Wojna Lato Jesień
🎵 1664 characters
⏱️ 3:10 duration
🆔 ID: 15694481
📜 Lyrics
Rozum kłóci się z chęcią
Szarpią kopią o byle co
Mam problemy z pamięcią w stronę piekła kolejny krok
Samoloty na niebie a na ziemi wichry burz
Pachnie ciastem od Ciebie
Wojna lato jesień mróz
Znów osiedle za oknem jakbym kiedyś był tu już
Skryj się we mnie bo zmokniesz
W kieszeniach mam gruz niespełnionych wróżb
Jesteś znów niewyspana niewyspany jest nas czas
Światło się pali do rana w blokach jednakowych miast
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
Śmieję się tylko dla Ciebie choć tak naprawdę nie ma z czego się śmiać
Robię zakupy istnieję biegniemy by nas było stać
Czasem boimy się zasnąć czasami nie możemy spać
Zrobiło się mocno za ciasno w życiu wszystkich których znasz
Lubię wciągać powietrze zwłaszcza to po deszczu taki ładny ma smak
A Ty w tym babcinym swetrze kocham Cię bardziej kolejny raz
Pachnie maglem i kawą cuchnie przemoczonym psem przeludnioną
Warszawą gównem z sieci i złym snem
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
Szarpią kopią o byle co
Mam problemy z pamięcią w stronę piekła kolejny krok
Samoloty na niebie a na ziemi wichry burz
Pachnie ciastem od Ciebie
Wojna lato jesień mróz
Znów osiedle za oknem jakbym kiedyś był tu już
Skryj się we mnie bo zmokniesz
W kieszeniach mam gruz niespełnionych wróżb
Jesteś znów niewyspana niewyspany jest nas czas
Światło się pali do rana w blokach jednakowych miast
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
Śmieję się tylko dla Ciebie choć tak naprawdę nie ma z czego się śmiać
Robię zakupy istnieję biegniemy by nas było stać
Czasem boimy się zasnąć czasami nie możemy spać
Zrobiło się mocno za ciasno w życiu wszystkich których znasz
Lubię wciągać powietrze zwłaszcza to po deszczu taki ładny ma smak
A Ty w tym babcinym swetrze kocham Cię bardziej kolejny raz
Pachnie maglem i kawą cuchnie przemoczonym psem przeludnioną
Warszawą gównem z sieci i złym snem
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz
A tu na głowę pada gruz tych wszystkich nie spełnionych wróżb
Słowa fruwają z ust do ust i tylko ten cholerny mróz