Tam Po Drugiej Stronie
🎵 811 characters
⏱️ 4:27 duration
🆔 ID: 14907660
📜 Lyrics
Przez pola śmierci wędrujemy każdy dzień
Ocierając się o zapomnienie
Niczym ogień płonie – znikam
Jak skała roni łzę – gubię się
Ja będę walczył aż po duszy kres
Z ogromem tej głupoty ludzkich serc
Nawet tam po drugiej – stronie
Gdzie panem mrok – a sługą czarny bies
Ty człowieku małej wiary popatrz w nocne niebo
Czujesz jego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – giń!
Więc spróbuj wznieść się ponad ludzi ład
Dotknąć chmur i z diabłem wódki napić się
I pamiętaj, że wiedza ta
Nie jest pisana śmiertelności
Bądź czujny
Bo konieczność nigdy nie śpi
Tam po drugiej stronie na orbitach wieczności
Pytam Cię człowieku jeszcze raz
Widzisz swoje życie, widzisz śmierć
Czujesz tego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – żyj!
Ocierając się o zapomnienie
Niczym ogień płonie – znikam
Jak skała roni łzę – gubię się
Ja będę walczył aż po duszy kres
Z ogromem tej głupoty ludzkich serc
Nawet tam po drugiej – stronie
Gdzie panem mrok – a sługą czarny bies
Ty człowieku małej wiary popatrz w nocne niebo
Czujesz jego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – giń!
Więc spróbuj wznieść się ponad ludzi ład
Dotknąć chmur i z diabłem wódki napić się
I pamiętaj, że wiedza ta
Nie jest pisana śmiertelności
Bądź czujny
Bo konieczność nigdy nie śpi
Tam po drugiej stronie na orbitach wieczności
Pytam Cię człowieku jeszcze raz
Widzisz swoje życie, widzisz śmierć
Czujesz tego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – żyj!
⏱️ Synced Lyrics
[01:27.35] Przez pola śmierci wędrujemy każdy dzień
[01:30.72] Ocierając się o zapomnienie
[01:35.26] Niczym ogień płonie – znikam
[01:39.20] Jak skała roni łzę – gubię się
[01:45.09] Ja będę walczył aż po duszy kres
[01:48.95] Z ogromem tej głupoty ludzkich serc
[01:53.38] Nawet tam po drugiej – stronie
[01:57.29] Gdzie panem mrok – a sługą czarny bies
[02:11.45] Ty człowieku małej wiary popatrz w nocne niebo
[02:15.45] Czujesz jego ciężar
[02:17.34] Słyszysz wieczności głos
[02:19.84] Szepcze Ci – giń!
[02:29.84] Więc spróbuj wznieść się ponad ludzi ład
[02:33.48] Dotknąć chmur i z diabłem wódki napić się
[03:21.54] I pamiętaj, że wiedza ta
[03:25.21] Nie jest pisana śmiertelności
[03:28.67] Bądź czujny
[03:30.62] Bo konieczność nigdy nie śpi
[04:03.72] Tam po drugiej stronie na orbitach wieczności
[04:07.04] Pytam Cię człowieku jeszcze raz
[04:11.06] Widzisz swoje życie, widzisz śmierć
[04:15.17] Czujesz tego ciężar
[04:17.19] Słyszysz wieczności głos
[04:19.48] Szepcze Ci – żyj!
[04:22.52]
[01:30.72] Ocierając się o zapomnienie
[01:35.26] Niczym ogień płonie – znikam
[01:39.20] Jak skała roni łzę – gubię się
[01:45.09] Ja będę walczył aż po duszy kres
[01:48.95] Z ogromem tej głupoty ludzkich serc
[01:53.38] Nawet tam po drugiej – stronie
[01:57.29] Gdzie panem mrok – a sługą czarny bies
[02:11.45] Ty człowieku małej wiary popatrz w nocne niebo
[02:15.45] Czujesz jego ciężar
[02:17.34] Słyszysz wieczności głos
[02:19.84] Szepcze Ci – giń!
[02:29.84] Więc spróbuj wznieść się ponad ludzi ład
[02:33.48] Dotknąć chmur i z diabłem wódki napić się
[03:21.54] I pamiętaj, że wiedza ta
[03:25.21] Nie jest pisana śmiertelności
[03:28.67] Bądź czujny
[03:30.62] Bo konieczność nigdy nie śpi
[04:03.72] Tam po drugiej stronie na orbitach wieczności
[04:07.04] Pytam Cię człowieku jeszcze raz
[04:11.06] Widzisz swoje życie, widzisz śmierć
[04:15.17] Czujesz tego ciężar
[04:17.19] Słyszysz wieczności głos
[04:19.48] Szepcze Ci – żyj!
[04:22.52]