Ja na zawsze w tym zostanę
🎵 3713 characters
⏱️ 4:53 duration
🆔 ID: 15914648
📜 Lyrics
Ja na zawsze w tym, spoko niech ten
Czy triumfy czy przegrane, na dobre, na złe
Nadal robić, nadal robić to chcę
Nieraz wybiegam w przyszłość, co będzie gdy czar pryśnie
Co? przeraża rzeczywistość? - trzeba walczyć oczywiście
Zawsze iskra w oku błyśnie byle było za*****iście
Na dłuższą metę wyjdzie, ty mówisz - nie da rady
Tylko tak potrafię żyć, z dnia na dzień, bez przesady
A planowanie, ślady, co najwyżej kilka godzin
Wiem gdzie jechać, w co się ubrać, z kim się spotkać i co robić
Życia nie planuję na przód, bo najczęściej nie wychodzi
Wiesz o co chodzi, no, wiesz o co biega, aha
Ja kocham moje życie tak samo jak Noriega
Co będzie dalej? - wciąż przy*****lam szalej
Dokąd cię to zaprowadzi? - zgubna droga w wyobraŹni
Dobre wykształcenie gwarantuje płatną pracę
Ja go nie posiadam - zatem jesteś partaczem
Nie sądzę, po własnych klimatach błądzę
Wciąż żyję, szaleję, walczę, zarabiam pieniądze
Droga wyznaczona dawno, jestem częścią mego miasta
Wtapiam się w architekturę tak jak Jeżycki pasaż
To moje kilka minut, olewam biznes rekinów
Pokazuję swój klimat, być może go nie znasz
Nie ważne gdzie mieszkasz, nie każ mi przestać
Mam tu niezły nadmetraż, prosty Jeżycki komentarz
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
Nie pretenduję do tytułu pierwszej szklany Jeżyc
Wybrałem opis przeżyć, swoje zdążyłem zwiedzić
I zobaczyć, ta, obraz ludzkiej rozpaczy
Banał życiowych partaczy stojących na skraju
Procentowej przepaści, życie bez wyobraŹni
Zwykłe rozdwojenie jaŹni, bardzo często to drażni
Upizgane mordy czyhające przy sklepie
Tu niejeden biedę klepie, tutaj każdy zgred w potrzebie
Dla nich jestem biznesmenem, losu tobie nie odmienię
Dając drobne cię pogrążam, wiem, że nie nadążasz
Nie dziękuj mi za to, przez to lepiej nie wyglądasz
Chodząca wódeczka, tu na co dzień się z tym spotkasz
Wieczne zatroskane matki przez nieprzewidziane wpadki
Niebezpieczne wypadki, chłopaki, gagadki
Krew na ulicach i ciebie to zachwyca
Zawsze istnieje granica, ciągle z ryzykiem się stykasz
W*****ia mnie to jak Budki Suflera muzyka
Tylko w palenie styka anda sound cię przenika
Jeśli nie kumasz klimatu dla swojego dobra znikaj
S*****laj - słyszysz, jeśli nie wiesz co jest grane
Jak w sing singiels prze*****ne, nieraz przecież, nie na stałe
Dobre chwile też pochwale, chciałbym więcej ich mieć ale
Życie jest niedoskonałe, nie wszystko poukładane
Nic za darmo, ***** z morałem, tyle czasu przetrwałem
Przesiąknięty głodnym żalem, jak [?] wciąż walę
Tyle wad ile zalet, ja na zawsze w tym zostanę
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
Nie bierzemy jeńców, przewodnie hasło straceńców
Opinia wykolejeńców wystawiona przez sąsiada
Na co dzień spoko gada, w nocy robi za gada
Chętnie psom się spowiada, sieje fermę, namierz drania
Która ***** znów wydzwania, nie ma zabawy bez grania
Chaos muzyczny przeszkadza, to są nasze nagrania
Nie kończymy nadawania, mówisz piracka partyzancka
I nie dasz nam rady i tak dla zasady
Stoimy po drugiej stronie barykady
Tu same darmozjady, dobre gadane składy
Ja na zawsze w tym zostanę, może ty nie dajesz rady
Sam se biegam, to technika
Sztuka przeżycia, sztuka przeżycia życia, życia
Czy dobrze się z tym czuję, czuję, czuję
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
Czy triumfy czy przegrane, na dobre, na złe
Nadal robić, nadal robić to chcę
Nieraz wybiegam w przyszłość, co będzie gdy czar pryśnie
Co? przeraża rzeczywistość? - trzeba walczyć oczywiście
Zawsze iskra w oku błyśnie byle było za*****iście
Na dłuższą metę wyjdzie, ty mówisz - nie da rady
Tylko tak potrafię żyć, z dnia na dzień, bez przesady
A planowanie, ślady, co najwyżej kilka godzin
Wiem gdzie jechać, w co się ubrać, z kim się spotkać i co robić
Życia nie planuję na przód, bo najczęściej nie wychodzi
Wiesz o co chodzi, no, wiesz o co biega, aha
Ja kocham moje życie tak samo jak Noriega
Co będzie dalej? - wciąż przy*****lam szalej
Dokąd cię to zaprowadzi? - zgubna droga w wyobraŹni
Dobre wykształcenie gwarantuje płatną pracę
Ja go nie posiadam - zatem jesteś partaczem
Nie sądzę, po własnych klimatach błądzę
Wciąż żyję, szaleję, walczę, zarabiam pieniądze
Droga wyznaczona dawno, jestem częścią mego miasta
Wtapiam się w architekturę tak jak Jeżycki pasaż
To moje kilka minut, olewam biznes rekinów
Pokazuję swój klimat, być może go nie znasz
Nie ważne gdzie mieszkasz, nie każ mi przestać
Mam tu niezły nadmetraż, prosty Jeżycki komentarz
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
Nie pretenduję do tytułu pierwszej szklany Jeżyc
Wybrałem opis przeżyć, swoje zdążyłem zwiedzić
I zobaczyć, ta, obraz ludzkiej rozpaczy
Banał życiowych partaczy stojących na skraju
Procentowej przepaści, życie bez wyobraŹni
Zwykłe rozdwojenie jaŹni, bardzo często to drażni
Upizgane mordy czyhające przy sklepie
Tu niejeden biedę klepie, tutaj każdy zgred w potrzebie
Dla nich jestem biznesmenem, losu tobie nie odmienię
Dając drobne cię pogrążam, wiem, że nie nadążasz
Nie dziękuj mi za to, przez to lepiej nie wyglądasz
Chodząca wódeczka, tu na co dzień się z tym spotkasz
Wieczne zatroskane matki przez nieprzewidziane wpadki
Niebezpieczne wypadki, chłopaki, gagadki
Krew na ulicach i ciebie to zachwyca
Zawsze istnieje granica, ciągle z ryzykiem się stykasz
W*****ia mnie to jak Budki Suflera muzyka
Tylko w palenie styka anda sound cię przenika
Jeśli nie kumasz klimatu dla swojego dobra znikaj
S*****laj - słyszysz, jeśli nie wiesz co jest grane
Jak w sing singiels prze*****ne, nieraz przecież, nie na stałe
Dobre chwile też pochwale, chciałbym więcej ich mieć ale
Życie jest niedoskonałe, nie wszystko poukładane
Nic za darmo, ***** z morałem, tyle czasu przetrwałem
Przesiąknięty głodnym żalem, jak [?] wciąż walę
Tyle wad ile zalet, ja na zawsze w tym zostanę
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
Nie bierzemy jeńców, przewodnie hasło straceńców
Opinia wykolejeńców wystawiona przez sąsiada
Na co dzień spoko gada, w nocy robi za gada
Chętnie psom się spowiada, sieje fermę, namierz drania
Która ***** znów wydzwania, nie ma zabawy bez grania
Chaos muzyczny przeszkadza, to są nasze nagrania
Nie kończymy nadawania, mówisz piracka partyzancka
I nie dasz nam rady i tak dla zasady
Stoimy po drugiej stronie barykady
Tu same darmozjady, dobre gadane składy
Ja na zawsze w tym zostanę, może ty nie dajesz rady
Sam se biegam, to technika
Sztuka przeżycia, sztuka przeżycia życia, życia
Czy dobrze się z tym czuję, czuję, czuję
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.97] Ja na zawsze w tym, spoko niech ten
[00:02.95] Czy triumfy czy przegrane, na dobre, na złe
[00:05.96] Nadal robić, nadal robić to chcę
[00:09.40] Nieraz wybiegam w przyszłość, co będzie gdy czar pryśnie
[00:12.27] Co? przeraża rzeczywistość? - trzeba walczyć oczywiście
[00:14.83] Zawsze iskra w oku błyśnie byle było za*****iście
[00:17.60] Na dłuższą metę wyjdzie, ty mówisz - nie da rady
[00:20.37] Tylko tak potrafię żyć, z dnia na dzień, bez przesady
[00:22.85] A planowanie, ślady, co najwyżej kilka godzin
[00:24.52] Wiem gdzie jechać, w co się ubrać, z kim się spotkać i co robić
[00:28.00] Życia nie planuję na przód, bo najczęściej nie wychodzi
[00:30.45] Wiesz o co chodzi, no, wiesz o co biega, aha
[00:33.71] Ja kocham moje życie tak samo jak Noriega
[00:36.37] Co będzie dalej? - wciąż przy*****lam szalej
[00:38.61] Dokąd cię to zaprowadzi? - zgubna droga w wyobraŹni
[00:41.26] Dobre wykształcenie gwarantuje płatną pracę
[00:43.78] Ja go nie posiadam - zatem jesteś partaczem
[00:46.59] Nie sądzę, po własnych klimatach błądzę
[00:49.87] Wciąż żyję, szaleję, walczę, zarabiam pieniądze
[00:52.30] Droga wyznaczona dawno, jestem częścią mego miasta
[00:54.63] Wtapiam się w architekturę tak jak Jeżycki pasaż
[00:57.11] To moje kilka minut, olewam biznes rekinów
[01:00.01] Pokazuję swój klimat, być może go nie znasz
[01:02.48] Nie ważne gdzie mieszkasz, nie każ mi przestać
[01:05.20] Mam tu niezły nadmetraż, prosty Jeżycki komentarz
[01:11.85] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[01:18.85] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[01:21.65] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[01:35.15] Nie pretenduję do tytułu pierwszej szklany Jeżyc
[01:48.28] Wybrałem opis przeżyć, swoje zdążyłem zwiedzić
[01:50.72] I zobaczyć, ta, obraz ludzkiej rozpaczy
[01:53.02] Banał życiowych partaczy stojących na skraju
[01:55.63] Procentowej przepaści, życie bez wyobraŹni
[01:58.58] Zwykłe rozdwojenie jaŹni, bardzo często to drażni
[02:01.63] Upizgane mordy czyhające przy sklepie
[02:03.80] Tu niejeden biedę klepie, tutaj każdy zgred w potrzebie
[02:06.62] Dla nich jestem biznesmenem, losu tobie nie odmienię
[02:09.23] Dając drobne cię pogrążam, wiem, że nie nadążasz
[02:12.08] Nie dziękuj mi za to, przez to lepiej nie wyglądasz
[02:14.57] Chodząca wódeczka, tu na co dzień się z tym spotkasz
[02:17.45] Wieczne zatroskane matki przez nieprzewidziane wpadki
[02:20.09] Niebezpieczne wypadki, chłopaki, gagadki
[02:22.93] Krew na ulicach i ciebie to zachwyca
[02:25.18] Zawsze istnieje granica, ciągle z ryzykiem się stykasz
[02:27.96] W*****ia mnie to jak Budki Suflera muzyka
[02:30.65] Tylko w palenie styka anda sound cię przenika
[02:33.53] Jeśli nie kumasz klimatu dla swojego dobra znikaj
[02:35.75] S*****laj - słyszysz, jeśli nie wiesz co jest grane
[02:38.64] Jak w sing singiels prze*****ne, nieraz przecież, nie na stałe
[02:41.10] Dobre chwile też pochwale, chciałbym więcej ich mieć ale
[02:43.76] Życie jest niedoskonałe, nie wszystko poukładane
[02:46.57] Nic za darmo, ***** z morałem, tyle czasu przetrwałem
[02:48.91] Przesiąknięty głodnym żalem, jak [?] wciąż walę
[02:52.18] Tyle wad ile zalet, ja na zawsze w tym zostanę
[02:57.25] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[03:02.91] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[03:15.93] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[03:19.41] Nie bierzemy jeńców, przewodnie hasło straceńców
[03:21.57] Opinia wykolejeńców wystawiona przez sąsiada
[03:24.09] Na co dzień spoko gada, w nocy robi za gada
[03:26.39] Chętnie psom się spowiada, sieje fermę, namierz drania
[03:29.19] Która ***** znów wydzwania, nie ma zabawy bez grania
[03:32.02] Chaos muzyczny przeszkadza, to są nasze nagrania
[03:34.83] Nie kończymy nadawania, mówisz piracka partyzancka
[03:37.28] I nie dasz nam rady i tak dla zasady
[03:39.75] Stoimy po drugiej stronie barykady
[03:42.74] Tu same darmozjady, dobre gadane składy
[03:46.10] Ja na zawsze w tym zostanę, może ty nie dajesz rady
[03:50.59] Sam se biegam, to technika
[03:52.12] Sztuka przeżycia, sztuka przeżycia życia, życia
[03:56.38] Czy dobrze się z tym czuję, czuję, czuję
[03:58.75] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[04:03.92] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[04:06.71] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[04:20.52]
[00:02.95] Czy triumfy czy przegrane, na dobre, na złe
[00:05.96] Nadal robić, nadal robić to chcę
[00:09.40] Nieraz wybiegam w przyszłość, co będzie gdy czar pryśnie
[00:12.27] Co? przeraża rzeczywistość? - trzeba walczyć oczywiście
[00:14.83] Zawsze iskra w oku błyśnie byle było za*****iście
[00:17.60] Na dłuższą metę wyjdzie, ty mówisz - nie da rady
[00:20.37] Tylko tak potrafię żyć, z dnia na dzień, bez przesady
[00:22.85] A planowanie, ślady, co najwyżej kilka godzin
[00:24.52] Wiem gdzie jechać, w co się ubrać, z kim się spotkać i co robić
[00:28.00] Życia nie planuję na przód, bo najczęściej nie wychodzi
[00:30.45] Wiesz o co chodzi, no, wiesz o co biega, aha
[00:33.71] Ja kocham moje życie tak samo jak Noriega
[00:36.37] Co będzie dalej? - wciąż przy*****lam szalej
[00:38.61] Dokąd cię to zaprowadzi? - zgubna droga w wyobraŹni
[00:41.26] Dobre wykształcenie gwarantuje płatną pracę
[00:43.78] Ja go nie posiadam - zatem jesteś partaczem
[00:46.59] Nie sądzę, po własnych klimatach błądzę
[00:49.87] Wciąż żyję, szaleję, walczę, zarabiam pieniądze
[00:52.30] Droga wyznaczona dawno, jestem częścią mego miasta
[00:54.63] Wtapiam się w architekturę tak jak Jeżycki pasaż
[00:57.11] To moje kilka minut, olewam biznes rekinów
[01:00.01] Pokazuję swój klimat, być może go nie znasz
[01:02.48] Nie ważne gdzie mieszkasz, nie każ mi przestać
[01:05.20] Mam tu niezły nadmetraż, prosty Jeżycki komentarz
[01:11.85] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[01:18.85] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[01:21.65] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[01:35.15] Nie pretenduję do tytułu pierwszej szklany Jeżyc
[01:48.28] Wybrałem opis przeżyć, swoje zdążyłem zwiedzić
[01:50.72] I zobaczyć, ta, obraz ludzkiej rozpaczy
[01:53.02] Banał życiowych partaczy stojących na skraju
[01:55.63] Procentowej przepaści, życie bez wyobraŹni
[01:58.58] Zwykłe rozdwojenie jaŹni, bardzo często to drażni
[02:01.63] Upizgane mordy czyhające przy sklepie
[02:03.80] Tu niejeden biedę klepie, tutaj każdy zgred w potrzebie
[02:06.62] Dla nich jestem biznesmenem, losu tobie nie odmienię
[02:09.23] Dając drobne cię pogrążam, wiem, że nie nadążasz
[02:12.08] Nie dziękuj mi za to, przez to lepiej nie wyglądasz
[02:14.57] Chodząca wódeczka, tu na co dzień się z tym spotkasz
[02:17.45] Wieczne zatroskane matki przez nieprzewidziane wpadki
[02:20.09] Niebezpieczne wypadki, chłopaki, gagadki
[02:22.93] Krew na ulicach i ciebie to zachwyca
[02:25.18] Zawsze istnieje granica, ciągle z ryzykiem się stykasz
[02:27.96] W*****ia mnie to jak Budki Suflera muzyka
[02:30.65] Tylko w palenie styka anda sound cię przenika
[02:33.53] Jeśli nie kumasz klimatu dla swojego dobra znikaj
[02:35.75] S*****laj - słyszysz, jeśli nie wiesz co jest grane
[02:38.64] Jak w sing singiels prze*****ne, nieraz przecież, nie na stałe
[02:41.10] Dobre chwile też pochwale, chciałbym więcej ich mieć ale
[02:43.76] Życie jest niedoskonałe, nie wszystko poukładane
[02:46.57] Nic za darmo, ***** z morałem, tyle czasu przetrwałem
[02:48.91] Przesiąknięty głodnym żalem, jak [?] wciąż walę
[02:52.18] Tyle wad ile zalet, ja na zawsze w tym zostanę
[02:57.25] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[03:02.91] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[03:15.93] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[03:19.41] Nie bierzemy jeńców, przewodnie hasło straceńców
[03:21.57] Opinia wykolejeńców wystawiona przez sąsiada
[03:24.09] Na co dzień spoko gada, w nocy robi za gada
[03:26.39] Chętnie psom się spowiada, sieje fermę, namierz drania
[03:29.19] Która ***** znów wydzwania, nie ma zabawy bez grania
[03:32.02] Chaos muzyczny przeszkadza, to są nasze nagrania
[03:34.83] Nie kończymy nadawania, mówisz piracka partyzancka
[03:37.28] I nie dasz nam rady i tak dla zasady
[03:39.75] Stoimy po drugiej stronie barykady
[03:42.74] Tu same darmozjady, dobre gadane składy
[03:46.10] Ja na zawsze w tym zostanę, może ty nie dajesz rady
[03:50.59] Sam se biegam, to technika
[03:52.12] Sztuka przeżycia, sztuka przeżycia życia, życia
[03:56.38] Czy dobrze się z tym czuję, czuję, czuję
[03:58.75] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[04:03.92] Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane
[04:06.71] Na dobre, na złe, nadal robić to chcę
[04:20.52]