Cartier
🎵 2159 characters
⏱️ 2:41 duration
🆔 ID: 17372240
📜 Lyrics
Moja pierwsza dziewczyna okazała się dziwką
Ostatnia wszego czasu oddałaby mi wszystko
Zrozumiałem, że prawda to drugie nazwisko
Wszystko, co wychodzi z moich ust, to jebany realtalk
Zanim dokopiesz się do złota, pokaż mi duszę
Mnie nie interesuje to czy tańczysz na rurze
Żyjesz z bogatym tatusiem, czy jesteś szefową w biurze
Najważniejsze, kurwa, żebyś była prawdziwa
Ej, ej, nie płacę za seks, torebka Guess zamienia się VVS
Ej, ej, wiesz, bo miałeś gest,
kiedy akcje spadną to poszukaj innych miejsc
Ona chce tylko na piętro, w oczach piękno
Ona chce tylko na piętro, w oczach piekło
Wiem że lubisz te dinero
Piąte, szóste zero, urodziłaś się w inferno
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
Druga kolacja, w zamian twoje sutki
To wcale nie odróżnia cię od prostytutki
Sława ma plusy skutki z twarzą oszustki
Trafić prawdziwą miłość, jak trafienie w Lotto szóstki
Kizo gruby kot nie eks-stuart malutki
Pewnie stąd liczą na jakieś z Kizem rundki
W AMG, M pakiet, latem na łódki
W rzeczywistości nawet nie wziąłbym z suką taksówki
Znam więcej dilerów niż normalnych dziewczyn
Wiadomo towar najlepszy, ona się najlepiej pieprzy
Ten świat kłamie, wszyscy niby zwycięscy
Czasem czuje się jak Kolumb jakbym odkrył to pierwszy (pierwszy)
Król szczerych wierszy, moje najlepsze danie
Prawdziwsza jest relacja w bramie, niż ta na ekranie
Kokaina na dywanie, spoko nic się nie stanie
Jak sprzątniesz tą szmatę
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
Ostatnia wszego czasu oddałaby mi wszystko
Zrozumiałem, że prawda to drugie nazwisko
Wszystko, co wychodzi z moich ust, to jebany realtalk
Zanim dokopiesz się do złota, pokaż mi duszę
Mnie nie interesuje to czy tańczysz na rurze
Żyjesz z bogatym tatusiem, czy jesteś szefową w biurze
Najważniejsze, kurwa, żebyś była prawdziwa
Ej, ej, nie płacę za seks, torebka Guess zamienia się VVS
Ej, ej, wiesz, bo miałeś gest,
kiedy akcje spadną to poszukaj innych miejsc
Ona chce tylko na piętro, w oczach piękno
Ona chce tylko na piętro, w oczach piekło
Wiem że lubisz te dinero
Piąte, szóste zero, urodziłaś się w inferno
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
Druga kolacja, w zamian twoje sutki
To wcale nie odróżnia cię od prostytutki
Sława ma plusy skutki z twarzą oszustki
Trafić prawdziwą miłość, jak trafienie w Lotto szóstki
Kizo gruby kot nie eks-stuart malutki
Pewnie stąd liczą na jakieś z Kizem rundki
W AMG, M pakiet, latem na łódki
W rzeczywistości nawet nie wziąłbym z suką taksówki
Znam więcej dilerów niż normalnych dziewczyn
Wiadomo towar najlepszy, ona się najlepiej pieprzy
Ten świat kłamie, wszyscy niby zwycięscy
Czasem czuje się jak Kolumb jakbym odkrył to pierwszy (pierwszy)
Król szczerych wierszy, moje najlepsze danie
Prawdziwsza jest relacja w bramie, niż ta na ekranie
Kokaina na dywanie, spoko nic się nie stanie
Jak sprzątniesz tą szmatę
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
Tylko jak patrzy na Cartiera
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.53] Moja pierwsza dziewczyna okazała się dziwką
[00:03.17] Ostatnia wszego czasu oddałaby mi wszystko
[00:05.56] Zrozumiałem, że prawda to drugie nazwisko
[00:08.17] Wszystko, co wychodzi z moich ust, to jebany realtalk
[00:11.01] Zanim dokopiesz się do złota, pokaż mi duszę
[00:13.75] Mnie nie interesuje to czy tańczysz na rurze
[00:16.13] Żyjesz z bogatym tatusiem, czy jesteś szefową w biurze
[00:18.98] Najważniejsze, kurwa, żebyś była prawdziwa
[00:22.71] Ej, ej, nie płacę za seks, torebka Guess zamienia się VVS
[00:27.56] Ej, ej, wiesz, bo miałeś gest,
[00:30.18] kiedy akcje spadną to poszukaj innych miejsc
[00:32.43] Ona chce tylko na piętro, w oczach piękno
[00:35.19] Ona chce tylko na piętro, w oczach piekło
[00:38.85] Wiem że lubisz te dinero
[00:40.96] Piąte, szóste zero, urodziłaś się w inferno
[00:45.42] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[00:52.09] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[00:56.28] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[01:01.59] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[01:06.21] Tylko jak patrzy na Cartiera
[01:08.60] Druga kolacja, w zamian twoje sutki
[01:10.92] To wcale nie odróżnia cię od prostytutki
[01:13.10] Sława ma plusy skutki z twarzą oszustki
[01:15.76] Trafić prawdziwą miłość, jak trafienie w Lotto szóstki
[01:18.62] Kizo gruby kot nie eks-stuart malutki
[01:20.93] Pewnie stąd liczą na jakieś z Kizem rundki
[01:23.66] W AMG, M pakiet, latem na łódki
[01:26.50] W rzeczywistości nawet nie wziąłbym z suką taksówki
[01:28.81] Znam więcej dilerów niż normalnych dziewczyn
[01:31.44] Wiadomo towar najlepszy, ona się najlepiej pieprzy
[01:33.80] Ten świat kłamie, wszyscy niby zwycięscy
[01:36.44] Czasem czuje się jak Kolumb jakbym odkrył to pierwszy (pierwszy)
[01:39.62] Król szczerych wierszy, moje najlepsze danie
[01:42.28] Prawdziwsza jest relacja w bramie, niż ta na ekranie
[01:44.92] Kokaina na dywanie, spoko nic się nie stanie
[01:47.53] Jak sprzątniesz tą szmatę
[01:53.12] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[01:58.33] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:03.91] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[02:08.15] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[02:12.59] Tylko jak patrzy na Cartiera
[02:14.60] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:20.29] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:25.59] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[02:29.46] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[02:33.64] Tylko jak patrzy na Cartiera
[02:36.09]
[00:03.17] Ostatnia wszego czasu oddałaby mi wszystko
[00:05.56] Zrozumiałem, że prawda to drugie nazwisko
[00:08.17] Wszystko, co wychodzi z moich ust, to jebany realtalk
[00:11.01] Zanim dokopiesz się do złota, pokaż mi duszę
[00:13.75] Mnie nie interesuje to czy tańczysz na rurze
[00:16.13] Żyjesz z bogatym tatusiem, czy jesteś szefową w biurze
[00:18.98] Najważniejsze, kurwa, żebyś była prawdziwa
[00:22.71] Ej, ej, nie płacę za seks, torebka Guess zamienia się VVS
[00:27.56] Ej, ej, wiesz, bo miałeś gest,
[00:30.18] kiedy akcje spadną to poszukaj innych miejsc
[00:32.43] Ona chce tylko na piętro, w oczach piękno
[00:35.19] Ona chce tylko na piętro, w oczach piekło
[00:38.85] Wiem że lubisz te dinero
[00:40.96] Piąte, szóste zero, urodziłaś się w inferno
[00:45.42] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[00:52.09] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[00:56.28] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[01:01.59] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[01:06.21] Tylko jak patrzy na Cartiera
[01:08.60] Druga kolacja, w zamian twoje sutki
[01:10.92] To wcale nie odróżnia cię od prostytutki
[01:13.10] Sława ma plusy skutki z twarzą oszustki
[01:15.76] Trafić prawdziwą miłość, jak trafienie w Lotto szóstki
[01:18.62] Kizo gruby kot nie eks-stuart malutki
[01:20.93] Pewnie stąd liczą na jakieś z Kizem rundki
[01:23.66] W AMG, M pakiet, latem na łódki
[01:26.50] W rzeczywistości nawet nie wziąłbym z suką taksówki
[01:28.81] Znam więcej dilerów niż normalnych dziewczyn
[01:31.44] Wiadomo towar najlepszy, ona się najlepiej pieprzy
[01:33.80] Ten świat kłamie, wszyscy niby zwycięscy
[01:36.44] Czasem czuje się jak Kolumb jakbym odkrył to pierwszy (pierwszy)
[01:39.62] Król szczerych wierszy, moje najlepsze danie
[01:42.28] Prawdziwsza jest relacja w bramie, niż ta na ekranie
[01:44.92] Kokaina na dywanie, spoko nic się nie stanie
[01:47.53] Jak sprzątniesz tą szmatę
[01:53.12] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[01:58.33] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:03.91] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[02:08.15] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[02:12.59] Tylko jak patrzy na Cartiera
[02:14.60] Suki dzisiaj są, a jutro ich nie ma (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:20.29] Kiedy nie masz nic, no to nie odbiera (ej, ej, ej, ej, ej)
[02:25.59] Znów wylewam żal mówiąc do portiera (mhm)
[02:29.46] Nie boli jej czas, tylko jak patrzy na Cartiera
[02:33.64] Tylko jak patrzy na Cartiera
[02:36.09]