Glaz Narzutowy (Solo Jamz)
🎵 971 characters
⏱️ 1:07 duration
🆔 ID: 14633508
📜 Lyrics
Witam państwa na festiwalu piosenki studenckiej
Nazywam się Afro i zaprezentuję państwu swój najnowszy utwór
Eh, ah
W otoczeniu miernot sam jak palec
Mówił: "Skromność jest tylko jedną z moich wielu zalet"
Tutaj gwiazda pojechał zanieść prawdziwą
Sztukę na Zachód, wrócił, spytałem jak było
"Nie ma o czym mówić, podbiłem Nowy Jork
Raz w zimie ludzie na Brooklynie
Wynosili mnie na rękach z klubu"
Sprawdziłem
Nie żebym nie wierzył, ale z nudów
I wiecie, nie kłamał, nie wątpię
Bo przecież zgadało się we wszystkich detalach
Z wyjątkiem kilku, znaczących jak Cejlon w sporcie
Nie na Brooklynie, tylko Green Poincie
Nie na rękach, na nogach
Latem, a nie zimą
I nie z klubu, tylko sklepu z wędliną
Więc nie mów o tym, jak toczysz swój głaz narzutowy
Kiedy ja toczę swój, to go nie rusz
A skarabeusz toczy gówno
Skarabeusz toczy gówno
Chyba jednak skarabeusz
Dziękuję, dziękuję
Wiedziałem, że państwo docenią mo-
Nazywam się Afro i zaprezentuję państwu swój najnowszy utwór
Eh, ah
W otoczeniu miernot sam jak palec
Mówił: "Skromność jest tylko jedną z moich wielu zalet"
Tutaj gwiazda pojechał zanieść prawdziwą
Sztukę na Zachód, wrócił, spytałem jak było
"Nie ma o czym mówić, podbiłem Nowy Jork
Raz w zimie ludzie na Brooklynie
Wynosili mnie na rękach z klubu"
Sprawdziłem
Nie żebym nie wierzył, ale z nudów
I wiecie, nie kłamał, nie wątpię
Bo przecież zgadało się we wszystkich detalach
Z wyjątkiem kilku, znaczących jak Cejlon w sporcie
Nie na Brooklynie, tylko Green Poincie
Nie na rękach, na nogach
Latem, a nie zimą
I nie z klubu, tylko sklepu z wędliną
Więc nie mów o tym, jak toczysz swój głaz narzutowy
Kiedy ja toczę swój, to go nie rusz
A skarabeusz toczy gówno
Skarabeusz toczy gówno
Chyba jednak skarabeusz
Dziękuję, dziękuję
Wiedziałem, że państwo docenią mo-
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.95] Witam państwa na festiwalu piosenki studenckiej
[00:04.35] Nazywam się Afro i zaprezentuję państwu swój najnowszy utwór
[00:08.60] Eh, ah
[00:11.46] W otoczeniu miernot sam jak palec
[00:13.40] Mówił: "Skromność jest tylko jedną z moich wielu zalet"
[00:16.49] Tutaj gwiazda pojechał zanieść prawdziwą
[00:19.26] Sztukę na Zachód, wrócił, spytałem jak było
[00:21.48] "Nie ma o czym mówić, podbiłem Nowy Jork
[00:24.47] Raz w zimie ludzie na Brooklynie
[00:26.12] Wynosili mnie na rękach z klubu"
[00:28.22] Sprawdziłem
[00:29.67] Nie żebym nie wierzył, ale z nudów
[00:31.86] I wiecie, nie kłamał, nie wątpię
[00:33.64] Bo przecież zgadało się we wszystkich detalach
[00:35.96] Z wyjątkiem kilku, znaczących jak Cejlon w sporcie
[00:39.01] Nie na Brooklynie, tylko Green Poincie
[00:41.36] Nie na rękach, na nogach
[00:42.98] Latem, a nie zimą
[00:44.36] I nie z klubu, tylko sklepu z wędliną
[00:46.65] Więc nie mów o tym, jak toczysz swój głaz narzutowy
[00:49.13] Kiedy ja toczę swój, to go nie rusz
[00:51.64] A skarabeusz toczy gówno
[00:56.70] Skarabeusz toczy gówno
[01:00.08] Chyba jednak skarabeusz
[01:02.94] Dziękuję, dziękuję
[01:04.99] Wiedziałem, że państwo docenią mo-
[01:06.03]
[00:04.35] Nazywam się Afro i zaprezentuję państwu swój najnowszy utwór
[00:08.60] Eh, ah
[00:11.46] W otoczeniu miernot sam jak palec
[00:13.40] Mówił: "Skromność jest tylko jedną z moich wielu zalet"
[00:16.49] Tutaj gwiazda pojechał zanieść prawdziwą
[00:19.26] Sztukę na Zachód, wrócił, spytałem jak było
[00:21.48] "Nie ma o czym mówić, podbiłem Nowy Jork
[00:24.47] Raz w zimie ludzie na Brooklynie
[00:26.12] Wynosili mnie na rękach z klubu"
[00:28.22] Sprawdziłem
[00:29.67] Nie żebym nie wierzył, ale z nudów
[00:31.86] I wiecie, nie kłamał, nie wątpię
[00:33.64] Bo przecież zgadało się we wszystkich detalach
[00:35.96] Z wyjątkiem kilku, znaczących jak Cejlon w sporcie
[00:39.01] Nie na Brooklynie, tylko Green Poincie
[00:41.36] Nie na rękach, na nogach
[00:42.98] Latem, a nie zimą
[00:44.36] I nie z klubu, tylko sklepu z wędliną
[00:46.65] Więc nie mów o tym, jak toczysz swój głaz narzutowy
[00:49.13] Kiedy ja toczę swój, to go nie rusz
[00:51.64] A skarabeusz toczy gówno
[00:56.70] Skarabeusz toczy gówno
[01:00.08] Chyba jednak skarabeusz
[01:02.94] Dziękuję, dziękuję
[01:04.99] Wiedziałem, że państwo docenią mo-
[01:06.03]