Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Galimatias

👤 Osaka 🎼 Niebieski kwiat i kolce ⏱️ 2:53
🎵 1924 characters
⏱️ 2:53 duration
🆔 ID: 14247478

📜 Lyrics

Chcesz, żebym Cię związał, nazwał szmatą
Choć z pozoru jesteś delikatna jak puch
Te plastikowe rury w nocy są szkaradą
A Ty w nocy świecisz tak jak Duży Wóz
Chcesz ze mną odlecieć tu i teraz
Wiesz, że kiedyś byłem śmieciem, co nic nie miał
A teraz moja kariera jak karuzela

Chciałbym w głowie mieć Islandię, a w sercu Vegas
I postawię na to milion, bo kocham ryzykować
Albo pijemy szampan, albo ta z kranu woda
Zawsze się wykaraskam, nieważne, jakbym konał
Dlatego to namiastka moich przyszłych dokonań
Nie mam życia jak z obrazka, bo to nie Instagram
To moje galimatias, to moje galima-a-tias

Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień

Życia nie uczy mnie sukces, tylko łza, każdą z nich wycieram
Przez to rosnę tak jak Hulk, cały czas się zmieniam
Inaczej bym tylko stał, myślał, że coś z nieba spadnie mi (a tak nie ma)
Daj mi jeden znak, a zacznę Ciebie rozbierać
Daj mi jeszcze czas, a wjadę jak Panamera
Nie chodzi o blask, tylko o marzenia
Więc ten zepsuty świat niech się pieprzy

Już jestem hermetycznie zamknięty
I mimo że to ciągle jest wyścig szczurów
Dla mnie to zwykły kanał i naiwni subskrybenci
Ja czuję się bezpieczny tylko z Tobą
A co do całej reszty, jestem obok
Dałem się uzależnić, powiedz słowo
A zabiorę nas tam, gdzie wszystko będzie proste, mimo

Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień

⏱️ Synced Lyrics

[00:22.19] Chcesz, żebym Cię związał, nazwał szmatą
[00:25.01] Choć z pozoru jesteś delikatna jak puch
[00:27.42] Te plastikowe rury w nocy są szkaradą
[00:30.70] A Ty w nocy świecisz tak jak Duży Wóz
[00:33.63] Chcesz ze mną odlecieć tu i teraz
[00:36.35] Wiesz, że kiedyś byłem śmieciem, co nic nie miał
[00:39.41] A teraz moja kariera jak karuzela
[00:42.42] Chciałbym w głowie mieć Islandię, a w sercu Vegas
[00:45.02] I postawię na to milion, bo kocham ryzykować
[00:47.95] Albo pijemy szampan, albo ta z kranu woda
[00:51.12] Zawsze się wykaraskam, nieważne, jakbym konał
[00:54.16] Dlatego to namiastka moich przyszłych dokonań
[00:56.80] Nie mam życia jak z obrazka, bo to nie Instagram
[01:02.59] To moje galimatias, to moje galima-a-tias
[01:11.25] Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
[01:14.68] Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
[01:18.69] Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
[01:23.05] Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
[01:26.54] Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
[01:29.44] Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
[01:34.44] Życia nie uczy mnie sukces, tylko łza, każdą z nich wycieram
[01:37.64] Przez to rosnę tak jak Hulk, cały czas się zmieniam
[01:40.88] Inaczej bym tylko stał, myślał, że coś z nieba spadnie mi (a tak nie ma)
[01:46.24] Daj mi jeden znak, a zacznę Ciebie rozbierać
[01:48.61] Daj mi jeszcze czas, a wjadę jak Panamera
[01:51.57] Nie chodzi o blask, tylko o marzenia
[01:57.62] Więc ten zepsuty świat niech się pieprzy
[01:59.82] Już jestem hermetycznie zamknięty
[02:02.64] I mimo że to ciągle jest wyścig szczurów
[02:06.46] Dla mnie to zwykły kanał i naiwni subskrybenci
[02:09.18] Ja czuję się bezpieczny tylko z Tobą
[02:12.19] A co do całej reszty, jestem obok
[02:14.98] Dałem się uzależnić, powiedz słowo
[02:17.82] A zabiorę nas tam, gdzie wszystko będzie proste, mimo
[02:22.12] Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
[02:25.78] Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
[02:28.48] Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
[02:33.60] Mimo, że świat codziennie miesza w mojej głowie
[02:37.30] Trzymam na bok, co pewne, nie kruche, czy plastikowe
[02:39.76] Zabijam presję, niekontrolowany przeze mnie ogień
[02:45.43]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings