Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Fook

👤 Bilon HG 🎼 Bry.S ⏱️ 3:50
🎵 3669 characters
⏱️ 3:50 duration
🆔 ID: 15914661

📜 Lyrics

Spójrz, bracie, głęboko mi w oczy, czy widzisz w nich dzisiaj strach?
To życie swym torem się toczy, z dnia na dzień przybywa w nim barw
Pamiętasz jak było na starcie, gdy łączył nas jeden cel?
Wszyscy jak jeden mąż razem, by przetrwać kolejny dzień
Ulica nam była jak matka troskliwa, dzieliła po równo nam chlebem
Co zrobiłbym dzisiaj bez tej nauki... Braciszku, dasz wiarę? Sam nie wiem
Tak, było nas wielu, jak mało zostało, na palcach swej ręki policzę
Brat staje się wrogiem, brata się z diabłem, a kiedyś oddałbyś życie

Spójrz jeszcze raz, bracie, głęboko, w tych oczach zmęczonych jest coś
Zobaczysz to samo w swym lustrze, bądź pewny, że zawsze jest ktoś
Kto stoi za tobą, pomoże w potrzebie i nigdy ci nie da powodu
Byś zwątpił w zasady i w miłość bliźniego, to wszystko weźmiemy do grobu
Spójrz, bracie, głęboko i pomyśl, co zrobiłbyś teraz sam?
Co warte by było twe życie, gdy straciłbyś jedyny skarb?
Ta przyjaźń to siła, czym starsza, mocniejsza, cenniejsza niż złoto czy diament
Bezcenne, braciszku, mieć ciebie przy sobie, rodzinę i życie kochane

Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba

Razem raźniej lecieć przez życie, myśleć do przodu, wspierać się w krzywdzie
Piękne... Coraz rzadziej spotykana uczciwa, oparta na faktach
Salanalada, prawdziwa przetrwa, lipna umiera, odpada w przedbiegach
Recepta: podlewaj jak kwiat, przyjaźń to skarb, o który masz dbać

Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba

To wielki dar, nie jakiś fart, że robimy rap, co więcej jest wart
Niż moda czy hajs, że scala i daje możliwość wspólnego działania
Odsłania, codziennie pozwala, rozwija nas, prowadzi, wyzwala, jednoczy, rozpala
To święty jest rap, za który nieraz musiałem się lać
Za który płakali skurwiele, bo chcieli się śmiać, którego nie oddam
Nie sprzedam, nie zdradzę, nie doznasz go tak
Jak nie masz jak ja pewności, wartości zawartych w przekazie odbitych od dna
Jak jesteś jak szak, dosięga cię strzał, nie przetrwa tu żadna kanalia
Tak marna jak fałsz, bo sprawi to czas, przepadnie
Zaginie, pognany zostanie, odbije się sam
Policzy nas garść, miedź twarda jak stal, sprawdzona na frontach
Na ciemnych robotach w ulicznych melodiach gram

Tak to ja, mój i twój jest teraz świat, razem zawsze lepiej grać
Żyć i tworzyć, płakać, śmiać, brać od losu to, co da
Nie zapominać, że człowiek jest wart, że cofnie się sam, to wróci gdzieś tam
Przyjaźń podstawą jest życia, a wiatr w żagle zawiewa, przynosi piach

Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba

Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba

⏱️ Synced Lyrics

[00:30.67] Spójrz, bracie, głęboko mi w oczy, czy widzisz w nich dzisiaj strach?
[00:34.18] To życie swym torem się toczy, z dnia na dzień przybywa w nim barw
[00:37.71] Pamiętasz jak było na starcie, gdy łączył nas jeden cel?
[00:41.37] Wszyscy jak jeden mąż razem, by przetrwać kolejny dzień
[00:45.60] Ulica nam była jak matka troskliwa, dzieliła po równo nam chlebem
[00:49.25] Co zrobiłbym dzisiaj bez tej nauki... Braciszku, dasz wiarę? Sam nie wiem
[00:52.94] Tak, było nas wielu, jak mało zostało, na palcach swej ręki policzę
[00:57.05] Brat staje się wrogiem, brata się z diabłem, a kiedyś oddałbyś życie
[01:00.77] Spójrz jeszcze raz, bracie, głęboko, w tych oczach zmęczonych jest coś
[01:04.77] Zobaczysz to samo w swym lustrze, bądź pewny, że zawsze jest ktoś
[01:08.35] Kto stoi za tobą, pomoże w potrzebie i nigdy ci nie da powodu
[01:12.37] Byś zwątpił w zasady i w miłość bliźniego, to wszystko weźmiemy do grobu
[01:15.97] Spójrz, bracie, głęboko i pomyśl, co zrobiłbyś teraz sam?
[01:20.09] Co warte by było twe życie, gdy straciłbyś jedyny skarb?
[01:23.83] Ta przyjaźń to siła, czym starsza, mocniejsza, cenniejsza niż złoto czy diament
[01:27.23] Bezcenne, braciszku, mieć ciebie przy sobie, rodzinę i życie kochane
[01:31.48] Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
[01:35.46] Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
[01:39.52] Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
[01:42.87] Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba
[01:47.22] Razem raźniej lecieć przez życie, myśleć do przodu, wspierać się w krzywdzie
[01:50.86] Piękne... Coraz rzadziej spotykana uczciwa, oparta na faktach
[01:54.60] Salanalada, prawdziwa przetrwa, lipna umiera, odpada w przedbiegach
[01:58.37] Recepta: podlewaj jak kwiat, przyjaźń to skarb, o który masz dbać
[02:02.63] Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
[02:06.06] Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
[02:09.86] Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
[02:13.81] Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba
[02:17.89] To wielki dar, nie jakiś fart, że robimy rap, co więcej jest wart
[02:21.13] Niż moda czy hajs, że scala i daje możliwość wspólnego działania
[02:25.13] Odsłania, codziennie pozwala, rozwija nas, prowadzi, wyzwala, jednoczy, rozpala
[02:29.27] To święty jest rap, za który nieraz musiałem się lać
[02:33.12] Za który płakali skurwiele, bo chcieli się śmiać, którego nie oddam
[02:35.53] Nie sprzedam, nie zdradzę, nie doznasz go tak
[02:37.74] Jak nie masz jak ja pewności, wartości zawartych w przekazie odbitych od dna
[02:41.43] Jak jesteś jak szak, dosięga cię strzał, nie przetrwa tu żadna kanalia
[02:44.79] Tak marna jak fałsz, bo sprawi to czas, przepadnie
[02:47.59] Zaginie, pognany zostanie, odbije się sam
[02:49.29] Policzy nas garść, miedź twarda jak stal, sprawdzona na frontach
[02:52.36] Na ciemnych robotach w ulicznych melodiach gram
[02:55.76] Tak to ja, mój i twój jest teraz świat, razem zawsze lepiej grać
[03:00.43] Żyć i tworzyć, płakać, śmiać, brać od losu to, co da
[03:04.54] Nie zapominać, że człowiek jest wart, że cofnie się sam, to wróci gdzieś tam
[03:07.94] Przyjaźń podstawą jest życia, a wiatr w żagle zawiewa, przynosi piach
[03:14.32] Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
[03:17.27] Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
[03:21.28] Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
[03:24.90] Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba
[03:28.94] Bywa, trafia się przyjaźń, jedna na sto, bo z czasem nie mija
[03:32.50] Nie chciwa, nie micha, po prostu wypas, szczera do bólu, po prostu prawdziwa
[03:36.37] Bywa, że zdarza się przyjaźń, która latami z nami się rozwija
[03:40.06] Nie minie, nie zginie, nie spadła z nieba, dojrzewa, nie ziewa, jest taka jak trzeba
[03:44.27]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings