Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Pac Man

👤 Kaczor BRS feat. Dawid Obserwator 🎼 Wróg Publiczny ⏱️ 3:12
🎵 2706 characters
⏱️ 3:12 duration
🆔 ID: 15882738

📜 Lyrics

2020 POPALONE STYKI
Step Records
KACZOR BRS
Barska, Przemyśl
37-700

Pokurwione czaszki
Pozdrawiam
Oczy kobry
Prrra
Phono... (Co za bit)

Lecę jak Pac Man
Przeskakuje płoty
Ominięta działka i żywopłoty
Patrzysz z oddali, zalewają poty
Zostaliśmy sami
Kieliszki do coli

Niebo tutaj płacze nade mną od dziecka
Choć często na wieży urywa się hejnał
Pac Man powiedział ze cierpliwa zemsta
A dzielnie jak zawsze przecina karetka

Sztywny taki nie bądź
W mych butach pośmigaj
Pośmigaj nie pytaj i gościu stań za mnie
Tu w strefie terroru i ciemności witam
A w nocy na klatce jak zwykle czuć siarkę
Ty popatrz się na mnie i nie pluj się więcej
Choć padam to wstaje i zaciskam ręce
Deszcz pada na ziemie, a frajer chce więcej
To jak kurwo zostać i wjechać pod cele

Elo, witam
To, co mówiłem się sprawdza
Co drugi to pyta
Kajdanki, kurwy, latarnia
W pierwszym rzędzie zawsze Pac Man
Każdego serducho boli
Boli życie na ulicy, gdy zabijasz i się boisz

Biegnę przez wszystkie rewiry w tym kraju
Pac Man ma wyjebane na tych chamów
Fałszywe kurwiska znowu robią salut
Jesteś jak szmata co śmiga po gaju
Weź wypisz, wymaluj
Nie wbijaj tu więcej
Trochę tu przyhamuj i popatrz na ręce
Ostatni pierwszymi, urywam ci szelkę

Mimo przeciwności nie poddawaj nigdy
Nie poddawaj nigdy – niech bije twe serce
Pac Man podbija, za nim potów litry
Muzyka ta leci pod celą na mc
Tablica i marker, wykresy, psychiatryk
Podaj mi rękę - czy może zatańczysz?
Na stole opętane wija się larwy
A na łańcuchu pod bramą pies znowu harczy

To uliczny walczyk i czasy przebiegłe
Wpompowane karki, weź podaj mi rękę
Dymem tu bracie wypełnia się przestrzeń
Przywitamy izby, jedziemy na termę
Kąsam tu szamkę i zarzucam skoki
Dziś miliony, jutro na przekręcie
Leżysz na koju i lęków się boisz
Pac Man to zjada i dla ciebie werset

Obrusy, domówki, pogrzeby i lipa
Nie mów mi więcej, że wyszła tu kicha
Zaczynam od nowa i jak ryba pływam
Kamieniem rzuć pierwszy, a gdzie twoja wina?
Pamiętasz niejednemu wyszła tu kicha
Podwórka, meliny, a telefon pika
A Pac Man od dziecka, i siemano, witam
Tu róże na grobie, tak jak woda płytka

Poznałem syf od kuchni jak Gessler
Mój ziomek malarz ma dobrą kreskę
Mój ziomek z dala, dwa lata jeszcze
Mój ziomek znalazł znów szlaucha w mieście
(Jebać)

U mnie w sumie non toper są święta
A ludzkim głosem mówią zwierzęta
Dupa mnie pyta co z moją pikawą
Ja mówię: zamknięta!
Nie mam żadnej świni, odradzam teraz
I trochę jak kino, odgradzam nieraz
Jedyne co dobre, to wypad na melanż...
Znowu dostałem życzenia z Wołowa
Nawijam z bagna, nie mam wyboru
Muszę rapować, goni mnie Pac Man

