Zamiast
🎵 1198 characters
⏱️ 5:36 duration
🆔 ID: 14513538
📜 Lyrics
Ty Panie tyle czasu masz
Mieszkanie w chmurach i blekicie
A ja na glowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno zycie
A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
To powiedz czemu tak mi jest
Ze czasem tylko siasc i plakac
Ja sie nie skarze na swój los
Potulna jestem jak baranek
I tylko mam nadzieje ze
Ze chyba wiesz co robisz Panie
Ile mam grzechów któz to wie
A do liczenia nie mam glowy
Wszystkie darujesz mi i tak
Nie jestes przeciez drobiazgowy
Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz droga taka kreta
I czemu wciaz doswiadczasz tak
Jak gdybys chcial uczynic swieta
Nie chce sie skarzyc na swój los
Nie prosze wiecej niz dac mozesz
I ciagle mam nadzieje ze
Ze chyba wiesz co robisz Boze
To zycie minie jak zly sen
Jak tragifarsa komediodramat
A gdy sie zbudze westchne cóz
To wszystko bylo chyba zamiast
Lecz póki co w zamecie trwam
Licze na palcach lata szare
I tylko czasem przemknie mysl
Przeciez nie jestem tu za kare
Dzis czuje sie jak mrówka gdy
Czyjs but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dales wiare w cud
A potem odebrales wszystko
Nie chce sie skarzyc na swój los
Choc wiem jak bedzie jutro rano
Tyle powiedziec chcialam ci
Zamiast pacierza na dobranoc
Mieszkanie w chmurach i blekicie
A ja na glowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno zycie
A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
To powiedz czemu tak mi jest
Ze czasem tylko siasc i plakac
Ja sie nie skarze na swój los
Potulna jestem jak baranek
I tylko mam nadzieje ze
Ze chyba wiesz co robisz Panie
Ile mam grzechów któz to wie
A do liczenia nie mam glowy
Wszystkie darujesz mi i tak
Nie jestes przeciez drobiazgowy
Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz droga taka kreta
I czemu wciaz doswiadczasz tak
Jak gdybys chcial uczynic swieta
Nie chce sie skarzyc na swój los
Nie prosze wiecej niz dac mozesz
I ciagle mam nadzieje ze
Ze chyba wiesz co robisz Boze
To zycie minie jak zly sen
Jak tragifarsa komediodramat
A gdy sie zbudze westchne cóz
To wszystko bylo chyba zamiast
Lecz póki co w zamecie trwam
Licze na palcach lata szare
I tylko czasem przemknie mysl
Przeciez nie jestem tu za kare
Dzis czuje sie jak mrówka gdy
Czyjs but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dales wiare w cud
A potem odebrales wszystko
Nie chce sie skarzyc na swój los
Choc wiem jak bedzie jutro rano
Tyle powiedziec chcialam ci
Zamiast pacierza na dobranoc
⏱️ Synced Lyrics
[00:51.36] Ty Panie tyle czasu masz
[00:56.96] Mieszkanie w chmurach i blekicie
[01:03.24] A ja na glowie mnóstwo spraw
[01:08.51] I na to wszystko jedno zycie
[01:15.67] A skoro wszystko lepiej wiesz
[01:21.41] Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
[01:27.82] To powiedz czemu tak mi jest
[01:32.24] Ze czasem tylko siasc i plakac
[01:41.44] Ja sie nie skarze na swój los
[01:47.81] Potulna jestem jak baranek
[01:53.95] I tylko mam nadzieje ze
[02:01.08] Ze chyba wiesz co robisz Panie
[02:10.53] Ile mam grzechów któz to wie
[02:16.16] A do liczenia nie mam glowy
[02:23.05] Wszystkie darujesz mi i tak
[02:27.49] Nie jestes przeciez drobiazgowy
[02:34.52] Lecz czemu mnie do raju bram
[02:40.76] Prowadzisz droga taka kreta
[02:46.47] I czemu wciaz doswiadczasz tak
[02:51.75] Jak gdybys chcial uczynic swieta
[03:00.76] Nie chce sie skarzyc na swój los
[03:07.50] Nie prosze wiecej niz dac mozesz
[03:12.87] I ciagle mam nadzieje ze
[03:19.03] Ze chyba wiesz co robisz Boze
[03:30.00] To zycie minie jak zly sen
[03:35.87] Jak tragifarsa komediodramat
[03:43.25] A gdy sie zbudze westchne cóz
[03:47.42] To wszystko bylo chyba zamiast
[03:55.10] Lecz póki co w zamecie trwam
[04:00.15] Licze na palcach lata szare
[04:07.01] I tylko czasem przemknie mysl
[04:10.27] Przeciez nie jestem tu za kare
[04:19.61] Dzis czuje sie jak mrówka gdy
[04:26.06] Czyjs but tratuje jej mrowisko
[04:31.88] Czemu mi dales wiare w cud
[04:38.29] A potem odebrales wszystko
[04:46.37] Nie chce sie skarzyc na swój los
[04:50.70] Choc wiem jak bedzie jutro rano
[04:55.54] Tyle powiedziec chcialam ci
[05:02.61] Zamiast pacierza na dobranoc
[05:20.61]
[00:56.96] Mieszkanie w chmurach i blekicie
[01:03.24] A ja na glowie mnóstwo spraw
[01:08.51] I na to wszystko jedno zycie
[01:15.67] A skoro wszystko lepiej wiesz
[01:21.41] Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
[01:27.82] To powiedz czemu tak mi jest
[01:32.24] Ze czasem tylko siasc i plakac
[01:41.44] Ja sie nie skarze na swój los
[01:47.81] Potulna jestem jak baranek
[01:53.95] I tylko mam nadzieje ze
[02:01.08] Ze chyba wiesz co robisz Panie
[02:10.53] Ile mam grzechów któz to wie
[02:16.16] A do liczenia nie mam glowy
[02:23.05] Wszystkie darujesz mi i tak
[02:27.49] Nie jestes przeciez drobiazgowy
[02:34.52] Lecz czemu mnie do raju bram
[02:40.76] Prowadzisz droga taka kreta
[02:46.47] I czemu wciaz doswiadczasz tak
[02:51.75] Jak gdybys chcial uczynic swieta
[03:00.76] Nie chce sie skarzyc na swój los
[03:07.50] Nie prosze wiecej niz dac mozesz
[03:12.87] I ciagle mam nadzieje ze
[03:19.03] Ze chyba wiesz co robisz Boze
[03:30.00] To zycie minie jak zly sen
[03:35.87] Jak tragifarsa komediodramat
[03:43.25] A gdy sie zbudze westchne cóz
[03:47.42] To wszystko bylo chyba zamiast
[03:55.10] Lecz póki co w zamecie trwam
[04:00.15] Licze na palcach lata szare
[04:07.01] I tylko czasem przemknie mysl
[04:10.27] Przeciez nie jestem tu za kare
[04:19.61] Dzis czuje sie jak mrówka gdy
[04:26.06] Czyjs but tratuje jej mrowisko
[04:31.88] Czemu mi dales wiare w cud
[04:38.29] A potem odebrales wszystko
[04:46.37] Nie chce sie skarzyc na swój los
[04:50.70] Choc wiem jak bedzie jutro rano
[04:55.54] Tyle powiedziec chcialam ci
[05:02.61] Zamiast pacierza na dobranoc
[05:20.61]