Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

W biegu

👤 Bisz 🎼 Wilk chodnikowy ⏱️ 3:09
🎵 2669 characters
⏱️ 3:09 duration
🆔 ID: 15044462

📜 Lyrics

Nie czekam na nic, czekam na coś
Mówią, że nie ma na co czekać
Nie ma, kurwa, jebać, czekam na złość
Ucieka czas, gonię marzenia
Czekam na Godota w B do D do G
Ducha hart, pogoń trwa – w biegu!

Podaj bidon, speed jak na fecie
Ziom na mecie robi melanż, Bisz zrobi na mecie
Lecę jak światło przez eter
Moje minuty to lata dla nich, wracam wiecznie młody
U nich się nie zmienia nic, wiecznie starzy
Nie czekam na nią, tworzę sam ją, jedną szansę
Żeby wjebać się do gry jak do banku z klamą
Łapy w górze, daj, co moje, ty
Nie graj bohatera, bohater tu gra o swoje
Chcesz zatańczyć? Taniec punchy capoeira
Jestem zły, bo jestem dobry
Cóż, przerosłem próg obczajki, jestem obiektywnie dobry
Wbijam w gust dzieciarni
Nie mów mi, że jestem pyszny, bo to ja cię zjadam
Siema, był MC, znikł MC, nara!

W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
Żaden pajac nigdy zadawać pytania
"Czemu jestem królem swego świata?"
Bisz demiurg

Nie czekam na kwit, lecz na złoto
Platynę mnożoną
Tych płyt powinno iść gdy nie chodzą, nie muszą
Latają, czy burze ponad tym, czego słuchają fani sraczki
Nie wiesz czyj to agonalny ból? Rap gry
Raperzy nie płaczą, choć biali nie potrafią latać
Rzucam swoje gówno w locie, chuj wie w kogo trafia
Ci co wiedzą, łapią w lot, ci co nie, łapią bluzgi
Pieprzą jeden system z fają drugiego w japie po ustnik
Nie czekam na zryw, czekam na ziew twój przy, cudzysłów
NOWEJ, cudzysłów, PŁYCIE RAPERA, którego lubisz w chuj
Więc za co? Ja nie wiem, kurwa, to jest szczyt lenistwa
Wielu, by zjeść swój ogon, musiałoby go najpierw wysrać
Nie dla hardkorów, truskuli, czy awangardy
To dla ludzi, którym starczy ich imię, by pękły ramki
Biszu, prowokuję progres, sraj albo szczaj
Ty, nie czekam na daremny trud państwowej edukacji

W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
Żaden pajac nigdy zadawać pytania
"Czemu jestem królem swego świata?"

W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
Żaden pajac nigdy zadawać pytania
"Czemu jestem królem swego świata?"
Bisz demiurg

Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak
Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
Trzeba to rozjebać, taka prawda

Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak
Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
Trzeba to rozjebać, taka prawda

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.39] Nie czekam na nic, czekam na coś
[00:12.02] Mówią, że nie ma na co czekać
[00:13.43] Nie ma, kurwa, jebać, czekam na złość
[00:15.28] Ucieka czas, gonię marzenia
[00:16.75] Czekam na Godota w B do D do G
[00:19.64] Ducha hart, pogoń trwa – w biegu!
[00:21.40] Podaj bidon, speed jak na fecie
[00:23.19] Ziom na mecie robi melanż, Bisz zrobi na mecie
[00:25.62] Lecę jak światło przez eter
[00:26.88] Moje minuty to lata dla nich, wracam wiecznie młody
[00:29.45] U nich się nie zmienia nic, wiecznie starzy
[00:31.72] Nie czekam na nią, tworzę sam ją, jedną szansę
[00:33.91] Żeby wjebać się do gry jak do banku z klamą
[00:36.12] Łapy w górze, daj, co moje, ty
[00:37.69] Nie graj bohatera, bohater tu gra o swoje
[00:39.97] Chcesz zatańczyć? Taniec punchy capoeira
[00:42.25] Jestem zły, bo jestem dobry
[00:43.84] Cóż, przerosłem próg obczajki, jestem obiektywnie dobry
[00:46.11] Wbijam w gust dzieciarni
[00:47.65] Nie mów mi, że jestem pyszny, bo to ja cię zjadam
[00:49.90] Siema, był MC, znikł MC, nara!
[00:52.68] W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
[00:55.76] Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
[00:58.48] Żaden pajac nigdy zadawać pytania
[01:00.54] "Czemu jestem królem swego świata?"
[01:02.58] Bisz demiurg
[01:03.91]
[01:13.22] Nie czekam na kwit, lecz na złoto
[01:14.85] Platynę mnożoną
[01:16.27] Tych płyt powinno iść gdy nie chodzą, nie muszą
[01:18.71] Latają, czy burze ponad tym, czego słuchają fani sraczki
[01:21.95] Nie wiesz czyj to agonalny ból? Rap gry
[01:24.35] Raperzy nie płaczą, choć biali nie potrafią latać
[01:26.73] Rzucam swoje gówno w locie, chuj wie w kogo trafia
[01:29.48] Ci co wiedzą, łapią w lot, ci co nie, łapią bluzgi
[01:32.04] Pieprzą jeden system z fają drugiego w japie po ustnik
[01:34.59] Nie czekam na zryw, czekam na ziew twój przy, cudzysłów
[01:37.22] NOWEJ, cudzysłów, PŁYCIE RAPERA, którego lubisz w chuj
[01:39.94] Więc za co? Ja nie wiem, kurwa, to jest szczyt lenistwa
[01:42.68] Wielu, by zjeść swój ogon, musiałoby go najpierw wysrać
[01:45.35] Nie dla hardkorów, truskuli, czy awangardy
[01:47.73] To dla ludzi, którym starczy ich imię, by pękły ramki
[01:50.33] Biszu, prowokuję progres, sraj albo szczaj
[01:53.28] Ty, nie czekam na daremny trud państwowej edukacji
[01:56.15] W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
[01:59.45] Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
[02:02.17] Żaden pajac nigdy zadawać pytania
[02:04.32] "Czemu jestem królem swego świata?"
[02:06.61] W biegu, nie do końca wiadomo dokąd, ale to szczegół
[02:09.91] Najważniejsze dopiąć tu swego po to, by nie mógł
[02:12.64] Żaden pajac nigdy zadawać pytania
[02:14.66] "Czemu jestem królem swego świata?"
[02:16.32] Bisz demiurg
[02:17.68]
[02:43.43] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
[02:46.03] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak
[02:49.01] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
[02:51.47] Trzeba to rozjebać, taka prawda
[02:54.02] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
[02:56.83] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak
[02:59.53] Nie czekam, chcę złamać to gówno, wraca jak czkawka
[03:01.88] Trzeba to rozjebać, taka prawda
[03:04.25]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings