Ostatni z nas
🎵 2825 characters
⏱️ 5:18 duration
🆔 ID: 14421769
📜 Lyrics
Był sobie raz czas i był sobie raz świat
Który zapomniał jakim fartem jest sam ten fakt że jest
Piksel na mapie kosmosu sekunda czasu ale nasze wszystko
Oddajemy to za darmo sabotujemy przyszłość
To co dziś jest oczywiste to może stać się deficytowe
Gdy zawiesimy ekosystem i sami zaliczymy game over bo
Cywilizacja to gra z góry skazana na niepowodzenie
Ale dopóki trwa to mamy komfort mieć nadzieję
Którą codzienność zmienia w pewność że skoro zaszliśmy już tak daleko
Wbiliśmy high score cywilizacyjny to zasłużyli na nieśmiertelność
Sami simsami stajemy się z własnej woli
Tych kilku na górze tym wielu na dole wytwarza pozory kontroli
Tych kilku na górze tym wielu na dole zgotowało tego typu teraźniejszość
Zupełnie jakby sami mieli opcję restartu Play Station
Ci co mniemają że mają planetę tę tylko dla siebie
Każda gra się kiedyś kończy jedyna szansa multiplayer
Taka natura naszego gatunku uczymy się tylko na błędach
Czasem nie ma miejsca na błąd to nasza pierwsza Ziemia wciąż
Fantomatyka personetyka Lem przewidział je ponad pół wieku temu
Ale współczesność jej piekło nie śniło się nawet temu Lemu
Targetowane reklamy reklam „policja myśli" zbędna
Twój krzyk i tak już niesłyszalny dziś nie potrzeba knebla
Bo wierzchem płynie to co lekkie jest a algorytmy promują łajno
Chcesz powiedzieć że w środku umierasz Wykup baner z gołą babą
Bądź jak inni albo giń sponsorowanych myśli bagno
Brak miejsca na własne zdanie produktu lokowanie pod czaszką
Nieważkość tematów które obieramy sobie za życia cel
To powoduje nami kiedy dojrzewamy pokolenie zombie kopiuj wklej
W HD fotoplastykon dla tych co będą po nas
My zatrzymani na serwerach w instagramowych pozach
Prozac nie robi roboty gdy mamy prawdziwe kłopoty
Bo zapominamy że poza ramami ekranu wydarza się świat o
Choć zawsze jest właśnie teraz teraz nie będzie już nigdy zawsze
Łap moment i łap powietrze nim jak my stanie się artefaktem
Tak wielu przed Tobą i może po Tobie zatrzymaj i ściśnij moment
Paradoksalnie one mają smak bo są skończone i policzone
Zapach spalonej słońcem skóry na łonie natury nieba dach
Skrzyp śniegu pod butami pod bosymi stopami piach
Temperatura ciała w zimie kontra pod kołdrą kobieta
Lodowatego napoju na polu w upale smaku paleta
Puste miasto pełny bak i nocy zew i dobry track
I taka co daje Ci ciary na ciele zajawka zatrzymaj czas
Rowerowy rajd bez celu wielu z nas doceni go post factum
Jak fotografie te które z czasem dopiero nabiorą kontrastu
I nigdy tak naprawdę nie wiesz który odbije się jak matryca
Smak dźwięk zapach chwila nikt poza Tobą tego nie odczyta
Zostanie do końca w Tobie i z Tobą przeminie na zawsze
Zabrane na moment znaczenia atomy znów zmienią się w abstrakcję
Który zapomniał jakim fartem jest sam ten fakt że jest
Piksel na mapie kosmosu sekunda czasu ale nasze wszystko
Oddajemy to za darmo sabotujemy przyszłość
To co dziś jest oczywiste to może stać się deficytowe
Gdy zawiesimy ekosystem i sami zaliczymy game over bo
Cywilizacja to gra z góry skazana na niepowodzenie
Ale dopóki trwa to mamy komfort mieć nadzieję
Którą codzienność zmienia w pewność że skoro zaszliśmy już tak daleko
Wbiliśmy high score cywilizacyjny to zasłużyli na nieśmiertelność
Sami simsami stajemy się z własnej woli
Tych kilku na górze tym wielu na dole wytwarza pozory kontroli
Tych kilku na górze tym wielu na dole zgotowało tego typu teraźniejszość
Zupełnie jakby sami mieli opcję restartu Play Station
Ci co mniemają że mają planetę tę tylko dla siebie
Każda gra się kiedyś kończy jedyna szansa multiplayer
Taka natura naszego gatunku uczymy się tylko na błędach
Czasem nie ma miejsca na błąd to nasza pierwsza Ziemia wciąż
Fantomatyka personetyka Lem przewidział je ponad pół wieku temu
Ale współczesność jej piekło nie śniło się nawet temu Lemu
Targetowane reklamy reklam „policja myśli" zbędna
Twój krzyk i tak już niesłyszalny dziś nie potrzeba knebla
Bo wierzchem płynie to co lekkie jest a algorytmy promują łajno
Chcesz powiedzieć że w środku umierasz Wykup baner z gołą babą
Bądź jak inni albo giń sponsorowanych myśli bagno
Brak miejsca na własne zdanie produktu lokowanie pod czaszką
Nieważkość tematów które obieramy sobie za życia cel
To powoduje nami kiedy dojrzewamy pokolenie zombie kopiuj wklej
W HD fotoplastykon dla tych co będą po nas
My zatrzymani na serwerach w instagramowych pozach
Prozac nie robi roboty gdy mamy prawdziwe kłopoty
Bo zapominamy że poza ramami ekranu wydarza się świat o
Choć zawsze jest właśnie teraz teraz nie będzie już nigdy zawsze
Łap moment i łap powietrze nim jak my stanie się artefaktem
Tak wielu przed Tobą i może po Tobie zatrzymaj i ściśnij moment
Paradoksalnie one mają smak bo są skończone i policzone
Zapach spalonej słońcem skóry na łonie natury nieba dach
Skrzyp śniegu pod butami pod bosymi stopami piach
Temperatura ciała w zimie kontra pod kołdrą kobieta
Lodowatego napoju na polu w upale smaku paleta
Puste miasto pełny bak i nocy zew i dobry track
I taka co daje Ci ciary na ciele zajawka zatrzymaj czas
Rowerowy rajd bez celu wielu z nas doceni go post factum
Jak fotografie te które z czasem dopiero nabiorą kontrastu
I nigdy tak naprawdę nie wiesz który odbije się jak matryca
Smak dźwięk zapach chwila nikt poza Tobą tego nie odczyta
Zostanie do końca w Tobie i z Tobą przeminie na zawsze
Zabrane na moment znaczenia atomy znów zmienią się w abstrakcję