Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Sudoku

👤 Fonos; Gibbs; Oliver Olson 🎼 Lidokaina ⏱️ 5:00
🎵 4186 characters
⏱️ 5:00 duration
🆔 ID: 17377227

📜 Lyrics

Odkładam wszystko to co mnie niszczy
Jak feniks z popiołu z podziemi powstaje
Pierdole żale i łamie enigmę, niewiele zostaje
Do brzegu jest bliżej niż dalej
Wciąż wypatruję swą falę
Przed siebie płynę, w tył nie patrzę wcale

Wciąż krążę, krążę i błądzę ciągle, na ciężkiej bombie w dziczy
Sadzę po sobie i swojej głowie, w końcu ktoś mnie rozliczy
Słowo po słowie, mrugnięciem powiek, chwilę zapisze w ciszy
Ślad na betonie, odbite dłonie tych co wyszli!
Życie to gra, nie GTA tu nie ma ziom cheat'ów na save'ach
Ratuje mnie gra, wciąż te rapy gram, choć czasem mi świeci rezerwa
Czuję, że sam zwojuje świat, kości na blat, litości już nie mam (nie!)
Opcji już brak, gdy pusty bak, sudoku Twoje to ściema

Myślę, wciąż wiesz
Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach

Myślę, wciąż wiesz
Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach

Nie zaśpiewam Ci jak z nut, która droga co przyniesie
Sam musisz odnaleźć grunt, by przekonać się kim jesteś
Na uszy wyleją miód by zaburzyć Ci percepcje
Pokażą najlepszy skrót, byś ominął wszystkie lekcje

Więc jak rozwiążesz sudoku?
Po pierwsze musisz go w ręce mieć
Rzucają zaklęcia uroku, w to piękno jest ubrana śmierć
Lepiej planuj jak w Sherlocku i swoim losem zdalnie kręć
Bo nie ma tu pomocnych kół, jeden błąd niszczy całą sieć
Szczere złoto czy tombak ułożyć z liter to chce jakoś w całość

Mocy tyle co Zonda, by w pewność zamienić tu każdą nieśmiałość
Zaczarowany jak Obra i tak tu co dnia liczy się tylko wytrwałość
Nie mam zamiaru się poddać, chce to rozwiązać, płynąć zawsze z falą
Nie bój się stawiać kroków, nie potrzebny Ci pit stop
Niech to nie będzie ich show, wszystko zgarniaj, rozwiąż swe sudoku
Z gadki mej płynie real talk, realne słowa nie widmo Ty nie udawaj!

Myślę, wciąż wiesz
Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach

Myślę, wciąż wiesz
Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach

Taka szansa nie trafia dwa razy, przestań już marzyć, bierz co swoje
Nie chce garderoby Witkacy, śladów na tacy, dla bliskich, zdrowie!
I to mi wystarczy, wszystko ogarnę, cały ten syf wyrzucę spod powiek
Układam sudoku, walczę jak Goku i każdy cios teraz tu waży
To w zasięgu wzroku, ej
Dotrzymaj kroku, ej
Nie ufam nikomu kto siedział gdy byłem sam, gdy byłaś sama
I będę powtarzał jak mantrę, kocham muzykę, jak matkę
Zużyłem atrament, klawisze wytarłem i będę tu zawsze choćbym miał tylko upadać

Jak typy co coś chcą, jak typy co chcą sos
Kształtuje co noc ziom, kompromis z mniejszością
Gra o Tron, wioski, pierdolę wciąż ją
Nie chce robić za tło chciałbym dobry kontrakt mieć, ale to nie żadne show
Mogę tylko więcej chcieć, a wystarczy mi ten krok
Sam dobrze o tym wiesz, trudno pokonać i mrok

Może tu trafi się ktoś (co)
Przyjaciel nie pesos (ho)
Gotowy na sezon (ho)
Ej w ręku z depeszą
Kundle tu wszą, patrzą mi w kieszeń, ale nie znajdą, pusto jak na dnie
Za zwroty ziomale ręczą, dla nich tu rzucam gościnę nie papier!

