Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Wódka czyli po wenętrznej stronie spodni

👤 ŁYDKA GRUBASA 🎼 Perpetuum Debile ⏱️ 5:49
🎵 1522 characters
⏱️ 5:49 duration
🆔 ID: 17068875

📜 Lyrics

Dziś będę jak drapieżne zwierzę, bo z flaszką wjeżdżam na imprezę
Bicepsy puchną, trzeszczy klata, piętnastoletni władca świata
Ten Staś, co nie miał jeszcze panny, na żółto zrzygał się do wanny
A Ania, co miała wiecznie focha, pod stołem biorą ją na śpiocha

O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
Trzydziestka, czas wyrwać się od żony. Dziś będziem pić i rwać lachony
Chcę znowu poczuć się jak młodzież. O, rety! Obrzygałem odzież

O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
Mojej matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę spodni

Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia
Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną spodni
Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia

Jestem sam, zupełnie sam
Po wewnętrznej stronie spodni

⏱️ Synced Lyrics

[00:40.59] Dziś będę jak drapieżne zwierzę, bo z flaszką wjeżdżam na imprezę
[00:53.75] Bicepsy puchną, trzeszczy klata, piętnastoletni władca świata
[01:19.84] Ten Staś, co nie miał jeszcze panny, na żółto zrzygał się do wanny
[01:32.74] A Ania, co miała wiecznie focha, pod stołem biorą ją na śpiocha
[01:49.14] O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
[01:55.34] Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
[02:02.18] O piątej rano przychodzi mama i już impreza pozamiatana
[02:08.44] Nie wytrzymałem ani godziny, przecież to moje są urodziny
[02:15.32]
[02:28.71] Trzydziestka, czas wyrwać się od żony. Dziś będziem pić i rwać lachony
[02:41.87] Chcę znowu poczuć się jak młodzież. O, rety! Obrzygałem odzież
[02:57.72] O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
[03:04.72] Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
[03:11.24] O piątej rano przychodzi żona i już impreza jest zakończona
[03:17.66] Moje bebechy jak origami. Ja tylko chciałem wyjść z kolegami
[03:24.75]
[03:54.37] O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
[04:00.79] Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
[04:07.28] O piątej rano przychodzi kosa. Za dużo, dziadek, wziąłeś do nosa
[04:13.82] Płaczą wnuczęta, płaczą dzieciątka, za ostra była ta sześćdziesiątka
[04:20.72]
[04:53.92] Mojej matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę spodni
[05:08.38] Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia
[05:14.58] Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną spodni
[05:26.10] Matce i siostrze zwymiotuję na wewnętrzną stronę życia
[05:34.80] Jestem sam, zupełnie sam
[05:42.26] Po wewnętrznej stronie spodni
[05:46.23]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings