Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Dekalog Rycha

👤 Peja/Slums Attack 🎼 Remisja ⏱️ 2:44
🎵 2430 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 15084821

📜 Lyrics

Aha
Właśnie tak
Dekalog Rycha
SLU
Brahu brat

To Dekalog Rycha, słuchaj, pierwsza zasada
Nie wydaje więcej, niż kurwa zarabiam
Gruba przesada, ty zastaw się, a postaw
Po pierwsze rodzina, zapomnij o przyjemnościach
Zasada druga, zawsze pomagam w potrzebie
Nie przejdę obojętnie kiedy brat zalicza glebę
Wyłożyć na chlebek, bez żalu wydać siano
Nie liczę na rewanż, dla braci mych siemano

Po trzecie lojalność, nie udaje, że nic nie wiem
Jeśli coś dotyczy ziomka, to tyczy też Ciebie
Nie chowam głowy piasek i nie palę głupa
Nie spierdalam od stolika kiedy przypalona zupa
To jak zasada druga, po piąte to jak 2Pac
Pierdole tych wszystkich co do celu chcą po trupach
Z pedałów mam ubaw, to jak sezonowi kumple
Rychu jest na topie, to się trochę z nim bujnę
Po szóste to już w trumnie, durnie sześć stóp pod ziemią
Pogrzebałem ich za życia, prolongata, żaden pieniądz
Bo ludzie się nie zmienią, tylko dlatego, że sam
Postanowiłem dokonać szeregu zmian

To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
Grube jebnięcie, dekalog Rycha
To mój dekalog, jak drogowskazy życia
Nic do dodania, nic do ukrycia
To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
Grube jebnięcie, dekalog Rycha
To mój dekalog, jak drogowskazy życia
Nic do dodania, nic do ukrycia

Po siódme nie okradam, nie jestem wyzyskiwaczem
Za siebie zawsze płacę, za Judaszy zmówię pacierz
Kto wróg, kto przyjaciel, rozwiązanie tej zagadki
Dobrze wiesz, że w cztery oczy nie chcieli wysłuchać prawdy
Po ósme bądź poważny, wtedy możesz na mnie liczyć
Pamiętaj dobro wraca, głupiec zostaje z niczym
Nie knebluję mordy w imię własnych interesów
Przyjmę więcej stresów, nawet bez konkretnych pleców

Dziewiąte, nie pożądam Twojej żony, bo mam własną
Afery koperkowe często szybko idą w miasto
I jak Marek Hłasko słowa podlewałem szklanką
Nie musiałem się najebać, żeby szczerze gadać z prawdą
Dziesiąte, to na koniec, gdy dorobisz się fortuny
Życzliwi przyjaciele mogą postradać rozumy
Grunt to trafić w punkt, uwielbiam nawiązania
Naprowadzać tych mniej rozgarniętych, to niezły dramat

To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
Grube jebnięcie, dekalog Rycha
To mój dekalog, jak drogowskazy życia
Nic do dodania, nic do ukrycia
To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
Grube jebnięcie, dekalog Rycha
To mój dekalog, jak drogowskazy życia
Nic do dodania, nic do ukrycia

⏱️ Synced Lyrics

[00:16.13] Aha
[00:16.60] Właśnie tak
[00:18.37] Dekalog Rycha
[00:19.60] SLU
[00:20.47] Brahu brat
[00:23.79] To Dekalog Rycha, słuchaj, pierwsza zasada
[00:26.14] Nie wydaje więcej, niż kurwa zarabiam
[00:28.00] Gruba przesada, ty zastaw się, a postaw
[00:30.41] Po pierwsze rodzina, zapomnij o przyjemnościach
[00:33.39] Zasada druga, zawsze pomagam w potrzebie
[00:35.21] Nie przejdę obojętnie kiedy brat zalicza glebę
[00:37.93] Wyłożyć na chlebek, bez żalu wydać siano
[00:40.20] Nie liczę na rewanż, dla braci mych siemano
[00:41.83] Po trzecie lojalność, nie udaje, że nic nie wiem
[00:45.45] Jeśli coś dotyczy ziomka, to tyczy też Ciebie
[00:47.60] Nie chowam głowy piasek i nie palę głupa
[00:50.02] Nie spierdalam od stolika kiedy przypalona zupa
[00:52.62] To jak zasada druga, po piąte to jak 2Pac
[00:55.05] Pierdole tych wszystkich co do celu chcą po trupach
[00:57.52] Z pedałów mam ubaw, to jak sezonowi kumple
[01:00.06] Rychu jest na topie, to się trochę z nim bujnę
[01:02.80] Po szóste to już w trumnie, durnie sześć stóp pod ziemią
[01:05.19] Pogrzebałem ich za życia, prolongata, żaden pieniądz
[01:06.95] Bo ludzie się nie zmienią, tylko dlatego, że sam
[01:09.89] Postanowiłem dokonać szeregu zmian
[01:12.90] To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
[01:14.65] Grube jebnięcie, dekalog Rycha
[01:17.44] To mój dekalog, jak drogowskazy życia
[01:19.94] Nic do dodania, nic do ukrycia
[01:22.34] To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
[01:24.64] Grube jebnięcie, dekalog Rycha
[01:27.48] To mój dekalog, jak drogowskazy życia
[01:29.44] Nic do dodania, nic do ukrycia
[01:32.61] Po siódme nie okradam, nie jestem wyzyskiwaczem
[01:34.07] Za siebie zawsze płacę, za Judaszy zmówię pacierz
[01:37.02] Kto wróg, kto przyjaciel, rozwiązanie tej zagadki
[01:39.12] Dobrze wiesz, że w cztery oczy nie chcieli wysłuchać prawdy
[01:41.74] Po ósme bądź poważny, wtedy możesz na mnie liczyć
[01:44.16] Pamiętaj dobro wraca, głupiec zostaje z niczym
[01:46.47] Nie knebluję mordy w imię własnych interesów
[01:49.19] Przyjmę więcej stresów, nawet bez konkretnych pleców
[01:51.48] Dziewiąte, nie pożądam Twojej żony, bo mam własną
[01:54.02] Afery koperkowe często szybko idą w miasto
[01:56.02] I jak Marek Hłasko słowa podlewałem szklanką
[01:58.88] Nie musiałem się najebać, żeby szczerze gadać z prawdą
[02:01.08] Dziesiąte, to na koniec, gdy dorobisz się fortuny
[02:03.50] Życzliwi przyjaciele mogą postradać rozumy
[02:05.70] Grunt to trafić w punkt, uwielbiam nawiązania
[02:08.46] Naprowadzać tych mniej rozgarniętych, to niezły dramat
[02:10.73] To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
[02:13.47] Grube jebnięcie, dekalog Rycha
[02:15.92] To mój dekalog, jak drogowskazy życia
[02:18.65] Nic do dodania, nic do ukrycia
[02:21.16] To mój dekalog, bratku, tego się trzymam
[02:23.69] Grube jebnięcie, dekalog Rycha
[02:26.27] To mój dekalog, jak drogowskazy życia
[02:28.06] Nic do dodania, nic do ukrycia
[02:31.77]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings