Futurama 3 (fanserwis)
🎵 4855 characters
⏱️ 4:38 duration
🆔 ID: 16437888
📜 Lyrics
Aha, właśnie tak człowieku
Jem kanapkę z Panadolem na śniadanie
Drogie panie mówią do mnie: "drogi Panie"
Z mojej drogi można robić tutoriale
Jak się robi tutoriale? Muszę pogadać z Draganem
Czy gdzieś widział taki kosmos jak mam w bani?
Chyba nie bo Galaktyki nie puszczamy
Znowu kręcę się między jupiterami
Włączam piano Hani Rani, biorę szamę z Benihany i
Chilluję z bandą, a właściwie z dwoma kolegami
I rozkminiamy jaki los był kiedyś pojebany
Właściwie teraz też jest jeszcze pojebany trochę
Tylko, że teraz robię muzykę do mycia okien
Mentalnie to ciągle mam Nokię i się wożę Astrą
A realnie Tesla Roadster mi ładuje iPhone
Marzę o tym gdzie pojadę, gdy wyrobię paszport
A realnie kiedy mi wymyślą nowe państwo
Co ten Quebo teraz robi? Gdzie jest tamten młody?
Z tamtym quebo, sorry łączy mnie tylko data urodzin
Genetyczne kody no i papilarne linie
Inne role i dialogi czy box office
Gramy w innym filmie
Plany i dywany wciąż omijam zwinnie
Twój raper wydany jest jak papier
No bo wszystko przyjmie
Drugi to pierwszy przegrany
Zawsze jak w jebanym Rzymie
Nawet jakbyś opierdolił Viagrę, to nie staniesz przy mnie
Chyba, że bym ci wymyślił image, potem barsy, ksywkę
Potem w Melodynie kręcił suwak i poprawił dykcję
Potem trasa w klubach, z reklamy na freak-fightową bitwę
Jeśli masz na gardle brzytwę to trochę na tobie przytnę
Rozkręcamy firmę, przez to nie mam może czasu na rap
Patrzę kto tu po mnie przyjdzie, znowu chcę się trochę starać
Za dużo włożyłem w to, jakbym posuwał Chinkę (Jezu, to jest straszne)
Już i tak wcisnąłem cancel, nara
Osiem kobiet, każda z nich to gwiazdka jakbym jebał PiS
Leci nowy Future, a to jest głos jutra, nie od dziś
Piję sobie tea jak miss, obok mnie jest Miss jak Ti
Nie porównuj z tym co robi Friz, jest jakaś misja w tym
Słodkie jedzenie, ale dalej mam hustle
Śniadanie było w cenie, a ja spałem do dwunastej
Mam zapisane w gwiazdach, że się wyśpię w spokoju
Zapisane w gwiazdach, w pięciu gwiazdach w Bristolu
Spokój, równowaga i cofnięcie się o krok
Potrzebuję tego jak Tik potrzebuje Tok
Jak real potrzebuje talk, albo sędzia VAR-u
I tak jak Jakub Rzeźniczak kogoś od PR-u (yoo)
Nie miałem nic jak wyjechałem do Stanów
Tylko milion dolarów
Co się stanie gdy przestanę? Się zastanów
Żaden Stańczyk nie jest w stanie tu wypełnić pustostanu
Tak jak Stano zmieniam kanał no i zaczynam od zera
Nie wiesz ile przeszedłem, bo mam ukryte trofea
Jak ci serduszko pęka to weź beta-blokera
Pierdolę co popadnie, bo to moja fleabag era
Skąd się wzięła u was nagle teraz ta ponura minka?
Nawet nie znam twojego imienia, nie masz jak Mama Muminka
Robię armagedon, trąbią o mnie jak orkiestra Jimka
Chcesz starego Quebo? No to nie wiem, sobie odpal Tymka
Nowy Quebo siada do kominka, topi we wspominkach
Z lekkim alkoholem, pomarszczonym czołem jak rodzynka
Oj kiedy to było? Zobacz, pierwsza diamentowa płytka
Twoja każda płytka, chociaż wyszła, to raczej nie wyszła
Siedzi ci na bani to jak kryształ nad głowami w Simsach
Dom pełen modelek w stringach, zaśniesz jak z Wilderem Szpilka
Śniąc o diamentowych singlach, drinkach, tyłkach, linkach, blingach
Też mi się to śniło, ale w końcu zdjąłem Oura Ringa
Jeszcze wczoraj jak choinka, obwieszony łańcuchami
Latałem obok najlepszych bomb
Teraz w dresie Patagonii, kamperem do Katalonii
Ktoś skanuje mnie jak QR kod (co?)
Jakiego mnie wolisz?
Od Sodomy do Gomory jestem w roli tak jak Tomek Kot
Atakować czy się bronić? Kręcę TikTok w czasie wojny
Skurwysynu mam za ciężki lot
Bo nie pamiętam, żebym leciał bez przygód LOT-em
Trochę sterydów, ale ciągle to jest mniej, niż Popek
Tylu krytyków, a ja sobie chodzę pewnym krokiem
Tak jak mój ojciec, a mój ojciec się postrzelił w nogę
To warto dodać, trolle chciały mnie zmieszać z błotem
A ja wychodzę z tego, chłopie, jak z Martwego Morza
I loża VIP pewnie czeka na takiego Shreka
Ale teraz to się uczę, jestem Diodak
Eee- a nie Kodak Bla-aack, zobacz gdzie-ee to poszło
Świecę, jakbym zmieszał tlen i fosfor
Losu kowal, a to me-ee rzemiosło
Po-oowiedz goatom, że są owcą
Która zaraz zabeczy, bo golę ostro
Nie rozwodziłem się, co kto opchnął
I się nie rozwodzę dalej i się nie rozwodzę wcale
Bo się kiedyś ohajtałem z Brodką
Paola Navone, Bellini, Rothko
Ciuchy, łańcuchy zostawiam płotkom
Słuchy o ekhm, to było plotką
Kręcę te szmaty jak Eryk Moczko
Misie z rekinem, morsuje z foczką
Masz tunel vision, ja robię podkop
Dla mnie to jakbym się bujał z kotką
Każdy niech robi co chce bo odtąd
Nie może mnie dotknąć nic, ostatni koncert
Pięć milionów mochi, płyt, tylko tysiące
Przeszedłem każdy patch gry i każdy roleplay
Pytasz, jak się czuję z tym, dlaczego kończę, bo-
Jem kanapkę z Panadolem na śniadanie
Drogie panie mówią do mnie: "drogi Panie"
Z mojej drogi można robić tutoriale
Jak się robi tutoriale? Muszę pogadać z Draganem
Czy gdzieś widział taki kosmos jak mam w bani?
Chyba nie bo Galaktyki nie puszczamy
Znowu kręcę się między jupiterami
Włączam piano Hani Rani, biorę szamę z Benihany i
Chilluję z bandą, a właściwie z dwoma kolegami
I rozkminiamy jaki los był kiedyś pojebany
Właściwie teraz też jest jeszcze pojebany trochę
Tylko, że teraz robię muzykę do mycia okien
Mentalnie to ciągle mam Nokię i się wożę Astrą
A realnie Tesla Roadster mi ładuje iPhone
Marzę o tym gdzie pojadę, gdy wyrobię paszport
A realnie kiedy mi wymyślą nowe państwo
Co ten Quebo teraz robi? Gdzie jest tamten młody?
Z tamtym quebo, sorry łączy mnie tylko data urodzin
Genetyczne kody no i papilarne linie
Inne role i dialogi czy box office
Gramy w innym filmie
Plany i dywany wciąż omijam zwinnie
Twój raper wydany jest jak papier
No bo wszystko przyjmie
Drugi to pierwszy przegrany
Zawsze jak w jebanym Rzymie
Nawet jakbyś opierdolił Viagrę, to nie staniesz przy mnie
Chyba, że bym ci wymyślił image, potem barsy, ksywkę
Potem w Melodynie kręcił suwak i poprawił dykcję
Potem trasa w klubach, z reklamy na freak-fightową bitwę
Jeśli masz na gardle brzytwę to trochę na tobie przytnę
Rozkręcamy firmę, przez to nie mam może czasu na rap
Patrzę kto tu po mnie przyjdzie, znowu chcę się trochę starać
Za dużo włożyłem w to, jakbym posuwał Chinkę (Jezu, to jest straszne)
Już i tak wcisnąłem cancel, nara
Osiem kobiet, każda z nich to gwiazdka jakbym jebał PiS
Leci nowy Future, a to jest głos jutra, nie od dziś
Piję sobie tea jak miss, obok mnie jest Miss jak Ti
Nie porównuj z tym co robi Friz, jest jakaś misja w tym
Słodkie jedzenie, ale dalej mam hustle
Śniadanie było w cenie, a ja spałem do dwunastej
Mam zapisane w gwiazdach, że się wyśpię w spokoju
Zapisane w gwiazdach, w pięciu gwiazdach w Bristolu
Spokój, równowaga i cofnięcie się o krok
Potrzebuję tego jak Tik potrzebuje Tok
Jak real potrzebuje talk, albo sędzia VAR-u
I tak jak Jakub Rzeźniczak kogoś od PR-u (yoo)
Nie miałem nic jak wyjechałem do Stanów
Tylko milion dolarów
Co się stanie gdy przestanę? Się zastanów
Żaden Stańczyk nie jest w stanie tu wypełnić pustostanu
Tak jak Stano zmieniam kanał no i zaczynam od zera
Nie wiesz ile przeszedłem, bo mam ukryte trofea
Jak ci serduszko pęka to weź beta-blokera
Pierdolę co popadnie, bo to moja fleabag era
Skąd się wzięła u was nagle teraz ta ponura minka?
Nawet nie znam twojego imienia, nie masz jak Mama Muminka
Robię armagedon, trąbią o mnie jak orkiestra Jimka
Chcesz starego Quebo? No to nie wiem, sobie odpal Tymka
Nowy Quebo siada do kominka, topi we wspominkach
Z lekkim alkoholem, pomarszczonym czołem jak rodzynka
Oj kiedy to było? Zobacz, pierwsza diamentowa płytka
Twoja każda płytka, chociaż wyszła, to raczej nie wyszła
Siedzi ci na bani to jak kryształ nad głowami w Simsach
Dom pełen modelek w stringach, zaśniesz jak z Wilderem Szpilka
Śniąc o diamentowych singlach, drinkach, tyłkach, linkach, blingach
Też mi się to śniło, ale w końcu zdjąłem Oura Ringa
Jeszcze wczoraj jak choinka, obwieszony łańcuchami
Latałem obok najlepszych bomb
Teraz w dresie Patagonii, kamperem do Katalonii
Ktoś skanuje mnie jak QR kod (co?)
Jakiego mnie wolisz?
Od Sodomy do Gomory jestem w roli tak jak Tomek Kot
Atakować czy się bronić? Kręcę TikTok w czasie wojny
Skurwysynu mam za ciężki lot
Bo nie pamiętam, żebym leciał bez przygód LOT-em
Trochę sterydów, ale ciągle to jest mniej, niż Popek
Tylu krytyków, a ja sobie chodzę pewnym krokiem
Tak jak mój ojciec, a mój ojciec się postrzelił w nogę
To warto dodać, trolle chciały mnie zmieszać z błotem
A ja wychodzę z tego, chłopie, jak z Martwego Morza
I loża VIP pewnie czeka na takiego Shreka
Ale teraz to się uczę, jestem Diodak
Eee- a nie Kodak Bla-aack, zobacz gdzie-ee to poszło
Świecę, jakbym zmieszał tlen i fosfor
Losu kowal, a to me-ee rzemiosło
Po-oowiedz goatom, że są owcą
Która zaraz zabeczy, bo golę ostro
Nie rozwodziłem się, co kto opchnął
I się nie rozwodzę dalej i się nie rozwodzę wcale
Bo się kiedyś ohajtałem z Brodką
Paola Navone, Bellini, Rothko
Ciuchy, łańcuchy zostawiam płotkom
Słuchy o ekhm, to było plotką
Kręcę te szmaty jak Eryk Moczko
Misie z rekinem, morsuje z foczką
Masz tunel vision, ja robię podkop
Dla mnie to jakbym się bujał z kotką
Każdy niech robi co chce bo odtąd
Nie może mnie dotknąć nic, ostatni koncert
Pięć milionów mochi, płyt, tylko tysiące
Przeszedłem każdy patch gry i każdy roleplay
Pytasz, jak się czuję z tym, dlaczego kończę, bo-
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.76] Aha, właśnie tak człowieku
[00:04.88]
[00:09.65] Jem kanapkę z Panadolem na śniadanie
[00:12.39] Drogie panie mówią do mnie: "drogi Panie"
[00:14.92] Z mojej drogi można robić tutoriale
[00:16.96] Jak się robi tutoriale? Muszę pogadać z Draganem
[00:20.07] Czy gdzieś widział taki kosmos jak mam w bani?
[00:22.55] Chyba nie bo Galaktyki nie puszczamy
[00:25.06] Znowu kręcę się między jupiterami
[00:27.00] Włączam piano Hani Rani, biorę szamę z Benihany i
[00:30.17] Chilluję z bandą, a właściwie z dwoma kolegami
[00:32.53] I rozkminiamy jaki los był kiedyś pojebany
[00:35.10] Właściwie teraz też jest jeszcze pojebany trochę
[00:37.67] Tylko, że teraz robię muzykę do mycia okien
[00:40.16] Mentalnie to ciągle mam Nokię i się wożę Astrą
[00:42.62] A realnie Tesla Roadster mi ładuje iPhone
[00:45.10] Marzę o tym gdzie pojadę, gdy wyrobię paszport
[00:47.75] A realnie kiedy mi wymyślą nowe państwo
[00:51.01] Co ten Quebo teraz robi? Gdzie jest tamten młody?
[00:53.37] Z tamtym quebo, sorry łączy mnie tylko data urodzin
[00:55.51] Genetyczne kody no i papilarne linie
[00:57.76] Inne role i dialogi czy box office
[00:59.78] Gramy w innym filmie
[01:01.19] Plany i dywany wciąż omijam zwinnie
[01:03.17] Twój raper wydany jest jak papier
[01:04.90] No bo wszystko przyjmie
[01:05.93] Drugi to pierwszy przegrany
[01:07.11] Zawsze jak w jebanym Rzymie
[01:08.31] Nawet jakbyś opierdolił Viagrę, to nie staniesz przy mnie
[01:10.78] Chyba, że bym ci wymyślił image, potem barsy, ksywkę
[01:13.40] Potem w Melodynie kręcił suwak i poprawił dykcję
[01:15.95] Potem trasa w klubach, z reklamy na freak-fightową bitwę
[01:18.25] Jeśli masz na gardle brzytwę to trochę na tobie przytnę
[01:20.95] Rozkręcamy firmę, przez to nie mam może czasu na rap
[01:23.45] Patrzę kto tu po mnie przyjdzie, znowu chcę się trochę starać
[01:25.98] Za dużo włożyłem w to, jakbym posuwał Chinkę (Jezu, to jest straszne)
[01:29.72] Już i tak wcisnąłem cancel, nara
[01:31.22] Osiem kobiet, każda z nich to gwiazdka jakbym jebał PiS
[01:33.53] Leci nowy Future, a to jest głos jutra, nie od dziś
[01:35.98] Piję sobie tea jak miss, obok mnie jest Miss jak Ti
[01:38.43] Nie porównuj z tym co robi Friz, jest jakaś misja w tym
[01:41.00] Słodkie jedzenie, ale dalej mam hustle
[01:43.52] Śniadanie było w cenie, a ja spałem do dwunastej
[01:45.93] Mam zapisane w gwiazdach, że się wyśpię w spokoju
[01:48.48] Zapisane w gwiazdach, w pięciu gwiazdach w Bristolu
[01:51.37] Spokój, równowaga i cofnięcie się o krok
[01:53.55] Potrzebuję tego jak Tik potrzebuje Tok
[01:56.29] Jak real potrzebuje talk, albo sędzia VAR-u
[01:58.83] I tak jak Jakub Rzeźniczak kogoś od PR-u (yoo)
[02:01.57] Nie miałem nic jak wyjechałem do Stanów
[02:04.76] Tylko milion dolarów
[02:06.35] Co się stanie gdy przestanę? Się zastanów
[02:08.43] Żaden Stańczyk nie jest w stanie tu wypełnić pustostanu
[02:11.25] Tak jak Stano zmieniam kanał no i zaczynam od zera
[02:13.64] Nie wiesz ile przeszedłem, bo mam ukryte trofea
[02:16.30] Jak ci serduszko pęka to weź beta-blokera
[02:18.96] Pierdolę co popadnie, bo to moja fleabag era
[02:21.27] Skąd się wzięła u was nagle teraz ta ponura minka?
[02:23.61] Nawet nie znam twojego imienia, nie masz jak Mama Muminka
[02:26.58] Robię armagedon, trąbią o mnie jak orkiestra Jimka
[02:28.96] Chcesz starego Quebo? No to nie wiem, sobie odpal Tymka
[02:31.81] Nowy Quebo siada do kominka, topi we wspominkach
[02:34.13] Z lekkim alkoholem, pomarszczonym czołem jak rodzynka
[02:36.62] Oj kiedy to było? Zobacz, pierwsza diamentowa płytka
[02:39.17] Twoja każda płytka, chociaż wyszła, to raczej nie wyszła
[02:41.79] Siedzi ci na bani to jak kryształ nad głowami w Simsach
[02:44.39] Dom pełen modelek w stringach, zaśniesz jak z Wilderem Szpilka
[02:46.89] Śniąc o diamentowych singlach, drinkach, tyłkach, linkach, blingach
[02:49.62] Też mi się to śniło, ale w końcu zdjąłem Oura Ringa
[02:52.03] Jeszcze wczoraj jak choinka, obwieszony łańcuchami
[02:56.78] Latałem obok najlepszych bomb
[03:01.95] Teraz w dresie Patagonii, kamperem do Katalonii
[03:07.04] Ktoś skanuje mnie jak QR kod (co?)
[03:12.20] Jakiego mnie wolisz?
[03:12.99] Od Sodomy do Gomory jestem w roli tak jak Tomek Kot
[03:17.12] Atakować czy się bronić? Kręcę TikTok w czasie wojny
[03:19.38] Skurwysynu mam za ciężki lot
[03:21.95] Bo nie pamiętam, żebym leciał bez przygód LOT-em
[03:24.22] Trochę sterydów, ale ciągle to jest mniej, niż Popek
[03:26.51] Tylu krytyków, a ja sobie chodzę pewnym krokiem
[03:29.12] Tak jak mój ojciec, a mój ojciec się postrzelił w nogę
[03:31.79] To warto dodać, trolle chciały mnie zmieszać z błotem
[03:34.37] A ja wychodzę z tego, chłopie, jak z Martwego Morza
[03:36.95] I loża VIP pewnie czeka na takiego Shreka
[03:39.64] Ale teraz to się uczę, jestem Diodak
[03:41.91] Eee- a nie Kodak Bla-aack, zobacz gdzie-ee to poszło
[03:45.65] Świecę, jakbym zmieszał tlen i fosfor
[03:48.10] Losu kowal, a to me-ee rzemiosło
[03:50.38] Po-oowiedz goatom, że są owcą
[03:53.36] Która zaraz zabeczy, bo golę ostro
[03:55.88] Nie rozwodziłem się, co kto opchnął
[03:58.54] I się nie rozwodzę dalej i się nie rozwodzę wcale
[04:01.08] Bo się kiedyś ohajtałem z Brodką
[04:03.52] Paola Navone, Bellini, Rothko
[04:05.95] Ciuchy, łańcuchy zostawiam płotkom
[04:08.96] Słuchy o ekhm, to było plotką
[04:11.41] Kręcę te szmaty jak Eryk Moczko
[04:13.75] Misie z rekinem, morsuje z foczką
[04:16.15] Masz tunel vision, ja robię podkop
[04:18.63] Dla mnie to jakbym się bujał z kotką
[04:21.88] Każdy niech robi co chce bo odtąd
[04:23.24] Nie może mnie dotknąć nic, ostatni koncert
[04:25.99] Pięć milionów mochi, płyt, tylko tysiące
[04:28.32] Przeszedłem każdy patch gry i każdy roleplay
[04:30.84] Pytasz, jak się czuję z tym, dlaczego kończę, bo-
[04:33.38]
[00:04.88]
[00:09.65] Jem kanapkę z Panadolem na śniadanie
[00:12.39] Drogie panie mówią do mnie: "drogi Panie"
[00:14.92] Z mojej drogi można robić tutoriale
[00:16.96] Jak się robi tutoriale? Muszę pogadać z Draganem
[00:20.07] Czy gdzieś widział taki kosmos jak mam w bani?
[00:22.55] Chyba nie bo Galaktyki nie puszczamy
[00:25.06] Znowu kręcę się między jupiterami
[00:27.00] Włączam piano Hani Rani, biorę szamę z Benihany i
[00:30.17] Chilluję z bandą, a właściwie z dwoma kolegami
[00:32.53] I rozkminiamy jaki los był kiedyś pojebany
[00:35.10] Właściwie teraz też jest jeszcze pojebany trochę
[00:37.67] Tylko, że teraz robię muzykę do mycia okien
[00:40.16] Mentalnie to ciągle mam Nokię i się wożę Astrą
[00:42.62] A realnie Tesla Roadster mi ładuje iPhone
[00:45.10] Marzę o tym gdzie pojadę, gdy wyrobię paszport
[00:47.75] A realnie kiedy mi wymyślą nowe państwo
[00:51.01] Co ten Quebo teraz robi? Gdzie jest tamten młody?
[00:53.37] Z tamtym quebo, sorry łączy mnie tylko data urodzin
[00:55.51] Genetyczne kody no i papilarne linie
[00:57.76] Inne role i dialogi czy box office
[00:59.78] Gramy w innym filmie
[01:01.19] Plany i dywany wciąż omijam zwinnie
[01:03.17] Twój raper wydany jest jak papier
[01:04.90] No bo wszystko przyjmie
[01:05.93] Drugi to pierwszy przegrany
[01:07.11] Zawsze jak w jebanym Rzymie
[01:08.31] Nawet jakbyś opierdolił Viagrę, to nie staniesz przy mnie
[01:10.78] Chyba, że bym ci wymyślił image, potem barsy, ksywkę
[01:13.40] Potem w Melodynie kręcił suwak i poprawił dykcję
[01:15.95] Potem trasa w klubach, z reklamy na freak-fightową bitwę
[01:18.25] Jeśli masz na gardle brzytwę to trochę na tobie przytnę
[01:20.95] Rozkręcamy firmę, przez to nie mam może czasu na rap
[01:23.45] Patrzę kto tu po mnie przyjdzie, znowu chcę się trochę starać
[01:25.98] Za dużo włożyłem w to, jakbym posuwał Chinkę (Jezu, to jest straszne)
[01:29.72] Już i tak wcisnąłem cancel, nara
[01:31.22] Osiem kobiet, każda z nich to gwiazdka jakbym jebał PiS
[01:33.53] Leci nowy Future, a to jest głos jutra, nie od dziś
[01:35.98] Piję sobie tea jak miss, obok mnie jest Miss jak Ti
[01:38.43] Nie porównuj z tym co robi Friz, jest jakaś misja w tym
[01:41.00] Słodkie jedzenie, ale dalej mam hustle
[01:43.52] Śniadanie było w cenie, a ja spałem do dwunastej
[01:45.93] Mam zapisane w gwiazdach, że się wyśpię w spokoju
[01:48.48] Zapisane w gwiazdach, w pięciu gwiazdach w Bristolu
[01:51.37] Spokój, równowaga i cofnięcie się o krok
[01:53.55] Potrzebuję tego jak Tik potrzebuje Tok
[01:56.29] Jak real potrzebuje talk, albo sędzia VAR-u
[01:58.83] I tak jak Jakub Rzeźniczak kogoś od PR-u (yoo)
[02:01.57] Nie miałem nic jak wyjechałem do Stanów
[02:04.76] Tylko milion dolarów
[02:06.35] Co się stanie gdy przestanę? Się zastanów
[02:08.43] Żaden Stańczyk nie jest w stanie tu wypełnić pustostanu
[02:11.25] Tak jak Stano zmieniam kanał no i zaczynam od zera
[02:13.64] Nie wiesz ile przeszedłem, bo mam ukryte trofea
[02:16.30] Jak ci serduszko pęka to weź beta-blokera
[02:18.96] Pierdolę co popadnie, bo to moja fleabag era
[02:21.27] Skąd się wzięła u was nagle teraz ta ponura minka?
[02:23.61] Nawet nie znam twojego imienia, nie masz jak Mama Muminka
[02:26.58] Robię armagedon, trąbią o mnie jak orkiestra Jimka
[02:28.96] Chcesz starego Quebo? No to nie wiem, sobie odpal Tymka
[02:31.81] Nowy Quebo siada do kominka, topi we wspominkach
[02:34.13] Z lekkim alkoholem, pomarszczonym czołem jak rodzynka
[02:36.62] Oj kiedy to było? Zobacz, pierwsza diamentowa płytka
[02:39.17] Twoja każda płytka, chociaż wyszła, to raczej nie wyszła
[02:41.79] Siedzi ci na bani to jak kryształ nad głowami w Simsach
[02:44.39] Dom pełen modelek w stringach, zaśniesz jak z Wilderem Szpilka
[02:46.89] Śniąc o diamentowych singlach, drinkach, tyłkach, linkach, blingach
[02:49.62] Też mi się to śniło, ale w końcu zdjąłem Oura Ringa
[02:52.03] Jeszcze wczoraj jak choinka, obwieszony łańcuchami
[02:56.78] Latałem obok najlepszych bomb
[03:01.95] Teraz w dresie Patagonii, kamperem do Katalonii
[03:07.04] Ktoś skanuje mnie jak QR kod (co?)
[03:12.20] Jakiego mnie wolisz?
[03:12.99] Od Sodomy do Gomory jestem w roli tak jak Tomek Kot
[03:17.12] Atakować czy się bronić? Kręcę TikTok w czasie wojny
[03:19.38] Skurwysynu mam za ciężki lot
[03:21.95] Bo nie pamiętam, żebym leciał bez przygód LOT-em
[03:24.22] Trochę sterydów, ale ciągle to jest mniej, niż Popek
[03:26.51] Tylu krytyków, a ja sobie chodzę pewnym krokiem
[03:29.12] Tak jak mój ojciec, a mój ojciec się postrzelił w nogę
[03:31.79] To warto dodać, trolle chciały mnie zmieszać z błotem
[03:34.37] A ja wychodzę z tego, chłopie, jak z Martwego Morza
[03:36.95] I loża VIP pewnie czeka na takiego Shreka
[03:39.64] Ale teraz to się uczę, jestem Diodak
[03:41.91] Eee- a nie Kodak Bla-aack, zobacz gdzie-ee to poszło
[03:45.65] Świecę, jakbym zmieszał tlen i fosfor
[03:48.10] Losu kowal, a to me-ee rzemiosło
[03:50.38] Po-oowiedz goatom, że są owcą
[03:53.36] Która zaraz zabeczy, bo golę ostro
[03:55.88] Nie rozwodziłem się, co kto opchnął
[03:58.54] I się nie rozwodzę dalej i się nie rozwodzę wcale
[04:01.08] Bo się kiedyś ohajtałem z Brodką
[04:03.52] Paola Navone, Bellini, Rothko
[04:05.95] Ciuchy, łańcuchy zostawiam płotkom
[04:08.96] Słuchy o ekhm, to było plotką
[04:11.41] Kręcę te szmaty jak Eryk Moczko
[04:13.75] Misie z rekinem, morsuje z foczką
[04:16.15] Masz tunel vision, ja robię podkop
[04:18.63] Dla mnie to jakbym się bujał z kotką
[04:21.88] Każdy niech robi co chce bo odtąd
[04:23.24] Nie może mnie dotknąć nic, ostatni koncert
[04:25.99] Pięć milionów mochi, płyt, tylko tysiące
[04:28.32] Przeszedłem każdy patch gry i każdy roleplay
[04:30.84] Pytasz, jak się czuję z tym, dlaczego kończę, bo-
[04:33.38]