Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Zielona lokomotywa

👤 Dawider 🎼 Projekt epka ⏱️ 1:58
🎵 1689 characters
⏱️ 1:58 duration
🆔 ID: 15693373

📜 Lyrics

Ale że firma pisze w sobote w święta?
Ja pierdolę, jakie święto kurwa?
No dzisiaj są święta
(Hahaha)

Pisane na raz, pisane na raz
Pytanie kiedy to wypuszczę
Jarany jest blant, jarany jest blant
Sory, tego nie odpuszczę

I brany jest buch i brany jest buch
Bucham jak lokomotywa
Uch jak gorąco, buch jak gorąco
Sory, jaka ja się nazywam?

Ale to śmieszne, ale to śmieszne
Może dla szpanu coś rozdam
Ale to przypał, ale to przypał
Że śmieszy mnie Tadeusz Drozda

Podaj mi wodę, podaj mi wodę
Bo moje gardło to Sahara
Młode pokolenie, młode pokolenie
Będzie mówiło Ci naura (nara)

Spowolnił świat, ale powróciły trzeźwe myśli
Chociaż w tamtym stanie człowiek myśli czego człowiek nie wymyśli
A my poloniści obliczymy także gramy
My się nie podzielimy, my Ci ziomuś damy

Z nami same damy, gramy se w makao
W ruchu cztery damy obok królów
Czuję się dosyć normalnie, nie chcę mówić tego nachalnie
Ale potrzebuję więcej buchów!

Pisane na raz, pisane na raz
Pytanie kiedy to wypuszczę
Jarany jest blant, jarany jest blant
Sory, tego nie odpuszczę

I brany jest buch i brany jest buch
Bucham jak lokomotywa
Uch jak gorąco, buch jak gorąco
Sory, jaka ja się nazywam?

Ale to śmieszne, ale to śmieszne
Może dla szpanu coś rozdam
Ale to przypał, ale to przypał
Że śmieszy mnie Tadeusz Drozda

Podaj mi wodę podaj mi wodę
Bo moje gardło to Sahara
Młode pokolenie, młode pokolenie
Będzie mówiło Ci, "Naura" (nara)

Trochę zamula trochę zamula, a Żabka jest tak daleko
Chciałbym się napić, a nie ma już soku, zostało tu tylko mleko
Fajna domówka, miła impreza, nie będę żałował niczego
Dobra, idę spać, elo

⏱️ Synced Lyrics

[00:04.68] Ale że firma pisze w sobote w święta?
[00:06.88] Ja pierdolę, jakie święto kurwa?
[00:08.61] No dzisiaj są święta
[00:11.40] (Hahaha)
[00:12.46] Pisane na raz, pisane na raz
[00:14.13] Pytanie kiedy to wypuszczę
[00:15.76] Jarany jest blant, jarany jest blant
[00:17.32] Sory, tego nie odpuszczę
[00:18.85] I brany jest buch i brany jest buch
[00:20.65] Bucham jak lokomotywa
[00:22.28] Uch jak gorąco, buch jak gorąco
[00:24.07] Sory, jaka ja się nazywam?
[00:25.36] Ale to śmieszne, ale to śmieszne
[00:27.17] Może dla szpanu coś rozdam
[00:28.66] Ale to przypał, ale to przypał
[00:30.22] Że śmieszy mnie Tadeusz Drozda
[00:31.91] Podaj mi wodę, podaj mi wodę
[00:33.45] Bo moje gardło to Sahara
[00:35.04] Młode pokolenie, młode pokolenie
[00:36.58] Będzie mówiło Ci naura (nara)
[00:38.45] Spowolnił świat, ale powróciły trzeźwe myśli
[00:41.39] Chociaż w tamtym stanie człowiek myśli czego człowiek nie wymyśli
[00:45.02] A my poloniści obliczymy także gramy
[00:47.98] My się nie podzielimy, my Ci ziomuś damy
[00:51.53] Z nami same damy, gramy se w makao
[00:53.98] W ruchu cztery damy obok królów
[00:56.55] Czuję się dosyć normalnie, nie chcę mówić tego nachalnie
[01:00.53] Ale potrzebuję więcej buchów!
[01:03.77] Pisane na raz, pisane na raz
[01:05.37] Pytanie kiedy to wypuszczę
[01:06.95] Jarany jest blant, jarany jest blant
[01:08.56] Sory, tego nie odpuszczę
[01:10.26] I brany jest buch i brany jest buch
[01:11.95] Bucham jak lokomotywa
[01:13.46] Uch jak gorąco, buch jak gorąco
[01:15.22] Sory, jaka ja się nazywam?
[01:16.60] Ale to śmieszne, ale to śmieszne
[01:18.33] Może dla szpanu coś rozdam
[01:19.75] Ale to przypał, ale to przypał
[01:21.45] Że śmieszy mnie Tadeusz Drozda
[01:23.08] Podaj mi wodę podaj mi wodę
[01:24.63] Bo moje gardło to Sahara
[01:26.12] Młode pokolenie, młode pokolenie
[01:27.74] Będzie mówiło Ci, "Naura" (nara)
[01:29.60] Trochę zamula trochę zamula, a Żabka jest tak daleko
[01:32.58] Chciałbym się napić, a nie ma już soku, zostało tu tylko mleko
[01:35.97] Fajna domówka, miła impreza, nie będę żałował niczego
[01:39.52] Dobra, idę spać, elo
[01:42.83]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings