Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Modigliani (Prod. Borucci)

👤 Taco Hemingway 🎼 CAFÉ BELGA ⏱️ 3:50
🎵 3299 characters
⏱️ 3:50 duration
🆔 ID: 16618314

📜 Lyrics

Czy, sława, poklask, popularność nie jest
Przeceniania przez ludzi którzy jej nie zaznali nigdy
No jest, pewnie, że jest, no pewnie, że tak
A to nie jest dziwne, że brukowce się jeszcze za ciebie nie zabrały?

Ona leży nago jestem, Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani
Ja jak uczeń kiedy mówię do niej proszę pani, proszę pani
Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
Zdejmuj suknię, ej
W końcu sami

To był dziwny dzień, dziwny miesiąc, dziwny rok, dziwne życie
Myśli wrzeszczą, ściszcie, co?
Te dzieciaki, w nic nie wierzą, widzę to
Ich idole są przerażający - tylko kliknięć chcą
Traktują miłość jak telenowelę
Jak telenowele, chcieliby wiedzieć z kim żyję i leżę w pościeli,
I zwiedzam hotele
Klęczy przede mną, choć nigdy nie klęczę w kościele, no tego za wiele
Każdy mój związek z natury jest poligamiczny,
Mam ego za czterech (ego za czterech)
W imię ojca ducha syna, miej w opiece moich ludzi,
Znów chadzają po kasynach
Boris wydał cztery koła w klubie striptiz chłopaczyna
Teraz ma nadzieje, że następna płyta to platyna
Zmiana barwy jak kameleon
U młodu padnę jak Amadeo
Chłopcy twierdzą, że nie płaczą, lecz udają jak Paweł Deląg
Peugeot zmienię na Tesle, mózg kosmiczny jak Elon
Chodzę sobie po mieście, chcą mnie ścigać z kamerą

Jestem Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
Zdejmuj suknię, ej
W końcu sami
Proszę pani, ona nago jestem Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
Zdejmuj suknię, ej
W końcu sami

Zero siedem, ktoś mi wsypał biały proszek w blanty
Wieczorem diabeł mi na dobranoc śpiewał kołysanki
To nie porażka, że znów płynie w tym kielonie Chianti
Bo mogłem skończyć w narkotykach, Fifi - Moltisanti
One by chciały mefedron (standard)
Kiedyś zajawa Devendrą (Banhart)
Teraz to tylko techno (techno)
Nie lubić tego to wielki skandal
Sypią więc nie ma wyboru, nocą na mieście już nie ma kolorów
Szklana pogoda, żyły niebieskie od mefedronu
Jutro kacyk trzyma all day
W sumie to dobrze, bo dzięki niemu czas płynie już wolniej
Ma zalepiony telefon, chyba znów była na Smolnej
Na mieście każdy udaje, każdy uprawia swój cosplay
A ja na tym balu przebrany za Taco H
Wszyscy mu życzą dobrze i mówią mu chapeau bas
Zima znowu za rogiem lecz póki co lato trwa, więc tańczę
Ma ma se, ma ma sa, ma ma ku sa
Ma ma se, ma ma sa, ma ma ku sa

Jestem Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
Zdejmuj suknię, ej
W końcu sami
Proszę pani, ona nago jestem Modigliani, Modigliani
Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
Zdejmuj suknię, ej
W końcu sami

Ty byś się zgodził, jakbym powiedzial,że ty piszesz trochę o wielkim mieście w takiej formie jakby wielkie miasto,
Metropolia, ten tryb życia był trochę uzależnieniem?
Skąd u ciebie taka wizja miasta
Jako sytuacja w którą się jest łatwo uwikłać?

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.62] Czy, sława, poklask, popularność nie jest
[00:04.80] Przeceniania przez ludzi którzy jej nie zaznali nigdy
[00:07.65] No jest, pewnie, że jest, no pewnie, że tak
[00:09.71] A to nie jest dziwne, że brukowce się jeszcze za ciebie nie zabrały?
[00:13.07] Ona leży nago jestem, Modigliani, Modigliani
[00:15.51] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[00:18.86] Świeci szyją, jestem Modigliani
[00:21.78] Ja jak uczeń kiedy mówię do niej proszę pani, proszę pani
[00:26.39] Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani
[00:29.37] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[00:32.70] Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
[00:36.23] Zdejmuj suknię, ej
[00:37.71] W końcu sami
[00:39.31] To był dziwny dzień, dziwny miesiąc, dziwny rok, dziwne życie
[00:44.58] Myśli wrzeszczą, ściszcie, co?
[00:46.70] Te dzieciaki, w nic nie wierzą, widzę to
[00:49.95] Ich idole są przerażający - tylko kliknięć chcą
[00:53.35] Traktują miłość jak telenowelę
[00:55.25] Jak telenowele, chcieliby wiedzieć z kim żyję i leżę w pościeli,
[00:58.65] I zwiedzam hotele
[00:59.98] Klęczy przede mną, choć nigdy nie klęczę w kościele, no tego za wiele
[01:03.12] Każdy mój związek z natury jest poligamiczny,
[01:05.52] Mam ego za czterech (ego za czterech)
[01:07.13] W imię ojca ducha syna, miej w opiece moich ludzi,
[01:11.08] Znów chadzają po kasynach
[01:13.53] Boris wydał cztery koła w klubie striptiz chłopaczyna
[01:16.20] Teraz ma nadzieje, że następna płyta to platyna
[01:20.02] Zmiana barwy jak kameleon
[01:21.93] U młodu padnę jak Amadeo
[01:23.58] Chłopcy twierdzą, że nie płaczą, lecz udają jak Paweł Deląg
[01:27.07] Peugeot zmienię na Tesle, mózg kosmiczny jak Elon
[01:29.95] Chodzę sobie po mieście, chcą mnie ścigać z kamerą
[01:33.99] Jestem Modigliani, Modigliani
[01:36.73] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[01:40.17] Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
[01:42.36] Zdejmuj suknię, ej
[01:44.85] W końcu sami
[01:46.13] Proszę pani, ona nago jestem Modigliani, Modigliani
[01:49.05] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[01:53.44] Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
[01:56.70] Zdejmuj suknię, ej
[01:58.46] W końcu sami
[02:00.07] Zero siedem, ktoś mi wsypał biały proszek w blanty
[02:03.31] Wieczorem diabeł mi na dobranoc śpiewał kołysanki
[02:06.78] To nie porażka, że znów płynie w tym kielonie Chianti
[02:09.95] Bo mogłem skończyć w narkotykach, Fifi - Moltisanti
[02:13.51] One by chciały mefedron (standard)
[02:15.83] Kiedyś zajawa Devendrą (Banhart)
[02:17.12] Teraz to tylko techno (techno)
[02:19.17] Nie lubić tego to wielki skandal
[02:20.99] Sypią więc nie ma wyboru, nocą na mieście już nie ma kolorów
[02:23.89] Szklana pogoda, żyły niebieskie od mefedronu
[02:28.00] Jutro kacyk trzyma all day
[02:30.32] W sumie to dobrze, bo dzięki niemu czas płynie już wolniej
[02:33.33] Ma zalepiony telefon, chyba znów była na Smolnej
[02:36.98] Na mieście każdy udaje, każdy uprawia swój cosplay
[02:40.05] A ja na tym balu przebrany za Taco H
[02:42.74] Wszyscy mu życzą dobrze i mówią mu chapeau bas
[02:46.30] Zima znowu za rogiem lecz póki co lato trwa, więc tańczę
[02:50.79] Ma ma se, ma ma sa, ma ma ku sa
[02:52.82] Ma ma se, ma ma sa, ma ma ku sa
[02:54.38] Jestem Modigliani, Modigliani
[02:57.15] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[03:00.42] Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
[03:03.61] Zdejmuj suknię, ej
[03:05.32] W końcu sami
[03:06.39] Proszę pani, ona nago jestem Modigliani, Modigliani
[03:10.47] Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor
[03:14.15] Świeci szyją, jestem Modigliani, Modigliani
[03:17.14] Zdejmuj suknię, ej
[03:18.91] W końcu sami
[03:21.67]
[03:35.35] Ty byś się zgodził, jakbym powiedzial,że ty piszesz trochę o wielkim mieście w takiej formie jakby wielkie miasto,
[03:41.60] Metropolia, ten tryb życia był trochę uzależnieniem?
[03:44.58] Skąd u ciebie taka wizja miasta
[03:46.66] Jako sytuacja w którą się jest łatwo uwikłać?
[03:48.98]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings