kantor
🎵 1302 characters
⏱️ 1:52 duration
🆔 ID: 16340974
📜 Lyrics
(NightFlu)
Biznes to biznes
Nikt go nie zrobi poza mną
Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
Wpierdalam płatki, przez nie czuję się trochę lepiej
Nie wpierdalam w żadne beefy, chodzę już z rozjebanym sercem
Nowe problemy na głowie, ale będzie jeszcze więcej
Chce mnie na raz pare suk, ale gdzie były tu wcześniej, yeah
Czy to dla mnie robią hałas?
Nie doceniałem się nigdy w tym gównie, oni wiedzą, że się staram
Nie słyszę nic, yeah, pusta przestrzeń
Gorzka prawda mocno mnie gryzie, jak się nie pogodzę, to wylecę
Biznes to biznes
Nikt go nie zrobi poza mną
Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
Biznes to biznes
Nikt go nie zrobi poza mną
Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
Wpierdalam płatki, przez nie czuję się trochę lepiej
Nie wpierdalam w żadne beefy, chodzę już z rozjebanym sercem
Nowe problemy na głowie, ale będzie jeszcze więcej
Chce mnie na raz pare suk, ale gdzie były tu wcześniej, yeah
Czy to dla mnie robią hałas?
Nie doceniałem się nigdy w tym gównie, oni wiedzą, że się staram
Nie słyszę nic, yeah, pusta przestrzeń
Gorzka prawda mocno mnie gryzie, jak się nie pogodzę, to wylecę
Biznes to biznes
Nikt go nie zrobi poza mną
Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.78] (NightFlu)
[00:13.55] Biznes to biznes
[00:14.49] Nikt go nie zrobi poza mną
[00:16.04] Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
[00:19.59] Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
[00:23.07] Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
[00:26.68] Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
[00:30.29] Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
[00:33.50] Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
[00:37.13] Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
[00:42.27] Wpierdalam płatki, przez nie czuję się trochę lepiej
[00:45.27] Nie wpierdalam w żadne beefy, chodzę już z rozjebanym sercem
[00:48.56] Nowe problemy na głowie, ale będzie jeszcze więcej
[00:52.11] Chce mnie na raz pare suk, ale gdzie były tu wcześniej, yeah
[00:57.44] Czy to dla mnie robią hałas?
[00:59.22] Nie doceniałem się nigdy w tym gównie, oni wiedzą, że się staram
[01:02.67] Nie słyszę nic, yeah, pusta przestrzeń
[01:05.91] Gorzka prawda mocno mnie gryzie, jak się nie pogodzę, to wylecę
[01:09.75] Biznes to biznes
[01:10.68] Nikt go nie zrobi poza mną
[01:12.03] Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
[01:15.49] Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
[01:18.95] Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
[01:22.46] Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
[01:26.01] Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
[01:29.78] Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
[01:33.07] Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
[01:38.59]
[00:13.55] Biznes to biznes
[00:14.49] Nikt go nie zrobi poza mną
[00:16.04] Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
[00:19.59] Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
[00:23.07] Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
[00:26.68] Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
[00:30.29] Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
[00:33.50] Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
[00:37.13] Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
[00:42.27] Wpierdalam płatki, przez nie czuję się trochę lepiej
[00:45.27] Nie wpierdalam w żadne beefy, chodzę już z rozjebanym sercem
[00:48.56] Nowe problemy na głowie, ale będzie jeszcze więcej
[00:52.11] Chce mnie na raz pare suk, ale gdzie były tu wcześniej, yeah
[00:57.44] Czy to dla mnie robią hałas?
[00:59.22] Nie doceniałem się nigdy w tym gównie, oni wiedzą, że się staram
[01:02.67] Nie słyszę nic, yeah, pusta przestrzeń
[01:05.91] Gorzka prawda mocno mnie gryzie, jak się nie pogodzę, to wylecę
[01:09.75] Biznes to biznes
[01:10.68] Nikt go nie zrobi poza mną
[01:12.03] Za miłością już nie latam, jestem bardzo smutnym psycho
[01:15.49] Zachowuję się jak demon, ale z wyglądu jak anioł
[01:18.95] Zaraz ona mi odleci, zawsze ucieka przed prawdą
[01:22.46] Chciałem ratować kolegów, wyjebane, tylko chapią
[01:26.01] Suki się mną wymieniają, trochę jak jebany kantor
[01:29.78] Za dużo o mnie pierdolą i za mało doceniają
[01:33.07] Musiałem je poodpulać, bo tworzyły tylko chaos (chaos)
[01:38.59]