Tak jak kiedyś
🎵 2342 characters
⏱️ 2:49 duration
🆔 ID: 14487891
📜 Lyrics
Zdejmuję buty przed wejściem, rękę podaję za progiem
Chciałem zobaczyć
Jak żyjesz na co dzień, to tak między prawdą a Bogiem
Mijam Cię prawie codziennie, zawsze oksy i czapka na głowie
Częściej wychodzisz na peta przed klatkę z pustą butelką wieczorem
Zawsze na fotkach uśmiech znika, gdy zanika flash je
Czasem przegrywa ze smutkiem, chyba że pora na flex jest
Pytają gdzie twoi kumple, pili, palili i poszli
Zostałeś sam, to Ty i rap, czuję, jak pulsuje głośnik
Ściany są cienkie na ośce, damy są piękne na ośce
Chamy są wielkie na ośce, ale kilku znam, wiesz, że biegnę na ośce
Wiem, nie zawsze są ziomale wkoło, coraz rzadsze są spotkania z Tobą
Nie chcę być kimś innym, będę sobą
Nic nie zmieni się, bo se wydałem solo
Nie chcę wódy, się uraczę wodą
Nie chcę w klubie, wolę pograć z ziomalami w kosza pod szkołą
Nigdy nie było tak, tak, nigdy nie było tak, nigdy nie było tak dobrze
Nigdy nie było tak, nigdy nie było tak
Nigdy nie było tak dobrze, jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Dzisiaj mamy więcej siana, ale mało czasu, pytam, gdzie tu sens jest?
No a nasze zainteresowania to prawie nic już poza seksem
Nie wiem, czy mam za wysokie wymagania, ale chciałbym wiele więcej
Wiem, kiedyś któraś mi to da jak syn, wtedy niuni się odwdzięczę
Mówię Ci szeptem, mówię Ci
Mówię jak wcześniej, mówię Ci ale konkretnie
Mówię Ci czule i cieple, mówię Ci wszystko, bo mogę i ufam
Znałem Cię w szkole i ufam, przenika skórę jak UV
Jedźmy nad wodę w ten upał, powiedz, że jesteś i umiesz tak
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Chciałem zobaczyć
Jak żyjesz na co dzień, to tak między prawdą a Bogiem
Mijam Cię prawie codziennie, zawsze oksy i czapka na głowie
Częściej wychodzisz na peta przed klatkę z pustą butelką wieczorem
Zawsze na fotkach uśmiech znika, gdy zanika flash je
Czasem przegrywa ze smutkiem, chyba że pora na flex jest
Pytają gdzie twoi kumple, pili, palili i poszli
Zostałeś sam, to Ty i rap, czuję, jak pulsuje głośnik
Ściany są cienkie na ośce, damy są piękne na ośce
Chamy są wielkie na ośce, ale kilku znam, wiesz, że biegnę na ośce
Wiem, nie zawsze są ziomale wkoło, coraz rzadsze są spotkania z Tobą
Nie chcę być kimś innym, będę sobą
Nic nie zmieni się, bo se wydałem solo
Nie chcę wódy, się uraczę wodą
Nie chcę w klubie, wolę pograć z ziomalami w kosza pod szkołą
Nigdy nie było tak, tak, nigdy nie było tak, nigdy nie było tak dobrze
Nigdy nie było tak, nigdy nie było tak
Nigdy nie było tak dobrze, jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Dzisiaj mamy więcej siana, ale mało czasu, pytam, gdzie tu sens jest?
No a nasze zainteresowania to prawie nic już poza seksem
Nie wiem, czy mam za wysokie wymagania, ale chciałbym wiele więcej
Wiem, kiedyś któraś mi to da jak syn, wtedy niuni się odwdzięczę
Mówię Ci szeptem, mówię Ci
Mówię jak wcześniej, mówię Ci ale konkretnie
Mówię Ci czule i cieple, mówię Ci wszystko, bo mogę i ufam
Znałem Cię w szkole i ufam, przenika skórę jak UV
Jedźmy nad wodę w ten upał, powiedz, że jesteś i umiesz tak
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.15] Zdejmuję buty przed wejściem, rękę podaję za progiem
[00:16.28] Chciałem zobaczyć
[00:17.12] Jak żyjesz na co dzień, to tak między prawdą a Bogiem
[00:19.42] Mijam Cię prawie codziennie, zawsze oksy i czapka na głowie
[00:22.83] Częściej wychodzisz na peta przed klatkę z pustą butelką wieczorem
[00:25.98] Zawsze na fotkach uśmiech znika, gdy zanika flash je
[00:29.03] Czasem przegrywa ze smutkiem, chyba że pora na flex jest
[00:32.30] Pytają gdzie twoi kumple, pili, palili i poszli
[00:35.63] Zostałeś sam, to Ty i rap, czuję, jak pulsuje głośnik
[00:38.73] Ściany są cienkie na ośce, damy są piękne na ośce
[00:42.08] Chamy są wielkie na ośce, ale kilku znam, wiesz, że biegnę na ośce
[00:45.37] Wiem, nie zawsze są ziomale wkoło, coraz rzadsze są spotkania z Tobą
[00:48.65] Nie chcę być kimś innym, będę sobą
[00:50.19] Nic nie zmieni się, bo se wydałem solo
[00:52.13] Nie chcę wódy, się uraczę wodą
[00:53.47] Nie chcę w klubie, wolę pograć z ziomalami w kosza pod szkołą
[00:56.56] Nigdy nie było tak, tak, nigdy nie było tak, nigdy nie było tak dobrze
[01:00.15] Nigdy nie było tak, nigdy nie było tak
[01:02.53] Nigdy nie było tak dobrze, jak kiedyś
[01:04.65] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:07.64] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[01:10.91] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[01:14.36] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[01:17.47] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:20.41] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[01:24.08] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[01:27.15] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[01:30.41] Dzisiaj mamy więcej siana, ale mało czasu, pytam, gdzie tu sens jest?
[01:33.43] No a nasze zainteresowania to prawie nic już poza seksem
[01:36.81] Nie wiem, czy mam za wysokie wymagania, ale chciałbym wiele więcej
[01:40.27] Wiem, kiedyś któraś mi to da jak syn, wtedy niuni się odwdzięczę
[01:43.39] Mówię Ci szeptem, mówię Ci
[01:45.19] Mówię jak wcześniej, mówię Ci ale konkretnie
[01:47.29] Mówię Ci czule i cieple, mówię Ci wszystko, bo mogę i ufam
[01:50.02] Znałem Cię w szkole i ufam, przenika skórę jak UV
[01:53.13] Jedźmy nad wodę w ten upał, powiedz, że jesteś i umiesz tak
[01:56.68] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:59.95] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[02:03.14] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[02:06.40] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[02:09.59] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[02:12.93] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[02:16.08] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[02:19.55] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[02:23.13]
[00:16.28] Chciałem zobaczyć
[00:17.12] Jak żyjesz na co dzień, to tak między prawdą a Bogiem
[00:19.42] Mijam Cię prawie codziennie, zawsze oksy i czapka na głowie
[00:22.83] Częściej wychodzisz na peta przed klatkę z pustą butelką wieczorem
[00:25.98] Zawsze na fotkach uśmiech znika, gdy zanika flash je
[00:29.03] Czasem przegrywa ze smutkiem, chyba że pora na flex jest
[00:32.30] Pytają gdzie twoi kumple, pili, palili i poszli
[00:35.63] Zostałeś sam, to Ty i rap, czuję, jak pulsuje głośnik
[00:38.73] Ściany są cienkie na ośce, damy są piękne na ośce
[00:42.08] Chamy są wielkie na ośce, ale kilku znam, wiesz, że biegnę na ośce
[00:45.37] Wiem, nie zawsze są ziomale wkoło, coraz rzadsze są spotkania z Tobą
[00:48.65] Nie chcę być kimś innym, będę sobą
[00:50.19] Nic nie zmieni się, bo se wydałem solo
[00:52.13] Nie chcę wódy, się uraczę wodą
[00:53.47] Nie chcę w klubie, wolę pograć z ziomalami w kosza pod szkołą
[00:56.56] Nigdy nie było tak, tak, nigdy nie było tak, nigdy nie było tak dobrze
[01:00.15] Nigdy nie było tak, nigdy nie było tak
[01:02.53] Nigdy nie było tak dobrze, jak kiedyś
[01:04.65] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:07.64] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[01:10.91] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[01:14.36] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[01:17.47] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:20.41] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[01:24.08] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[01:27.15] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[01:30.41] Dzisiaj mamy więcej siana, ale mało czasu, pytam, gdzie tu sens jest?
[01:33.43] No a nasze zainteresowania to prawie nic już poza seksem
[01:36.81] Nie wiem, czy mam za wysokie wymagania, ale chciałbym wiele więcej
[01:40.27] Wiem, kiedyś któraś mi to da jak syn, wtedy niuni się odwdzięczę
[01:43.39] Mówię Ci szeptem, mówię Ci
[01:45.19] Mówię jak wcześniej, mówię Ci ale konkretnie
[01:47.29] Mówię Ci czule i cieple, mówię Ci wszystko, bo mogę i ufam
[01:50.02] Znałem Cię w szkole i ufam, przenika skórę jak UV
[01:53.13] Jedźmy nad wodę w ten upał, powiedz, że jesteś i umiesz tak
[01:56.68] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[01:59.95] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[02:03.14] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[02:06.40] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[02:09.59] Znów zakładam starą czapkę, tak jak kiedyś
[02:12.93] W klapkach wychodzę pod klatkę, tak jak kiedyś
[02:16.08] Znów spotykam starą paczkę, tak jak kiedyś
[02:19.55] Widzę pannę na nią patrzę, tak jak kiedyś
[02:23.13]