Pasażer
🎵 2569 characters
⏱️ 3:40 duration
🆔 ID: 15645884
📜 Lyrics
Nie lubię jeździć na trasie jako pasażer
Czuję się bezpieczny tylko gdy prowadzę
Ręka na kierownicy, stopa na gazie
Oczy wpatrzone w jedną stronę i zmienia się obrazek
Marzę, że kiedyś kupię sobie dom na wiosce
I powiem ciotce, że to z bycia w Polsce hip-hopowcem
Może wydawać się proste
Pytanie - czy nie za wysokim kosztem?
Zatrzymuję się przed mostem, nie pytaj co robię
Na żadne z twoich głupich pytań i tak nie odpowiem
Wiesz co to znaczy mieć fobię? To jak walka z ogniem
Nie kumasz, prawdopodobnie, już dawno po tobie
Przede mną jeszcze kawał drogi (Ile?)
Zjadłeś ze cztery hot dogi
Boli głowa, boli dupa, bolą nogi
Ale trzeba wejść na scenę, sztuka sama się nie zrobi
Nie liczę godzin, minut, ani lat
Nie liczę nawet tego co w weekend kładą na blat
Liczy się tylko mój skład
Gdy świecą mocne światła
Gra muzyka, przy której co druga wydaje się łatwa
Lecz to pułapka, to pułapka
(Chwilami droga dłuży się)
Gdy trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
(Chwilami droga dłuży się)
Trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
Zamiast być pasażerem, dziś chwytam za lejce
Omijam kolejkę, nie czekam na resztę
Planów mam wiele pośród nich najważniejsze są te
Które dadzą spokój i wolną przestrzeń
Nie zgubiłem tropu, czuję świeżą krew
Na głowie popiół, a wokół święty gniew
Swobodę ruchów mam i zamierzam z niej skorzystać
Wybieram trasę, swoją drogą kroczę
Metry nad ziemią jak Luke Skywalker
Lasy się zielenią, a trucht galopem staje się
Możesz zaufać mi, bo mam dobry refleks
I znam dobre miejsce, gdzie czas płynie niespiesznie
Swobodę ruchów mam i zmierzam z niej skorzystać
(Chwilami droga dłuży się)
Gdy trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
(Chwilami droga dłuży się)
Trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
Czuję się bezpieczny tylko gdy prowadzę
Ręka na kierownicy, stopa na gazie
Oczy wpatrzone w jedną stronę i zmienia się obrazek
Marzę, że kiedyś kupię sobie dom na wiosce
I powiem ciotce, że to z bycia w Polsce hip-hopowcem
Może wydawać się proste
Pytanie - czy nie za wysokim kosztem?
Zatrzymuję się przed mostem, nie pytaj co robię
Na żadne z twoich głupich pytań i tak nie odpowiem
Wiesz co to znaczy mieć fobię? To jak walka z ogniem
Nie kumasz, prawdopodobnie, już dawno po tobie
Przede mną jeszcze kawał drogi (Ile?)
Zjadłeś ze cztery hot dogi
Boli głowa, boli dupa, bolą nogi
Ale trzeba wejść na scenę, sztuka sama się nie zrobi
Nie liczę godzin, minut, ani lat
Nie liczę nawet tego co w weekend kładą na blat
Liczy się tylko mój skład
Gdy świecą mocne światła
Gra muzyka, przy której co druga wydaje się łatwa
Lecz to pułapka, to pułapka
(Chwilami droga dłuży się)
Gdy trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
(Chwilami droga dłuży się)
Trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
Zamiast być pasażerem, dziś chwytam za lejce
Omijam kolejkę, nie czekam na resztę
Planów mam wiele pośród nich najważniejsze są te
Które dadzą spokój i wolną przestrzeń
Nie zgubiłem tropu, czuję świeżą krew
Na głowie popiół, a wokół święty gniew
Swobodę ruchów mam i zamierzam z niej skorzystać
Wybieram trasę, swoją drogą kroczę
Metry nad ziemią jak Luke Skywalker
Lasy się zielenią, a trucht galopem staje się
Możesz zaufać mi, bo mam dobry refleks
I znam dobre miejsce, gdzie czas płynie niespiesznie
Swobodę ruchów mam i zmierzam z niej skorzystać
(Chwilami droga dłuży się)
Gdy trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
(Chwilami droga dłuży się)
Trzymam ręce na kierownicy
Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
(Pijany wzrok kieruję w dal)
Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
⏱️ Synced Lyrics
[00:22.26] Nie lubię jeździć na trasie jako pasażer
[00:24.65] Czuję się bezpieczny tylko gdy prowadzę
[00:27.54] Ręka na kierownicy, stopa na gazie
[00:29.70] Oczy wpatrzone w jedną stronę i zmienia się obrazek
[00:32.96] Marzę, że kiedyś kupię sobie dom na wiosce
[00:34.81] I powiem ciotce, że to z bycia w Polsce hip-hopowcem
[00:38.07] Może wydawać się proste
[00:40.33] Pytanie - czy nie za wysokim kosztem?
[00:43.48] Zatrzymuję się przed mostem, nie pytaj co robię
[00:45.91] Na żadne z twoich głupich pytań i tak nie odpowiem
[00:48.54] Wiesz co to znaczy mieć fobię? To jak walka z ogniem
[00:51.22] Nie kumasz, prawdopodobnie, już dawno po tobie
[00:54.11] Przede mną jeszcze kawał drogi (Ile?)
[00:57.66] Zjadłeś ze cztery hot dogi
[00:59.46] Boli głowa, boli dupa, bolą nogi
[01:02.15] Ale trzeba wejść na scenę, sztuka sama się nie zrobi
[01:04.71] Nie liczę godzin, minut, ani lat
[01:07.17] Nie liczę nawet tego co w weekend kładą na blat
[01:09.82] Liczy się tylko mój skład
[01:10.99] Gdy świecą mocne światła
[01:12.43] Gra muzyka, przy której co druga wydaje się łatwa
[01:15.12] Lecz to pułapka, to pułapka
[01:26.07] (Chwilami droga dłuży się)
[01:32.09] Gdy trzymam ręce na kierownicy
[01:33.90] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[01:37.31] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[01:42.12] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[01:44.32] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[01:48.80] (Chwilami droga dłuży się)
[01:53.39] Trzymam ręce na kierownicy
[01:55.26] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[01:59.26] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[02:03.44] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[02:05.61] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[02:08.57] Zamiast być pasażerem, dziś chwytam za lejce
[02:10.91] Omijam kolejkę, nie czekam na resztę
[02:13.83] Planów mam wiele pośród nich najważniejsze są te
[02:16.54] Które dadzą spokój i wolną przestrzeń
[02:19.24] Nie zgubiłem tropu, czuję świeżą krew
[02:21.91] Na głowie popiół, a wokół święty gniew
[02:25.35] Swobodę ruchów mam i zamierzam z niej skorzystać
[02:30.08] Wybieram trasę, swoją drogą kroczę
[02:32.44] Metry nad ziemią jak Luke Skywalker
[02:35.17] Lasy się zielenią, a trucht galopem staje się
[02:40.95] Możesz zaufać mi, bo mam dobry refleks
[02:43.09] I znam dobre miejsce, gdzie czas płynie niespiesznie
[02:46.52] Swobodę ruchów mam i zmierzam z niej skorzystać
[02:52.46] (Chwilami droga dłuży się)
[02:57.17] Gdy trzymam ręce na kierownicy
[02:58.95] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[03:02.06] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[03:07.60] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[03:09.67] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[03:14.13] (Chwilami droga dłuży się)
[03:18.30] Trzymam ręce na kierownicy
[03:20.07] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[03:24.05] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[03:28.72] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[03:30.60] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[03:33.65]
[00:24.65] Czuję się bezpieczny tylko gdy prowadzę
[00:27.54] Ręka na kierownicy, stopa na gazie
[00:29.70] Oczy wpatrzone w jedną stronę i zmienia się obrazek
[00:32.96] Marzę, że kiedyś kupię sobie dom na wiosce
[00:34.81] I powiem ciotce, że to z bycia w Polsce hip-hopowcem
[00:38.07] Może wydawać się proste
[00:40.33] Pytanie - czy nie za wysokim kosztem?
[00:43.48] Zatrzymuję się przed mostem, nie pytaj co robię
[00:45.91] Na żadne z twoich głupich pytań i tak nie odpowiem
[00:48.54] Wiesz co to znaczy mieć fobię? To jak walka z ogniem
[00:51.22] Nie kumasz, prawdopodobnie, już dawno po tobie
[00:54.11] Przede mną jeszcze kawał drogi (Ile?)
[00:57.66] Zjadłeś ze cztery hot dogi
[00:59.46] Boli głowa, boli dupa, bolą nogi
[01:02.15] Ale trzeba wejść na scenę, sztuka sama się nie zrobi
[01:04.71] Nie liczę godzin, minut, ani lat
[01:07.17] Nie liczę nawet tego co w weekend kładą na blat
[01:09.82] Liczy się tylko mój skład
[01:10.99] Gdy świecą mocne światła
[01:12.43] Gra muzyka, przy której co druga wydaje się łatwa
[01:15.12] Lecz to pułapka, to pułapka
[01:26.07] (Chwilami droga dłuży się)
[01:32.09] Gdy trzymam ręce na kierownicy
[01:33.90] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[01:37.31] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[01:42.12] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[01:44.32] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[01:48.80] (Chwilami droga dłuży się)
[01:53.39] Trzymam ręce na kierownicy
[01:55.26] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[01:59.26] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[02:03.44] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[02:05.61] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[02:08.57] Zamiast być pasażerem, dziś chwytam za lejce
[02:10.91] Omijam kolejkę, nie czekam na resztę
[02:13.83] Planów mam wiele pośród nich najważniejsze są te
[02:16.54] Które dadzą spokój i wolną przestrzeń
[02:19.24] Nie zgubiłem tropu, czuję świeżą krew
[02:21.91] Na głowie popiół, a wokół święty gniew
[02:25.35] Swobodę ruchów mam i zamierzam z niej skorzystać
[02:30.08] Wybieram trasę, swoją drogą kroczę
[02:32.44] Metry nad ziemią jak Luke Skywalker
[02:35.17] Lasy się zielenią, a trucht galopem staje się
[02:40.95] Możesz zaufać mi, bo mam dobry refleks
[02:43.09] I znam dobre miejsce, gdzie czas płynie niespiesznie
[02:46.52] Swobodę ruchów mam i zmierzam z niej skorzystać
[02:52.46] (Chwilami droga dłuży się)
[02:57.17] Gdy trzymam ręce na kierownicy
[02:58.95] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[03:02.06] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[03:07.60] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[03:09.67] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[03:14.13] (Chwilami droga dłuży się)
[03:18.30] Trzymam ręce na kierownicy
[03:20.07] Czuję, że mam szczęście, bo nie gonię za niczym
[03:24.05] (Pijany wzrok kieruję w dal)
[03:28.72] Chcę mówić głośno o tym, co się dla mnie liczy
[03:30.60] Więc jadę prosto, w miejsce, gdzie nikt mnie nie usłyszy
[03:33.65]