Ludzki lunapark (feat. Oxon, Pukis)
🎵 2086 characters
⏱️ 3:21 duration
🆔 ID: 14409773
📜 Lyrics
Otwieram oczy i loguję się do świata
Serwer nie odpowiada żadna strata
Wokół same roboty bez własnej woli
Ja choć bawię się ich kosztem to i tak ich nic nie boli
No i wyobrażam sobie jak wykańczam ich powoli
A jak głupi się wpatruję w pasek ładowania broni
Inteligencja? Przykro mi kurwa nikt tu nie dostał po równo
W sumie to wolałbym żeby niektórzy mieli przynajmniej tę sztuczną
Wszystko tu jest takie idealne niby prawdziwe i namacalne
Każdy manipulowany omamiany zabawkami
Nawet nie liczy już że zobaczy prawdę
Ale chyba się tutaj jednak odnajdę puszczam emocje po kablach
Dla tych dla których życie też tu jest nieznośne od dawna
Łzy mi płyną same do oczu gdy to nawijam
Niedługo będziesz na melanż wbijał w goglach vr
I tak nie zobaczysz żebym ja się wczuwał w świat
Bo wciąż jest dla mnie chuja wart ten ludzki lunapark
Otwieram oczy i loguję się do świata
Serwer mi odpowiada nieważna data
Wokół te same gęby w tych samych dawno skryptach
Robią te same błędy żyją żeby jakoś wytrwać
I nie myślą już nawet że gdzieś się zakończy ta gonitwa
A co do nich samych po zmazaniu danych ich zamkną w kryptach
Myślę kto w ogóle tutaj jest samoświadomy
Jak sam dobrze nie wiem czy jestem
I czy to że wpadł mi ten pomysł
To znaczy że budzą mnie głosy czy może to też sen
Czy sam te problemy ładuję do głowy
Czy różnicę jakąś tu zrobię protestem
Czy ktoś tym kieruje
Czy to docelowy jest świat
Czy to jest kurwa dopiero tester
Nie mam zamiaru się bać że mi kiedyś wpadną
I z sieci odłączą tę wtyczkę
Mimo to boję się że bez niej niektóre relacje
W ogóle mogą nie istnieć
Życie pozorne to nie moja misja
Więc jak chodzi o nie to mordo nie licz mnie
Bo nie chcę być jednym z tych co się za życia
Tu jeszcze pokornie pogodzą ze stryczkiem
Jeśli będzie trzeba zacznę walczyć wezmę karabiny
Nie szukam już nieba bram na ziemi takiej brak drabiny
Jeśli to jest park to swą obecność w nim tu zaznaczymy
Niech ktoś da mi znać czy znaleźć wyjście mam czy sam labirynt
Serwer nie odpowiada żadna strata
Wokół same roboty bez własnej woli
Ja choć bawię się ich kosztem to i tak ich nic nie boli
No i wyobrażam sobie jak wykańczam ich powoli
A jak głupi się wpatruję w pasek ładowania broni
Inteligencja? Przykro mi kurwa nikt tu nie dostał po równo
W sumie to wolałbym żeby niektórzy mieli przynajmniej tę sztuczną
Wszystko tu jest takie idealne niby prawdziwe i namacalne
Każdy manipulowany omamiany zabawkami
Nawet nie liczy już że zobaczy prawdę
Ale chyba się tutaj jednak odnajdę puszczam emocje po kablach
Dla tych dla których życie też tu jest nieznośne od dawna
Łzy mi płyną same do oczu gdy to nawijam
Niedługo będziesz na melanż wbijał w goglach vr
I tak nie zobaczysz żebym ja się wczuwał w świat
Bo wciąż jest dla mnie chuja wart ten ludzki lunapark
Otwieram oczy i loguję się do świata
Serwer mi odpowiada nieważna data
Wokół te same gęby w tych samych dawno skryptach
Robią te same błędy żyją żeby jakoś wytrwać
I nie myślą już nawet że gdzieś się zakończy ta gonitwa
A co do nich samych po zmazaniu danych ich zamkną w kryptach
Myślę kto w ogóle tutaj jest samoświadomy
Jak sam dobrze nie wiem czy jestem
I czy to że wpadł mi ten pomysł
To znaczy że budzą mnie głosy czy może to też sen
Czy sam te problemy ładuję do głowy
Czy różnicę jakąś tu zrobię protestem
Czy ktoś tym kieruje
Czy to docelowy jest świat
Czy to jest kurwa dopiero tester
Nie mam zamiaru się bać że mi kiedyś wpadną
I z sieci odłączą tę wtyczkę
Mimo to boję się że bez niej niektóre relacje
W ogóle mogą nie istnieć
Życie pozorne to nie moja misja
Więc jak chodzi o nie to mordo nie licz mnie
Bo nie chcę być jednym z tych co się za życia
Tu jeszcze pokornie pogodzą ze stryczkiem
Jeśli będzie trzeba zacznę walczyć wezmę karabiny
Nie szukam już nieba bram na ziemi takiej brak drabiny
Jeśli to jest park to swą obecność w nim tu zaznaczymy
Niech ktoś da mi znać czy znaleźć wyjście mam czy sam labirynt
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.14] Otwieram oczy i loguję się do świata
[00:16.10] Serwer nie odpowiada żadna strata
[00:18.90] Wokół same roboty bez własnej woli
[00:21.71] Ja choć bawię się ich kosztem to i tak ich nic nie boli
[00:25.02] No i wyobrażam sobie jak wykańczam ich powoli
[00:28.43] A jak głupi się wpatruję w pasek ładowania broni
[00:31.19] Inteligencja? Przykro mi kurwa nikt tu nie dostał po równo
[00:34.68] W sumie to wolałbym żeby niektórzy mieli przynajmniej tę sztuczną
[00:37.57] Wszystko tu jest takie idealne niby prawdziwe i namacalne
[00:40.45] Każdy manipulowany omamiany zabawkami
[00:42.70] Nawet nie liczy już że zobaczy prawdę
[00:43.93] Ale chyba się tutaj jednak odnajdę puszczam emocje po kablach
[00:46.64] Dla tych dla których życie też tu jest nieznośne od dawna
[00:50.26] Łzy mi płyną same do oczu gdy to nawijam
[00:53.69] Niedługo będziesz na melanż wbijał w goglach vr
[00:57.08] I tak nie zobaczysz żebym ja się wczuwał w świat
[00:59.80] Bo wciąż jest dla mnie chuja wart ten ludzki lunapark
[01:03.95]
[01:41.19] Otwieram oczy i loguję się do świata
[01:44.56] Serwer mi odpowiada nieważna data
[01:47.34] Wokół te same gęby w tych samych dawno skryptach
[01:50.69] Robią te same błędy żyją żeby jakoś wytrwać
[01:54.19] I nie myślą już nawet że gdzieś się zakończy ta gonitwa
[01:57.03] A co do nich samych po zmazaniu danych ich zamkną w kryptach
[01:59.80] Myślę kto w ogóle tutaj jest samoświadomy
[02:02.06] Jak sam dobrze nie wiem czy jestem
[02:03.59] I czy to że wpadł mi ten pomysł
[02:04.77] To znaczy że budzą mnie głosy czy może to też sen
[02:06.29] Czy sam te problemy ładuję do głowy
[02:07.74] Czy różnicę jakąś tu zrobię protestem
[02:09.40] Czy ktoś tym kieruje
[02:10.22] Czy to docelowy jest świat
[02:11.29] Czy to jest kurwa dopiero tester
[02:12.62] Nie mam zamiaru się bać że mi kiedyś wpadną
[02:14.42] I z sieci odłączą tę wtyczkę
[02:15.60] Mimo to boję się że bez niej niektóre relacje
[02:17.23] W ogóle mogą nie istnieć
[02:18.85] Życie pozorne to nie moja misja
[02:20.21] Więc jak chodzi o nie to mordo nie licz mnie
[02:22.13] Bo nie chcę być jednym z tych co się za życia
[02:23.82] Tu jeszcze pokornie pogodzą ze stryczkiem
[02:25.05] Jeśli będzie trzeba zacznę walczyć wezmę karabiny
[02:28.22] Nie szukam już nieba bram na ziemi takiej brak drabiny
[02:31.86] Jeśli to jest park to swą obecność w nim tu zaznaczymy
[02:34.50] Niech ktoś da mi znać czy znaleźć wyjście mam czy sam labirynt
[02:37.36]
[00:16.10] Serwer nie odpowiada żadna strata
[00:18.90] Wokół same roboty bez własnej woli
[00:21.71] Ja choć bawię się ich kosztem to i tak ich nic nie boli
[00:25.02] No i wyobrażam sobie jak wykańczam ich powoli
[00:28.43] A jak głupi się wpatruję w pasek ładowania broni
[00:31.19] Inteligencja? Przykro mi kurwa nikt tu nie dostał po równo
[00:34.68] W sumie to wolałbym żeby niektórzy mieli przynajmniej tę sztuczną
[00:37.57] Wszystko tu jest takie idealne niby prawdziwe i namacalne
[00:40.45] Każdy manipulowany omamiany zabawkami
[00:42.70] Nawet nie liczy już że zobaczy prawdę
[00:43.93] Ale chyba się tutaj jednak odnajdę puszczam emocje po kablach
[00:46.64] Dla tych dla których życie też tu jest nieznośne od dawna
[00:50.26] Łzy mi płyną same do oczu gdy to nawijam
[00:53.69] Niedługo będziesz na melanż wbijał w goglach vr
[00:57.08] I tak nie zobaczysz żebym ja się wczuwał w świat
[00:59.80] Bo wciąż jest dla mnie chuja wart ten ludzki lunapark
[01:03.95]
[01:41.19] Otwieram oczy i loguję się do świata
[01:44.56] Serwer mi odpowiada nieważna data
[01:47.34] Wokół te same gęby w tych samych dawno skryptach
[01:50.69] Robią te same błędy żyją żeby jakoś wytrwać
[01:54.19] I nie myślą już nawet że gdzieś się zakończy ta gonitwa
[01:57.03] A co do nich samych po zmazaniu danych ich zamkną w kryptach
[01:59.80] Myślę kto w ogóle tutaj jest samoświadomy
[02:02.06] Jak sam dobrze nie wiem czy jestem
[02:03.59] I czy to że wpadł mi ten pomysł
[02:04.77] To znaczy że budzą mnie głosy czy może to też sen
[02:06.29] Czy sam te problemy ładuję do głowy
[02:07.74] Czy różnicę jakąś tu zrobię protestem
[02:09.40] Czy ktoś tym kieruje
[02:10.22] Czy to docelowy jest świat
[02:11.29] Czy to jest kurwa dopiero tester
[02:12.62] Nie mam zamiaru się bać że mi kiedyś wpadną
[02:14.42] I z sieci odłączą tę wtyczkę
[02:15.60] Mimo to boję się że bez niej niektóre relacje
[02:17.23] W ogóle mogą nie istnieć
[02:18.85] Życie pozorne to nie moja misja
[02:20.21] Więc jak chodzi o nie to mordo nie licz mnie
[02:22.13] Bo nie chcę być jednym z tych co się za życia
[02:23.82] Tu jeszcze pokornie pogodzą ze stryczkiem
[02:25.05] Jeśli będzie trzeba zacznę walczyć wezmę karabiny
[02:28.22] Nie szukam już nieba bram na ziemi takiej brak drabiny
[02:31.86] Jeśli to jest park to swą obecność w nim tu zaznaczymy
[02:34.50] Niech ktoś da mi znać czy znaleźć wyjście mam czy sam labirynt
[02:37.36]