Pożegnanie z Afryką (list do przyjaciela)
🎵 1745 characters
⏱️ 5:37 duration
🆔 ID: 18196876
📜 Lyrics
Przyjacielu z Afryki, twój kąt
I mój kąt, to dwa koła we wozie
Bo nie taki znów czarny wasz ląd
Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
Tu posłowie się modlą o deszcz
Wdzięczny naród się się modli za posłów
Bo tu widzisz tak jakoś jest
Że "krzyż", to po polsku "kręgosłup"
I choć władza oszpeca jak trąd
To wszechpolska trwa u nas euforia
Kiedy wszystko odmienia się w krąg
A najszybciej się zmienia historia
Lecz ogólnie każdy jest zdrów
I nie brak nam wizji szalonych
Bo szamanów ci u nas, jak psów
Chociaż wiele nie było szczepionych
I po dżunglach plemienny trwa bój
Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
Gdy szarańczy otacza cię rój
A co drugi to kurwa, - misjonarz!
Więc rozstania znów rodzą się w nas
Z dzięcieliną (co pała) i gryką
Pewnie znowu nadejdzie ten czas
Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
Przyjacielu z Afryki, twój kąt
I mój kąt, to dwa koła we wozie
Bo nie taki znów czarny wasz ląd
Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
Kiedy znowu wypełznie się w świat
Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
Polski góral co jakoś mu nie żal
Lecz ogólnie każdy jest zdrów
I nie brak nam wizji szalonych
Bo szamanów ci u nas, jak psów
Chociaż wiele nie było szczepionych
I po dżunglach plemienny trwa bój
Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
Gdy szarańczy otacza cię rój
A co drugi to kurwa, - misjonarz!
Więc rozstania znów rodzą się w nas
Z dzięcieliną (co pała) i gryką
Pewnie znowu nadejdzie ten czas
Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
Kiedy znowu wypełznie się w świat
Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
Polski góral co jakoś mu nie żal
I mój kąt, to dwa koła we wozie
Bo nie taki znów czarny wasz ląd
Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
Tu posłowie się modlą o deszcz
Wdzięczny naród się się modli za posłów
Bo tu widzisz tak jakoś jest
Że "krzyż", to po polsku "kręgosłup"
I choć władza oszpeca jak trąd
To wszechpolska trwa u nas euforia
Kiedy wszystko odmienia się w krąg
A najszybciej się zmienia historia
Lecz ogólnie każdy jest zdrów
I nie brak nam wizji szalonych
Bo szamanów ci u nas, jak psów
Chociaż wiele nie było szczepionych
I po dżunglach plemienny trwa bój
Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
Gdy szarańczy otacza cię rój
A co drugi to kurwa, - misjonarz!
Więc rozstania znów rodzą się w nas
Z dzięcieliną (co pała) i gryką
Pewnie znowu nadejdzie ten czas
Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
Przyjacielu z Afryki, twój kąt
I mój kąt, to dwa koła we wozie
Bo nie taki znów czarny wasz ląd
Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
Kiedy znowu wypełznie się w świat
Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
Polski góral co jakoś mu nie żal
Lecz ogólnie każdy jest zdrów
I nie brak nam wizji szalonych
Bo szamanów ci u nas, jak psów
Chociaż wiele nie było szczepionych
I po dżunglach plemienny trwa bój
Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
Gdy szarańczy otacza cię rój
A co drugi to kurwa, - misjonarz!
Więc rozstania znów rodzą się w nas
Z dzięcieliną (co pała) i gryką
Pewnie znowu nadejdzie ten czas
Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
Kiedy znowu wypełznie się w świat
Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
Polski góral co jakoś mu nie żal
⏱️ Synced Lyrics
[00:42.09] Przyjacielu z Afryki, twój kąt
[00:43.38] I mój kąt, to dwa koła we wozie
[00:46.90] Bo nie taki znów czarny wasz ląd
[00:48.69] Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
[00:52.06] Tu posłowie się modlą o deszcz
[00:53.84] Wdzięczny naród się się modli za posłów
[00:57.19] Bo tu widzisz tak jakoś jest
[00:59.39] Że "krzyż", to po polsku "kręgosłup"
[01:02.13] I choć władza oszpeca jak trąd
[01:04.20] To wszechpolska trwa u nas euforia
[01:07.66] Kiedy wszystko odmienia się w krąg
[01:09.39] A najszybciej się zmienia historia
[01:12.27] Lecz ogólnie każdy jest zdrów
[01:14.39] I nie brak nam wizji szalonych
[01:17.64] Bo szamanów ci u nas, jak psów
[01:19.51] Chociaż wiele nie było szczepionych
[01:54.31] I po dżunglach plemienny trwa bój
[01:56.29] Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
[01:59.11] Gdy szarańczy otacza cię rój
[02:00.92] A co drugi to kurwa, - misjonarz!
[02:03.80] Więc rozstania znów rodzą się w nas
[02:05.73] Z dzięcieliną (co pała) i gryką
[02:09.65] Pewnie znowu nadejdzie ten czas
[02:11.30] Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
[02:14.43] Przyjacielu z Afryki, twój kąt
[02:16.13] I mój kąt, to dwa koła we wozie
[02:19.95] Bo nie taki znów czarny wasz ląd
[02:21.52] Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
[02:24.96] Kiedy znowu wypełznie się w świat
[02:26.90] Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
[02:30.29] Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
[02:31.75] Polski góral co jakoś mu nie żal
[02:35.15]
[04:08.68] Lecz ogólnie każdy jest zdrów
[04:10.09] I nie brak nam wizji szalonych
[04:13.45] Bo szamanów ci u nas, jak psów
[04:15.14] Chociaż wiele nie było szczepionych
[04:18.34] I po dżunglach plemienny trwa bój
[04:20.14] Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
[04:23.84] Gdy szarańczy otacza cię rój
[04:25.58] A co drugi to kurwa, - misjonarz!
[04:28.94] Więc rozstania znów rodzą się w nas
[04:30.61] Z dzięcieliną (co pała) i gryką
[04:34.17] Pewnie znowu nadejdzie ten czas
[04:35.92] Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
[04:39.22] Kiedy znowu wypełznie się w świat
[04:41.04] Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
[04:44.36] Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
[04:46.48] Polski góral co jakoś mu nie żal
[05:36.69]
[00:43.38] I mój kąt, to dwa koła we wozie
[00:46.90] Bo nie taki znów czarny wasz ląd
[00:48.69] Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
[00:52.06] Tu posłowie się modlą o deszcz
[00:53.84] Wdzięczny naród się się modli za posłów
[00:57.19] Bo tu widzisz tak jakoś jest
[00:59.39] Że "krzyż", to po polsku "kręgosłup"
[01:02.13] I choć władza oszpeca jak trąd
[01:04.20] To wszechpolska trwa u nas euforia
[01:07.66] Kiedy wszystko odmienia się w krąg
[01:09.39] A najszybciej się zmienia historia
[01:12.27] Lecz ogólnie każdy jest zdrów
[01:14.39] I nie brak nam wizji szalonych
[01:17.64] Bo szamanów ci u nas, jak psów
[01:19.51] Chociaż wiele nie było szczepionych
[01:54.31] I po dżunglach plemienny trwa bój
[01:56.29] Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
[01:59.11] Gdy szarańczy otacza cię rój
[02:00.92] A co drugi to kurwa, - misjonarz!
[02:03.80] Więc rozstania znów rodzą się w nas
[02:05.73] Z dzięcieliną (co pała) i gryką
[02:09.65] Pewnie znowu nadejdzie ten czas
[02:11.30] Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
[02:14.43] Przyjacielu z Afryki, twój kąt
[02:16.13] I mój kąt, to dwa koła we wozie
[02:19.95] Bo nie taki znów czarny wasz ląd
[02:21.52] Jak nasz polski, siermiężny czarnoziem
[02:24.96] Kiedy znowu wypełznie się w świat
[02:26.90] Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
[02:30.29] Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
[02:31.75] Polski góral co jakoś mu nie żal
[02:35.15]
[04:08.68] Lecz ogólnie każdy jest zdrów
[04:10.09] I nie brak nam wizji szalonych
[04:13.45] Bo szamanów ci u nas, jak psów
[04:15.14] Chociaż wiele nie było szczepionych
[04:18.34] I po dżunglach plemienny trwa bój
[04:20.14] Że w brzuch ryby się schować jak Jonasz
[04:23.84] Gdy szarańczy otacza cię rój
[04:25.58] A co drugi to kurwa, - misjonarz!
[04:28.94] Więc rozstania znów rodzą się w nas
[04:30.61] Z dzięcieliną (co pała) i gryką
[04:34.17] Pewnie znowu nadejdzie ten czas
[04:35.92] Gdy się przyjdzie pożegnać z Afryką
[04:39.22] Kiedy znowu wypełznie się w świat
[04:41.04] Z naszych Ełków, Włodaw, czy Zgierza
[04:44.36] Tutaj ściskam serdecznie, jak brat
[04:46.48] Polski góral co jakoś mu nie żal
[05:36.69]