Ponad horyzont (+DJ Funkey)
🎵 2207 characters
⏱️ 3:28 duration
🆔 ID: 14633559
📜 Lyrics
Codziennie wstaję rano przybić piątkę kumplom
By załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro
Zanim alkohol honor nasz splami jak sukno
Oni spłoną, ja zaleję świat łzami i wódką
I choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą
A świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą
Bo choć zdaję egzamin z bycia kimś dla kogoś
Każdy z nich musi wciąż płacić czymś za młodość
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Chcą mieć więcej niż mają a ktoś się tym bawi
Dlatego wciąż uciekają w ten głos ludzi z kabin
Wciąż mają moc i choć już nie raz los ich odarł z odwagi
Chcą mówić wprost, że tylko bycie sobą ich zbawi
Jedni, choć już nie mogą chcą pozostać dzieciakiem
Odkrywać ten świat na nowo, inni wybrali pracę
Mówią, "Chce iść tą drogą zanim nadzieję stracę"
By móc spojrzeć w twarz Bogom, potem odejść jak facet
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Wiedzą, że mogą przegrać życie szybciej niż album
Co dzień o świcie ruszają by szukać skarbów
Znają tamte ulice, twarze ludzi z przystanków
I jak ich rodzice strzępy prawdy wyrwanej państwu
Żaden nie ma w metryce tutaj wpisanej dumy
Choć świadczą o nich tego miasta kamienice i mury
Nie wierzą w magię uśmiechu od ludzi tektury
Chcą iść dalej, poznać prawdę i mieć otwarty umysł
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
To jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni
I proszę nigdy im nie mów, że są naiwni
Bo wierzą w coś ponad to, o czym czytasz w Biblii
Lub mądrości wypisane, gdzieś na drzwiach od kibli
A dla nich ten folklor z piwnic wyrzucam na bruk
Aby tęsknili za mną jeszcze zanim zejdą na bruk
Mówię o tych momentach, miejscach i ksywkach
Bo wiem, że często poranek jest dla nich jak bitwa
By załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro
Zanim alkohol honor nasz splami jak sukno
Oni spłoną, ja zaleję świat łzami i wódką
I choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą
A świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą
Bo choć zdaję egzamin z bycia kimś dla kogoś
Każdy z nich musi wciąż płacić czymś za młodość
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Chcą mieć więcej niż mają a ktoś się tym bawi
Dlatego wciąż uciekają w ten głos ludzi z kabin
Wciąż mają moc i choć już nie raz los ich odarł z odwagi
Chcą mówić wprost, że tylko bycie sobą ich zbawi
Jedni, choć już nie mogą chcą pozostać dzieciakiem
Odkrywać ten świat na nowo, inni wybrali pracę
Mówią, "Chce iść tą drogą zanim nadzieję stracę"
By móc spojrzeć w twarz Bogom, potem odejść jak facet
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Wiedzą, że mogą przegrać życie szybciej niż album
Co dzień o świcie ruszają by szukać skarbów
Znają tamte ulice, twarze ludzi z przystanków
I jak ich rodzice strzępy prawdy wyrwanej państwu
Żaden nie ma w metryce tutaj wpisanej dumy
Choć świadczą o nich tego miasta kamienice i mury
Nie wierzą w magię uśmiechu od ludzi tektury
Chcą iść dalej, poznać prawdę i mieć otwarty umysł
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
To jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni
I proszę nigdy im nie mów, że są naiwni
Bo wierzą w coś ponad to, o czym czytasz w Biblii
Lub mądrości wypisane, gdzieś na drzwiach od kibli
A dla nich ten folklor z piwnic wyrzucam na bruk
Aby tęsknili za mną jeszcze zanim zejdą na bruk
Mówię o tych momentach, miejscach i ksywkach
Bo wiem, że często poranek jest dla nich jak bitwa
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.45] Codziennie wstaję rano przybić piątkę kumplom
[00:14.08] By załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro
[00:16.93] Zanim alkohol honor nasz splami jak sukno
[00:20.26] Oni spłoną, ja zaleję świat łzami i wódką
[00:23.85] I choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą
[00:26.49] A świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą
[00:29.32] Bo choć zdaję egzamin z bycia kimś dla kogoś
[00:32.26] Każdy z nich musi wciąż płacić czymś za młodość
[00:38.67] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[00:42.05] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[00:45.16] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[00:48.00] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[00:57.17] Chcą mieć więcej niż mają a ktoś się tym bawi
[01:00.13] Dlatego wciąż uciekają w ten głos ludzi z kabin
