nieszczere wyjście
🎵 1921 characters
⏱️ 6:49 duration
🆔 ID: 16728580
📜 Lyrics
zegar tyka
głośno
myślę
co tam słychać
znikam, jak wiem, że nieszczerym by cię było dotykać
jak zakończone mam zamknięciem ręce
nie podają nic
w nich jakiś świstek
na nim zapisany stary żal, jakiś przytyk
zegar tyka
głośno myślę
może tam już go nie słychać
trochę dalej od maszyny
miękko się niesie muzyka
nie ucieka nic nam
żadne drogi
nawet chwila
ciągnie się ta krówka
słodycz boli między zęby wchodzi śmieszna mina
połykam codziennie ją
słodka ślina
śmiechem nie będe kłamał
szczera myśl, ale w gardle
spycha ją w brzuch jakiś niesmaczny kawał
kto to gada
po co gada
kiedy nikt nic nie odpowiada
rzucam śmiech
zwrot
i weź spierdalaj
nic tu po poradach
i każdy radę daję
większość na medykamentach
czemu sam jeden o pomoc proszę tylko od święta
tak to idę, wychodzę i pełzam
ślimak nawet w podróży zwinięty jest w sobie chociaż w kilku procentach
to chyba już większość
mogę wołać stąd albo się zamknąć do pełna
nieszczere wyjście
nieszczerze wyjść stąd?
kłamię wyglądam rogami do przodu
złożona broń milimetr głębiej zwinięta w odwłoku
rozbrojenie
w twardym domu
kto kogo niesie, kto pomaga komu
na plecach ciągłe ryzyko schronu
najszczerszych intencji, żeby nic nie widzieć znowu
nic nie musieć mówić nikomu
przecież nie wie nikt
nie wystawiam nawet podkówki
nie jestem smutny, tylko skuty
nie siedzę sam, jestem zajęty
nieodebranych mam tyle, na ile zamków bym mógł być zamknięty
nieszczere wyjście
jak nie będzie trzeba ściemniać to przyjdę
ze znaną mordą, co się cieszy, że cię widzę
ze znaną mordą, dopracowywaną całe życie
ugniataną twoją mordą, szlifowaną każdym szczerym wyjściem
gdzie tam rogi
rozbrojenie
wielki ciężki schron ciągnie mnie za nogi
rozbrojenie, rozbrojenie pełne
tylko tyka czas co mnie cieszył kiedyś
nieaktualny
teraz już czekam, aż zleci
zegar tyka
głośno
myślę
co tam słychać
znikam, jak wiem, że nieszczerym by cię było dotykać
jak zakończone mam zamknięciem ręce
nie podają nic
w nich jakiś świstek
na nim zapisany stary żal, jakiś przytyk
zegar tyka
głośno myślę
może tam już go nie słychać
trochę dalej od maszyny
miękko się niesie muzyka
nie ucieka nic nam
żadne drogi
nawet chwila
ciągnie się ta krówka
słodycz boli między zęby wchodzi śmieszna mina
połykam codziennie ją
słodka ślina
śmiechem nie będe kłamał
szczera myśl, ale w gardle
spycha ją w brzuch jakiś niesmaczny kawał
kto to gada
po co gada
kiedy nikt nic nie odpowiada
rzucam śmiech
zwrot
i weź spierdalaj
nic tu po poradach
i każdy radę daję
większość na medykamentach
czemu sam jeden o pomoc proszę tylko od święta
tak to idę, wychodzę i pełzam
ślimak nawet w podróży zwinięty jest w sobie chociaż w kilku procentach
to chyba już większość
mogę wołać stąd albo się zamknąć do pełna
nieszczere wyjście
nieszczerze wyjść stąd?
kłamię wyglądam rogami do przodu
złożona broń milimetr głębiej zwinięta w odwłoku
rozbrojenie
w twardym domu
kto kogo niesie, kto pomaga komu
na plecach ciągłe ryzyko schronu
najszczerszych intencji, żeby nic nie widzieć znowu
nic nie musieć mówić nikomu
przecież nie wie nikt
nie wystawiam nawet podkówki
nie jestem smutny, tylko skuty
nie siedzę sam, jestem zajęty
nieodebranych mam tyle, na ile zamków bym mógł być zamknięty
nieszczere wyjście
jak nie będzie trzeba ściemniać to przyjdę
ze znaną mordą, co się cieszy, że cię widzę
ze znaną mordą, dopracowywaną całe życie
ugniataną twoją mordą, szlifowaną każdym szczerym wyjściem
gdzie tam rogi
rozbrojenie
wielki ciężki schron ciągnie mnie za nogi
rozbrojenie, rozbrojenie pełne
tylko tyka czas co mnie cieszył kiedyś
nieaktualny
teraz już czekam, aż zleci
zegar tyka
⏱️ Synced Lyrics
[00:38.41] zegar tyka
[00:40.14] głośno
[00:41.26] myślę
[00:42.12] co tam słychać
[00:43.92] znikam, jak wiem, że nieszczerym by cię było dotykać
[00:47.83] jak zakończone mam zamknięciem ręce
[00:51.01] nie podają nic
[00:52.67] w nich jakiś świstek
[00:54.23] na nim zapisany stary żal, jakiś przytyk
[00:58.33] zegar tyka
[00:59.93] głośno myślę
[01:01.39] może tam już go nie słychać
[01:03.85] trochę dalej od maszyny
[01:05.50] miękko się niesie muzyka
[01:07.94] nie ucieka nic nam
[01:09.29] żadne drogi
[01:10.47] nawet chwila
[01:12.19] ciągnie się ta krówka
[01:13.49] słodycz boli między zęby wchodzi śmieszna mina
[01:17.70] połykam codziennie ją
[01:20.64] słodka ślina
[01:28.28] śmiechem nie będe kłamał
[01:30.17] szczera myśl, ale w gardle
[01:32.37] spycha ją w brzuch jakiś niesmaczny kawał
[01:35.62] kto to gada
[01:37.05] po co gada
[01:38.03] kiedy nikt nic nie odpowiada
[01:40.28] rzucam śmiech
[01:41.32] zwrot
[01:41.95] i weź spierdalaj
[01:43.69] nic tu po poradach
[01:44.83] i każdy radę daję
[01:46.79] większość na medykamentach
[01:49.06] czemu sam jeden o pomoc proszę tylko od święta
[01:52.37] tak to idę, wychodzę i pełzam
[01:55.21] ślimak nawet w podróży zwinięty jest w sobie chociaż w kilku procentach
[01:59.78] to chyba już większość
[02:01.68] mogę wołać stąd albo się zamknąć do pełna
[02:06.29] nieszczere wyjście
[02:09.72] nieszczerze wyjść stąd?
[02:15.70] kłamię wyglądam rogami do przodu
[02:19.92] złożona broń milimetr głębiej zwinięta w odwłoku
[02:23.59] rozbrojenie
[02:24.66] w twardym domu
[02:25.82] kto kogo niesie, kto pomaga komu
[02:28.63] na plecach ciągłe ryzyko schronu
[02:31.25] najszczerszych intencji, żeby nic nie widzieć znowu
[02:34.60] nic nie musieć mówić nikomu
[02:36.72] przecież nie wie nikt
[02:38.25] nie wystawiam nawet podkówki
[02:40.30] nie jestem smutny, tylko skuty
[02:42.44] nie siedzę sam, jestem zajęty
[02:44.42] nieodebranych mam tyle, na ile zamków bym mógł być zamknięty
[02:48.37] nieszczere wyjście
[02:50.31] jak nie będzie trzeba ściemniać to przyjdę
[02:54.13] ze znaną mordą, co się cieszy, że cię widzę
[02:57.02] ze znaną mordą, dopracowywaną całe życie
[03:00.03] ugniataną twoją mordą, szlifowaną każdym szczerym wyjściem
[03:04.51] gdzie tam rogi
[03:05.94] rozbrojenie
[03:07.28] wielki ciężki schron ciągnie mnie za nogi
[03:10.01] rozbrojenie, rozbrojenie pełne
[03:15.99] tylko tyka czas co mnie cieszył kiedyś
[03:20.68] nieaktualny
[03:21.96] teraz już czekam, aż zleci
[03:25.35] zegar tyka
[03:28.69]
[00:40.14] głośno
[00:41.26] myślę
[00:42.12] co tam słychać
[00:43.92] znikam, jak wiem, że nieszczerym by cię było dotykać
[00:47.83] jak zakończone mam zamknięciem ręce
[00:51.01] nie podają nic
[00:52.67] w nich jakiś świstek
[00:54.23] na nim zapisany stary żal, jakiś przytyk
[00:58.33] zegar tyka
[00:59.93] głośno myślę
[01:01.39] może tam już go nie słychać
[01:03.85] trochę dalej od maszyny
[01:05.50] miękko się niesie muzyka
[01:07.94] nie ucieka nic nam
[01:09.29] żadne drogi
[01:10.47] nawet chwila
[01:12.19] ciągnie się ta krówka
[01:13.49] słodycz boli między zęby wchodzi śmieszna mina
[01:17.70] połykam codziennie ją
[01:20.64] słodka ślina
[01:28.28] śmiechem nie będe kłamał
[01:30.17] szczera myśl, ale w gardle
[01:32.37] spycha ją w brzuch jakiś niesmaczny kawał
[01:35.62] kto to gada
[01:37.05] po co gada
[01:38.03] kiedy nikt nic nie odpowiada
[01:40.28] rzucam śmiech
[01:41.32] zwrot
[01:41.95] i weź spierdalaj
[01:43.69] nic tu po poradach
[01:44.83] i każdy radę daję
[01:46.79] większość na medykamentach
[01:49.06] czemu sam jeden o pomoc proszę tylko od święta
[01:52.37] tak to idę, wychodzę i pełzam
[01:55.21] ślimak nawet w podróży zwinięty jest w sobie chociaż w kilku procentach
[01:59.78] to chyba już większość
[02:01.68] mogę wołać stąd albo się zamknąć do pełna
[02:06.29] nieszczere wyjście
[02:09.72] nieszczerze wyjść stąd?
[02:15.70] kłamię wyglądam rogami do przodu
[02:19.92] złożona broń milimetr głębiej zwinięta w odwłoku
[02:23.59] rozbrojenie
[02:24.66] w twardym domu
[02:25.82] kto kogo niesie, kto pomaga komu
[02:28.63] na plecach ciągłe ryzyko schronu
[02:31.25] najszczerszych intencji, żeby nic nie widzieć znowu
[02:34.60] nic nie musieć mówić nikomu
[02:36.72] przecież nie wie nikt
[02:38.25] nie wystawiam nawet podkówki
[02:40.30] nie jestem smutny, tylko skuty
[02:42.44] nie siedzę sam, jestem zajęty
[02:44.42] nieodebranych mam tyle, na ile zamków bym mógł być zamknięty
[02:48.37] nieszczere wyjście
[02:50.31] jak nie będzie trzeba ściemniać to przyjdę
[02:54.13] ze znaną mordą, co się cieszy, że cię widzę
[02:57.02] ze znaną mordą, dopracowywaną całe życie
[03:00.03] ugniataną twoją mordą, szlifowaną każdym szczerym wyjściem
[03:04.51] gdzie tam rogi
[03:05.94] rozbrojenie
[03:07.28] wielki ciężki schron ciągnie mnie za nogi
[03:10.01] rozbrojenie, rozbrojenie pełne
[03:15.99] tylko tyka czas co mnie cieszył kiedyś
[03:20.68] nieaktualny
[03:21.96] teraz już czekam, aż zleci
[03:25.35] zegar tyka
[03:28.69]