Tworzymy Historię (feat. Ero, Kosi, Łajzol)
🎵 2337 characters
⏱️ 2:38 duration
🆔 ID: 14848751
📜 Lyrics
Tak jest
Światła, kamera, akcja – sprawdź to, ziom
To krąg JWP MC's, towar idzie z rąk do rąk
Jak joint to ma Wam umysły rozpalać
My chłopaki znad Wisły – wiesz, kto reguły ustala
Mamy bibuły, zapalar i przynajmniej sto gram sensi
Dupek mam na pęczki – ich nie muszę brać z agencji
Hajs się kręci (Tu), świat się kręci (Tu)
Mówią, że piekło brukują dobre chęci
Nie jesteśmy święci, chyba że jak ci z Bostonu
Przy naszym najsłabszym wersie twój król wypada z tronu
Zresztą jaki król, czy ktoś widział go na oczy?!
Są tylko królewny, przeważnie jednej nocy
Nigdy dosyć, nigdy mało
Zdrowia i floty, by naszym się dobrze działo
Stado psów szczekało i już zawsze będzie szczekać
My tworzymy historię, inni muszą na nią czekać
Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
Korzystam z życia, bo nie będę wiecznie młody
Tygodnie, miesiące, lata i dekady
Zawsze numer jeden w Polsce, bijące serce Warszawy
Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
Czas zapierdala, a nie działa na twoją korzyść
Tygodnie, miesiące, lata i dekady
Daję Ci rapowe hity, nie rockowe ballady
Ej, dopóki my żyjemy, dopóty hip-hop nie zginie
To styl z najwyższej półki, on jest jak spacer po linie
Może zostać po tobie plama krwi na betonie
Możesz wzbić się wysoko, być jak orzeł w koronie
Kto tworzy historię? To ja i moja grupa
Ty zanim wpadniesz w euforię, uważnie tego posłuchaj
To jest hip-hop z WWA, spal blant, nie pal głupa
Chcę być tam, gdzie zechcę, dlatego dziś jestem tutaj, ziom
Łajzol, punche mocne jak młody Mike Tyson
Nigdy nie odpocznę, dnie i noce nie wystarczą
(Mi) Częściej sajgon (Niż) relacji cisza
Teraz piszę swą historię nie w dziennikach, (A) na płytach
Tetrahydrocannabinol – z nim mi chwile płyną
I ile nie upłynie, moje imię już nie zginie, ziom
Dla mnie nawinąć to, to żaden wyczyn
Lecz i tak za tysiąc lat ten świat o nas usłyszy
Złożę dwie Victorie, jedną po lewej
Drugą po prawej za moje miasto Warszawę
Sprawdź, to JWP skład i znów dreszcz Cię przechodzi
Od lat najlepszy rap – innego mi się nie chce robić
Bardzo zdolny i leniwy – to na pewno mowa o mnie
Twoje IQ 150 przy moim wygląda skromnie
Ja niosę pochodnię, nie chcesz zgubić się – chodź ze mną
Tak tworzę historię, by być za życia legendą
Światła, kamera, akcja – sprawdź to, ziom
To krąg JWP MC's, towar idzie z rąk do rąk
Jak joint to ma Wam umysły rozpalać
My chłopaki znad Wisły – wiesz, kto reguły ustala
Mamy bibuły, zapalar i przynajmniej sto gram sensi
Dupek mam na pęczki – ich nie muszę brać z agencji
Hajs się kręci (Tu), świat się kręci (Tu)
Mówią, że piekło brukują dobre chęci
Nie jesteśmy święci, chyba że jak ci z Bostonu
Przy naszym najsłabszym wersie twój król wypada z tronu
Zresztą jaki król, czy ktoś widział go na oczy?!