[01:03.30] Wciąż mają moc i choć już nie raz los ich odarł z odwagi
[01:06.38] Chcą mówić wprost, że tylko bycie sobą ich zbawi
[01:09.06] Jedni, choć już nie mogą chcą pozostać dzieciakiem
[01:12.52] Odkrywać ten świat na nowo, inni wybrali pracę
[01:15.50] Mówią, "Chce iść tą drogą zanim nadzieję stracę"
[01:18.45] By móc spojrzeć w twarz Bogom, potem odejść jak facet
[01:24.31] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[01:27.97] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[01:32.21] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[01:34.96] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[01:43.98] Wiedzą, że mogą przegrać życie szybciej niż album
[01:46.59] Co dzień o świcie ruszają by szukać skarbów
[01:49.57] Znają tamte ulice, twarze ludzi z przystanków
[01:52.40] I jak ich rodzice strzępy prawdy wyrwanej państwu
[01:55.83] Żaden nie ma w metryce tutaj wpisanej dumy
[01:58.61] Choć świadczą o nich tego miasta kamienice i mury
[02:01.61] Nie wierzą w magię uśmiechu od ludzi tektury
[02:04.98] Chcą iść dalej, poznać prawdę i mieć otwarty umysł
[02:10.60] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[02:14.05] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[02:16.96] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[02:19.65] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[02:23.75]
[02:29.55] To jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni
[02:32.38] I proszę nigdy im nie mów, że są naiwni
[02:35.63] Bo wierzą w coś ponad to, o czym czytasz w Biblii
[02:38.62] Lub mądrości wypisane, gdzieś na drzwiach od kibli
[02:41.63] A dla nich ten folklor z piwnic wyrzucam na bruk
[02:44.68] Aby tęsknili za mną jeszcze zanim zejdą na bruk
[02:47.93] Mówię o tych momentach, miejscach i ksywkach
[02:50.90] Bo wiem, że często poranek jest dla nich jak bitwa
[02:57.43]
[00:14.08] By załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro
[00:16.93] Zanim alkohol honor nasz splami jak sukno
[00:20.26] Oni spłoną, ja zaleję świat łzami i wódką
[00:23.85] I choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą
[00:26.49] A świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą
[00:29.32] Bo choć zdaję egzamin z bycia kimś dla kogoś
[00:32.26] Każdy z nich musi wciąż płacić czymś za młodość
[00:38.67] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[00:42.05] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[00:45.16] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[00:48.00] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[00:57.17] Chcą mieć więcej niż mają a ktoś się tym bawi
[01:00.13] Dlatego wciąż uciekają w ten głos ludzi z kabin
[01:03.30] Wciąż mają moc i choć już nie raz los ich odarł z odwagi
[01:06.38] Chcą mówić wprost, że tylko bycie sobą ich zbawi
[01:09.06] Jedni, choć już nie mogą chcą pozostać dzieciakiem
[01:12.52] Odkrywać ten świat na nowo, inni wybrali pracę
[01:15.50] Mówią, "Chce iść tą drogą zanim nadzieję stracę"
[01:18.45] By móc spojrzeć w twarz Bogom, potem odejść jak facet
[01:24.31] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[01:27.97] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[01:32.21] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[01:34.96] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[01:43.98] Wiedzą, że mogą przegrać życie szybciej niż album
[01:46.59] Co dzień o świcie ruszają by szukać skarbów
[01:49.57] Znają tamte ulice, twarze ludzi z przystanków
[01:52.40] I jak ich rodzice strzępy prawdy wyrwanej państwu
[01:55.83] Żaden nie ma w metryce tutaj wpisanej dumy
[01:58.61] Choć świadczą o nich tego miasta kamienice i mury
[02:01.61] Nie wierzą w magię uśmiechu od ludzi tektury
[02:04.98] Chcą iść dalej, poznać prawdę i mieć otwarty umysł
[02:10.60] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[02:14.05] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[02:16.96] Możesz zobaczyć, to czego inni nie widzą
[02:19.65] Wystarczy, że uniesiesz wzrok ponad horyzont!
[02:23.75]
[02:29.55] To jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni
[02:32.38] I proszę nigdy im nie mów, że są naiwni
[02:35.63] Bo wierzą w coś ponad to, o czym czytasz w Biblii
[02:38.62] Lub mądrości wypisane, gdzieś na drzwiach od kibli
[02:41.63] A dla nich ten folklor z piwnic wyrzucam na bruk
[02:44.68] Aby tęsknili za mną jeszcze zanim zejdą na bruk
[02:47.93] Mówię o tych momentach, miejscach i ksywkach
[02:50.90] Bo wiem, że często poranek jest dla nich jak bitwa
[02:57.43]