⏱️ Synced Lyrics

[00:26.97] Odkładam wszystko to co mnie niszczy
[00:28.51] Jak feniks z popiołu z podziemi powstaje
[00:31.32] Pierdole żale i łamie enigmę, niewiele zostaje
[00:34.04] Do brzegu jest bliżej niż dalej
[00:35.95] Wciąż wypatruję swą falę
[00:37.91] Przed siebie płynę, w tył nie patrzę wcale
[00:40.55] Wciąż krążę, krążę i błądzę ciągle, na ciężkiej bombie w dziczy
[00:43.88] Sadzę po sobie i swojej głowie, w końcu ktoś mnie rozliczy
[00:47.13] Słowo po słowie, mrugnięciem powiek, chwilę zapisze w ciszy
[00:50.56] Ślad na betonie, odbite dłonie tych co wyszli!
[00:54.15] Życie to gra, nie GTA tu nie ma ziom cheat'ów na save'ach
[00:57.59] Ratuje mnie gra, wciąż te rapy gram, choć czasem mi świeci rezerwa
[01:01.12] Czuję, że sam zwojuje świat, kości na blat, litości już nie mam (nie!)
[01:04.96] Opcji już brak, gdy pusty bak, sudoku Twoje to ściema
[01:07.87] Myślę, wciąż wiesz
[01:10.35] Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
[01:14.66] Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
[01:22.00] Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
[01:25.57] Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
[01:28.33] Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach
[01:35.10] Myślę, wciąż wiesz
[01:37.57] Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
[01:41.85] Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
[01:49.42] Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
[01:52.70] Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
[01:55.65] Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach
[02:01.71] Nie zaśpiewam Ci jak z nut, która droga co przyniesie
[02:05.37] Sam musisz odnaleźć grunt, by przekonać się kim jesteś
[02:08.61] Na uszy wyleją miód by zaburzyć Ci percepcje
[02:12.06] Pokażą najlepszy skrót, byś ominął wszystkie lekcje
[02:15.88] Więc jak rozwiążesz sudoku?
[02:17.49] Po pierwsze musisz go w ręce mieć
[02:19.07] Rzucają zaklęcia uroku, w to piękno jest ubrana śmierć
[02:22.50] Lepiej planuj jak w Sherlocku i swoim losem zdalnie kręć
[02:25.83] Bo nie ma tu pomocnych kół, jeden błąd niszczy całą sieć
[02:29.51] Szczere złoto czy tombak ułożyć z liter to chce jakoś w całość
[02:32.91] Mocy tyle co Zonda, by w pewność zamienić tu każdą nieśmiałość
[02:36.28] Zaczarowany jak Obra i tak tu co dnia liczy się tylko wytrwałość
[02:39.90] Nie mam zamiaru się poddać, chce to rozwiązać, płynąć zawsze z falą
[02:43.15] Nie bój się stawiać kroków, nie potrzebny Ci pit stop
[02:47.45] Niech to nie będzie ich show, wszystko zgarniaj, rozwiąż swe sudoku
[02:52.55] Z gadki mej płynie real talk, realne słowa nie widmo Ty nie udawaj!
[02:56.85] Myślę, wciąż wiesz
[02:59.38] Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
[03:03.52] Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
[03:10.82] Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
[03:14.33] Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
[03:17.28] Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach
[03:23.93] Myślę, wciąż wiesz
[03:26.60] Jak ułożyć świat by nie zapadł się kiedy znowu zrobię błąd
[03:30.72] Po co mi ten wystudzony chłam, który mami mnie, że nie mam wpływu na los
[03:38.23] Wpływu na los w Twoim życiu akcji zwrot
[03:41.58] Nie przemyślałeś, które liczby dadzą zło
[03:44.37] Powiedz mi gdzie, bywałeś gdy ja próbowałem wciąż zaprowadzić pokój w snach
[03:51.45] Taka szansa nie trafia dwa razy, przestań już marzyć, bierz co swoje
[03:54.89] Nie chce garderoby Witkacy, śladów na tacy, dla bliskich, zdrowie!
[03:58.23] I to mi wystarczy, wszystko ogarnę, cały ten syf wyrzucę spod powiek
[04:01.87] Układam sudoku, walczę jak Goku i każdy cios teraz tu waży
[04:05.56] To w zasięgu wzroku, ej
[04:07.15] Dotrzymaj kroku, ej
[04:08.63] Nie ufam nikomu kto siedział gdy byłem sam, gdy byłaś sama
[04:11.65] I będę powtarzał jak mantrę, kocham muzykę, jak matkę
[04:14.14] Zużyłem atrament, klawisze wytarłem i będę tu zawsze choćbym miał tylko upadać
[04:18.40] Jak typy co coś chcą, jak typy co chcą sos
[04:20.86] Kształtuje co noc ziom, kompromis z mniejszością
[04:23.47] Gra o Tron, wioski, pierdolę wciąż ją
[04:25.41] Nie chce robić za tło chciałbym dobry kontrakt mieć, ale to nie żadne show
[04:28.49] Mogę tylko więcej chcieć, a wystarczy mi ten krok
[04:29.95] Sam dobrze o tym wiesz, trudno pokonać i mrok
[04:32.21] Może tu trafi się ktoś (co)
[04:34.03] Przyjaciel nie pesos (ho)
[04:35.71] Gotowy na sezon (ho)
[04:37.37] Ej w ręku z depeszą
[04:38.59] Kundle tu wszą, patrzą mi w kieszeń, ale nie znajdą, pusto jak na dnie
[04:42.19] Za zwroty ziomale ręczą, dla nich tu rzucam gościnę nie papier!
[04:45.90]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings