DUSZEK
🎵 1927 characters
⏱️ 3:09 duration
🆔 ID: 16478394
📜 Lyrics
Wszędzie puste paczki szlugów
Jak pracuję, no to palę tego w chuj
Dobrze, że nas stać i nie mamy długów
I że zawsze mamy zastawiony stół
Nie pokój jest nie twój w głowie
Albo więcej dlatego kochaj i nienawidź jednocześnie
Jutro też jest dzień
Może cię spotkam nie tylko we śnie
Mam przepalony głos (mhm, mhm)
Nie dożyję starości, ale chuj tam w nią
Chuj tam w nią
Moja babcia tylko płacze na starość
Jadę 200 na godzinę pierdoloną autostradą
I oby to jej się nic nie stało
A ja ciągle w studio mieszam zioło i etanol
Nie gadam już, że nie piję, jak ja piję, tylko rzygam rano
I to średnia jest odpowiedź, bo wstaję rano by powtórzyć to samo
O mamo, ciągle pęka mi głowa, gdziе mój paracetamol
Byłem z tych dzieci, co jak czеgoś chcą to dostaną
I przesadzałem już jak bawiłem się koparą
Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
W głowie mam sępy, są głodne
Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
No bo ja nie-e ee znów wypluwam flegmę nad ranem
Umrę na setę, zjadę tak jak pojebany kaskader
Kocham moją mamę, nie chcę jej zalanej łzami
A to życie często bywa kruche, jak lód
Dziś mijałem panią, całą zalaną krwią
No bo uderzyła głową, o ten pierdolony próg
A ten pierdolony bunt, no to nie wiem skąd się wziął we mnie
Skoro nie byłem biedny, czemu znów się czuję biednie
Rozdrapałem wszystkie rany, czemu żadna z nich nie krzepnie
Jak wszystkie moje dziary, suko zrób to permanentnie
Zabierz mi szczęście i smutek
Jestem bez uczuć, jak duszek
Albo dopiero będę po tobie nie umiem być trzeźwy, nie mogę
Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
W głowie mam sępy, są głodne
Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
Jak pracuję, no to palę tego w chuj
Dobrze, że nas stać i nie mamy długów
I że zawsze mamy zastawiony stół
Nie pokój jest nie twój w głowie
Albo więcej dlatego kochaj i nienawidź jednocześnie
Jutro też jest dzień
Może cię spotkam nie tylko we śnie
Mam przepalony głos (mhm, mhm)
Nie dożyję starości, ale chuj tam w nią
Chuj tam w nią
Moja babcia tylko płacze na starość
Jadę 200 na godzinę pierdoloną autostradą
I oby to jej się nic nie stało
A ja ciągle w studio mieszam zioło i etanol
Nie gadam już, że nie piję, jak ja piję, tylko rzygam rano
I to średnia jest odpowiedź, bo wstaję rano by powtórzyć to samo
O mamo, ciągle pęka mi głowa, gdziе mój paracetamol
Byłem z tych dzieci, co jak czеgoś chcą to dostaną
I przesadzałem już jak bawiłem się koparą
Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
W głowie mam sępy, są głodne
Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
No bo ja nie-e ee znów wypluwam flegmę nad ranem
Umrę na setę, zjadę tak jak pojebany kaskader
Kocham moją mamę, nie chcę jej zalanej łzami
A to życie często bywa kruche, jak lód
Dziś mijałem panią, całą zalaną krwią
No bo uderzyła głową, o ten pierdolony próg
A ten pierdolony bunt, no to nie wiem skąd się wziął we mnie
Skoro nie byłem biedny, czemu znów się czuję biednie
Rozdrapałem wszystkie rany, czemu żadna z nich nie krzepnie
Jak wszystkie moje dziary, suko zrób to permanentnie
Zabierz mi szczęście i smutek
Jestem bez uczuć, jak duszek
Albo dopiero będę po tobie nie umiem być trzeźwy, nie mogę
Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
W głowie mam sępy, są głodne
Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.73] Wszędzie puste paczki szlugów
[00:03.18] Jak pracuję, no to palę tego w chuj
[00:05.87] Dobrze, że nas stać i nie mamy długów
[00:08.65] I że zawsze mamy zastawiony stół
[00:11.79] Nie pokój jest nie twój w głowie
[00:17.54] Albo więcej dlatego kochaj i nienawidź jednocześnie
[00:22.07] Jutro też jest dzień
[00:24.46] Może cię spotkam nie tylko we śnie
[00:27.65] Mam przepalony głos (mhm, mhm)
[00:30.73] Nie dożyję starości, ale chuj tam w nią
[00:33.36] Chuj tam w nią
[00:38.94] Moja babcia tylko płacze na starość
[00:41.50] Jadę 200 na godzinę pierdoloną autostradą
[00:45.06] I oby to jej się nic nie stało
[00:47.17] A ja ciągle w studio mieszam zioło i etanol
[00:49.51] Nie gadam już, że nie piję, jak ja piję, tylko rzygam rano
[00:52.98] I to średnia jest odpowiedź, bo wstaję rano by powtórzyć to samo
[00:58.15] O mamo, ciągle pęka mi głowa, gdziе mój paracetamol
[01:01.81] Byłem z tych dzieci, co jak czеgoś chcą to dostaną
[01:04.73] I przesadzałem już jak bawiłem się koparą
[01:07.61] Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[01:10.57] W głowie mam sępy, są głodne
[01:13.49] Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
[01:16.40] Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
[01:19.29] Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
[01:30.52] No bo ja nie-e ee znów wypluwam flegmę nad ranem
[01:36.33] Umrę na setę, zjadę tak jak pojebany kaskader
[01:42.18] Kocham moją mamę, nie chcę jej zalanej łzami
[01:44.75] A to życie często bywa kruche, jak lód
[01:47.64] Dziś mijałem panią, całą zalaną krwią
[01:50.30] No bo uderzyła głową, o ten pierdolony próg
[01:53.29] A ten pierdolony bunt, no to nie wiem skąd się wziął we mnie
[01:56.12] Skoro nie byłem biedny, czemu znów się czuję biednie
[01:58.88] Rozdrapałem wszystkie rany, czemu żadna z nich nie krzepnie
[02:01.75] Jak wszystkie moje dziary, suko zrób to permanentnie
[02:04.82] Zabierz mi szczęście i smutek
[02:07.81] Jestem bez uczuć, jak duszek
[02:10.12] Albo dopiero będę po tobie nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[02:16.29] Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[02:19.27] W głowie mam sępy, są głodne
[02:22.05] Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
[02:24.95] Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
[02:27.61] Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
[02:38.66]
[00:03.18] Jak pracuję, no to palę tego w chuj
[00:05.87] Dobrze, że nas stać i nie mamy długów
[00:08.65] I że zawsze mamy zastawiony stół
[00:11.79] Nie pokój jest nie twój w głowie
[00:17.54] Albo więcej dlatego kochaj i nienawidź jednocześnie
[00:22.07] Jutro też jest dzień
[00:24.46] Może cię spotkam nie tylko we śnie
[00:27.65] Mam przepalony głos (mhm, mhm)
[00:30.73] Nie dożyję starości, ale chuj tam w nią
[00:33.36] Chuj tam w nią
[00:38.94] Moja babcia tylko płacze na starość
[00:41.50] Jadę 200 na godzinę pierdoloną autostradą
[00:45.06] I oby to jej się nic nie stało
[00:47.17] A ja ciągle w studio mieszam zioło i etanol
[00:49.51] Nie gadam już, że nie piję, jak ja piję, tylko rzygam rano
[00:52.98] I to średnia jest odpowiedź, bo wstaję rano by powtórzyć to samo
[00:58.15] O mamo, ciągle pęka mi głowa, gdziе mój paracetamol
[01:01.81] Byłem z tych dzieci, co jak czеgoś chcą to dostaną
[01:04.73] I przesadzałem już jak bawiłem się koparą
[01:07.61] Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[01:10.57] W głowie mam sępy, są głodne
[01:13.49] Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
[01:16.40] Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
[01:19.29] Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
[01:30.52] No bo ja nie-e ee znów wypluwam flegmę nad ranem
[01:36.33] Umrę na setę, zjadę tak jak pojebany kaskader
[01:42.18] Kocham moją mamę, nie chcę jej zalanej łzami
[01:44.75] A to życie często bywa kruche, jak lód
[01:47.64] Dziś mijałem panią, całą zalaną krwią
[01:50.30] No bo uderzyła głową, o ten pierdolony próg
[01:53.29] A ten pierdolony bunt, no to nie wiem skąd się wziął we mnie
[01:56.12] Skoro nie byłem biedny, czemu znów się czuję biednie
[01:58.88] Rozdrapałem wszystkie rany, czemu żadna z nich nie krzepnie
[02:01.75] Jak wszystkie moje dziary, suko zrób to permanentnie
[02:04.82] Zabierz mi szczęście i smutek
[02:07.81] Jestem bez uczuć, jak duszek
[02:10.12] Albo dopiero będę po tobie nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[02:16.29] Nie umiem być trzeźwy, nie mogę
[02:19.27] W głowie mam sępy, są głodne
[02:22.05] Powiedz którędy, bo zgubiłem drogę
[02:24.95] Jeden jest drętwy, a drugi jest Bogiem
[02:27.61] Moje kilka ja, moje kilka ja, wszystkie moje ja, wszystkie moje ja
[02:38.66]