Choć nie widać na zewnątrz
🎵 2451 characters
⏱️ 2:45 duration
🆔 ID: 16802695
📜 Lyrics
Mój dziadek w SMS-ach stawiał kropki zamiast spacji, żeby było taniej
Odeszła z nim część mnie, dlatego do trumny włożyłem mu flagę, 2115!
Tata Szpaka na nagrobku nosi mój wers, więc
Nigdy w życiu nie mogę go zawieść!
Forever Leszek, wyciągaliśmy z żółtego śmietnika puszki Pepsi
Vogue, ej, Netflix, Porsche, Boss, Mastercard, no i Vitkac
Ten nie pozna blasku, kto piasku nie posmakował
Siedzę na ranchu i głaszczę konia
Jedno auto mama, a drugie teściowa
A trzecie ma Kuqe, za to, że był zawsze
Co jeszcze mam kupić? No dalej, pokażcie
Ty masz wielki łańcuch, a co z Twoją mamą?
Te diamenty piękne, ale w pizdę wsadź je sobie (Huh)
Jak się możesz pytać, kto mi pisał teksty?
Napisał je ból po stracie i kompleksy
Głód i stres, i pragnienie lepszego życia, i bycia najlepszym!
Czuję się
Czuję się pusty w chuj, na serio
Przeczołgałbym się przez piekło
Tylko po to byś znów był tu, na serio
I choć nie widać na zewnątrz
W środku czuję się pusty w chuj
Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
Tylko tak umiem ukryć ból
I choć nie widać na zewnątrz, w środku czuję się
Zanim założyłem cokolwiek z Louis, za pierwsze pieniądze z muzy
Z lombardów wykupiłem rodzinną biżuterię i spłaciłem nasze długi
Nosiłem używane ciuchy, zanim zaczęli na nie mówić vintage
Nienawidziłem szkoły, bo dzieciaki śmiały się z tego, że noszę jedne buty
Bo nie miałem innych, teraz biznes jest rodzinny
Samochód jest trochę szybszy, wydech jest głośniejszy
Salon odrobine większy, plecak odrobinę cięższy, lecz zakrywa blizny
Te pizdy tracą serce, im jest więcej w portfelu
Diamenty tylko przypominają, że nie było światełka w tunelu
Mamo już się nie martw, przepraszam Cię za każdy błąd
Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
Za wszystko co przeszła, pomogłem jej zbudować dom
Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
Czuję się
Czuję się pusty w chuj, na serio
Przeczołgałbym się przez piekło
Tylko po to byś znów był tu, na serio
I choć nie widać na zewnątrz
W środku czuję się pusty w chuj
Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
Tylko tak umiem ukryć ból
I choć nie widać na zewnątrz
Dzicy jak mustangi i w świetle księżyca
Ucieknę z każdej klatki, zerwę z każdej smyczy
Narkotyki zastąpią matki, ojców dzielnice
Tam skąd jestem
Jestem bezpańskim psem z ulicy i nic więcej
Odeszła z nim część mnie, dlatego do trumny włożyłem mu flagę, 2115!
Tata Szpaka na nagrobku nosi mój wers, więc
Nigdy w życiu nie mogę go zawieść!
Forever Leszek, wyciągaliśmy z żółtego śmietnika puszki Pepsi
Vogue, ej, Netflix, Porsche, Boss, Mastercard, no i Vitkac
Ten nie pozna blasku, kto piasku nie posmakował
Siedzę na ranchu i głaszczę konia
Jedno auto mama, a drugie teściowa
A trzecie ma Kuqe, za to, że był zawsze
Co jeszcze mam kupić? No dalej, pokażcie
Ty masz wielki łańcuch, a co z Twoją mamą?
Te diamenty piękne, ale w pizdę wsadź je sobie (Huh)
Jak się możesz pytać, kto mi pisał teksty?
Napisał je ból po stracie i kompleksy
Głód i stres, i pragnienie lepszego życia, i bycia najlepszym!
Czuję się
Czuję się pusty w chuj, na serio
Przeczołgałbym się przez piekło
Tylko po to byś znów był tu, na serio
I choć nie widać na zewnątrz
W środku czuję się pusty w chuj
Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
Tylko tak umiem ukryć ból
I choć nie widać na zewnątrz, w środku czuję się
Zanim założyłem cokolwiek z Louis, za pierwsze pieniądze z muzy
Z lombardów wykupiłem rodzinną biżuterię i spłaciłem nasze długi
Nosiłem używane ciuchy, zanim zaczęli na nie mówić vintage
Nienawidziłem szkoły, bo dzieciaki śmiały się z tego, że noszę jedne buty
Bo nie miałem innych, teraz biznes jest rodzinny
Samochód jest trochę szybszy, wydech jest głośniejszy
Salon odrobine większy, plecak odrobinę cięższy, lecz zakrywa blizny
Te pizdy tracą serce, im jest więcej w portfelu
Diamenty tylko przypominają, że nie było światełka w tunelu
Mamo już się nie martw, przepraszam Cię za każdy błąd
Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
Za wszystko co przeszła, pomogłem jej zbudować dom
Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
Czuję się
Czuję się pusty w chuj, na serio
Przeczołgałbym się przez piekło
Tylko po to byś znów był tu, na serio
I choć nie widać na zewnątrz
W środku czuję się pusty w chuj
Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
Tylko tak umiem ukryć ból
I choć nie widać na zewnątrz
Dzicy jak mustangi i w świetle księżyca
Ucieknę z każdej klatki, zerwę z każdej smyczy
Narkotyki zastąpią matki, ojców dzielnice
Tam skąd jestem
Jestem bezpańskim psem z ulicy i nic więcej
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.25] Mój dziadek w SMS-ach stawiał kropki zamiast spacji, żeby było taniej
[00:03.65] Odeszła z nim część mnie, dlatego do trumny włożyłem mu flagę, 2115!
[00:08.51] Tata Szpaka na nagrobku nosi mój wers, więc
[00:12.07] Nigdy w życiu nie mogę go zawieść!
[00:13.98] Forever Leszek, wyciągaliśmy z żółtego śmietnika puszki Pepsi
[00:17.46] Vogue, ej, Netflix, Porsche, Boss, Mastercard, no i Vitkac
[00:21.40] Ten nie pozna blasku, kto piasku nie posmakował
[00:24.08] Siedzę na ranchu i głaszczę konia
[00:25.45] Jedno auto mama, a drugie teściowa
[00:27.08] A trzecie ma Kuqe, za to, że był zawsze
[00:28.85] Co jeszcze mam kupić? No dalej, pokażcie
[00:30.43] Ty masz wielki łańcuch, a co z Twoją mamą?
[00:32.22] Te diamenty piękne, ale w pizdę wsadź je sobie (Huh)
[00:35.38] Jak się możesz pytać, kto mi pisał teksty?
[00:37.17] Napisał je ból po stracie i kompleksy
[00:38.84] Głód i stres, i pragnienie lepszego życia, i bycia najlepszym!
[00:41.86] Czuję się
[00:43.56] Czuję się pusty w chuj, na serio
[00:48.04] Przeczołgałbym się przez piekło
[00:50.10] Tylko po to byś znów był tu, na serio
[00:54.96] I choć nie widać na zewnątrz
[00:56.91] W środku czuję się pusty w chuj
[01:01.18] Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
[01:03.83] Tylko tak umiem ukryć ból
[01:08.88] I choć nie widać na zewnątrz, w środku czuję się
[01:12.22] Zanim założyłem cokolwiek z Louis, za pierwsze pieniądze z muzy
[01:15.34] Z lombardów wykupiłem rodzinną biżuterię i spłaciłem nasze długi
[01:18.72] Nosiłem używane ciuchy, zanim zaczęli na nie mówić vintage
[01:21.81] Nienawidziłem szkoły, bo dzieciaki śmiały się z tego, że noszę jedne buty
[01:25.06] Bo nie miałem innych, teraz biznes jest rodzinny
[01:27.26] Samochód jest trochę szybszy, wydech jest głośniejszy
[01:29.56] Salon odrobine większy, plecak odrobinę cięższy, lecz zakrywa blizny
[01:33.01] Te pizdy tracą serce, im jest więcej w portfelu
[01:36.17] Diamenty tylko przypominają, że nie było światełka w tunelu
[01:39.22] Mamo już się nie martw, przepraszam Cię za każdy błąd
[01:43.09] Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
[01:46.24] Za wszystko co przeszła, pomogłem jej zbudować dom
[01:49.73] Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
[01:53.78] Czuję się
[01:55.50] Czuję się pusty w chuj, na serio
[01:59.90] Przeczołgałbym się przez piekło
[02:02.02] Tylko po to byś znów był tu, na serio
[02:07.03] I choć nie widać na zewnątrz
[02:08.83] W środku czuję się pusty w chuj
[02:13.10] Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
[02:15.79] Tylko tak umiem ukryć ból
[02:20.57] I choć nie widać na zewnątrz
[02:23.06] Dzicy jak mustangi i w świetle księżyca
[02:26.24] Ucieknę z każdej klatki, zerwę z każdej smyczy
[02:29.41] Narkotyki zastąpią matki, ojców dzielnice
[02:32.57] Tam skąd jestem
[02:34.22] Jestem bezpańskim psem z ulicy i nic więcej
[02:37.72]
[00:03.65] Odeszła z nim część mnie, dlatego do trumny włożyłem mu flagę, 2115!
[00:08.51] Tata Szpaka na nagrobku nosi mój wers, więc
[00:12.07] Nigdy w życiu nie mogę go zawieść!
[00:13.98] Forever Leszek, wyciągaliśmy z żółtego śmietnika puszki Pepsi
[00:17.46] Vogue, ej, Netflix, Porsche, Boss, Mastercard, no i Vitkac
[00:21.40] Ten nie pozna blasku, kto piasku nie posmakował
[00:24.08] Siedzę na ranchu i głaszczę konia
[00:25.45] Jedno auto mama, a drugie teściowa
[00:27.08] A trzecie ma Kuqe, za to, że był zawsze
[00:28.85] Co jeszcze mam kupić? No dalej, pokażcie
[00:30.43] Ty masz wielki łańcuch, a co z Twoją mamą?
[00:32.22] Te diamenty piękne, ale w pizdę wsadź je sobie (Huh)
[00:35.38] Jak się możesz pytać, kto mi pisał teksty?
[00:37.17] Napisał je ból po stracie i kompleksy
[00:38.84] Głód i stres, i pragnienie lepszego życia, i bycia najlepszym!
[00:41.86] Czuję się
[00:43.56] Czuję się pusty w chuj, na serio
[00:48.04] Przeczołgałbym się przez piekło
[00:50.10] Tylko po to byś znów był tu, na serio
[00:54.96] I choć nie widać na zewnątrz
[00:56.91] W środku czuję się pusty w chuj
[01:01.18] Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
[01:03.83] Tylko tak umiem ukryć ból
[01:08.88] I choć nie widać na zewnątrz, w środku czuję się
[01:12.22] Zanim założyłem cokolwiek z Louis, za pierwsze pieniądze z muzy
[01:15.34] Z lombardów wykupiłem rodzinną biżuterię i spłaciłem nasze długi
[01:18.72] Nosiłem używane ciuchy, zanim zaczęli na nie mówić vintage
[01:21.81] Nienawidziłem szkoły, bo dzieciaki śmiały się z tego, że noszę jedne buty
[01:25.06] Bo nie miałem innych, teraz biznes jest rodzinny
[01:27.26] Samochód jest trochę szybszy, wydech jest głośniejszy
[01:29.56] Salon odrobine większy, plecak odrobinę cięższy, lecz zakrywa blizny
[01:33.01] Te pizdy tracą serce, im jest więcej w portfelu
[01:36.17] Diamenty tylko przypominają, że nie było światełka w tunelu
[01:39.22] Mamo już się nie martw, przepraszam Cię za każdy błąd
[01:43.09] Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
[01:46.24] Za wszystko co przeszła, pomogłem jej zbudować dom
[01:49.73] Z wielkiej płyty blok, do willi z wielkiej płyty w rok
[01:53.78] Czuję się
[01:55.50] Czuję się pusty w chuj, na serio
[01:59.90] Przeczołgałbym się przez piekło
[02:02.02] Tylko po to byś znów był tu, na serio
[02:07.03] I choć nie widać na zewnątrz
[02:08.83] W środku czuję się pusty w chuj
[02:13.10] Znowu muszę się sztucznie uśmiechnąć
[02:15.79] Tylko tak umiem ukryć ból
[02:20.57] I choć nie widać na zewnątrz
[02:23.06] Dzicy jak mustangi i w świetle księżyca
[02:26.24] Ucieknę z każdej klatki, zerwę z każdej smyczy
[02:29.41] Narkotyki zastąpią matki, ojców dzielnice
[02:32.57] Tam skąd jestem
[02:34.22] Jestem bezpańskim psem z ulicy i nic więcej
[02:37.72]