Olimp
🎵 2826 characters
⏱️ 3:00 duration
🆔 ID: 14757790
📜 Lyrics
(Chris Carson, Soina)
Powiedz, jak możesz mi życzyć, żebym przejebał kolejny rok?
I co tam wróżbici? Widać jak na dłoni - sos
Nie czekam, co da mi los, biorę go do własnych rąk
Wytrawne poczucie winy, spijam je jak Dionizos
Zdobędę Olimp, a nie OLiS, w Aresowej zbroi
Nie będę kłamał, że nie boli, skoro, kurwa, boli
Ciągle się uczę na tych błędach, wtórnie popełnionych
Rana tak owocna jak jagoda, gdy się goi
A na ból to palę blanty, długie jak nici Ariadny
Po nich gały mam czerwone strasznie, jak noce w Australii
Nie mam uczuć, tylko skamieniały wyraz twarzy
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym
W deszczu bezpodstawnych krytyk, mam parasol na te cipy
W domu tak zaszyty, z moją małą dzidzi palę spliff'y
Omijam mity i kity łukiem Artemidy (Opał)
Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiеsz dziś między wierszami?
Czemu tak często krzyżujesz tе palce za plecami?
Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiesz dziś między wierszami?
Czemu tak często krzyżujesz te palce za plecami?
Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Złote runo noszę przetopione na pierścionkach
Bugs to hedonista, na Olimpie dalej orgia
Moja ma torbę z minotaura, designerska torba
Chcieli odciąć mi bezczelność - podwójnie odrosła
Operuję sporą flotą, byku, niczym Artemizja (bang)
I mi wcale nie jest przykro, patrząc jak Twój artyzm zdycha (nie)
Ośka chce być jak Europa i złapać za rogi byka (co?)
Wątroby jak Prometeusz, nie od dzioba, a od picia
Robię ruchy jak Hermes, choć na nogach mam AirMax
Trzy suki wjazd na backstage, dają trzy głowy - Cerber
Apollo krzyczy banger, Narcyz w podwórku więdnie (oh)
A sama Afrodyta do tego tyłeczkiem trzęsie (hahaha)
Idę po zwycięstwo, prowadzą mnie Nike
Twoja się uśmiecha i udaje Artemidę
Chciałeś Urbex mieć w Hadesie, ale wyszedł z tego przypex
Twój Herkules przy mnie mięknie, Kratos wyszedł na ulicę
Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
Toczę to jak Syzyf, cały czas do przodu
Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym?
To-toczę to jak Syzyf, robię to "24h"
Moje, moje ziomy mają Olimp
Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Powiedz, jak możesz mi życzyć, żebym przejebał kolejny rok?
I co tam wróżbici? Widać jak na dłoni - sos
Nie czekam, co da mi los, biorę go do własnych rąk
Wytrawne poczucie winy, spijam je jak Dionizos
Zdobędę Olimp, a nie OLiS, w Aresowej zbroi
Nie będę kłamał, że nie boli, skoro, kurwa, boli
Ciągle się uczę na tych błędach, wtórnie popełnionych
Rana tak owocna jak jagoda, gdy się goi
A na ból to palę blanty, długie jak nici Ariadny
Po nich gały mam czerwone strasznie, jak noce w Australii
Nie mam uczuć, tylko skamieniały wyraz twarzy
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym
W deszczu bezpodstawnych krytyk, mam parasol na te cipy
W domu tak zaszyty, z moją małą dzidzi palę spliff'y
Omijam mity i kity łukiem Artemidy (Opał)
Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiеsz dziś między wierszami?
Czemu tak często krzyżujesz tе palce za plecami?
Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiesz dziś między wierszami?
Czemu tak często krzyżujesz te palce za plecami?
Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
Złote runo noszę przetopione na pierścionkach
Bugs to hedonista, na Olimpie dalej orgia
Moja ma torbę z minotaura, designerska torba
Chcieli odciąć mi bezczelność - podwójnie odrosła
Operuję sporą flotą, byku, niczym Artemizja (bang)
I mi wcale nie jest przykro, patrząc jak Twój artyzm zdycha (nie)
Ośka chce być jak Europa i złapać za rogi byka (co?)
Wątroby jak Prometeusz, nie od dzioba, a od picia
Robię ruchy jak Hermes, choć na nogach mam AirMax
Trzy suki wjazd na backstage, dają trzy głowy - Cerber
Apollo krzyczy banger, Narcyz w podwórku więdnie (oh)
A sama Afrodyta do tego tyłeczkiem trzęsie (hahaha)
Idę po zwycięstwo, prowadzą mnie Nike
Twoja się uśmiecha i udaje Artemidę
Chciałeś Urbex mieć w Hadesie, ale wyszedł z tego przypex
Twój Herkules przy mnie mięknie, Kratos wyszedł na ulicę
Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
Toczę to jak Syzyf, cały czas do przodu
Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym?
To-toczę to jak Syzyf, robię to "24h"
Moje, moje ziomy mają Olimp
Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
⏱️ Synced Lyrics
[00:07.68] (Chris Carson, Soina)
[00:11.17] Powiedz, jak możesz mi życzyć, żebym przejebał kolejny rok?
[00:14.04] I co tam wróżbici? Widać jak na dłoni - sos
[00:17.37] Nie czekam, co da mi los, biorę go do własnych rąk
[00:19.95] Wytrawne poczucie winy, spijam je jak Dionizos
[00:22.84] Zdobędę Olimp, a nie OLiS, w Aresowej zbroi
[00:26.00] Nie będę kłamał, że nie boli, skoro, kurwa, boli
[00:28.76] Ciągle się uczę na tych błędach, wtórnie popełnionych
[00:31.61] Rana tak owocna jak jagoda, gdy się goi
[00:34.27] A na ból to palę blanty, długie jak nici Ariadny
[00:36.93] Po nich gały mam czerwone strasznie, jak noce w Australii
[00:39.58] Nie mam uczuć, tylko skamieniały wyraz twarzy
[00:42.11] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[00:45.34] Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym
[00:48.42] W deszczu bezpodstawnych krytyk, mam parasol na te cipy
[00:51.11] W domu tak zaszyty, z moją małą dzidzi palę spliff'y
[00:54.26] Omijam mity i kity łukiem Artemidy (Opał)
[00:57.16] Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiеsz dziś między wierszami?
[00:59.75] Czemu tak często krzyżujesz tе palce za plecami?
[01:02.61] Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
[01:05.38] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[01:08.22] Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiesz dziś między wierszami?
[01:11.19] Czemu tak często krzyżujesz te palce za plecami?
[01:13.73] Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
[01:16.92] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[01:20.17] Złote runo noszę przetopione na pierścionkach
[01:23.09] Bugs to hedonista, na Olimpie dalej orgia
[01:25.90] Moja ma torbę z minotaura, designerska torba
[01:28.81] Chcieli odciąć mi bezczelność - podwójnie odrosła
[01:31.72] Operuję sporą flotą, byku, niczym Artemizja (bang)
[01:34.92] I mi wcale nie jest przykro, patrząc jak Twój artyzm zdycha (nie)
[01:37.50] Ośka chce być jak Europa i złapać za rogi byka (co?)
[01:40.49] Wątroby jak Prometeusz, nie od dzioba, a od picia
[01:43.46] Robię ruchy jak Hermes, choć na nogach mam AirMax
[01:46.36] Trzy suki wjazd na backstage, dają trzy głowy - Cerber
[01:49.14] Apollo krzyczy banger, Narcyz w podwórku więdnie (oh)
[01:52.01] A sama Afrodyta do tego tyłeczkiem trzęsie (hahaha)
[01:55.27] Idę po zwycięstwo, prowadzą mnie Nike
[01:57.51] Twoja się uśmiecha i udaje Artemidę
[02:00.42] Chciałeś Urbex mieć w Hadesie, ale wyszedł z tego przypex
[02:03.34] Twój Herkules przy mnie mięknie, Kratos wyszedł na ulicę
[02:06.04] Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:08.92] Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
[02:11.55] Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
[02:14.49] I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
[02:17.63] Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:20.26] Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
[02:22.95] Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
[02:25.89] I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
[02:28.52] Toczę to jak Syzyf, cały czas do przodu
[02:31.46] Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
[02:34.27] Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:37.45] Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
[02:40.06] Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym?
[02:42.60] To-toczę to jak Syzyf, robię to "24h"
[02:45.37] Moje, moje ziomy mają Olimp
[02:47.63] Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:52.50]
[00:11.17] Powiedz, jak możesz mi życzyć, żebym przejebał kolejny rok?
[00:14.04] I co tam wróżbici? Widać jak na dłoni - sos
[00:17.37] Nie czekam, co da mi los, biorę go do własnych rąk
[00:19.95] Wytrawne poczucie winy, spijam je jak Dionizos
[00:22.84] Zdobędę Olimp, a nie OLiS, w Aresowej zbroi
[00:26.00] Nie będę kłamał, że nie boli, skoro, kurwa, boli
[00:28.76] Ciągle się uczę na tych błędach, wtórnie popełnionych
[00:31.61] Rana tak owocna jak jagoda, gdy się goi
[00:34.27] A na ból to palę blanty, długie jak nici Ariadny
[00:36.93] Po nich gały mam czerwone strasznie, jak noce w Australii
[00:39.58] Nie mam uczuć, tylko skamieniały wyraz twarzy
[00:42.11] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[00:45.34] Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym
[00:48.42] W deszczu bezpodstawnych krytyk, mam parasol na te cipy
[00:51.11] W domu tak zaszyty, z moją małą dzidzi palę spliff'y
[00:54.26] Omijam mity i kity łukiem Artemidy (Opał)
[00:57.16] Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiеsz dziś między wierszami?
[00:59.75] Czemu tak często krzyżujesz tе palce za plecami?
[01:02.61] Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
[01:05.38] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[01:08.22] Ile prawdy jest w tym, że nie kłamiesz dziś między wierszami?
[01:11.19] Czemu tak często krzyżujesz te palce za plecami?
[01:13.73] Nie dam się omamić słowami sztucznymi jak umami
[01:16.92] Odcinam się jak głowa Meduzy od tej mitomanii
[01:20.17] Złote runo noszę przetopione na pierścionkach
[01:23.09] Bugs to hedonista, na Olimpie dalej orgia
[01:25.90] Moja ma torbę z minotaura, designerska torba
[01:28.81] Chcieli odciąć mi bezczelność - podwójnie odrosła
[01:31.72] Operuję sporą flotą, byku, niczym Artemizja (bang)
[01:34.92] I mi wcale nie jest przykro, patrząc jak Twój artyzm zdycha (nie)
[01:37.50] Ośka chce być jak Europa i złapać za rogi byka (co?)
[01:40.49] Wątroby jak Prometeusz, nie od dzioba, a od picia
[01:43.46] Robię ruchy jak Hermes, choć na nogach mam AirMax
[01:46.36] Trzy suki wjazd na backstage, dają trzy głowy - Cerber
[01:49.14] Apollo krzyczy banger, Narcyz w podwórku więdnie (oh)
[01:52.01] A sama Afrodyta do tego tyłeczkiem trzęsie (hahaha)
[01:55.27] Idę po zwycięstwo, prowadzą mnie Nike
[01:57.51] Twoja się uśmiecha i udaje Artemidę
[02:00.42] Chciałeś Urbex mieć w Hadesie, ale wyszedł z tego przypex
[02:03.34] Twój Herkules przy mnie mięknie, Kratos wyszedł na ulicę
[02:06.04] Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:08.92] Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
[02:11.55] Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
[02:14.49] I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
[02:17.63] Moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:20.26] Chyba widzieli już wszystkie kręgi piekła
[02:22.95] Mimo to się śmieją - ich Boska komedia
[02:25.89] I grają tu o wszystko, bo co mogą przegrać?
[02:28.52] Toczę to jak Syzyf, cały czas do przodu
[02:31.46] Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
[02:34.27] Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:37.45] Pojedynczy wers zamienia mózg na miazgę
[02:40.06] Typie, może dasz mi tipy, jak się nie przejmować niczym?
[02:42.60] To-toczę to jak Syzyf, robię to "24h"
[02:45.37] Moje, moje ziomy mają Olimp
[02:47.63] Moje, moje ziomy mają Olimp na osiedlach
[02:52.50]