Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

KALIBER 44 - Normalnie o tej porze [OFFICIAL VIDEO]

👤 S.P. RECORDS 🎼 S.P. RECORDS Videos ⏱️ 4:21
🎵 2546 characters
⏱️ 4:21 duration
🆔 ID: 16096480

📜 Lyrics

Normalnie o tej porze wożę się po mieście
Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
Zazwyczaj jak żaba skaczę z miejsca na miejsce
Dzisiaj to nie przejdzie, do domu wrócę wcześniej
Wczoraj
Przy fajce i butelce, po którą
Trzeba stać w kolejce
Było więcej kobiet wszystkie były piękne
Tak lepiej jak jest więcej
Może by coś dzisiaj, ale ja umywam ręce
Pędzę do domu prędzej niż F5 w BeEmCe
Pięknej koleżance, w pięknej sukience
Mówię Pa, chwytam kierownicę jak Zorro lejce
Numeromania na liczniku
Sam sobie komentuje to co w radioodbiorniku
Niedługo będę w domu, nic nie pokrzyżuje moich szyków
Za parę minut zaparkuje przy chodniku

Normalnie o tej porze wożę się po mieście
Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
Normalnie o tej porze wożę się jak wożę
Normalnie o tej porze raz lepiej, raz gorzej

Jakoś niechcący złapałem za cybuch gorący
Wykonałem wdech tępy, żar mi wpadła do gęby
Wyplułem od razu niefartownie
Bo spadł mi na spodnie i na szybkości
Miałem dziurę o wielkości dwuzłotówki
Nie palę dziś już z lufki, nie palę dziś już wcale
By wieczór długi jak korale, a ja wciąż zmieniam lokale
Za oknami migają latarnie, jadę dalej
Coś się dzisiaj bawię marnie
Czerwona fala jechać ciągle nie pozwala
Z dala ktoś podbiega - to dalszy mój kolega
Stuka w szybkę, wsiada szybko, gadką męczy płytką
I mówi dziwnym tonem cóż wiszę mu kabonę
Hej Peperoni skręć w lewą stronę
Ja tutaj z tyłu w piwie tonę, bo było wzburzone
Jak by tego było mało kurewsko się rozpadało
Oprócz gotówki nic już z planów nie zostało
Nic już z planów nie zostało

Normalnie o tej porze wożę jak wożę
Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
Normalnie o tej porze wożę jak wożę
Normalnie o tej porze raz lepiej, raz gorzej

Normalnie o tej porze
To normalne o tej porze
Raz lepiej raz gorzej
A normalnie o tej porze, wożę się jak wożę
To jest normalne o tej porze, raz lepiej raz gorzej
Bo to normalne o tej porze

Wsiadaj jedziemy na transporter się złożę
Muzyka forte jak zazwyczaj o tej porze
Noc ciemna jak porter, porter szumi jak morze
Szumi też coś tam w zielonym kolorze
Tak dziś będę pasażerem
Dziś w domu chciałem wcześniej być
Intencje miałem szczere, dziś spędzam dobrze
Z soboty będę na niedzielę
Nie będzie kłopotów z powrotem są przyjaciele (przyjaciele)

Są przyjaciele, są przyjaciele
Są przyjaciele, są przyjaciele
Są przyjaciele, są przyjaciele
Ej, nie jedźcie jeszcze, zostańmy jeszcze

⏱️ Synced Lyrics

[00:33.14] Normalnie o tej porze wożę się po mieście
[00:36.33] Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
[00:38.57] Zazwyczaj jak żaba skaczę z miejsca na miejsce
[00:41.59] Dzisiaj to nie przejdzie, do domu wrócę wcześniej
[00:44.30] Wczoraj
[00:45.41] Przy fajce i butelce, po którą
[00:48.02] Trzeba stać w kolejce
[00:49.72] Było więcej kobiet wszystkie były piękne
[00:52.50] Tak lepiej jak jest więcej
[00:55.19] Może by coś dzisiaj, ale ja umywam ręce
[00:57.46] Pędzę do domu prędzej niż F5 w BeEmCe
[00:59.96] Pięknej koleżance, w pięknej sukience
[01:02.44] Mówię Pa, chwytam kierownicę jak Zorro lejce
[01:05.71] Numeromania na liczniku
[01:07.47] Sam sobie komentuje to co w radioodbiorniku
[01:09.91] Niedługo będę w domu, nic nie pokrzyżuje moich szyków
[01:12.73] Za parę minut zaparkuje przy chodniku
[01:15.97]
[01:27.34] Normalnie o tej porze wożę się po mieście
[01:29.54] Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
[01:32.21] Normalnie o tej porze wożę się jak wożę
[01:33.85] Normalnie o tej porze raz lepiej, raz gorzej
[01:36.88] Jakoś niechcący złapałem za cybuch gorący
[01:39.13] Wykonałem wdech tępy, żar mi wpadła do gęby
[01:42.86] Wyplułem od razu niefartownie
[01:44.75] Bo spadł mi na spodnie i na szybkości
[01:46.59] Miałem dziurę o wielkości dwuzłotówki
[01:48.62] Nie palę dziś już z lufki, nie palę dziś już wcale
[01:51.56] By wieczór długi jak korale, a ja wciąż zmieniam lokale
[01:54.37] Za oknami migają latarnie, jadę dalej
[01:57.15] Coś się dzisiaj bawię marnie
[01:58.86] Czerwona fala jechać ciągle nie pozwala
[02:01.50] Z dala ktoś podbiega - to dalszy mój kolega
[02:03.87] Stuka w szybkę, wsiada szybko, gadką męczy płytką
[02:06.73] I mówi dziwnym tonem cóż wiszę mu kabonę
[02:09.80] Hej Peperoni skręć w lewą stronę
[02:11.97] Ja tutaj z tyłu w piwie tonę, bo było wzburzone
[02:14.75] Jak by tego było mało kurewsko się rozpadało
[02:17.52] Oprócz gotówki nic już z planów nie zostało
[02:21.10] Nic już z planów nie zostało
[02:25.45] Normalnie o tej porze wożę jak wożę
[02:27.81] Normalnie o tej porze raz lepiej raz gorzej
[02:30.87] Normalnie o tej porze wożę jak wożę
[02:33.11] Normalnie o tej porze raz lepiej, raz gorzej
[02:36.06] Normalnie o tej porze
[02:38.58] To normalne o tej porze
[02:40.29] Raz lepiej raz gorzej
[02:41.37] A normalnie o tej porze, wożę się jak wożę
[02:43.90] To jest normalne o tej porze, raz lepiej raz gorzej
[02:47.83] Bo to normalne o tej porze
[02:49.87]
[02:57.61] Wsiadaj jedziemy na transporter się złożę
[03:00.01] Muzyka forte jak zazwyczaj o tej porze
[03:02.88] Noc ciemna jak porter, porter szumi jak morze
[03:05.20] Szumi też coś tam w zielonym kolorze
[03:07.75] Tak dziś będę pasażerem
[03:09.95] Dziś w domu chciałem wcześniej być
[03:11.25] Intencje miałem szczere, dziś spędzam dobrze
[03:13.45] Z soboty będę na niedzielę
[03:15.18] Nie będzie kłopotów z powrotem są przyjaciele (przyjaciele)
[03:20.22] Są przyjaciele, są przyjaciele
[03:23.02] Są przyjaciele, są przyjaciele
[03:25.43] Są przyjaciele, są przyjaciele
[03:35.89] Ej, nie jedźcie jeszcze, zostańmy jeszcze
[03:38.24]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings