Pan Bóg Jest Wkurwiony
🎵 3521 characters
⏱️ 3:42 duration
🆔 ID: 14830213
📜 Lyrics
Kiedy z nieba spadnie ognisty deszcz
Kiedy przyjdzie nam walczyć o jutro
Tak bardzo nie pewne, jak istnienia sens
I kiedy nasze spojrzenia spotkają się w chwili
Gdy Ziemia ukaże swój gniew
Co wtedy zobaczysz mozaikę, czy mnie
Czy błoto pod Tobą to wynik Twych łez?
Kiedy zamiast manny niebo ześle nam
Kamienie tak twarde, że zawstydzą diamenty
Kiedy flora i fauna przemieni się w kamień węgielny
Ubrudzisz nim zęby
Zbudujesz fundament
Rozumiesz przesłanie?
Czy dla cudzych dzieci się mógłbyś poświęcić?
Czy idąc na ślepo kierowany instynktem
Na bordo czerwień zmienisz deseń podeszwy
Kiedy niebo się zamknie
Zamknie na zawsze, to co wtedy zrobisz?
I czemu zostałeś na dole w swym ciele?
Gdy dusze Twych bliskich unoszą lampiony
Wznoszą ku górze, nim niebo się zamknie
Gdy znikną na zawsze, zamilkną ich krzyki
Zostanie Ci tylko taniec w ciemności
Zatańcz do ciszy, już nie ma muzyki, bo
Pan Bóg jest wkurwiony
Wkurwiony jak nigdy
Litościwy, miłosierny, lecz Księga Rodzaju jasno mówi
Że też zdolny by niszczyć
Pan Bóg jest wkurwiony
Wkurwiony jak nigdy
Jedenaste - uważaj na bliźnich
Bo ludzie to hieny, już nawet nie wilki
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Cerber mnie ciągnął za sobą
Trzygłowy demon, pieprzony szatański pomiot
Jedną ze szczęk zaczął szarpać wątrobę
Nie baw się ogniem bo zniszczy Cię ognień
Drugą szczęką rozerwał mi płuca
I ścięło mnie z nóg, stały flaszki na stole
Wtedy ledwo dostrzegłem, że ktoś
Metalowym baseballem rozpieprza mu głowę
Trzecia głowa pęknięta na pół
Jak koraliki - obok leżą resztki szczęk
Druga szczęka, co rwała mi płuca puściła
Kij zrobił swoje, już nie ma jej
Analogicznie - ta pierwsza puszcza wątrobę
Bang, leży palec na cynglu
Teraz czuć zapach prochu
Drewna i krwi, tak anioły dbają o mistrzów
Dostałem szansę, nie jedną, nie dwie
Chyba Bóg mi zaufał, pomimo mych błędów
Dzisiaj biorę demony za mordę
I cisną o ściany, choć wchodzą tu w siedmiu
Nie skumasz, jak nie sięgniesz dna
I nie stanie przed Tobą suma Twych grzechów
Przebierańcy i święto cukierków
Żałosne wystawiać się jak na widelcu
All holes in w halloween świętuj
Treat or trick? Pan Bóg ma was dosyć
Zamiast ssać fiuta samemu diabłu
Jak dziadek Cię prosił idziecie się modlić
Potem idź i zapal im znicz
I nie szczędź modlitwy
Znów naucz się chodzić
Pan Bóg jest wkurwiony i pęka granica
Wyślę Syna i siema narody
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Kiedy przyjdzie nam walczyć o jutro
Tak bardzo nie pewne, jak istnienia sens
I kiedy nasze spojrzenia spotkają się w chwili
Gdy Ziemia ukaże swój gniew
Co wtedy zobaczysz mozaikę, czy mnie
Czy błoto pod Tobą to wynik Twych łez?
Kiedy zamiast manny niebo ześle nam
Kamienie tak twarde, że zawstydzą diamenty
Kiedy flora i fauna przemieni się w kamień węgielny
Ubrudzisz nim zęby
Zbudujesz fundament
Rozumiesz przesłanie?
Czy dla cudzych dzieci się mógłbyś poświęcić?
Czy idąc na ślepo kierowany instynktem
Na bordo czerwień zmienisz deseń podeszwy
Kiedy niebo się zamknie
Zamknie na zawsze, to co wtedy zrobisz?
I czemu zostałeś na dole w swym ciele?
Gdy dusze Twych bliskich unoszą lampiony
Wznoszą ku górze, nim niebo się zamknie
Gdy znikną na zawsze, zamilkną ich krzyki
Zostanie Ci tylko taniec w ciemności
Zatańcz do ciszy, już nie ma muzyki, bo
Pan Bóg jest wkurwiony
Wkurwiony jak nigdy
Litościwy, miłosierny, lecz Księga Rodzaju jasno mówi
Że też zdolny by niszczyć
Pan Bóg jest wkurwiony
Wkurwiony jak nigdy
Jedenaste - uważaj na bliźnich
Bo ludzie to hieny, już nawet nie wilki
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Cerber mnie ciągnął za sobą
Trzygłowy demon, pieprzony szatański pomiot
Jedną ze szczęk zaczął szarpać wątrobę
Nie baw się ogniem bo zniszczy Cię ognień
Drugą szczęką rozerwał mi płuca
I ścięło mnie z nóg, stały flaszki na stole
Wtedy ledwo dostrzegłem, że ktoś
Metalowym baseballem rozpieprza mu głowę
Trzecia głowa pęknięta na pół
Jak koraliki - obok leżą resztki szczęk
Druga szczęka, co rwała mi płuca puściła
Kij zrobił swoje, już nie ma jej
Analogicznie - ta pierwsza puszcza wątrobę
Bang, leży palec na cynglu
Teraz czuć zapach prochu
Drewna i krwi, tak anioły dbają o mistrzów
Dostałem szansę, nie jedną, nie dwie
Chyba Bóg mi zaufał, pomimo mych błędów
Dzisiaj biorę demony za mordę
I cisną o ściany, choć wchodzą tu w siedmiu
Nie skumasz, jak nie sięgniesz dna
I nie stanie przed Tobą suma Twych grzechów
Przebierańcy i święto cukierków
Żałosne wystawiać się jak na widelcu
All holes in w halloween świętuj
Treat or trick? Pan Bóg ma was dosyć
Zamiast ssać fiuta samemu diabłu
Jak dziadek Cię prosił idziecie się modlić
Potem idź i zapal im znicz
I nie szczędź modlitwy
Znów naucz się chodzić
Pan Bóg jest wkurwiony i pęka granica
Wyślę Syna i siema narody
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
Wznieś wzrok ku górze i patrz
Weź się na chwilę zatrzymaj
Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
Znów zacznij oddychać
Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
Ale wiedz, że pęka granica
Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
Twoja Arka to moja muzyka
⏱️ Synced Lyrics
[00:34.47] Kiedy z nieba spadnie ognisty deszcz
[00:38.00] Kiedy przyjdzie nam walczyć o jutro
[00:39.47] Tak bardzo nie pewne, jak istnienia sens
[00:41.53] I kiedy nasze spojrzenia spotkają się w chwili
[00:43.80] Gdy Ziemia ukaże swój gniew
[00:45.17] Co wtedy zobaczysz mozaikę, czy mnie
[00:46.95] Czy błoto pod Tobą to wynik Twych łez?
[00:49.32] Kiedy zamiast manny niebo ześle nam
[00:50.90] Kamienie tak twarde, że zawstydzą diamenty
[00:53.25] Kiedy flora i fauna przemieni się w kamień węgielny
[00:55.81] Ubrudzisz nim zęby
[00:56.77] Zbudujesz fundament
[00:57.71] Rozumiesz przesłanie?
[00:58.56] Czy dla cudzych dzieci się mógłbyś poświęcić?
[01:00.68] Czy idąc na ślepo kierowany instynktem
[01:02.19] Na bordo czerwień zmienisz deseń podeszwy
[01:05.07] Kiedy niebo się zamknie
[01:06.30] Zamknie na zawsze, to co wtedy zrobisz?
[01:08.23] I czemu zostałeś na dole w swym ciele?
[01:10.01] Gdy dusze Twych bliskich unoszą lampiony
[01:12.11] Wznoszą ku górze, nim niebo się zamknie
[01:13.68] Gdy znikną na zawsze, zamilkną ich krzyki
[01:15.80] Zostanie Ci tylko taniec w ciemności
[01:17.85] Zatańcz do ciszy, już nie ma muzyki, bo
[01:20.45] Pan Bóg jest wkurwiony
[01:22.05] Wkurwiony jak nigdy
[01:23.65] Litościwy, miłosierny, lecz Księga Rodzaju jasno mówi
[01:26.08] Że też zdolny by niszczyć
[01:28.02] Pan Bóg jest wkurwiony
[01:29.92] Wkurwiony jak nigdy
[01:31.23] Jedenaste - uważaj na bliźnich
[01:32.88] Bo ludzie to hieny, już nawet nie wilki
[01:35.23] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[01:36.70] Weź się na chwilę zatrzymaj
[01:39.12] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[01:40.93] Znów zacznij oddychać
[01:42.58] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[01:44.67] Ale wiedz, że pęka granica
[01:46.25] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[01:48.29] Twoja Arka to moja muzyka
[01:50.33] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[01:52.27] Weź się na chwilę zatrzymaj
[01:54.36] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[01:56.25] Znów zacznij oddychać
[01:58.03] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[01:59.65] Ale wiedz, że pęka granica
[02:01.34] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[02:03.60] Twoja Arka to moja muzyka
[02:05.46] Cerber mnie ciągnął za sobą
[02:07.57] Trzygłowy demon, pieprzony szatański pomiot
[02:09.41] Jedną ze szczęk zaczął szarpać wątrobę
[02:10.98] Nie baw się ogniem bo zniszczy Cię ognień
[02:12.95] Drugą szczęką rozerwał mi płuca
[02:14.81] I ścięło mnie z nóg, stały flaszki na stole
[02:16.73] Wtedy ledwo dostrzegłem, że ktoś
[02:18.51] Metalowym baseballem rozpieprza mu głowę
[02:20.87] Trzecia głowa pęknięta na pół
[02:22.29] Jak koraliki - obok leżą resztki szczęk
[02:24.69] Druga szczęka, co rwała mi płuca puściła
[02:26.50] Kij zrobił swoje, już nie ma jej
[02:28.22] Analogicznie - ta pierwsza puszcza wątrobę
[02:30.63] Bang, leży palec na cynglu
[02:32.28] Teraz czuć zapach prochu
[02:33.25] Drewna i krwi, tak anioły dbają o mistrzów
[02:35.94] Dostałem szansę, nie jedną, nie dwie
[02:37.50] Chyba Bóg mi zaufał, pomimo mych błędów
[02:39.19] Dzisiaj biorę demony za mordę
[02:41.52] I cisną o ściany, choć wchodzą tu w siedmiu
[02:43.88] Nie skumasz, jak nie sięgniesz dna
[02:45.25] I nie stanie przed Tobą suma Twych grzechów
[02:47.32] Przebierańcy i święto cukierków
[02:49.11] Żałosne wystawiać się jak na widelcu
[02:51.42] All holes in w halloween świętuj
[02:53.09] Treat or trick? Pan Bóg ma was dosyć
[02:54.97] Zamiast ssać fiuta samemu diabłu
[02:56.65] Jak dziadek Cię prosił idziecie się modlić
[02:58.64] Potem idź i zapal im znicz
[03:00.51] I nie szczędź modlitwy
[03:01.35] Znów naucz się chodzić
[03:02.50] Pan Bóg jest wkurwiony i pęka granica
[03:04.68] Wyślę Syna i siema narody
[03:06.56] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[03:08.38] Weź się na chwilę zatrzymaj
[03:10.24] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[03:12.38] Znów zacznij oddychać
[03:14.22] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[03:15.85] Ale wiedz, że pęka granica
[03:17.76] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[03:19.71] Twoja Arka to moja muzyka
[03:21.95] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[03:23.45] Weź się na chwilę zatrzymaj
[03:25.63] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[03:27.78] Znów zacznij oddychać
[03:29.34] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[03:31.29] Ale wiedz, że pęka granica
[03:32.82] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[03:35.14] Twoja Arka to moja muzyka
[03:37.28]
[00:38.00] Kiedy przyjdzie nam walczyć o jutro
[00:39.47] Tak bardzo nie pewne, jak istnienia sens
[00:41.53] I kiedy nasze spojrzenia spotkają się w chwili
[00:43.80] Gdy Ziemia ukaże swój gniew
[00:45.17] Co wtedy zobaczysz mozaikę, czy mnie
[00:46.95] Czy błoto pod Tobą to wynik Twych łez?
[00:49.32] Kiedy zamiast manny niebo ześle nam
[00:50.90] Kamienie tak twarde, że zawstydzą diamenty
[00:53.25] Kiedy flora i fauna przemieni się w kamień węgielny
[00:55.81] Ubrudzisz nim zęby
[00:56.77] Zbudujesz fundament
[00:57.71] Rozumiesz przesłanie?
[00:58.56] Czy dla cudzych dzieci się mógłbyś poświęcić?
[01:00.68] Czy idąc na ślepo kierowany instynktem
[01:02.19] Na bordo czerwień zmienisz deseń podeszwy
[01:05.07] Kiedy niebo się zamknie
[01:06.30] Zamknie na zawsze, to co wtedy zrobisz?
[01:08.23] I czemu zostałeś na dole w swym ciele?
[01:10.01] Gdy dusze Twych bliskich unoszą lampiony
[01:12.11] Wznoszą ku górze, nim niebo się zamknie
[01:13.68] Gdy znikną na zawsze, zamilkną ich krzyki
[01:15.80] Zostanie Ci tylko taniec w ciemności
[01:17.85] Zatańcz do ciszy, już nie ma muzyki, bo
[01:20.45] Pan Bóg jest wkurwiony
[01:22.05] Wkurwiony jak nigdy
[01:23.65] Litościwy, miłosierny, lecz Księga Rodzaju jasno mówi
[01:26.08] Że też zdolny by niszczyć
[01:28.02] Pan Bóg jest wkurwiony
[01:29.92] Wkurwiony jak nigdy
[01:31.23] Jedenaste - uważaj na bliźnich
[01:32.88] Bo ludzie to hieny, już nawet nie wilki
[01:35.23] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[01:36.70] Weź się na chwilę zatrzymaj
[01:39.12] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[01:40.93] Znów zacznij oddychać
[01:42.58] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[01:44.67] Ale wiedz, że pęka granica
[01:46.25] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[01:48.29] Twoja Arka to moja muzyka
[01:50.33] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[01:52.27] Weź się na chwilę zatrzymaj
[01:54.36] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[01:56.25] Znów zacznij oddychać
[01:58.03] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[01:59.65] Ale wiedz, że pęka granica
[02:01.34] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[02:03.60] Twoja Arka to moja muzyka
[02:05.46] Cerber mnie ciągnął za sobą
[02:07.57] Trzygłowy demon, pieprzony szatański pomiot
[02:09.41] Jedną ze szczęk zaczął szarpać wątrobę
[02:10.98] Nie baw się ogniem bo zniszczy Cię ognień
[02:12.95] Drugą szczęką rozerwał mi płuca
[02:14.81] I ścięło mnie z nóg, stały flaszki na stole
[02:16.73] Wtedy ledwo dostrzegłem, że ktoś
[02:18.51] Metalowym baseballem rozpieprza mu głowę
[02:20.87] Trzecia głowa pęknięta na pół
[02:22.29] Jak koraliki - obok leżą resztki szczęk
[02:24.69] Druga szczęka, co rwała mi płuca puściła
[02:26.50] Kij zrobił swoje, już nie ma jej
[02:28.22] Analogicznie - ta pierwsza puszcza wątrobę
[02:30.63] Bang, leży palec na cynglu
[02:32.28] Teraz czuć zapach prochu
[02:33.25] Drewna i krwi, tak anioły dbają o mistrzów
[02:35.94] Dostałem szansę, nie jedną, nie dwie
[02:37.50] Chyba Bóg mi zaufał, pomimo mych błędów
[02:39.19] Dzisiaj biorę demony za mordę
[02:41.52] I cisną o ściany, choć wchodzą tu w siedmiu
[02:43.88] Nie skumasz, jak nie sięgniesz dna
[02:45.25] I nie stanie przed Tobą suma Twych grzechów
[02:47.32] Przebierańcy i święto cukierków
[02:49.11] Żałosne wystawiać się jak na widelcu
[02:51.42] All holes in w halloween świętuj
[02:53.09] Treat or trick? Pan Bóg ma was dosyć
[02:54.97] Zamiast ssać fiuta samemu diabłu
[02:56.65] Jak dziadek Cię prosił idziecie się modlić
[02:58.64] Potem idź i zapal im znicz
[03:00.51] I nie szczędź modlitwy
[03:01.35] Znów naucz się chodzić
[03:02.50] Pan Bóg jest wkurwiony i pęka granica
[03:04.68] Wyślę Syna i siema narody
[03:06.56] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[03:08.38] Weź się na chwilę zatrzymaj
[03:10.24] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[03:12.38] Znów zacznij oddychać
[03:14.22] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[03:15.85] Ale wiedz, że pęka granica
[03:17.76] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[03:19.71] Twoja Arka to moja muzyka
[03:21.95] Wznieś wzrok ku górze i patrz
[03:23.45] Weź się na chwilę zatrzymaj
[03:25.63] Uderz się w pierś, będzie Ci lżej
[03:27.78] Znów zacznij oddychać
[03:29.34] Jeśli nie chcesz mnie słuchać, to odejdź
[03:31.29] Ale wiedz, że pęka granica
[03:32.82] Pan Bóg jest wkurwiony, ja jestem jak Noe
[03:35.14] Twoja Arka to moja muzyka
[03:37.28]