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.50] 2020 POPALONE STYKI
[00:03.33] Step Records
[00:04.02] KACZOR BRS
[00:04.61] Barska, Przemyśl
[00:05.68] 37-700
[00:07.50] Pokurwione czaszki
[00:09.65] Pozdrawiam
[00:15.05] Oczy kobry
[00:16.76] Prrra
[00:17.75] Phono... (Co za bit)
[00:21.08] Lecę jak Pac Man
[00:22.02] Przeskakuje płoty
[00:23.02] Ominięta działka i żywopłoty
[00:24.53] Patrzysz z oddali, zalewają poty
[00:26.28] Zostaliśmy sami
[00:27.23] Kieliszki do coli
[00:28.10] Niebo tutaj płacze nade mną od dziecka
[00:29.72] Choć często na wieży urywa się hejnał
[00:31.43] Pac Man powiedział ze cierpliwa zemsta
[00:33.28] A dzielnie jak zawsze przecina karetka
[00:35.07] Sztywny taki nie bądź
[00:35.95] W mych butach pośmigaj
[00:36.89] Pośmigaj nie pytaj i gościu stań za mnie
[00:38.53] Tu w strefie terroru i ciemności witam
[00:40.17] A w nocy na klatce jak zwykle czuć siarkę
[00:42.06] Ty popatrz się na mnie i nie pluj się więcej
[00:43.75] Choć padam to wstaje i zaciskam ręce
[00:45.43] Deszcz pada na ziemie, a frajer chce więcej
[00:47.15] To jak kurwo zostać i wjechać pod cele
[00:49.34] Elo, witam
[00:50.40] To, co mówiłem się sprawdza
[00:52.26] Co drugi to pyta
[00:53.97] Kajdanki, kurwy, latarnia
[00:55.71] W pierwszym rzędzie zawsze Pac Man
[00:57.48] Każdego serducho boli
[00:59.25] Boli życie na ulicy, gdy zabijasz i się boisz
[01:03.01] Biegnę przez wszystkie rewiry w tym kraju
[01:04.83] Pac Man ma wyjebane na tych chamów
[01:06.51] Fałszywe kurwiska znowu robią salut
[01:08.47] Jesteś jak szmata co śmiga po gaju
[01:09.99] Weź wypisz, wymaluj
[01:11.99] Nie wbijaj tu więcej
[01:13.39] Trochę tu przyhamuj i popatrz na ręce
[01:15.42] Ostatni pierwszymi, urywam ci szelkę
[01:16.83] Mimo przeciwności nie poddawaj nigdy
[01:18.88] Nie poddawaj nigdy – niech bije twe serce
[01:20.65] Pac Man podbija, za nim potów litry
[01:22.34] Muzyka ta leci pod celą na mc
[01:24.00] Tablica i marker, wykresy, psychiatryk
[01:25.99] Podaj mi rękę - czy może zatańczysz?
[01:27.52] Na stole opętane wija się larwy
[01:29.28] A na łańcuchu pod bramą pies znowu harczy
[01:31.25] To uliczny walczyk i czasy przebiegłe
[01:32.72] Wpompowane karki, weź podaj mi rękę
[01:34.51] Dymem tu bracie wypełnia się przestrzeń
[01:36.22] Przywitamy izby, jedziemy na termę
[01:37.99] Kąsam tu szamkę i zarzucam skoki
[01:39.77] Dziś miliony, jutro na przekręcie
[01:41.55] Leżysz na koju i lęków się boisz
[01:43.44] Pac Man to zjada i dla ciebie werset
[01:45.21] Obrusy, domówki, pogrzeby i lipa
[01:46.95] Nie mów mi więcej, że wyszła tu kicha
[01:48.50] Zaczynam od nowa i jak ryba pływam
[01:50.18] Kamieniem rzuć pierwszy, a gdzie twoja wina?
[01:52.06] Pamiętasz niejednemu wyszła tu kicha
[01:53.88] Podwórka, meliny, a telefon pika
[01:55.64] A Pac Man od dziecka, i siemano, witam
[01:57.28] Tu róże na grobie, tak jak woda płytka
[01:59.12] Poznałem syf od kuchni jak Gessler
[02:00.85] Mój ziomek malarz ma dobrą kreskę
[02:02.66] Mój ziomek z dala, dwa lata jeszcze
[02:04.31] Mój ziomek znalazł znów szlaucha w mieście
[02:06.35] (Jebać)
[02:07.35] U mnie w sumie non toper są święta
[02:09.13] A ludzkim głosem mówią zwierzęta
[02:10.99] Dupa mnie pyta co z moją pikawą
[02:12.64] Ja mówię: zamknięta!
[02:14.49] Nie mam żadnej świni, odradzam teraz
[02:16.52] I trochę jak kino, odgradzam nieraz
[02:18.34] Jedyne co dobre, to wypad na melanż...
[02:21.48] Znowu dostałem życzenia z Wołowa
[02:23.25] Nawijam z bagna, nie mam wyboru
[02:25.03] Muszę rapować, goni mnie Pac Man
[02:27.83]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings