Pamięć absolutna
🎵 2794 characters
⏱️ 3:12 duration
🆔 ID: 14418835
📜 Lyrics
Szwankuje ci pamięć? U mnie pamięć absolutna
Po pierwsze walcz o swoje, nie nabieraj wody w usta
Jestem z czasów kiedy rapu nie puszczali w klubach
Jak dylałeś pod La Bouche byłeś dyskomuł nie Tupac
Też miałem lat 20 upuszczając pierwszą płytę
I wiedziałem, że jak zjebię, to chuj wielki z tego wyjdzie
Gdybym miał to wszystko w pompie to gdzie bym teraz był
Przecież żaden Rychu Peja mi nie pomógł wejść do gry
Na zawsze w sercu poznań więc mi teraz podziękuj
Że rozsławiłem miasto za pomocą dźwięków leszczu
Rap na zawsze w sercu, weź się częstuj setki wersów
O życiu na Jeżycach, tym najważniejszym miejscu
Uliczne kredyty mam od zawsze łeb na karku
Ty kredytu nie otrzymasz nawet w pierdolonym banku
Street life zbierasz manto nic za darmo taka branża
Niewielu gra o tytuł większość kończy w barażach
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Gdy biały dom wysyła bit ja kładę mocne linie
Które niczym śnieżno biały towar niszczą ci pacynę
Tak kminię biały kolor skóry pokryłem dziarami
Jeśli chodzi o muzykę to afroamerykanin
Nie schodzą z membrany, wciąż Stany ty możesz gdybać
Nigdy nie będę rasistą już był wolał zostać wigga
Bardziej od triggerowania wolę Squeeze the trigger
Znów nie mogę powstrzymać się od białego pieczywa
Tutaj nawet mój spin off lepszy niż twój official
Leci znów ba Berlin Ryszard i wiadomo Bobby Fisha
Kiedyś bywało grubiej w bałaganach "Mucho gusto"
Z rańca całkiem wytwornie umywalka Whitney Houston
Stawiam przy barze kolejkę napierdolony kapustą
A raperzy look na rolkę jakby napotkali UFO
Jak wspomniałem było grubo, a nawet kurwa tłusto
Burbon wciąż toczył w bebechach rewolucję francuską
Teraz walę espresso i przysiadam do tych tekstów
Miałem w chuj tych sytuacji a więc piszę bardzo często
Ricardo ponad presją z pensją efekt uboczny
Mego życia w trzeźwości i muzycznej działalności
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Real Hip-Hop music
Po pierwsze walcz o swoje, nie nabieraj wody w usta
Jestem z czasów kiedy rapu nie puszczali w klubach
Jak dylałeś pod La Bouche byłeś dyskomuł nie Tupac
Też miałem lat 20 upuszczając pierwszą płytę
I wiedziałem, że jak zjebię, to chuj wielki z tego wyjdzie
Gdybym miał to wszystko w pompie to gdzie bym teraz był
Przecież żaden Rychu Peja mi nie pomógł wejść do gry
Na zawsze w sercu poznań więc mi teraz podziękuj
Że rozsławiłem miasto za pomocą dźwięków leszczu
Rap na zawsze w sercu, weź się częstuj setki wersów
O życiu na Jeżycach, tym najważniejszym miejscu
Uliczne kredyty mam od zawsze łeb na karku
Ty kredytu nie otrzymasz nawet w pierdolonym banku
Street life zbierasz manto nic za darmo taka branża
Niewielu gra o tytuł większość kończy w barażach
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Gdy biały dom wysyła bit ja kładę mocne linie
Które niczym śnieżno biały towar niszczą ci pacynę
Tak kminię biały kolor skóry pokryłem dziarami
Jeśli chodzi o muzykę to afroamerykanin
Nie schodzą z membrany, wciąż Stany ty możesz gdybać
Nigdy nie będę rasistą już był wolał zostać wigga
Bardziej od triggerowania wolę Squeeze the trigger
Znów nie mogę powstrzymać się od białego pieczywa
Tutaj nawet mój spin off lepszy niż twój official
Leci znów ba Berlin Ryszard i wiadomo Bobby Fisha
Kiedyś bywało grubiej w bałaganach "Mucho gusto"
Z rańca całkiem wytwornie umywalka Whitney Houston
Stawiam przy barze kolejkę napierdolony kapustą
A raperzy look na rolkę jakby napotkali UFO
Jak wspomniałem było grubo, a nawet kurwa tłusto
Burbon wciąż toczył w bebechach rewolucję francuską
Teraz walę espresso i przysiadam do tych tekstów
Miałem w chuj tych sytuacji a więc piszę bardzo często
Ricardo ponad presją z pensją efekt uboczny
Mego życia w trzeźwości i muzycznej działalności
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
Real Hip-Hop music
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.73] Szwankuje ci pamięć? U mnie pamięć absolutna
[00:13.66] Po pierwsze walcz o swoje, nie nabieraj wody w usta
[00:16.26] Jestem z czasów kiedy rapu nie puszczali w klubach
[00:18.89] Jak dylałeś pod La Bouche byłeś dyskomuł nie Tupac
[00:21.62] Też miałem lat 20 upuszczając pierwszą płytę
[00:24.58] I wiedziałem, że jak zjebię, to chuj wielki z tego wyjdzie
[00:27.18] Gdybym miał to wszystko w pompie to gdzie bym teraz był
[00:29.36] Przecież żaden Rychu Peja mi nie pomógł wejść do gry
[00:32.24] Na zawsze w sercu poznań więc mi teraz podziękuj
[00:35.13] Że rozsławiłem miasto za pomocą dźwięków leszczu
[00:37.94] Rap na zawsze w sercu, weź się częstuj setki wersów
[00:40.57] O życiu na Jeżycach, tym najważniejszym miejscu
[00:43.45] Uliczne kredyty mam od zawsze łeb na karku
[00:45.79] Ty kredytu nie otrzymasz nawet w pierdolonym banku
[00:48.58] Street life zbierasz manto nic za darmo taka branża
[00:51.13] Niewielu gra o tytuł większość kończy w barażach
[00:54.36] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[00:56.60] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[00:59.17] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[01:02.08] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[01:04.81] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[01:07.47] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[01:10.30] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[01:12.86] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[01:15.74] Gdy biały dom wysyła bit ja kładę mocne linie
[01:18.26] Które niczym śnieżno biały towar niszczą ci pacynę
[01:20.87] Tak kminię biały kolor skóry pokryłem dziarami
[01:23.67] Jeśli chodzi o muzykę to afroamerykanin
[01:26.14] Nie schodzą z membrany, wciąż Stany ty możesz gdybać
[01:28.97] Nigdy nie będę rasistą już był wolał zostać wigga
[01:31.87] Bardziej od triggerowania wolę Squeeze the trigger
[01:34.38] Znów nie mogę powstrzymać się od białego pieczywa
[01:37.23] Tutaj nawet mój spin off lepszy niż twój official
[01:39.83] Leci znów ba Berlin Ryszard i wiadomo Bobby Fisha
[01:42.68] Kiedyś bywało grubiej w bałaganach "Mucho gusto"
[01:45.16] Z rańca całkiem wytwornie umywalka Whitney Houston
[01:48.12] Stawiam przy barze kolejkę napierdolony kapustą
[01:50.47] A raperzy look na rolkę jakby napotkali UFO
[01:53.42] Jak wspomniałem było grubo, a nawet kurwa tłusto
[01:55.96] Burbon wciąż toczył w bebechach rewolucję francuską
[01:58.80] Teraz walę espresso i przysiadam do tych tekstów
[02:01.07] Miałem w chuj tych sytuacji a więc piszę bardzo często
[02:03.93] Ricardo ponad presją z pensją efekt uboczny
[02:06.06] Mego życia w trzeźwości i muzycznej działalności
[02:09.48]
[02:19.76] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[02:22.51] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[02:25.20] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[02:27.64] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[02:30.52] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[02:33.47] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[02:36.02] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[02:38.53] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[02:42.57]
[02:49.25] Real Hip-Hop music
[02:53.24]
[00:13.66] Po pierwsze walcz o swoje, nie nabieraj wody w usta
[00:16.26] Jestem z czasów kiedy rapu nie puszczali w klubach
[00:18.89] Jak dylałeś pod La Bouche byłeś dyskomuł nie Tupac
[00:21.62] Też miałem lat 20 upuszczając pierwszą płytę
[00:24.58] I wiedziałem, że jak zjebię, to chuj wielki z tego wyjdzie
[00:27.18] Gdybym miał to wszystko w pompie to gdzie bym teraz był
[00:29.36] Przecież żaden Rychu Peja mi nie pomógł wejść do gry
[00:32.24] Na zawsze w sercu poznań więc mi teraz podziękuj
[00:35.13] Że rozsławiłem miasto za pomocą dźwięków leszczu
[00:37.94] Rap na zawsze w sercu, weź się częstuj setki wersów
[00:40.57] O życiu na Jeżycach, tym najważniejszym miejscu
[00:43.45] Uliczne kredyty mam od zawsze łeb na karku
[00:45.79] Ty kredytu nie otrzymasz nawet w pierdolonym banku
[00:48.58] Street life zbierasz manto nic za darmo taka branża
[00:51.13] Niewielu gra o tytuł większość kończy w barażach
[00:54.36] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[00:56.60] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[00:59.17] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[01:02.08] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[01:04.81] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[01:07.47] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[01:10.30] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[01:12.86] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[01:15.74] Gdy biały dom wysyła bit ja kładę mocne linie
[01:18.26] Które niczym śnieżno biały towar niszczą ci pacynę
[01:20.87] Tak kminię biały kolor skóry pokryłem dziarami
[01:23.67] Jeśli chodzi o muzykę to afroamerykanin
[01:26.14] Nie schodzą z membrany, wciąż Stany ty możesz gdybać
[01:28.97] Nigdy nie będę rasistą już był wolał zostać wigga
[01:31.87] Bardziej od triggerowania wolę Squeeze the trigger
[01:34.38] Znów nie mogę powstrzymać się od białego pieczywa
[01:37.23] Tutaj nawet mój spin off lepszy niż twój official
[01:39.83] Leci znów ba Berlin Ryszard i wiadomo Bobby Fisha
[01:42.68] Kiedyś bywało grubiej w bałaganach "Mucho gusto"
[01:45.16] Z rańca całkiem wytwornie umywalka Whitney Houston
[01:48.12] Stawiam przy barze kolejkę napierdolony kapustą
[01:50.47] A raperzy look na rolkę jakby napotkali UFO
[01:53.42] Jak wspomniałem było grubo, a nawet kurwa tłusto
[01:55.96] Burbon wciąż toczył w bebechach rewolucję francuską
[01:58.80] Teraz walę espresso i przysiadam do tych tekstów
[02:01.07] Miałem w chuj tych sytuacji a więc piszę bardzo często
[02:03.93] Ricardo ponad presją z pensją efekt uboczny
[02:06.06] Mego życia w trzeźwości i muzycznej działalności
[02:09.48]
[02:19.76] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[02:22.51] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[02:25.20] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[02:27.64] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[02:30.52] Czasem lubię te wspominki, rozkminki całkiem śmieszne
[02:33.47] O wychodzeniu z syfu kręcił te czarne komedie
[02:36.02] Ty znów blada jak ściana, bo po kolejnej kresce
[02:38.53] Mam nadzieję, że też kiedyś się pośmiejesz z tego bejbe
[02:42.57]
[02:49.25] Real Hip-Hop music
[02:53.24]