Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Prowadzę

👤 2sty 🎼 Stej Flaj ⏱️ 4:16
🎵 2843 characters
⏱️ 4:16 duration
🆔 ID: 15441522

📜 Lyrics

Sprzęgło popuszczam i dodaję trochę gazu
Wrzuć jakiś CD i dodaj trochę basu
Jak to możliwe, że te wszystkie smuty pchałem w zeszyt
Dziś mam z tego bekę, życie jest po to, by cieszyć
Pierdolę żale jak pierdolę służbę zdrowia
Skoro został miesiąc czekania od poprzedniego tygodnia
Jestem cierpliwy, ta, pożyczam lub sam płacę
Mam znaleźć pracę? Nie wkurwiaj mnie, prowadzę

Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl

W jednym pokoju jakieś kilkanaście lat z siostrą
I zżyci mocno i dziś dzieli nas dorosłość
Każdy ma swoje sprawy i to nie wiem, weszło w nawyk
Że spotykamy się, ale chyba tylko już na wspólne obiady
Pamiętam latem, rzucaliśmy szamę na rożen
I kminiliśmy jak rozstawić namiot by nie wpadł na korzeń
Może tu, a może tam i gdzie zostawić mamy ten rower, aby nie przewrócił go wiatr
Już nie zapomnę, gdy wbijałem na groniec, żeby spojrzeć w dół
By usiąść na gałęzi, krzyknąć, że świat jest mój
Albo, że chuj wszystko strzelił
I żeby odbić się muszę znowu coś zmienić

Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl

Pamiętam, kiedy kminiłem, która z dup ma większe cycki
I jak pytała, kiedy wchodziłem pod ławkę na rosyjskim
Albo wchodziłem na dach, aby rozłożyć dłonie
By spojrzeć na budynki i pierdolnąć fotę telefonem
Błyski fleszy, ciemne interesy kumpli
Meetingi na schodach, aby zrobić flakon wódki
Ten rap był obok, słuchałem go i ciary miałem częściej
Dziś czuję, że to nie ten czas, nie to miejsce
I pędzę przed się, zwalniam, zatrzymuję auto w opcji
Jakbym klatki widział tu w slow-motion
Wysiadam, zamykam drzwi i biegnę do barierki
Zobaczyć zachód słońca, gdy milknie błękit

Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
I szukam słów, które opiszą te parę chwil
Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl

⏱️ Synced Lyrics

[00:25.86] Sprzęgło popuszczam i dodaję trochę gazu
[00:29.06] Wrzuć jakiś CD i dodaj trochę basu
[00:32.44] Jak to możliwe, że te wszystkie smuty pchałem w zeszyt
[00:35.21] Dziś mam z tego bekę, życie jest po to, by cieszyć
[00:38.68] Pierdolę żale jak pierdolę służbę zdrowia
[00:41.71] Skoro został miesiąc czekania od poprzedniego tygodnia
[00:45.22] Jestem cierpliwy, ta, pożyczam lub sam płacę
[00:49.14] Mam znaleźć pracę? Nie wkurwiaj mnie, prowadzę
[00:51.94] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[00:55.11] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[00:58.45] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[01:01.68] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[01:05.03] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[01:07.96] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[01:11.36] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[01:14.99] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[01:17.53] W jednym pokoju jakieś kilkanaście lat z siostrą
[01:21.06] I zżyci mocno i dziś dzieli nas dorosłość
[01:24.17] Każdy ma swoje sprawy i to nie wiem, weszło w nawyk
[01:27.05] Że spotykamy się, ale chyba tylko już na wspólne obiady
[01:30.46] Pamiętam latem, rzucaliśmy szamę na rożen
[01:33.80] I kminiliśmy jak rozstawić namiot by nie wpadł na korzeń
[01:37.47] Może tu, a może tam i gdzie zostawić mamy ten rower, aby nie przewrócił go wiatr
[01:43.73] Już nie zapomnę, gdy wbijałem na groniec, żeby spojrzeć w dół
[01:47.90] By usiąść na gałęzi, krzyknąć, że świat jest mój
[01:51.37] Albo, że chuj wszystko strzelił
[01:53.65] I żeby odbić się muszę znowu coś zmienić
[01:56.72] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[02:00.10] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[02:03.35] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[02:06.41] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[02:09.88] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[02:12.62] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[02:16.16] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[02:19.28] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[02:22.69] Pamiętam, kiedy kminiłem, która z dup ma większe cycki
[02:25.57] I jak pytała, kiedy wchodziłem pod ławkę na rosyjskim
[02:29.10] Albo wchodziłem na dach, aby rozłożyć dłonie
[02:32.33] By spojrzeć na budynki i pierdolnąć fotę telefonem
[02:35.71] Błyski fleszy, ciemne interesy kumpli
[02:38.51] Meetingi na schodach, aby zrobić flakon wódki
[02:41.98] Ten rap był obok, słuchałem go i ciary miałem częściej
[02:45.10] Dziś czuję, że to nie ten czas, nie to miejsce
[02:48.55] I pędzę przed się, zwalniam, zatrzymuję auto w opcji
[02:52.15] Jakbym klatki widział tu w slow-motion
[02:55.35] Wysiadam, zamykam drzwi i biegnę do barierki
[02:58.45] Zobaczyć zachód słońca, gdy milknie błękit
[03:01.49]
[03:27.18] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[03:30.82] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[03:33.92] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[03:37.13] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[03:40.58] Widzisz prowadzę, coś jak jeden - zero dla mnie
[03:43.63] Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu
[03:47.20] I szukam słów, które opiszą te parę chwil
[03:50.42] Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl
[03:53.83]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings