Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

przypowiesc prawdziwa o szaliku

👤 Jacek Kaczmarski 🎼 Suplement Boxet ⏱️ 2:15
🎵 1207 characters
⏱️ 2:15 duration
🆔 ID: 14779165

📜 Lyrics

Umierał towarzysz niedoli w Riazaniu
Umierał w milczeniu, wszyscy wokół spali
Dziesięciu leżało na jednym posłaniu
Czekałem, aż umrze, bo miał ciepły szalik

Dostał go, gdy uciekał z obozu w Majdanku
I błądząc po lasach trafił do AK
Nosił go wtedy jeden z partyzantów
Którzy go znaleźli dziesiątego dnia

Ten partyzant zginął za Niemcem w pogoni
Gdy front już się zbliżał i wschód łuną lśnił
W partyzanckim spadku dostał szalik po nim
I broń, którą potem złożyć – rozkaz był

W szaliku tym wzięli go wyzwoliciele
I zawieźli nocą na lubelski zamek
Potem krótki etap i w godzin niewiele
Znowu się przed nim otworzył Majdanek

Tam czekał na wyrok bez sądu, bez słowa
Czytając na ścianach swoje własne znaki
Lecz inna strażników na wieżyczkach mowa
I nocą zimniejsze bywały baraki

Co dzień swoją przyszłość czytał w dwóch kamykach
Czarny – wschód, biały – to w Polsce zostanie
Potrząsał je w dłoni i oczy zamykał
Takeśmy się razem znaleźli w Riazaniu

Czekałem, aż umrze, kiedy wszyscy spali
Trochę myśląc jak łatwo człek bez śladu znika
A potem przysnąłem. Wtedy go zabrali
Rano widziałem trupa. Był już bez szalika

⏱️ Synced Lyrics

[00:04.60] Umierał towarzysz niedoli w Riazaniu
[00:08.39] Umierał w milczeniu, wszyscy wokół spali
[00:12.56] Dziesięciu leżało na jednym posłaniu
[00:16.74] Czekałem, aż umrze, bo miał ciepły szalik
[00:21.29] Dostał go, gdy uciekał z obozu w Majdanku
[00:24.89] I błądząc po lasach trafił do AK
[00:29.63] Nosił go wtedy jeden z partyzantów
[00:33.80] Którzy go znaleźli dziesiątego dnia
[00:38.06] Ten partyzant zginął za Niemcem w pogoni
[00:42.09] Gdy front już się zbliżał i wschód łuną lśnił
[00:47.17] W partyzanckim spadku dostał szalik po nim
[00:50.79] I broń, którą potem złożyć – rozkaz był
[00:55.44] W szaliku tym wzięli go wyzwoliciele
[00:59.60] I zawieźli nocą na lubelski zamek
[01:04.31] Potem krótki etap i w godzin niewiele
[01:08.29] Znowu się przed nim otworzył Majdanek
[01:12.42] Tam czekał na wyrok bez sądu, bez słowa
[01:16.92] Czytając na ścianach swoje własne znaki
[01:21.01] Lecz inna strażników na wieżyczkach mowa
[01:25.63] I nocą zimniejsze bywały baraki
[01:29.85] Co dzień swoją przyszłość czytał w dwóch kamykach
[01:33.50] Czarny – wschód, biały – to w Polsce zostanie
[01:38.52] Potrząsał je w dłoni i oczy zamykał
[01:42.92] Takeśmy się razem znaleźli w Riazaniu
[01:47.45] Czekałem, aż umrze, kiedy wszyscy spali
[01:52.12] Trochę myśląc jak łatwo człek bez śladu znika
[01:56.96] A potem przysnąłem. Wtedy go zabrali
[02:02.60] Rano widziałem trupa. Był już bez szalika
[02:08.19]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings