NAUCZYŁEM SIĘ KOCHAĆ
🎵 1603 characters
⏱️ 2:48 duration
🆔 ID: 18055186
📜 Lyrics
Nauczyłem się kochać
I mówić ludziom, że ich kocham
To już nigdy więcej puste słowa
Ani przewózka na pokaz
Nauczyłem się szanować
I kumać, co w głowach ma jeden z drugim ziomal
Jak siada im na bani kawał syfu, który nie chce wyjść
To któryś z braci już to wie i każe wyjść
Co tam bracie?
Dawno nie gadalimy, na pewno w takim stanie
Pewnie nie sądziliśmy, że przyjdzie nam zbić grabę
Kto to wie co się stanie jutro?
Brnę taką furtką, że nie mówię trudno
Po kolana gówno, znieczulony tanią wódą jak śmieć
Wolałbym też nie pamiętać Mamy łez
Może to puszczą w radio lub zginie w UKF
Pieprzę to, naprawdę - mam co jeść
Krok dalej, a nie wstecz jestem
Moje DNA każe nieraz sięgać dna
Ile razy bym uciekał gdzieś tam sam
Dopóki bije bas, dopóki płynie blood
Wydzieram się na siebie sam, dopóki muszę wstać
Tyle zagubionych dusz, ślepych oczu
Tyle pokus wokół to komu ma się do przodu chcieć?
Jestem świrem, mierzę za wysoko ponoć
Wolę być świrem niż ciotą i gapić się w szerokość
Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
Spluwaliśmy na świat na ławce
A sami kreujemy go i wybieramy barwy
Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
Spluwaliśmy na świat na ławce
A sami kreujemy go i wybieramy barwy
Dużo kaszlu jak Dżuma
Dużo szkła tu jak huta
Nie ma opcji, że się nie uda
Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
Dużo kaszlu jak Dżuma
Dużo szkła tu jak huta
Nie ma opcji, że się nie uda
Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
I mówić ludziom, że ich kocham
To już nigdy więcej puste słowa
Ani przewózka na pokaz
Nauczyłem się szanować
I kumać, co w głowach ma jeden z drugim ziomal
Jak siada im na bani kawał syfu, który nie chce wyjść
To któryś z braci już to wie i każe wyjść
Co tam bracie?
Dawno nie gadalimy, na pewno w takim stanie
Pewnie nie sądziliśmy, że przyjdzie nam zbić grabę
Kto to wie co się stanie jutro?
Brnę taką furtką, że nie mówię trudno
Po kolana gówno, znieczulony tanią wódą jak śmieć
Wolałbym też nie pamiętać Mamy łez
Może to puszczą w radio lub zginie w UKF
Pieprzę to, naprawdę - mam co jeść
Krok dalej, a nie wstecz jestem
Moje DNA każe nieraz sięgać dna
Ile razy bym uciekał gdzieś tam sam
Dopóki bije bas, dopóki płynie blood
Wydzieram się na siebie sam, dopóki muszę wstać
Tyle zagubionych dusz, ślepych oczu
Tyle pokus wokół to komu ma się do przodu chcieć?
Jestem świrem, mierzę za wysoko ponoć
Wolę być świrem niż ciotą i gapić się w szerokość
Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
Spluwaliśmy na świat na ławce
A sami kreujemy go i wybieramy barwy
Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
Spluwaliśmy na świat na ławce
A sami kreujemy go i wybieramy barwy
Dużo kaszlu jak Dżuma
Dużo szkła tu jak huta
Nie ma opcji, że się nie uda
Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
Dużo kaszlu jak Dżuma
Dużo szkła tu jak huta
Nie ma opcji, że się nie uda
Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
⏱️ Synced Lyrics
[00:01.68] Nauczyłem się kochać
[00:05.59] I mówić ludziom, że ich kocham
[00:08.61] To już nigdy więcej puste słowa
[00:11.43] Ani przewózka na pokaz
[00:13.07] Nauczyłem się szanować
[00:16.76] I kumać, co w głowach ma jeden z drugim ziomal
[00:19.59] Jak siada im na bani kawał syfu, który nie chce wyjść
[00:22.72] To któryś z braci już to wie i każe wyjść
[00:25.08] Co tam bracie?
[00:26.09] Dawno nie gadalimy, na pewno w takim stanie
[00:28.87] Pewnie nie sądziliśmy, że przyjdzie nam zbić grabę
[00:32.03] Kto to wie co się stanie jutro?
[00:34.13] Brnę taką furtką, że nie mówię trudno
[00:36.64] Po kolana gówno, znieczulony tanią wódą jak śmieć
[00:39.68] Wolałbym też nie pamiętać Mamy łez
[00:42.15] Może to puszczą w radio lub zginie w UKF
[00:44.70] Pieprzę to, naprawdę - mam co jeść
[00:46.38] Krok dalej, a nie wstecz jestem
[00:48.34] Moje DNA każe nieraz sięgać dna
[00:51.07] Ile razy bym uciekał gdzieś tam sam
[00:53.40] Dopóki bije bas, dopóki płynie blood
[00:56.37] Wydzieram się na siebie sam, dopóki muszę wstać
[00:59.48] Tyle zagubionych dusz, ślepych oczu
[01:02.11] Tyle pokus wokół to komu ma się do przodu chcieć?
[01:05.28] Jestem świrem, mierzę za wysoko ponoć
[01:07.50] Wolę być świrem niż ciotą i gapić się w szerokość
[01:11.56] Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
[01:14.34] I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
[01:17.45] Spluwaliśmy na świat na ławce
[01:19.58] A sami kreujemy go i wybieramy barwy
[01:22.77] Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
[01:25.64] I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
[01:28.78] Spluwaliśmy na świat na ławce
[01:30.88] A sami kreujemy go i wybieramy barwy
[01:34.28] Dużo kaszlu jak Dżuma
[01:37.03] Dużo szkła tu jak huta
[01:39.84] Nie ma opcji, że się nie uda
[01:41.89] Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
[01:45.46] Dużo kaszlu jak Dżuma
[01:48.33] Dużo szkła tu jak huta
[01:51.48] Nie ma opcji, że się nie uda
[01:53.02] Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
[01:54.96]
[00:05.59] I mówić ludziom, że ich kocham
[00:08.61] To już nigdy więcej puste słowa
[00:11.43] Ani przewózka na pokaz
[00:13.07] Nauczyłem się szanować
[00:16.76] I kumać, co w głowach ma jeden z drugim ziomal
[00:19.59] Jak siada im na bani kawał syfu, który nie chce wyjść
[00:22.72] To któryś z braci już to wie i każe wyjść
[00:25.08] Co tam bracie?
[00:26.09] Dawno nie gadalimy, na pewno w takim stanie
[00:28.87] Pewnie nie sądziliśmy, że przyjdzie nam zbić grabę
[00:32.03] Kto to wie co się stanie jutro?
[00:34.13] Brnę taką furtką, że nie mówię trudno
[00:36.64] Po kolana gówno, znieczulony tanią wódą jak śmieć
[00:39.68] Wolałbym też nie pamiętać Mamy łez
[00:42.15] Może to puszczą w radio lub zginie w UKF
[00:44.70] Pieprzę to, naprawdę - mam co jeść
[00:46.38] Krok dalej, a nie wstecz jestem
[00:48.34] Moje DNA każe nieraz sięgać dna
[00:51.07] Ile razy bym uciekał gdzieś tam sam
[00:53.40] Dopóki bije bas, dopóki płynie blood
[00:56.37] Wydzieram się na siebie sam, dopóki muszę wstać
[00:59.48] Tyle zagubionych dusz, ślepych oczu
[01:02.11] Tyle pokus wokół to komu ma się do przodu chcieć?
[01:05.28] Jestem świrem, mierzę za wysoko ponoć
[01:07.50] Wolę być świrem niż ciotą i gapić się w szerokość
[01:11.56] Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
[01:14.34] I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
[01:17.45] Spluwaliśmy na świat na ławce
[01:19.58] A sami kreujemy go i wybieramy barwy
[01:22.77] Widzę, że razem wierzymy trochę bardziej
[01:25.64] I nie szkodzą, a pomagają kontrasty
[01:28.78] Spluwaliśmy na świat na ławce
[01:30.88] A sami kreujemy go i wybieramy barwy
[01:34.28] Dużo kaszlu jak Dżuma
[01:37.03] Dużo szkła tu jak huta
[01:39.84] Nie ma opcji, że się nie uda
[01:41.89] Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
[01:45.46] Dużo kaszlu jak Dżuma
[01:48.33] Dużo szkła tu jak huta
[01:51.48] Nie ma opcji, że się nie uda
[01:53.02] Póki jak Wu-Tang, w ryzach trzymam ster
[01:54.96]