć cannabis, skręcić czy nabić
Może się zdarzyć, że psy dumę chcą ci zabić
Musisz zdradzić, zarazić chcą cię kolabo-wirusem
Chcą byś był kapusiem, bo wiedzą
Musisz musieć, lecz ludzie to nie strusie
Nie schowają w piasek głów, to kilkaset słów
Z centralnego GRU i G do U, R do A do L
Killaz Group, prawdziwych graczy klub, synu
Gural, miotacz słów synu
A coś zostanie po mnie

Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

Ja i arena świata, ja i lunapark
Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.21] Panie i panowie, królowe i królowie
[00:03.86] Boginie i bogowie, przesłani w moim słowie
[00:06.18] W każdej głowie nienawiść jak Bośniacy i Serbowie
[00:08.67] To nie koniec, musisz tego dowieść, żyć w betonie
[00:11.75] Rzeczywistość szara, kroczę drogą samuraja
[00:14.03] Betonem nas Bóg pokarał, marząc o ciepłych krajach
[00:16.64] O Jaguarach, domach wielkich jak fara
[00:19.20] Paląc blala w ganji oparach, spasionych balach
[00:22.08] Posiadłość na hektarach, urlop w Himalajach
[00:24.64] Zimą Sahara, siana jak Plan Marshalla
[00:26.99] W sejfie szmaragd 24 karat, drogie driny w drogich barach
[00:30.53] Wakacje na Hawajach, wokół ciebie dziana wiara
[00:33.18] Szyk, yo, że opada kopara
[00:34.81] Dom Pérignon nawala, Fiesta Americana
[00:37.46] O kubańskich cygarach i dobrych trunków czarach
[00:40.25] Pełnych przepychu salach i czarnym impala
[00:42.76] W jaccuzi bara-bara, z najwyższej półki marant
[00:45.12] Wszystko jasne jak Siara, nie popadaj w marazm
[00:47.95] Stary barak, gadka stara, dalej garaż
[00:50.43] Sayonara, chcesz stąd uciekać, teraz i zaraz?
[00:53.22] To nara, raport Gurala, Gural nie szarak
[00:55.84] Kamarát, co napierdala jak Che Guevara
[00:58.30] Chyba pamiętasz podziemny haracz
[01:00.40] Na drugiej płycie, na ciężkim bicie
[01:02.51] Nie życie jak w Madrycie, nie wierzycie?
[01:04.52] Palicie, by zapomnieć, nie słyszeć wspomnień
[01:06.53] Myśl przytomnie, a coś zostanie po mnie
[01:08.69] Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
[01:11.49] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[01:14.27] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[01:16.56] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[01:19.60] Ja i arena świata, ja i lunapark
[01:21.93] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[01:24.74] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[01:27.06] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[01:29.69] Wolno marzyć, choć skurwysyny nie kumają bazy
[01:32.48] Uliczne obrazy, o tym napierdalają Killazy
[01:34.70] Tyle razy, bez skazy, ludzie silni jak głazy
[01:37.59] Uciekają jak od zarazy, buntu wyrazy
[01:40.16] Analizy, chcesz zażyć cannabis, skręcić czy nabić
[01:43.24] Może się zdarzyć, że psy dumę chcą ci zabić
[01:46.09] Musisz zdradzić, zarazić chcą cię kolabo-wirusem
[01:48.89] Chcą byś był kapusiem, bo wiedzą
[01:50.83] Musisz musieć, lecz ludzie to nie strusie
[01:53.10] Nie schowają w piasek głów, to kilkaset słów
[01:55.76] Z centralnego GRU i G do U, R do A do L
[01:59.09] Killaz Group, prawdziwych graczy klub, synu
[02:01.57] Gural, miotacz słów synu
[02:04.99] A coś zostanie po mnie
[02:05.94] Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
[02:09.00] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[02:11.81] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[02:14.20] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[02:16.91] Ja i arena świata, ja i lunapark
[02:19.22] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[02:22.40] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[02:24.64] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[02:27.21]
[03:08.85] Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
[03:11.60] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[03:14.22] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[03:16.52] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[03:19.65] Ja i arena świata, ja i lunapark
[03:21.92] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[03:24.76] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[03:27.00] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[03:29.49] Tylko ja i arena świata, ja i lunapark
[03:32.65] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[03:35.18] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[03:37.49] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[03:40.25] Ja i arena świata, ja i lunapark
[03:42.84] Tak, miasta scena, nocny amfiteatr
[03:45.64] Ja i zdarzeń opera, tu i teraz
[03:48.14] Spektakl się zaczyna w nocy, w górę kurtyna
[03:50.54]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings