Zapomniany Bruk
🎵 2613 characters
⏱️ 2:53 duration
🆔 ID: 16766440
📜 Lyrics
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
W domu miałem sporo ciepła
Ale stylówa z osiedli ze mnie nie uciekła
Może czasem była bieda, ale nie widziałem piekła
Teraz dzięki temu wiem, że to poważny temat
I że nie każdy zawodnik to przetrwa
Bańka pękła, rodzice te zasady we mnie wbijali jak wiertła
Stale robić swoje byle nadzieja nie więdła
Mówiłem im to proste - odpowiedź była błędna
Potem był bunt młodzieńczy, a substancja ciekła
Rzygałem w kolorach tęczy kiedy mnie wóda siekła
Gdy wracałem porobiony mama była wściekła
Chciałem to zapić, zabić ból, strawić to w pizdu
Strzelcy w crew, full wypalonych gwizdków
Długie godziny na boisku, trzustka na szóstkę
I wuchta propsów u WF-istów
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Mały Sydoz zawsze był z brata dumny
Pusta lodówa, ten wypad na jumy
Parę lat później dalej widok smutny
Widział jak wciągali z parapetu grudy
Młody chłopak chudy, Walkman, Nas albumy
Dzielił pokój, odpalał kolumny
Szpącił pod bit brudny
Linijki z serca, szczera prawda nie Comedy Central
Wokalu agresja, nie grana komercha
Mówiłem, "Jak chcesz to mnie skreślaj"
Wyrosłem na ludzi choć wcześniak
Wyrzeźbiony ze smutku do szczęścia
Koledzy propsy za potencjał
Nie zbaczam z toru, wciąż wizja młodzieńcza
Na karku dwudziecha, ja nadal na ścieżkach
Przedstawiam obraz społeczeństwa
Żorskie nawyki, nie Cambridge
Przy mnie nigdy ziomal nie będziesz pierwszy
Jak gryzę flow to grube kęsy
Masz tutaj przykład czysty autentyk
Marzenia od zawsze pizgać koncerty
I szczerze mam w chuju cały ten prestiż
Nie mówię, że jestem najlepszy
Nie wpadłem na sezon - tego możesz być pewny
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
I found myself
I found myself
Walking the street
Walking the street
I found myself
I found myself
Ey joł, ey joł
Walking the street
Peace
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
W domu miałem sporo ciepła
Ale stylówa z osiedli ze mnie nie uciekła
Może czasem była bieda, ale nie widziałem piekła
Teraz dzięki temu wiem, że to poważny temat
I że nie każdy zawodnik to przetrwa
Bańka pękła, rodzice te zasady we mnie wbijali jak wiertła
Stale robić swoje byle nadzieja nie więdła
Mówiłem im to proste - odpowiedź była błędna
Potem był bunt młodzieńczy, a substancja ciekła
Rzygałem w kolorach tęczy kiedy mnie wóda siekła
Gdy wracałem porobiony mama była wściekła
Chciałem to zapić, zabić ból, strawić to w pizdu
Strzelcy w crew, full wypalonych gwizdków
Długie godziny na boisku, trzustka na szóstkę
I wuchta propsów u WF-istów
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Mały Sydoz zawsze był z brata dumny
Pusta lodówa, ten wypad na jumy
Parę lat później dalej widok smutny
Widział jak wciągali z parapetu grudy
Młody chłopak chudy, Walkman, Nas albumy
Dzielił pokój, odpalał kolumny
Szpącił pod bit brudny
Linijki z serca, szczera prawda nie Comedy Central
Wokalu agresja, nie grana komercha
Mówiłem, "Jak chcesz to mnie skreślaj"
Wyrosłem na ludzi choć wcześniak
Wyrzeźbiony ze smutku do szczęścia
Koledzy propsy za potencjał
Nie zbaczam z toru, wciąż wizja młodzieńcza
Na karku dwudziecha, ja nadal na ścieżkach
Przedstawiam obraz społeczeństwa
Żorskie nawyki, nie Cambridge
Przy mnie nigdy ziomal nie będziesz pierwszy
Jak gryzę flow to grube kęsy
Masz tutaj przykład czysty autentyk
Marzenia od zawsze pizgać koncerty
I szczerze mam w chuju cały ten prestiż
Nie mówię, że jestem najlepszy
Nie wpadłem na sezon - tego możesz być pewny
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
Wychowałem się na ulic
Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
Zapomniany bruk z daleka od stolic
Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
I found myself
I found myself
Walking the street
Walking the street
I found myself
I found myself
Ey joł, ey joł
Walking the street
Peace
⏱️ Synced Lyrics
[00:04.90] Wychowałem się na ulic
[00:06.56] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[00:08.69] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[00:10.37] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[00:13.29] Wychowałem się na ulic
[00:14.54] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[00:16.90] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[00:19.21] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[00:21.59] W domu miałem sporo ciepła
[00:23.61] Ale stylówa z osiedli ze mnie nie uciekła
[00:25.72] Może czasem była bieda, ale nie widziałem piekła
[00:27.90] Teraz dzięki temu wiem, że to poważny temat
[00:30.33] I że nie każdy zawodnik to przetrwa
[00:32.05] Bańka pękła, rodzice te zasady we mnie wbijali jak wiertła
[00:34.71] Stale robić swoje byle nadzieja nie więdła
[00:37.32] Mówiłem im to proste - odpowiedź była błędna
[00:39.32] Potem był bunt młodzieńczy, a substancja ciekła
[00:43.35] Rzygałem w kolorach tęczy kiedy mnie wóda siekła
[00:44.92] Gdy wracałem porobiony mama była wściekła
[00:47.66] Chciałem to zapić, zabić ból, strawić to w pizdu
[00:49.80] Strzelcy w crew, full wypalonych gwizdków
[00:52.09] Długie godziny na boisku, trzustka na szóstkę
[00:54.25] I wuchta propsów u WF-istów
[00:56.78] Wychowałem się na ulic
[00:59.09] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[01:00.75] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[01:03.04] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[01:05.44] Wychowałem się na ulic
[01:07.04] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[01:09.54] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[01:11.38] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[01:13.84] Mały Sydoz zawsze był z brata dumny
[01:16.21] Pusta lodówa, ten wypad na jumy
[01:18.17] Parę lat później dalej widok smutny
[01:19.62] Widział jak wciągali z parapetu grudy
[01:22.82] Młody chłopak chudy, Walkman, Nas albumy
[01:24.94] Dzielił pokój, odpalał kolumny
[01:26.76] Szpącił pod bit brudny
[01:28.47] Linijki z serca, szczera prawda nie Comedy Central
[01:32.19] Wokalu agresja, nie grana komercha
[01:33.88] Mówiłem, "Jak chcesz to mnie skreślaj"
[01:35.82] Wyrosłem na ludzi choć wcześniak
[01:37.92] Wyrzeźbiony ze smutku do szczęścia
[01:40.08] Koledzy propsy za potencjał
[01:42.58] Nie zbaczam z toru, wciąż wizja młodzieńcza
[01:44.80] Na karku dwudziecha, ja nadal na ścieżkach
[01:46.70] Przedstawiam obraz społeczeństwa
[01:49.26] Żorskie nawyki, nie Cambridge
[01:51.23] Przy mnie nigdy ziomal nie będziesz pierwszy
[01:52.86] Jak gryzę flow to grube kęsy
[01:55.22] Masz tutaj przykład czysty autentyk
[01:57.45] Marzenia od zawsze pizgać koncerty
[01:59.65] I szczerze mam w chuju cały ten prestiż
[02:02.08] Nie mówię, że jestem najlepszy
[02:03.37] Nie wpadłem na sezon - tego możesz być pewny
[02:11.16] Wychowałem się na ulic
[02:12.67] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[02:15.26] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[02:16.62] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[02:19.71] Wychowałem się na ulic
[02:21.25] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[02:23.74] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[02:25.69] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[02:28.55] I found myself
[02:29.10] I found myself
[02:31.23] Walking the street
[02:32.88] Walking the street
[02:36.74] I found myself
[02:37.88] I found myself
[02:38.66] Ey joł, ey joł
[02:41.84] Walking the street
[02:45.08] Peace
[02:45.58]
[00:06.56] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[00:08.69] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[00:10.37] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[00:13.29] Wychowałem się na ulic
[00:14.54] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[00:16.90] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[00:19.21] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[00:21.59] W domu miałem sporo ciepła
[00:23.61] Ale stylówa z osiedli ze mnie nie uciekła
[00:25.72] Może czasem była bieda, ale nie widziałem piekła
[00:27.90] Teraz dzięki temu wiem, że to poważny temat
[00:30.33] I że nie każdy zawodnik to przetrwa
[00:32.05] Bańka pękła, rodzice te zasady we mnie wbijali jak wiertła
[00:34.71] Stale robić swoje byle nadzieja nie więdła
[00:37.32] Mówiłem im to proste - odpowiedź była błędna
[00:39.32] Potem był bunt młodzieńczy, a substancja ciekła
[00:43.35] Rzygałem w kolorach tęczy kiedy mnie wóda siekła
[00:44.92] Gdy wracałem porobiony mama była wściekła
[00:47.66] Chciałem to zapić, zabić ból, strawić to w pizdu
[00:49.80] Strzelcy w crew, full wypalonych gwizdków
[00:52.09] Długie godziny na boisku, trzustka na szóstkę
[00:54.25] I wuchta propsów u WF-istów
[00:56.78] Wychowałem się na ulic
[00:59.09] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[01:00.75] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[01:03.04] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[01:05.44] Wychowałem się na ulic
[01:07.04] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[01:09.54] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[01:11.38] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[01:13.84] Mały Sydoz zawsze był z brata dumny
[01:16.21] Pusta lodówa, ten wypad na jumy
[01:18.17] Parę lat później dalej widok smutny
[01:19.62] Widział jak wciągali z parapetu grudy
[01:22.82] Młody chłopak chudy, Walkman, Nas albumy
[01:24.94] Dzielił pokój, odpalał kolumny
[01:26.76] Szpącił pod bit brudny
[01:28.47] Linijki z serca, szczera prawda nie Comedy Central
[01:32.19] Wokalu agresja, nie grana komercha
[01:33.88] Mówiłem, "Jak chcesz to mnie skreślaj"
[01:35.82] Wyrosłem na ludzi choć wcześniak
[01:37.92] Wyrzeźbiony ze smutku do szczęścia
[01:40.08] Koledzy propsy za potencjał
[01:42.58] Nie zbaczam z toru, wciąż wizja młodzieńcza
[01:44.80] Na karku dwudziecha, ja nadal na ścieżkach
[01:46.70] Przedstawiam obraz społeczeństwa
[01:49.26] Żorskie nawyki, nie Cambridge
[01:51.23] Przy mnie nigdy ziomal nie będziesz pierwszy
[01:52.86] Jak gryzę flow to grube kęsy
[01:55.22] Masz tutaj przykład czysty autentyk
[01:57.45] Marzenia od zawsze pizgać koncerty
[01:59.65] I szczerze mam w chuju cały ten prestiż
[02:02.08] Nie mówię, że jestem najlepszy
[02:03.37] Nie wpadłem na sezon - tego możesz być pewny
[02:11.16] Wychowałem się na ulic
[02:12.67] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[02:15.26] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[02:16.62] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[02:19.71] Wychowałem się na ulic
[02:21.25] Ciągle poza domem, zwiedzanie okolic
[02:23.74] Zapomniany bruk z daleka od stolic
[02:25.69] Także osiedlowy tryb to mój trzeci rodzic
[02:28.55] I found myself
[02:29.10] I found myself
[02:31.23] Walking the street
[02:32.88] Walking the street
[02:36.74] I found myself
[02:37.88] I found myself
[02:38.66] Ey joł, ey joł
[02:41.84] Walking the street
[02:45.08] Peace
[02:45.58]