Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Pancerz

👤 Swiezy 🎼 Pancerz ⏱️ 3:06
🎵 2186 characters
⏱️ 3:06 duration
🆔 ID: 15238758

📜 Lyrics

Jeszcze jedna prosta
Wyliczone koszta
Uśmiechnięta morda
Wszystko idzie ot tak
Przegrać to nie opcja
Jeszcze jedna wiosna
Od życia riposta
Od życia riposta w nos

Lecisz, miałeś biec
Tak wszystko się uparło
Celujesz w górę, a lecisz na dno
Wstajesz na chwilę, by znowu padnąć

Co to, kurwa, jest?
Przeszedłeś każdy hardkor
Na głowę leci, jakbym był Mario
Słońce się świeci, tylko na czarno dziś

Pancerz! Pancerz!
Nie jesteś Iron
A jeszcze chwilę temu, nie przeszłoby to przez gardło ci

Gaśniesz! Jasno!
Nie jak ostatnio
Bo świeci się najdłużej to, co
Nie przychodzi łatwo

Miasto snów, to żaden Eden
Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
W lesie głów wygra to jeden
Co ważne dla ciebie
Nikt nic o tym nie wie

Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę

Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę

Błędy to wiosło
Więc jebać prostą
Gorzej, jak gówno ci wniosło
Życie pod butem na dziąsło

Zła jest samotność
Więc szanuj ludzi, mordo
Nawet jak tylu zawiodło –
Zdrada jak bomba na pysk!

Trzeba żyć
Byś nie wstydził się na końcu
Życia, że w strefie komfortu
Mulisz dupę jak po towcu, gościu
Ile trzeba szans
Byś jedną złapał w końcu?
Na dobre życie – nie liczyć kosztów
Na siebie liczysz, nie kurwa ziomków

Pancerz! Pancerz!
Grasz elegancko
Przechodzisz obok lustra, tylko tak mijasz się z prawdą
Pancerz! Pancerz!
Nie daj się diabłom
Tylko prawdziwi gracze mogą cieszyć satysfakcją się

Miasto snów, to żaden Eden
Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
W lesie głów wygra to jeden
Co ważne dla ciebie
Nikt nic o tym nie wie

Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę

Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.84] Jeszcze jedna prosta
[00:14.58] Wyliczone koszta
[00:16.04] Uśmiechnięta morda
[00:17.73] Wszystko idzie ot tak
[00:19.24] Przegrać to nie opcja
[00:20.80] Jeszcze jedna wiosna
[00:22.59] Od życia riposta
[00:24.38] Od życia riposta w nos
[00:26.13] Lecisz, miałeś biec
[00:27.64] Tak wszystko się uparło
[00:29.12] Celujesz w górę, a lecisz na dno
[00:30.61] Wstajesz na chwilę, by znowu padnąć
[00:32.69] Co to, kurwa, jest?
[00:34.21] Przeszedłeś każdy hardkor
[00:35.53] Na głowę leci, jakbym był Mario
[00:37.17] Słońce się świeci, tylko na czarno dziś
[00:39.06] Pancerz! Pancerz!
[00:40.83] Nie jesteś Iron
[00:42.13] A jeszcze chwilę temu, nie przeszłoby to przez gardło ci
[00:45.69] Gaśniesz! Jasno!
[00:47.30] Nie jak ostatnio
[00:48.60] Bo świeci się najdłużej to, co
[00:50.03] Nie przychodzi łatwo
[00:52.16] Miasto snów, to żaden Eden
[00:54.67] Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
[00:58.30] W lesie głów wygra to jeden
[01:01.02] Co ważne dla ciebie
[01:02.89] Nikt nic o tym nie wie
[01:04.99] Już od dawna nie zobaczysz na glebie
[01:07.86] Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
[01:11.34] Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
[01:14.54] Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
[01:17.84] Już od dawna nie zobaczysz na glebie
[01:20.88] Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
[01:24.15] Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
[01:27.60] Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
[01:30.68] Błędy to wiosło
[01:32.33] Więc jebać prostą
[01:34.17] Gorzej, jak gówno ci wniosło
[01:35.70] Życie pod butem na dziąsło
[01:37.47] Zła jest samotność
[01:39.08] Więc szanuj ludzi, mordo
[01:40.71] Nawet jak tylu zawiodło –
[01:42.37] Zdrada jak bomba na pysk!
[01:44.01] Trzeba żyć
[01:45.16] Byś nie wstydził się na końcu
[01:46.95] Życia, że w strefie komfortu
[01:48.45] Mulisz dupę jak po towcu, gościu
[01:50.48] Ile trzeba szans
[01:52.07] Byś jedną złapał w końcu?
[01:53.34] Na dobre życie – nie liczyć kosztów
[01:55.07] Na siebie liczysz, nie kurwa ziomków
[01:56.98] Pancerz! Pancerz!
[01:58.59] Grasz elegancko
[01:59.63] Przechodzisz obok lustra, tylko tak mijasz się z prawdą
[02:03.14] Pancerz! Pancerz!
[02:04.98] Nie daj się diabłom
[02:06.47] Tylko prawdziwi gracze mogą cieszyć satysfakcją się
[02:09.73] Miasto snów, to żaden Eden
[02:12.67] Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
[02:16.03] W lesie głów wygra to jeden
[02:19.17] Co ważne dla ciebie
[02:20.71] Nikt nic o tym nie wie
[02:22.78] Już od dawna nie zobaczysz na glebie
[02:25.74] Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
[02:28.97] Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
[02:32.47] Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
[02:35.71] Już od dawna nie zobaczysz na glebie
[02:38.80] Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
[02:42.14] Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
[02:45.53] Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
[02:48.97]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings