Na Ścieżkach Cierni
🎵 2099 characters
⏱️ 3:30 duration
🆔 ID: 15357331
📜 Lyrics
Dzieci getta Na ścieżkach cierni
Zaliczamy gleby, wracamy silniejsi
Niezależni, inni od reszty
Mamy problemy, ale nigdy kompleksy
Sukcesy, klęski, zdarte podeszwy
W drodze po prestiż
Brak presji mentalnej zwycięzcy
Wierni idei że przetrwa najlepszy
Nie będziemy prosić się o nic
Zbyt honorowi żeby sobie pozwolić na swoich
Mamy niebo na dłoni
Wolni od paranoi
Wznosimy pozytyw z nizin na szczyt
Wrodzony upór i spryt
Do stracenia nic
Żyjemy dla chwil
Co przynoszą dżin, dają siłę by iść
Budzi nas myśl by się wzbić ponad syf
I wszystko co męczy
Tylko my mamy wpływ by nie patrzeć w tył
I się zerwać z uwięzi
Wszystkie leki odeszły
Nic nie podzieli nas – wierz mi!
Pewni decyzji, myślimy przytomnie
Jesteśmy sobie potrzebni
Kiedy życie cię smuci
A głos sumienia ucichł
Chcesz uciec stąd
By najchętniej nie wrócić w ten stan
Choć łatwo się pogubić
Warto się obudzić
Musisz się ruszyć
Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
Czy wjeżdżamy faktycznie gdzie chcemy
Czy same prowadza nas przez życie ścieżki
Zmanipulowani postawami ogółu
Pod presją władzy, pozostawieni w nędzy
Żyjemy by zwyciężyć
Pozbawieni klęku od pierwszych chwil udręki
Świadomi własnych wyborów
Nie boja się życia i nie boją się śmierci
Lubię odstawać od reszty
Świat to skur* miejsce
Samozwańczy prorocy znikąd chcieliby mówić mi gdzie znajdę szczęście
Nie słucham niczego więcej
Zmieniam podejście
Zamykam za sobą drzwi
Znikam w mieście
Zmierzam na szczyt
Omijam sugestie
Odczuwam szczęście
Na reszcie uśmiecham się szczerze
Ide tą samą drogą
Idę w nowe miejsce wyraźniejsze niż wcześniej
Po latach pokażę ci świat z którego nie chce się wracać
Możesz tu wpaść zapraszam
Możesz zostać i rozsiąść wygodnie
Odrzuć stres
I nastaw się na odbiór
Bijemy pięć i jesteśmy w formie
Kiedy życie cię smuci
A głos sumienia ucichł
Chcesz uciec stąd
By najchętniej nie wrócić w ten stan
Choć łatwo się pogubić
Warto się obudzić
Musisz się ruszyć
Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
Zaliczamy gleby, wracamy silniejsi
Niezależni, inni od reszty
Mamy problemy, ale nigdy kompleksy
Sukcesy, klęski, zdarte podeszwy
W drodze po prestiż
Brak presji mentalnej zwycięzcy
Wierni idei że przetrwa najlepszy
Nie będziemy prosić się o nic
Zbyt honorowi żeby sobie pozwolić na swoich
Mamy niebo na dłoni
Wolni od paranoi
Wznosimy pozytyw z nizin na szczyt
Wrodzony upór i spryt
Do stracenia nic
Żyjemy dla chwil
Co przynoszą dżin, dają siłę by iść
Budzi nas myśl by się wzbić ponad syf
I wszystko co męczy
Tylko my mamy wpływ by nie patrzeć w tył
I się zerwać z uwięzi
Wszystkie leki odeszły
Nic nie podzieli nas – wierz mi!
Pewni decyzji, myślimy przytomnie
Jesteśmy sobie potrzebni
Kiedy życie cię smuci
A głos sumienia ucichł
Chcesz uciec stąd
By najchętniej nie wrócić w ten stan
Choć łatwo się pogubić
Warto się obudzić
Musisz się ruszyć
Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
Czy wjeżdżamy faktycznie gdzie chcemy
Czy same prowadza nas przez życie ścieżki
Zmanipulowani postawami ogółu
Pod presją władzy, pozostawieni w nędzy
Żyjemy by zwyciężyć
Pozbawieni klęku od pierwszych chwil udręki
Świadomi własnych wyborów
Nie boja się życia i nie boją się śmierci
Lubię odstawać od reszty
Świat to skur* miejsce
Samozwańczy prorocy znikąd chcieliby mówić mi gdzie znajdę szczęście
Nie słucham niczego więcej
Zmieniam podejście
Zamykam za sobą drzwi
Znikam w mieście
Zmierzam na szczyt
Omijam sugestie
Odczuwam szczęście
Na reszcie uśmiecham się szczerze
Ide tą samą drogą
Idę w nowe miejsce wyraźniejsze niż wcześniej
Po latach pokażę ci świat z którego nie chce się wracać
Możesz tu wpaść zapraszam
Możesz zostać i rozsiąść wygodnie
Odrzuć stres
I nastaw się na odbiór
Bijemy pięć i jesteśmy w formie
Kiedy życie cię smuci
A głos sumienia ucichł
Chcesz uciec stąd
By najchętniej nie wrócić w ten stan
Choć łatwo się pogubić
Warto się obudzić
Musisz się ruszyć
Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
⏱️ Synced Lyrics
[00:26.36] Dzieci getta Na ścieżkach cierni
[00:28.14] Zaliczamy gleby, wracamy silniejsi
[00:29.99] Niezależni, inni od reszty
[00:31.79] Mamy problemy, ale nigdy kompleksy
[00:33.63] Sukcesy, klęski, zdarte podeszwy
[00:36.30] W drodze po prestiż
[00:37.27] Brak presji mentalnej zwycięzcy
[00:39.09] Wierni idei że przetrwa najlepszy
[00:40.87] Nie będziemy prosić się o nic
[00:42.59] Zbyt honorowi żeby sobie pozwolić na swoich
[00:44.34] Mamy niebo na dłoni
[00:46.10] Wolni od paranoi
[00:47.01] Wznosimy pozytyw z nizin na szczyt
[00:48.99] Wrodzony upór i spryt
[00:50.71] Do stracenia nic
[00:51.62] Żyjemy dla chwil
[00:52.50] Co przynoszą dżin, dają siłę by iść
[00:55.23] Budzi nas myśl by się wzbić ponad syf
[00:57.05] I wszystko co męczy
[00:58.90] Tylko my mamy wpływ by nie patrzeć w tył
[01:00.72] I się zerwać z uwięzi
[01:01.62] Wszystkie leki odeszły
[01:02.55] Nic nie podzieli nas – wierz mi!
[01:04.33] Pewni decyzji, myślimy przytomnie
[01:06.16] Jesteśmy sobie potrzebni
[01:07.90] Kiedy życie cię smuci
[01:08.90] A głos sumienia ucichł
[01:11.55] Chcesz uciec stąd
[01:12.49] By najchętniej nie wrócić w ten stan
[01:21.59] Choć łatwo się pogubić
[01:23.35] Warto się obudzić
[01:25.14] Musisz się ruszyć
[01:26.94] Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
[01:35.04] Czy wjeżdżamy faktycznie gdzie chcemy
[01:36.94] Czy same prowadza nas przez życie ścieżki
[01:38.78] Zmanipulowani postawami ogółu
[01:40.54] Pod presją władzy, pozostawieni w nędzy
[01:42.31] Żyjemy by zwyciężyć
[01:43.27] Pozbawieni klęku od pierwszych chwil udręki
[01:45.92] Świadomi własnych wyborów
[01:46.82] Nie boja się życia i nie boją się śmierci
[01:48.64] Lubię odstawać od reszty
[01:49.56] Świat to skur* miejsce
[01:52.37] Samozwańczy prorocy znikąd chcieliby mówić mi gdzie znajdę szczęście
[01:55.99] Nie słucham niczego więcej
[01:56.88] Zmieniam podejście
[01:57.72] Zamykam za sobą drzwi
[01:58.62] Znikam w mieście
[01:59.58] Zmierzam na szczyt
[02:00.48] Omijam sugestie
[02:01.30] Odczuwam szczęście
[02:02.20] Na reszcie uśmiecham się szczerze
[02:04.06] Ide tą samą drogą
[02:05.83] Idę w nowe miejsce wyraźniejsze niż wcześniej
[02:07.76] Po latach pokażę ci świat z którego nie chce się wracać
[02:09.52] Możesz tu wpaść zapraszam
[02:11.35] Możesz zostać i rozsiąść wygodnie
[02:13.15] Odrzuć stres
[02:14.08] I nastaw się na odbiór
[02:14.97] Bijemy pięć i jesteśmy w formie
[02:16.76] Kiedy życie cię smuci
[02:18.57] A głos sumienia ucichł
[02:20.36] Chcesz uciec stąd
[02:21.22] By najchętniej nie wrócić w ten stan
[02:30.31] Choć łatwo się pogubić
[02:32.16] Warto się obudzić
[02:33.95] Musisz się ruszyć
[02:35.78] Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
[02:44.85]
[00:28.14] Zaliczamy gleby, wracamy silniejsi
[00:29.99] Niezależni, inni od reszty
[00:31.79] Mamy problemy, ale nigdy kompleksy
[00:33.63] Sukcesy, klęski, zdarte podeszwy
[00:36.30] W drodze po prestiż
[00:37.27] Brak presji mentalnej zwycięzcy
[00:39.09] Wierni idei że przetrwa najlepszy
[00:40.87] Nie będziemy prosić się o nic
[00:42.59] Zbyt honorowi żeby sobie pozwolić na swoich
[00:44.34] Mamy niebo na dłoni
[00:46.10] Wolni od paranoi
[00:47.01] Wznosimy pozytyw z nizin na szczyt
[00:48.99] Wrodzony upór i spryt
[00:50.71] Do stracenia nic
[00:51.62] Żyjemy dla chwil
[00:52.50] Co przynoszą dżin, dają siłę by iść
[00:55.23] Budzi nas myśl by się wzbić ponad syf
[00:57.05] I wszystko co męczy
[00:58.90] Tylko my mamy wpływ by nie patrzeć w tył
[01:00.72] I się zerwać z uwięzi
[01:01.62] Wszystkie leki odeszły
[01:02.55] Nic nie podzieli nas – wierz mi!
[01:04.33] Pewni decyzji, myślimy przytomnie
[01:06.16] Jesteśmy sobie potrzebni
[01:07.90] Kiedy życie cię smuci
[01:08.90] A głos sumienia ucichł
[01:11.55] Chcesz uciec stąd
[01:12.49] By najchętniej nie wrócić w ten stan
[01:21.59] Choć łatwo się pogubić
[01:23.35] Warto się obudzić
[01:25.14] Musisz się ruszyć
[01:26.94] Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
[01:35.04] Czy wjeżdżamy faktycznie gdzie chcemy
[01:36.94] Czy same prowadza nas przez życie ścieżki
[01:38.78] Zmanipulowani postawami ogółu
[01:40.54] Pod presją władzy, pozostawieni w nędzy
[01:42.31] Żyjemy by zwyciężyć
[01:43.27] Pozbawieni klęku od pierwszych chwil udręki
[01:45.92] Świadomi własnych wyborów
[01:46.82] Nie boja się życia i nie boją się śmierci
[01:48.64] Lubię odstawać od reszty
[01:49.56] Świat to skur* miejsce
[01:52.37] Samozwańczy prorocy znikąd chcieliby mówić mi gdzie znajdę szczęście
[01:55.99] Nie słucham niczego więcej
[01:56.88] Zmieniam podejście
[01:57.72] Zamykam za sobą drzwi
[01:58.62] Znikam w mieście
[01:59.58] Zmierzam na szczyt
[02:00.48] Omijam sugestie
[02:01.30] Odczuwam szczęście
[02:02.20] Na reszcie uśmiecham się szczerze
[02:04.06] Ide tą samą drogą
[02:05.83] Idę w nowe miejsce wyraźniejsze niż wcześniej
[02:07.76] Po latach pokażę ci świat z którego nie chce się wracać
[02:09.52] Możesz tu wpaść zapraszam
[02:11.35] Możesz zostać i rozsiąść wygodnie
[02:13.15] Odrzuć stres
[02:14.08] I nastaw się na odbiór
[02:14.97] Bijemy pięć i jesteśmy w formie
[02:16.76] Kiedy życie cię smuci
[02:18.57] A głos sumienia ucichł
[02:20.36] Chcesz uciec stąd
[02:21.22] By najchętniej nie wrócić w ten stan
[02:30.31] Choć łatwo się pogubić
[02:32.16] Warto się obudzić
[02:33.95] Musisz się ruszyć
[02:35.78] Szczęście nie jest dla głupich – wiesz sam
[02:44.85]