Remedium
🎵 821 characters
⏱️ 5:42 duration
🆔 ID: 1732893
📜 Lyrics
Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.
Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu.
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
W taką podróż chcę wyruszyć,
Gdy podły nastrój i pogoda
Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
Niczego mi nie będzie szkoda.
Zegary staną niepotrzebne,
Pogubię wszystkie kalendarze.
W taką podróż chcę wyruszyć,
Nie wiem czy kiedyś się odważę
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.
Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu.
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
W taką podróż chcę wyruszyć,
Gdy podły nastrój i pogoda
Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
Niczego mi nie będzie szkoda.
Zegary staną niepotrzebne,
Pogubię wszystkie kalendarze.
W taką podróż chcę wyruszyć,
Nie wiem czy kiedyś się odważę
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
⏱️ Synced Lyrics
[00:12.95] Światem zaczęła rządzić jesień,
[00:13.12] Topi go w żółci i czerwieni,
[00:28.63] A ja tak pragnę czemu nie wiem,
[00:30.08] Uciec pociągiem od jesieni.
[00:33.79] Uciec pociągiem od przyjaciół,
[00:38.29] Wrogów, rachunków, telefonów.
[00:43.78] Nie trzeba długo się namyślać,
[00:49.54] Wystarczy tylko wybiec z domu.
[00:54.49] Wsiąść do pociągu byle jakiego,
[01:00.67] Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
[01:06.25] Ściskając w ręku kamyk zielony,
[01:11.67] Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
[01:17.43] W taką podróż chcę wyruszyć,
[01:55.41] Gdy podły nastrój i pogoda
[02:00.52] Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
[02:06.53] Niczego mi nie będzie szkoda.
[02:12.69] Zegary staną niepotrzebne,
[02:16.85] Pogubię wszystkie kalendarze.
[02:22.75] W taką podróż chcę wyruszyć,
[02:28.44] Nie wiem czy kiedyś się odważę
[02:34.05] Wsiąść do pociągu byle jakiego,
[02:39.82] Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
[02:45.12] Ściskając w ręku kamyk zielony,
[02:50.73] Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
[04:22.30]
[00:13.12] Topi go w żółci i czerwieni,
[00:28.63] A ja tak pragnę czemu nie wiem,
[00:30.08] Uciec pociągiem od jesieni.
[00:33.79] Uciec pociągiem od przyjaciół,
[00:38.29] Wrogów, rachunków, telefonów.
[00:43.78] Nie trzeba długo się namyślać,
[00:49.54] Wystarczy tylko wybiec z domu.
[00:54.49] Wsiąść do pociągu byle jakiego,
[01:00.67] Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
[01:06.25] Ściskając w ręku kamyk zielony,
[01:11.67] Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
[01:17.43] W taką podróż chcę wyruszyć,
[01:55.41] Gdy podły nastrój i pogoda
[02:00.52] Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
[02:06.53] Niczego mi nie będzie szkoda.
[02:12.69] Zegary staną niepotrzebne,
[02:16.85] Pogubię wszystkie kalendarze.
[02:22.75] W taką podróż chcę wyruszyć,
[02:28.44] Nie wiem czy kiedyś się odważę
[02:34.05] Wsiąść do pociągu byle jakiego,
[02:39.82] Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
[02:45.12] Ściskając w ręku kamyk zielony,
[02:50.73] Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
[04:22.30]