Są tylko królewny, przeważnie jednej nocy
Nigdy dosyć, nigdy mało
Zdrowia i floty, by naszym się dobrze działo
Stado psów szczekało i już zawsze będzie szczekać
My tworzymy historię, inni muszą na nią czekać
Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
Korzystam z życia, bo nie będę wiecznie młody
Tygodnie, miesiące, lata i dekady
Zawsze numer jeden w Polsce, bijące serce Warszawy
Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
Czas zapierdala, a nie działa na twoją korzyść
Tygodnie, miesiące, lata i dekady
Daję Ci rapowe hity, nie rockowe ballady
Ej, dopóki my żyjemy, dopóty hip-hop nie zginie
To styl z najwyższej półki, on jest jak spacer po linie
Może zostać po tobie plama krwi na betonie
Możesz wzbić się wysoko, być jak orzeł w koronie
Kto tworzy historię? To ja i moja grupa
Ty zanim wpadniesz w euforię, uważnie tego posłuchaj
To jest hip-hop z WWA, spal blant, nie pal głupa
Chcę być tam, gdzie zechcę, dlatego dziś jestem tutaj, ziom
Łajzol, punche mocne jak młody Mike Tyson
Nigdy nie odpocznę, dnie i noce nie wystarczą
(Mi) Częściej sajgon (Niż) relacji cisza
Teraz piszę swą historię nie w dziennikach, (A) na płytach
Tetrahydrocannabinol – z nim mi chwile płyną
I ile nie upłynie, moje imię już nie zginie, ziom
Dla mnie nawinąć to, to żaden wyczyn
Lecz i tak za tysiąc lat ten świat o nas usłyszy
Złożę dwie Victorie, jedną po lewej
Drugą po prawej za moje miasto Warszawę
Sprawdź, to JWP skład i znów dreszcz Cię przechodzi
Od lat najlepszy rap – innego mi się nie chce robić
Bardzo zdolny i leniwy – to na pewno mowa o mnie
Twoje IQ 150 przy moim wygląda skromnie
Ja niosę pochodnię, nie chcesz zgubić się – chodź ze mną
Tak tworzę historię, by być za życia legendą
⏱️ Synced Lyrics
[00:32.11] Tak jest
[00:37.42] Światła, kamera, akcja – sprawdź to, ziom
[00:39.74] To krąg JWP MC's, towar idzie z rąk do rąk
[00:42.14] Jak joint to ma Wam umysły rozpalać
[00:44.81] My chłopaki znad Wisły – wiesz, kto reguły ustala
[00:47.45] Mamy bibuły, zapalar i przynajmniej sto gram sensi
[00:49.88] Dupek mam na pęczki – ich nie muszę brać z agencji
[00:52.23] Hajs się kręci (Tu), świat się kręci (Tu)
[00:55.16] Mówią, że piekło brukują dobre chęci
[00:57.45] Nie jesteśmy święci, chyba że jak ci z Bostonu
[00:59.59] Przy naszym najsłabszym wersie twój król wypada z tronu
[01:02.22] Zresztą jaki król, czy ktoś widział go na oczy?!
[01:04.56] Są tylko królewny, przeważnie jednej nocy
[01:07.67] Nigdy dosyć, nigdy mało
[01:09.76] Zdrowia i floty, by naszym się dobrze działo
[01:12.06] Stado psów szczekało i już zawsze będzie szczekać
[01:14.70] My tworzymy historię, inni muszą na nią czekać
[01:17.37] Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
[01:19.93] Korzystam z życia, bo nie będę wiecznie młody
[01:22.50] Tygodnie, miesiące, lata i dekady
[01:24.57] Zawsze numer jeden w Polsce, bijące serce Warszawy
[01:27.15] Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
[01:29.72] Czas zapierdala, a nie działa na twoją korzyść
[01:32.20] Tygodnie, miesiące, lata i dekady
[01:34.95] Daję Ci rapowe hity, nie rockowe ballady
[01:37.21] Ej, dopóki my żyjemy, dopóty hip-hop nie zginie
[01:39.57] To styl z najwyższej półki, on jest jak spacer po linie
[01:42.21] Może zostać po tobie plama krwi na betonie
[01:44.66] Możesz wzbić się wysoko, być jak orzeł w koronie
[01:46.98] Kto tworzy historię? To ja i moja grupa
[01:49.69] Ty zanim wpadniesz w euforię, uważnie tego posłuchaj
[01:52.27] To jest hip-hop z WWA, spal blant, nie pal głupa
[01:54.80] Chcę być tam, gdzie zechcę, dlatego dziś jestem tutaj, ziom
[01:57.23] Łajzol, punche mocne jak młody Mike Tyson
[01:59.51] Nigdy nie odpocznę, dnie i noce nie wystarczą
[02:02.21] (Mi) Częściej sajgon (Niż) relacji cisza
[02:04.38] Teraz piszę swą historię nie w dziennikach, (A) na płytach
[02:07.00] Tetrahydrocannabinol – z nim mi chwile płyną
[02:09.65] I ile nie upłynie, moje imię już nie zginie, ziom
[02:12.55] Dla mnie nawinąć to, to żaden wyczyn
[02:14.85] Lecz i tak za tysiąc lat ten świat o nas usłyszy
[02:17.25] Złożę dwie Victorie, jedną po lewej
[02:19.88] Drugą po prawej za moje miasto Warszawę
[02:22.22] Sprawdź, to JWP skład i znów dreszcz Cię przechodzi
[02:24.82] Od lat najlepszy rap – innego mi się nie chce robić
[02:27.43] Bardzo zdolny i leniwy – to na pewno mowa o mnie
[02:29.88] Twoje IQ 150 przy moim wygląda skromnie
[02:32.14] Ja niosę pochodnię, nie chcesz zgubić się – chodź ze mną
[02:34.70] Tak tworzę historię, by być za życia legendą
[02:36.92]
[00:37.42] Światła, kamera, akcja – sprawdź to, ziom
[00:39.74] To krąg JWP MC's, towar idzie z rąk do rąk
[00:42.14] Jak joint to ma Wam umysły rozpalać
[00:44.81] My chłopaki znad Wisły – wiesz, kto reguły ustala
[00:47.45] Mamy bibuły, zapalar i przynajmniej sto gram sensi
[00:49.88] Dupek mam na pęczki – ich nie muszę brać z agencji
[00:52.23] Hajs się kręci (Tu), świat się kręci (Tu)
[00:55.16] Mówią, że piekło brukują dobre chęci
[00:57.45] Nie jesteśmy święci, chyba że jak ci z Bostonu
[00:59.59] Przy naszym najsłabszym wersie twój król wypada z tronu
[01:02.22] Zresztą jaki król, czy ktoś widział go na oczy?!
[01:04.56] Są tylko królewny, przeważnie jednej nocy
[01:07.67] Nigdy dosyć, nigdy mało
[01:09.76] Zdrowia i floty, by naszym się dobrze działo
[01:12.06] Stado psów szczekało i już zawsze będzie szczekać
[01:14.70] My tworzymy historię, inni muszą na nią czekać
[01:17.37] Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
[01:19.93] Korzystam z życia, bo nie będę wiecznie młody
[01:22.50] Tygodnie, miesiące, lata i dekady
[01:24.57] Zawsze numer jeden w Polsce, bijące serce Warszawy
[01:27.15] Sekundy, minuty, godziny, dni i doby
[01:29.72] Czas zapierdala, a nie działa na twoją korzyść
[01:32.20] Tygodnie, miesiące, lata i dekady
[01:34.95] Daję Ci rapowe hity, nie rockowe ballady
[01:37.21] Ej, dopóki my żyjemy, dopóty hip-hop nie zginie
[01:39.57] To styl z najwyższej półki, on jest jak spacer po linie
[01:42.21] Może zostać po tobie plama krwi na betonie
[01:44.66] Możesz wzbić się wysoko, być jak orzeł w koronie
[01:46.98] Kto tworzy historię? To ja i moja grupa
[01:49.69] Ty zanim wpadniesz w euforię, uważnie tego posłuchaj
[01:52.27] To jest hip-hop z WWA, spal blant, nie pal głupa
[01:54.80] Chcę być tam, gdzie zechcę, dlatego dziś jestem tutaj, ziom
[01:57.23] Łajzol, punche mocne jak młody Mike Tyson
[01:59.51] Nigdy nie odpocznę, dnie i noce nie wystarczą
[02:02.21] (Mi) Częściej sajgon (Niż) relacji cisza
[02:04.38] Teraz piszę swą historię nie w dziennikach, (A) na płytach
[02:07.00] Tetrahydrocannabinol – z nim mi chwile płyną
[02:09.65] I ile nie upłynie, moje imię już nie zginie, ziom
[02:12.55] Dla mnie nawinąć to, to żaden wyczyn
[02:14.85] Lecz i tak za tysiąc lat ten świat o nas usłyszy
[02:17.25] Złożę dwie Victorie, jedną po lewej
[02:19.88] Drugą po prawej za moje miasto Warszawę
[02:22.22] Sprawdź, to JWP skład i znów dreszcz Cię przechodzi
[02:24.82] Od lat najlepszy rap – innego mi się nie chce robić
[02:27.43] Bardzo zdolny i leniwy – to na pewno mowa o mnie
[02:29.88] Twoje IQ 150 przy moim wygląda skromnie
[02:32.14] Ja niosę pochodnię, nie chcesz zgubić się – chodź ze mną
[02:34.70] Tak tworzę historię, by być za życia legendą
[02:36.92]