Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Anioł

👤 Waima 🎼 Cameleo ⏱️ 3:05
🎵 2937 characters
⏱️ 3:05 duration
🆔 ID: 14295665

📜 Lyrics

Eeyy-woo-woo, eyy, eyy

Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie

Nie jestem stąd jedyny, co miał talent
Jedyny co wszedł na wyżyny marzeń
Odjebałem parę głupot parę razy
Parę razy prawie sam to zmarnowałem
Zmieniło wszystko się w jednym momencie
Ale jedno zostanie zawsze stałe
Nigdy nie przestanę tego gonić
Byku chciałbym w końcu uszczęśliwić mamę

Nie mogłem dać bliskim nieba na ziemi
Teraz jest nadzieja, że to się zmieni
Chcę pomóc ziomalom
Bo wiem że pomogą mi też, kiedy przyjdzie spłacić życia kredyt
Chciałbym dać im wszystkim skrzydła, żeby polatali ze mną
I polatamy blisko słońca, bo w życiu ryzyko to nasza codzienność

Mam diabła pod skórą tuż, tuż
Możesz go zobaczyć sama, gdy zapadnie zmrok
Słowa w ogóle nie wychodzą z ust
Ale kiedy już wychodzą, to donośny głos
Mam pod sobą cienki lód, ale i tak będę dalej kusił los
Yeah, non-stop (wooh)

Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie

Na te rany nie pomoże plaster, powiedz ilu ludzi zabił mindset?
Całe zło, które uczyniłem, cofnąłbym je gdybym miał okazję
Nastały zmiany, zmiany, zmiany, zmiany
To przez życiorys jestem pojebany
Chciałem to kończyć, leżałem naćpany
A teraz tę ksywę wpierdalam na łamy, jest moja

To nie jest, kurwa, zabawa, bez tego diabeł miałby mnie już w szponach
Baby, ja Cię nie oceniam, gdy grzeszysz
Choć przy mnie nie musisz się chować
Modlę się, by to naprawić, jak głaz w mojej klacie drążą twoje łzy
I co dzień próbuję zapomnieć ten moment, gdy naprawdę stałem się zły

Yeah, kupidynki, mają dość, łykają landrynki
Chłopcy stawiają drinki, żaden z nich się nie napoi
Yeah, ona fajna, wróci szybko, tak jak karma
Jeszcze do mnie nie dotarła, dobrze wie, nie jestem holy

Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.26] Eeyy-woo-woo, eyy, eyy
[00:12.04] Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
[00:15.68] Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
[00:18.85] W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
[00:22.39] Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
[00:25.32] Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
[00:29.38] Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
[00:32.64] Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
[00:36.38] Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie
[00:40.35] Nie jestem stąd jedyny, co miał talent
[00:42.03] Jedyny co wszedł na wyżyny marzeń
[00:43.77] Odjebałem parę głupot parę razy
[00:45.37] Parę razy prawie sam to zmarnowałem
[00:47.35] Zmieniło wszystko się w jednym momencie
[00:48.76] Ale jedno zostanie zawsze stałe
[00:50.76] Nigdy nie przestanę tego gonić
[00:52.35] Byku chciałbym w końcu uszczęśliwić mamę
[00:54.16] Nie mogłem dać bliskim nieba na ziemi
[00:55.82] Teraz jest nadzieja, że to się zmieni
[00:57.39] Chcę pomóc ziomalom
[00:58.33] Bo wiem że pomogą mi też, kiedy przyjdzie spłacić życia kredyt
[01:01.25] Chciałbym dać im wszystkim skrzydła, żeby polatali ze mną
[01:04.54] I polatamy blisko słońca, bo w życiu ryzyko to nasza codzienność
[01:07.98] Mam diabła pod skórą tuż, tuż
[01:09.43] Możesz go zobaczyć sama, gdy zapadnie zmrok
[01:11.42] Słowa w ogóle nie wychodzą z ust
[01:12.74] Ale kiedy już wychodzą, to donośny głos
[01:14.90] Mam pod sobą cienki lód, ale i tak będę dalej kusił los
[01:18.38] Yeah, non-stop (wooh)
[01:20.67] Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
[01:24.12] Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
[01:27.33] W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
[01:30.82] Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
[01:34.11] Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
[01:37.79] Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
[01:41.11] Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
[01:44.73] Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie
[01:49.27] Na te rany nie pomoże plaster, powiedz ilu ludzi zabił mindset?
[01:52.55] Całe zło, które uczyniłem, cofnąłbym je gdybym miał okazję
[01:55.82] Nastały zmiany, zmiany, zmiany, zmiany
[01:57.52] To przez życiorys jestem pojebany
[01:59.28] Chciałem to kończyć, leżałem naćpany
[02:00.89] A teraz tę ksywę wpierdalam na łamy, jest moja
[02:03.20] To nie jest, kurwa, zabawa, bez tego diabeł miałby mnie już w szponach
[02:06.53] Baby, ja Cię nie oceniam, gdy grzeszysz
[02:08.86] Choć przy mnie nie musisz się chować
[02:09.96] Modlę się, by to naprawić, jak głaz w mojej klacie drążą twoje łzy
[02:13.79] I co dzień próbuję zapomnieć ten moment, gdy naprawdę stałem się zły
[02:16.92] Yeah, kupidynki, mają dość, łykają landrynki
[02:20.38] Chłopcy stawiają drinki, żaden z nich się nie napoi
[02:23.98] Yeah, ona fajna, wróci szybko, tak jak karma
[02:27.16] Jeszcze do mnie nie dotarła, dobrze wie, nie jestem holy
[02:30.33] Byłem dzisiaj w niebie, byłem dzisiaj w piekle
[02:34.03] Nie wiem jak wygląda Anioł, ale to nie ty
[02:37.44] W końcu padnie cios i trafi prosto w serce
[02:41.17] Ale proszę nie bądź zła, tak musiało być
[02:44.35] Pe-pełne kluby, puste hasła, nie potrafię już się ryć
[02:48.09] Choćbym tysiąc razy sprawdzał, wciąż nie mam dla Ciebie nic
[02:51.38] Ja i pusty apartament, jedna noc i po weekendzie
[02:55.03] Możesz to zaryzykować, ale chyba wiesz jak będzie
[02:58.76]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings